Piątek, 23 sierpnia 2019 r.

Lukas Klemenz: - Boli fakt, że straciliśmy trzy bramki

- Ciężko przygotować się na takiego zawodnika, jak Jesús Imaz, bo to nie jest nominalny napastnik, bo ostatnimi czasy gra czy to na dziesiątce lub na skrzydle. Dziś był killerem Wisły, strzelił trzy bramki i był motorem napędowym Jagiellonii. Po naszych błędach z kontrataków wykorzystał trzy swoje sytuacje - mówił po meczu w Białymstoku Lukas Klemenz.

- Na pewno boli fakt, że straciliśmy trzy bramki. Jagiellonia gra ofensywnie, my też staramy się tak grać, ale dziś graliśmy aż za bardzo ofensywnie i z tego pojawiły się błędy i straty, bo po takich trzech straciliśmy trzy bramki. Próbowaliśmy to ratować w formacji defensywnej, ale nie wszystko można uratować, a Michał nie wszystko wybroni. Musimy nad tym pracować - dodał Klemenz.

- W Jagiellonii byłem wcześniej tylko pół roku i mecze tutaj były w moim wykonaniu słabe, co tutaj dużo mówić. Różnica jest taka, że w Krakowie zaufano mi w stu procentach. Jest rywalizacja na treningach i na razie to ja ją wygrywam oraz Rafał, ale każdy naciska, a nikt się nie obraża. Marcin Wasilewski naciska, ale też nam podpowiada, koryguje i stara się pomagać, a nie odwrotnie. Często spotykamy się też na siłowni i tam o wszystkim rozmawiamy - zakończył wiślak.

Źródło: Canal+ Sport


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


2    Komentarze:

Szczypior
Ludzi poznaje się
po tym co robią dobrego w dłuższej perspektywie. A Ty kolego pracuj tak dalej bo masz talent na wysokiej klasy stopera. Mecz przegraliśmy grą drugiej linii. Szkoda trzeciej bramki, nie mylą się nic nie robiący.

27            -6
~~~Piejący Kogut lat 80
@Szczypior A wybicie Klemenza przy trzeciej bramce to
palce lizać!

7            -3