Niedziela, 10 listopada 2019 r.

Michał Buchalik: - Nie mamy nic na swoje usprawiedliwienie

- Po stracie bramki odpłynęliśmy i nie wiedzieliśmy co się dzieje. Do jej straty stwarzaliśmy sobie sytuacje i myślę, że gdybyśmy strzelili jako pierwsi bramkę, to ten mecz byśmy wygrali, ale jakby stare przysłowie się sprawdziło, że gdy nie strzelasz, to sam ją dostajesz. I tak właśnie było - mówił po kolejnej porażce zespołu Wisły Kraków, tym razem 0-1 z Arką Gdynia, bramkarz naszej drużyny, Michał Buchalik.

- Chłopaki grali bardzo ambitnie, walczyli. Było inaczej, niż w poprzednich meczach, bo było parę naprawdę dobrych sytuacji, ale mogę mówić, że próbowaliśmy coś robić, ale znów bramki nie strzeliliśmy, a sami ją dostaliśmy. Nie mamy nic na swoje usprawiedliwienie. Nie wiem co mamy zrobić, żeby było lepiej - dodał.

- W meczu z Rakowem oddaliśmy jeden strzał na bramkę, a tutaj te sytuacje były. Kreowaliśmy je, próbowaliśmy grać od tyłu piłką, ale możemy sobie o tym gadać, ale znów nic nie wykorzystaliśmy i nic z tego - powiedział Buchalik.

- Jesteśmy w fatalnej sytuacji i choć dwa sezony temu byliśmy w podobnej, to teraz jest jeszcze gorzej. Potrzebujemy punktów, jak tlenu i nie wiem czy dla nas dobre jest to, że jest przerwa na kadrę. Zobaczymy, czas pokaże, ale my w tym ciężkim okresie musimy przede wszystkim wyjść na trening i dalej robić swoje, bo jeśli tego nie zrobimy, to nic z tego nie będzie - zakończył wiślak.


 AG, Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


5    Komentarze:

~~~robin100
Ja wiem co zrobić...
żeby było lepiej. Wymienić was na prawdziwych piłkarzy, takich, którym się chce grać, zapieprzać, którzy mają ambicję i szacunek dla swoich kibiców, tj. wszystkie te cechy, których wam brakuje.

28            -7
~~~FanWisły
...
Bier swoich kolegów i won z Wisły. Pozoranci i nieudaczniki. Rzygać się chce jak się na was patrzy.

26            -10
~~~ZW
Ty...
To nawet piłki nie umiesz wykopać daleko,walisz po autach w panice.W pierwszej połowie grałeś chyba na czas.Do dośrodkowań nie umiesz wyjść,raz wyszłeś i pogubiony byłeś.Ucz się od Majeckiego z Legii bo ten chłopak przerasta cię o 3 klasy w każdym elemencie bramkarskiego rzemiosła!!!!!

10            -8
Kosiarz
odpłynęliśmy po bramce...
Jak zwykle nie dopłynęliście na mecz, bo już tradycyjnie zaczynacie od paniki pod swoją bramką, potem w środku 1 połowy było przyzwoicie, ale pod koniec połówki znów odpłynęliście do szatni a po przerwie już wyszły tylko koszulki...

5            -2
~~~erwin
Próbowaliśmy?????
W sporcie profesjonalnym nie ma czasu na próbowanie podczas zawodów. Podczas zawodów się realizuje, wykonuje założone zadania.

7            -1