Piątek, 27 lipca 2018 r.

Dominik Nowak: - Zabrakło trochę czasu i w końcówce trochę szczęścia

- Gratuluje przede wszystkim rywalowi zwycięstwa, bo mam to w zwyczaju. Spotkanie miało różne fazy. Na pewno źle w nie weszliśmy, bo daliśmy się zepchnąć do obrony, daliśmy narzucić Wiśle jej styl, a wiedzieliśmy, że lubi atakować i że jeśli nie będziemy w stanie tych ataków odrzucać, poprzez dobre kontry, czy przejęcie inicjatywy, no to musiało się to skończyć tak, jak się skończyło - mówił po meczu z Wisłą, trener Miedzi Legnica, Dominik Nowak.

- Wprawdzie gola straciliśmy po stałym fragmencie, ale przegrywaliśmy do przerwy w sposób jak najbardziej zasłużony. Mimo, że też mieliśmy, co trzeba podkreślić, dobrą sytuację Peteriego i można gdybać. Uważam, że w tym okresie była to najlepsza sytuacja bramkowa - dodał Nowak.

- Druga połówka to stały fragment, do którego źle się ustawiliśmy, szybki atak, kilka błędów w ustawieniu, w zachowaniu i tracimy bramkę na 0-2 i wydawało się, że jest po meczu. Cieszą mnie natomiast zmiany i dążenie do zmiany wyniku, a przede wszystkim ten moment, kiedy zespół zaczął przejmować kontrolę na boisku. Było to przy stanie 0-2, ale zaczęliśmy tworzyć sobie sytuacje, bramka Marquitosa z rzutu karnego, były też zalążki 2-3 sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej. Świetną miał Fabian Piasecki, nie mamy do niego pretensji. To była sytuacja, po której mogliśmy zakończyć to spotkanie happy-endem, ale tak się nie stało. Oczywiście jak po każdym meczu i tym dobrym i tym złym - trzeba te wszystkie fragmenty przeanalizować. My dziś nie powiem, że raczkujemy, bo mamy wielu doświadczonych piłkarzy, ale musimy ten wynik przyjąć z pokorą i dalej po przeanalizowaniu poprawić te elementy, które dzisiaj u nas zawiodły - mówił opiekun zespołu z Legnicy.

- Bardzo w tym meczu chcieliśmy, w pierwszej połowie te głowy nie nadążały za tym, żeby chcieć i gdzieś tam trochę byliśmy jako zespół w niektórych działaniach sparaliżowani. To nie był nasz zespół, to nie był nasz styl, to nie był nasz sposób, w którym chcemy to spotkanie rozegrać. W drugiej połowie brało się to już z nerwowości. Ważne, że dążyliśmy, że byliśmy w stanie zepchnąć przeciwnika do obrony, ale zabrakło trochę czasu i w końcówce trochę szczęścia - zakończył szkoleniowiec zespołu z Legnicy


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


4    Komentarze:

adaś
Mecz
Miedź w drugiej połowie de facto nie istniała, sami daliśmy jej karnego i szansę dla Piaseckiego mieli dzięki Kostalowi, ale Miedź to nie jest słaba drużyna.

15            0
~~~Ankwist
Wow
Z tym zepchnieciem do obrony to trochę pofantazjowal.

11            -1
MisioTexas
Trener Nowak
Moim zdaniem Miedź ma świetnego trenera, jednego z najlepszych pracujących obecnie w ekstraklasie. Ten Pan jeszcze poprowadzi coś dużego, zapamiętajcie te słowa.

5            0
~~~n
Mieliście szczęście bo Wisla trafiła w słupek
.

2            0