Piątek, 6 grudnia 2019 r.

Damian Pawłowski: - W tych kluczowych momentach tracimy koncentrację

- Dwa razy prowadziliśmy i nie udało się utrzymać tego wyniku i to bardzo boli, bo przyjechaliśmy tutaj, żeby zdobyć trzy punkty. Do 75. minuty prowadziliśmy i znów tracimy bramkę, w tych kluczowych momentach tracimy koncentrację i te gole padają - mówił po spotkaniu z Górnikiem Zabrze pomocnik zespołu "Białej Gwiazdy", Damian Pawłowski.

- Weszli następni, którzy są gotowi do grania i wiadomo, że to jest strata, bo to są nasi liderzy, ale wchodzą następni, ze świeżymi siłami i dają 100%, bo cały zespół chce wygrać - powiedział o zejściu z murawy Pawła Brożka i Jakuba Błaszczykowskiego młody piłkarz Wisły. - Każdy kto wchodzi, daje maksa - dodał.

Źródło: Canal+ Sport


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


5    Komentarze:

TTT
Co dał RB9 ?
Co dał Carlos ? o Zdybowicza nie pytam - jesli to jest maks to powinni z wielkim hukiem wypier... z tego klubu.

28            -5
~~~FanWisły
...
No chłopie jeśli to jest dla Ciebie maks to ja się nie dziwię, że jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Szok. Zespół bez jaj o bez żadnego charakteru. A do tego z Pogonią znając życie bez Brożka jedynego zawodnika, który coś robi i stara się od lat, mimo kontuzji. Kuba to szklanka niestety.

11            -5
~~~SlavaWisl a22
Defensywa Wisly
Pozbieralismy zawodnikow niechcianych w innych klubach lub grajacych gdzies w rezerwach (3,4,5 liga) i efekty tego mamy.

17            -3
~~~pBs
Pawłowski - znowu na plus
Odchodząc od samej wypowiedzi, to akurat ten chłopak to chyba najlepiej prezentujący się z "nowych". Spójrzmy na niego, a na Silvę... No, jeszcze Chuca, gdy gra na swojej pozycji, to widać, że ma spore umiejętności. Tylko co z tego, skoro od 70 minuty po raz kolejny oddychamy rękawami, a reszta transferów to niewypały (szczególnie defensywa).

30            -3
~~~Onomatope jus
Oświadczenie
Ja, z lewej nickiem podpisany, zobowiązuję się do przekazania 500 zł (słownie: pięćset złotych) funduszowi transferowemu celem wydania tych środków na zakontraktowanie piłkarzy na następujące pozycje, kolejność odpowiednio: środkowy obrońca, lewy obrońca, bramkarz, napastnik. Oczekuję przy tym, że klub niezależnie od przekazanych przeze mnie środków zakontraktuje napastnika o wysokich umiejętnościach, zarówno technicznych jak i fizycznych oraz stopera, którzy gwarantują poziom sportowy wyższy niż w najlepszych klubach Ekstraklasy. Wpłata z mojej strony może ulec zwiększeniu o dalsze 100 złotych (słownie: sto złotych), jeśli klub zdecyduje się rozwiązać kontrakty z następującymi piłkarzami, co wygeneruje koszty: Rafał Janicki, Dawid Niepsuj. Dla ułatwienia procesu szukania zawodników, załączam listę napastników bez klubu, którzy mają co najmniej 20 występów w swoich kadrach narodowych: link » oraz środkowych obrońców, także bez klubu: link » Wpłaty deklarowanych kwot mogą nastąpić w momencie zakupu karnetu na rundę wiosenną, ewentualnie w formie cegiełki w terminie podanym przez Klub. Onomatopejus A teraz mniej oficjalnie: Zwyczajnie, wzywam do "ściepy". Tak, kolejny raz, trzeba kasy. Dużej. Inaczej koniec. Trzeba też wyjścia poza schemat i podjęcia radykalnych kroków w temacie wzmocnień: nie tam jacyś znajomi trenera, lepsi ligowcy, tylko Bony i Adebayor (na pół roku kontrakt). Wiem, na pewno mają poważne defekty piłkarskie lub pozasportowe. Ale są z innego świata. Nie z naszej ligi albo jakiś tam rozgrywek serbskich czy hiszpańskich, ale najlepszych lig. Inna mentalność, inne doświadczenia. W naszej lidze coś takiego zrobiła Legia z Ljuboją i Eduardo (ten drugi się nie sprawdził). Po prostu musimy. Wóz albo przewóz. Nie stać nas na gości, którzy są "trochę lepsi" od Brożka. Nie stać nas na zwyczajną konkurencję dla Janickiego i Klemenza. I nie stać nas na powielanie bzdurnych wzorców E-klasy, słuchania lokalnych ekspertów, dawanie szans "ludziom, którzy mają coś do udowodnienia". Za dużo dobra było ostatnio w Klubie, nie po to Kuba do nas przyszedł, żeby wielkie zło pociągnęło nas za sobą w otchłań i odtrąbiło sukces. Możliwe, że i tak się nie uda. Ale nie wolno się poddać. Ja rzeczywiście chcę przekazać te pieniądze. To może być dla wielu z nas frustrujące. Rozumiem tych, którzy nie zdecydują się na taki krok. Są priorytety: wiara, rodzina; są sprawy ważniejsze niż klub piłkarski. Ale z mojej strony mówię: koniec tego. Nie macie kasy, zarządzie? OK, dam ile uważam. Ale proszę, nie ściągajcie do nas gości bez historii. Zwłaszcza, gdy trzeba ją pisać.

12            -5