Wtorek, 7 stycznia 2020 r.

Artur Skowronek po pierwszym treningu w 2020 roku

Piłkarze krakowskiej Wisły są już po pierwszych zajęciach w 2020, które już na starcie okazały się bardzo poważną pracą, o której po treningu opowiadał trener zespołu "Białej Gwiazdy", Artur Skowronek. - Skupiliśmy się już na tych pierwszych zajęciach na tym, żeby budować pojemność tlenową, która ma przeradzać się w moc tlenową i później w kolejne schody wytrzymałości, ale nie skupiamy się tylko na tym, bo mamy bardzo mało czasu. Piłkarze byli świadomi tych pierwszych zajęć, jak mają wyglądać i jak ma wyglądać pierwszy tydzień - przyznał szkoleniowiec.

- Nie mamy czasu na to, żeby jakieś ewentualne zaległości nadrabiać. Musimy zrobić swoją zaplanowaną pracę w pierwszym tygodniu i kolejne rzeczy zaplanowane w drugim, trzecim i czwartym, bo piąty to już mikrocykl startowy przed Jagiellonią i dlatego tak to dzisiaj wyglądało - dodał Skowronek.

Trener miał dziś do dyspozycji 24 piłkarzy, wśród których zabrakło jednak kilku ważnych graczy. W tym trenującego z pełnym obciążeniem Pawła Brożka, a także trzech obcokrajowców - Vullneta Bashy, Jeana Carlosa Silvy oraz Vukana Savićevicia.

- Wszyscy byli w pełnej dyspozycji, poza Pawłem Brożkiem, który potrzebuje jeszcze trochę czasu i indywidualnego treningu, żeby wejść na dobre obciążenia i żeby był zdrowy - powiedział szkoleniowiec, który jednocześnie zdradził absencję pozostałej trójki. - Chodzi o transfer lotniczy u Vukana i Carlosa, bo on wraca z Brazylii. Od jutra mają być już z nami. Z kolei Vulnet ma fajną życiową sprawę, bo rodzi mu się na dniach dzieciak, więc dla mnie i dla niego jest to ważna sprawa. Chcę żeby przyjechał z czystą głową do pracy i tak będzie myślę maksymalnie do piątku - mówił.

Z nowych twarzy w zajęciach uczestniczył z kolei reprezentant Kazachstanu, Gieorgij Żukow.

- Wiemy jaki to jest piłkarz na wideo, a dziś poznajemy go jako człowieka - powiedział o swoim nowym zawodniku Skowronek. - Widać jego wysoką świadomość, co chce tutaj indywidualnie zyskać. Ma bardzo wysoko postawioną wewnętrzną motywację i to bardzo dobrze, bo dzięki temu rośnie poziom zespołu. Wszystko przed nim, tak jak przed każdym piłkarzem, bo objętościowo z minutami planuję każdemu dać szansę w sparingach i każdy ma ją taką samą - dodał.

Skowronek opowiedział jeszcze o obciążeniach treningowych, które sztab planuje wprowadzać w zajęciach.

- Robimy wszystko, żeby planowany kryzys formy przyszedł w odpowiednim momencie, a więc w połowie naszych przygotowań, bo będziemy łamać bariery w przygotowaniu fizycznym. Sto procent naszej formy ma trafić na piąty tydzień przygotowań. Tak to robimy z intensywnością i taki jest plan, który jest w dużych ryzach, więc też dużo będzie indywidualności, dużo badań kontrolnych, żeby ta indywidualizacja była duża i żeby forma przyszła na odpowiedni moment - mówił.

Oczywiście nie mogło też zabraknąć pytania o planowane i zapowiadane transfery.

- Trzymamy się celów transferowych, które mają dać nam jakość. Potrzebujemy piłkarzy, którzy podniosą szybciej poziom zespołu i dlatego to trochę trwa. Chcemy podstawowych piłkarzy z innych zespołów, więc nie obawiam się o ich poziom przygotowania fizycznego, bo oni pracują w bardzo dobrych miejscach. Myślę, że uda się i mam nadzieję, że do końca tygodnia uda się sfinalizować jeden transfer. Nie oczekiwałbym szybciej sfinalizowania kolejnych transferów, do momentu wylotu do Turcji - przyznał Skowronek, a pytany o nazwisko Sławomira Peszki, które w związku z możliwym odejściem tego pomocnika z Lechii Gdańsk zaczęło być łączone z Wisłą, stwierdził: - Nie wiem jak to aktualnie wygląda, ale jest taki temat - zdradził trener, po czym dodał, że w bieżącym tygodniu dojść może do zakontraktowania napastnika. - Jeśli chodzi o stopera, to także mamy kandydata. Wszystko zweryfikuje bieżąca sytuacja, a gdyby to było takie proste, to już byliby z nami, ale są to podstawowi piłkarze innych zespołów, mają kontrakty i to pokazuje obraz naszego myślenia o transferach, bo nie mamy czasu na uzupełnianie składu. Chcemy chłopakom pomóc, żeby wyjść szybciej na ten wysoki poziom. Rozmawiamy, bo trzeba dogadać się z klubami, z piłkarzami, a to trochę trwa. Wszystko idzie w dobrą stronę - mówił ponadto Skowronek, po czym dodał, że zawodnicy, z którymi Wisła rozmawia, to nie tylko obcokrajowcy.

Skowronek zdementował z kolei możliwość ewentualnego powrotu do Wisły Rafała Wolskiego, który znalazł się w podobnej sytuacji, co Peszko. - To bardzo dobry piłkarz, ale takiego tematu nie ma, bo mamy bardzo dobrych środków pomocników, a mamy inne priorytety - powiedział.

Skowronek nie zgodził się z kolei z sugestią, że w Turcji wiślacy zmierzą się ze słabymi sparingpartnerami.

- Nasi przeciwnicy to są bardzo dobre zespoły - uważa trener. - Może nie znam dokładnie obrazu mocy Macedończyków, ale jest tam jakość techniczna i jest to inny sparingpartner, a na tym nam zależało, bo wtedy objętość minutowa będzie taka, że maksymalnie niektórzy piłkarze zagrają po 60 minut. A potem, gdy będzie już można grać po 70-90 minut, to będzie już mecz z Tbilisi, przed Jagiellonią. To są bardzo dobrzy jakościowo sparingpartnerzy, bo mają bardzo dobrych piłkarzy. Zagramy z wicemistrzem i mistrzem Gruzji, więc to nie są przypadkowi rywale - powiedział.

Skowronek został też zapytany o nowości, które wiślaków spotkały dziś w Myślenicach, bo do dyspozycji sztabu i zespołu jest dron oraz specjalna kriokomora.

- Chcę podziękować ludziom, którzy nas wspierają, bo to są detale, z którymi nie wszyscy w Ekstraklasie mogą pracować. I mam nadzieję, że to jest coś co wytworzy przewagę. Dzięki ludziom i dobrym sercom możemy to robić. A jak to udało nam się zdobyć? Może będzie jakiś oficjalny komunikat klubu, ale są ludzie, którzy chcą nam pomóc - przyznał szkoleniowiec, który zdradził też, że zespół dokładnie wiedział, że zacznie już od początku ostrą pracę wytrzymałościową.

- Przekazałem koncepcję przygotowania fizycznego, które dla mnie jest kluczowe w tym, żebyśmy wszyscy dobrze czuli się już w tunelu wchodząc na mecz z Jagiellonią. Najważniejsza jest współpraca między ludźmi i zaufanie. Myślę, że zobaczyli takie obrazki, taką koncepcję i "zasuwają". Wszyscy wiedzą o co gramy i jest olbrzymia ochota do pracy. Widać świeżość, widać że są po urlopach, widać świadomość, co bardzo napędza mnie optymistycznie na te kolejne tygodnie pracy. Mamy małe cele zadaniowe, wiadomo jaki jest cel wynikowy. Skupiamy się na pierwszych czterech meczach, z których trzy mamy u siebie i chcemy zrobić tam bardzo dobrą bazę do celu wynikowego - powiedział Skowronek.

Na zakończenie szkoleniowiec został jeszcze zapytany o to do kiedy chciałby zamknąć kadrę zespołu na rundę wiosenną.

- Daliśmy sobie deadline, że nowi piłkarze polecą z nami do Turcji. To jest dla nas - jeśli chodzi o czas - sprawa determinująca. Dużych opcji jakościowych nie ma, ale nazwisk jest już z zapytaniami kilkadziesiąt. Nie wszystko udało się na tym poziomie tak jakbyśmy chcieli, ale ważne jest to, że z "top trzy" wyselekcjonowanych ludzi nadal rozmawiamy i mam nadzieję, że oni z nami będą - zakończył trener.


 Redakcja
Foto: Krzysztof Porębski

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


11    Komentarze:

~~~Prawdziwa Wisła☆
4 nowych dobrych
potrzebnych na juz ! a trener prawi ze dołącza prawdopodobnie dopiero na obozie w belek .. 20 stycznia a liga 7 lutego gra.. czy to nie wszystko zapozno? walczymy o byt KLUBU !!!!

17            -52
~~~paulo
Najważniejsze
Najważniejsze jest właściwe przygotowanie piłkarzy pod względem fizycznym.

59            -6
~~~maik
w czym problem
Przeciez to nie są zawodnicy ktorzy siedza na kanapie z piwem w ręku i czekaja na oferte, tylko jak wspomniał trener są w treningu więc zaległości nie beda mieć. Więc w czym problem jeśli przyjda dopiero przed wyjazdem na obóz, tam dopiero się zacznie zgrywanie drużyny. Gorzej by było jakby czekali na okazje i nowi zawodnicy przyjdą już w trakcie rozgrywek, wtedy można bedzie się martwić.

39            -5
~~~mad orc
Przygotowanie fizyczne
Ja mam nadzieję, że będzie o niebo lepsze niż w rundzie jesiennej, bo niestety mocno to szwankowało. Mielibyśmy dużo więcej pkt-ów, nawet przy tej kadrze, gdyby była siła i szybkość. Jeśli to zostanie poprawione + 2-3 wzmocnienia, to sądzę, że utrzymamy się z palcem. A i może w Krakowie odzyskamy panowanie, czego sobie i wam wszystkim życzę w tym nowy 2019 roku. :)

34            -6
~~~Jarek
Zza bramki
Ten napastnik to Chorwat Tomislav Lis 4.04.94 wzrost 1,81 cm wychowanek Hajduka Split , w sezonie 15/16 w Kortrijk 17 meczy 2 gole , potem Cercle Brugge 22 mecze 7 goli, Szachtior Soligorsk 22 mecze 6 goli a ostatnio Zalgiris Wilno 31 meczy 27 goli , grał też w pucharach dwa całe mecze przeciwko Honved Budapeszt.

11            -7
Kosmaty
@~~~PrawdziwaWisła☆
Owszem, nikt nie jest szczęśliwy, że piłkarze nie są już w Krakowie, ponieważ znacznie lepiej byłoby gdyby cały okres przygotowawczy odbyli z drużyną, przy starcie ligi mieli już aklimatyzację za sobą (no przynajmniej poznali miasto, drużynę, sztab i pogodę w jakiej przyjdzie im grać na początku roku) i tak dalej... ale zwrócę Ci uwagę na 2 rzeczy: 1. Chcemy zawodników o określonej jakości, jednocześnie mamy ograniczone zasoby finansowe i trudną sytuację w tabeli. Zwyczajnie nie jesteśmy w stanie dać im oferty w pełni ich satysfakcjonującej. Musimy więc czekać, bo oni czekają. Pod koniec stycznia zamyka się zdecydowana większość okienek transferowych, jeśli do tego czasu nie pojawi się przed nimi oferta zdecydowanie lepsza, to zaczną się liczyć takie rzeczy jak determinacja klubu do sprowadzenia danego piłkarza, gwarancja gry itp. Zaczną więc wybierać spośród ofert początkowo mniej atrakcyjnych (takich jakie może zaoferować Wisła). Żeby sprowadzić piłkarza o odpowiedniej jakości do klubu trzeba albo dużej gotówki (Wisła tego nie ma), albo dużo cierpliwości (i tym musimy się wykazać). 2. Trener stwierdził, że piłkarze, z którymi rozmawiamy, są podstawowymi zawodnikami swoich klubów. Oznacza to, że to zawodnicy z mniej medialnych i słabszych lig... ale to nie ma znaczenia. Tacy zawodnicy - nawet jeśli przegapią część okresu przygotowawczego - szybko nadrobią zaległości fizyczne. Z drugiej strony Skowronek w grze drużyny korzysta z dość prostych środków. Nie wymaga gry z wieloma podaniami i akcji w stylu Barcelony Guardioli. Zatem ci piłkarze powinni też dość szybko zrozumieć grę Wisły i się przystosować. To wciąż zajmie trochę czasu, ale nie będzie to bardzo długo.

19            -5
kongo
Do Jarek
Tomislav Kis a nie Lis. Staty ma dobre ale litewska liga cieniutka tam nawet bilinski byl dobry. Nam bybsie przydal ciut wyzszy taki jak ten Wegier bo ten ma raptem 181.znowu nie bedzie mial kto z glowy strzelic.

16            0
GrzegorzS
Trzeba sie więc po prostu uzbroić w cierpliwość
i spokojnie czekać na efekty pracy sztabu trenerskiego, zawodników i w tym momencie działaczy. Na ten moment mamy w składzie całkiem ciekawego reprezentanta Kazachstanu. Czekamy na potwierdzenie przypuszczeń lub informacji "Jarka" w sprawie napastnika. Jeśli jeszcze uda się sprowadzić Peszkę oraz zasilić naszą obronę (co ważne w perstpektywie tej rundy i zakończenia kariery przez Wasyla) o jednego ze stoperów Lechii (jest to o tyle prawdopodobne że lechia finansow jest w sytuacji Wisły z poprzedniego sezonu i ma 2/3 miesiecne opóźniena w płacach plus zaległości z tytułu premii i postawili na opcję porozumień z zawodnikami, by po prostu zwolnili obciążenia budżetowe i zgodzili się porozkłądac zaległości na raty spłaceane przez kilka lat), to już było by bardzo dobrz. Do talii przydał by się jeszcze defensywny pomocnik taka typowa szóstka. Jeśli takie transfery dojda do skutku to ze strony Zarządu było by to bardzo duże wsparcie dla trenera i zespołu w perspektywie nie tylko walki o utrzymanie ale wręcz zdudowanie silnego zespołu zdolnego dobrze zagrać w kolejnym sezonie. Najważniejsze jest jednak by zapowiadana intensywność przygotowań do rundy nie obdiła się na zdrowiu zawodników. Ważne by pozwoliła kilku graczom na powrót do formy motorycznej jaka mieli dwie trzy rundy do tylu. Bez dobrego biegania (Saviciević, Silva, Boguski, Sadlok, Basha, Błaszczykowski i spółka) nie mają swojej jakości, a młodzi piłkarze (Grabowski, Wojtkowski, Pawłowski, Buksa) nie sa w stanie pokazać swojego potencjału. Zimą i latem poprzedniego roku coś nie wypaliło to zas znalazło odzwierciedlenie w urazach graczy, bo zawodnik słabo przygotowany biegowo i wytrzymałościowo piłakrz, w każdym meczu gra na granicy urazu. Zimowe ładowanie akumulatorów musi być na odpowiednim poziomie tak by starczyło na cały sezon. Jak pokazuje ostatni rok baterii musi wystarczyć na cały rok bo latem trudno coś skorygować. Liga będzie bardzo intensywna. w 14 tygodni trzeba będzie rozegrać 17 meczy i by się utrzymać na spokojnie wygrać 10 z nich. To duże obciażenie. Trzeba mu sprostać.

18            -16
szczebelek
Wygląda to dobrze z opisu trenera.
Na początek muszę przeprosić Bashe, Savicevicia i Silve, bo myślałem, że znowu opuszczą przygotowania, ale jeśli to prawda, że są zdrowi, to naprawdę nie potrzebujemy nikogo w środku pola nawet ten ostatni ma jakość jeśli ma siłę biegać na początku tragicznie nie wyglądał, ale potem to był zjazd fizyczny. Wolski byłby opcją gdyby Chuca lub Savicević odeszli. Na plus to myślenie i analiza braków w składzie, praktycznie ściągamy stopera, skrzydłowego i napastnika do obozu w Turcji, a potem pewnie jakąś okazję spróbujemy złapać jeśli byłyby gdzieś jeszcze potrzebne uzupełnienia.

20            -6
Mario
treningi na 110%
max. skupienie i zaangażowanie. Liczę także na wzmocnienia to konieczne!

11            -1
kongo
podobno interesujemy
sie niejakim Tupta napastnikiem chociaz to okreslenie to naduzycieNie dosć ze po kontuzji to jeszcze nie strzela.Ktos taki ma nam dac jakosc w ataku i utrzymanie? Ludzie nam potrzeba goscia ccos tam strzela a nie przypadkowych zawodników.Pogoń sie na nim juz wyznała.K...to wyglada na sabotaż.Tyle gadania że są wyselekcjonowani zawodnicy a my chcemy sciagnac goscia który ostatnio nie grał.To ja sie pytam gdzie go obserwowali?Masakra

11            -10