Sobota, 9 maja 2009 r.

Jak zagra Wisła? Jak zagra Legia?

Do meczu sezonu, w którym Wisła zmierzy się z Legią można już odliczać godziny. Kibice obydwu drużyn mogą ostro spierać się o to, która z ekip jest lepsza oraz o to która "bardziej zasługuje" na wygraną i zdobycie mistrzostwa kraju. Wszystko to pójdzie jednak w zapomnienie w niedzielę o godzinie 17:00, gdy na murawę stadionu przy Reymonta wybiegną obydwie jedenastki.
Jak zagra w tym meczu Wisła? A jak Legia? Mamy na to swoją teorię.
Wystarczy popatrzeć na tabelę, a w niej Wisła przegrywa z Legią przed meczem o dwa oczka. W walce o mistrzostwo goście będą więc już solidnie zadowoleni z remisu, bo ten nadal zostawi wszelkie atuty w ich rękach. To, że Legia potrafi się bronić także tajemnicą nie jest. Zespół ze stolicy stracił najmniej bramek, ze wszystkich drużyn Ekstraklasy, więc naszym zdaniem zagra głęboko cofnięty, czekając na swoją szansę w kontrze. Nie raz Legia tak właśnie grała w Krakowie. Wisła zaatakować musi, bo aby mierzyć w mistrzostwo - potrzebuje wygrać!

Zanosi się więc na prawdziwe "piłkarskie szachy" i choć to mecz na szczycie obawiamy się, że widowisko mogą legioniści... zepsuć. Dlatego też podczas wczorajszej konferencji prasowej zapytaliśmy trenera Macieja Skorżę o to, czy nie boi się, że Legia - podobnie jak Anglicy w niedawnym meczu LM Chelsea z Barceloną - zamuruje swoją bramkę i grając "antyfutbol" będzie oczekiwać na końcowy gwizdek i podział punktów.

- Zaryzykuję takie stwierdzenie, że Legia straciła najmniej bramek w lidze, bo gra bardzo ofensywnie - odpowiedział nam Maciej Skorża. - Poza II połową z Lechem Poznań w Warszawie ja nie przypominam sobie takiego meczu, gdzie Legia byłaby zepchnięta do jakiejś strasznej defensywy. Z reguły to Legia prowadzi grę, to Legia jest stroną dominującą. Legia się nie broni. Tutaj w Krakowie oczywiście może być taki fragment, że to my zepchniemy Legię do defensywy i będzie grała na własnej połowie. Ale za moment sytuacja może się odwrócić i to Legia będzie nas naciskała. Jest bowiem drużyną grającą ofensywnie. Nie sądzę, żeby trener Urban dał zalecenie przed meczem: "Panowie gramy na remis, bronimy się". Jest zbyt dobrym trenerem, by nie wiedzieć czym to się może skończyć. Spodziewam się więc otwartej gry ze strony Legii. To, że oni mogą pozwolić sobie na remis to tylko spowoduje, że zagrają tak jakby nie mieli za dużo do stracenia i będą chcieli zdobyć trzy punkty. Wiadomo co oznaczałoby dla Legii wygranie tego meczu. Nie zakładam, żeby tutaj Legia murowała się jakoś szczególnie - przyznał Skorża, któremu pozwoliliśmy sobie jednak od razu przypomnieć mecz, w którym Legia się broniła. Było to jesienne spotkanie przy Łazienkowskiej warszawiaków z... krakowską Wisłą.

Maciej Skorża uśmiechnął się, po czym powiedział: - Tak, faktycznie. Tam w Warszawie przegraliśmy 1-2, choć mieliśmy mnóstwo sytuacji, w tym kilka "stuprocentowych". Bardzo żałowaliśmy, że tam przegraliśmy. Z przebiegu gry i z sytuacji, które stworzyliśmy, to nie powinno się nam to przytrafić. Taka jest jednak piłka i nie ocenia się stylu. Tutaj przypomniała mi się historia - jak żona przywitała mnie w domu po powrocie z Gliwic. Powiedziała, że gdybyśmy startowali w łyżwiarstwie figurowym, to pewnie mielibyśmy większe szanse. Niestety w piłce za styl not się nie przyznaje, ale za to co wpadnie do bramki - śmiał się trener Wisły.

- Kluczem w niedzielę, jeśli chodzi o grę mojej drużyny, będzie skuteczność. Jestem przekonany, że stworzymy sobie sytuacje pod bramką Legii i mam nadzieję, że Ján Mucha nie będzie miał takiego dnia - jak wtedy w Warszawie. Chcemy dostarczyć dużo radości naszym kibicom - zakończył Skorża.

A jak Twoim zdaniem Legia zagra w Krakowie?



 Redakcja


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


8    Komentarze:

*
Legia zagra tak jak jej Wisła pozwoli
A mam nadzieję, że nie pozwoli na wiele.

1            -1
mad
1982 - bardzo polecam ten artykuł;)
link »

1            -1
kibic
oby ofensywnie
Mam nadzieję ze nasz trener wreszcie po ostatnim meczu zaufa Jirsakowi i niw wystawi dwóch defensywnych pomocników.Moim zdaniem w meczu z Piastem odkad Diaz przeszedł na lewą obronę grał bardzo dobrze często włączał sie do akcji ofensywnych.Może by tak spróbować takie ustawienie a Brożka na lewą pomoc Zieńczuk ława.W środku Sobol i Jirsak.Ale jak znam życie znowu będzie dwóch defensywnych(ciągle mam w pamieci mecz z Totenhamem który musieliśmy wygrać a nasz trener wystawił trzech defensywnych pomocników i jednego napastnika) Obym sie mylił.

1            -1
rocco
no nie ma chuj...a
jak oni sie u siebie bronili ??? to u nas ich rozniesiemy !!!!!!! ja mysle ze powinno starczyc z 3:0 dwie Brozek i jedna Bogus JAZDA JAZDA JAZDA BIALA GWIAZDA !!!!!

2            -1
GrzegorzS
No cóz jutro bedzie ciężki mecz, ale mam nadzieję,
że zagramy z taką mobilizacją jak w drugiej połowie z Cracovią i z taka też skutecznością w ataku. Chcemy zdobyć tytuł musimy zagrać dobry mecz.

2            -1
luk
pytanie
Gdzie najbliżej stadionu Wisełki jest jakaś fajna knajpa gdzie można obejrzeć mecz?

2            -1
krzysiek
obawy
boje sie 2 rzeczy-postawy sedziego malka,ktora wiadomo,ze sprzyja legii,oraz nieskutecznosci brozka przez ktora stracilismy juz multum punktow w tym sezonie(pawel jest naszym najlepszym strzelcem ale chyba nktw lidze nie potrafi spartolic tylu sytuacji)bo to ,ze zagramy dobry mecz jestem pewien!!!

1            -1
krzysiek
do kibic
och chlopie,kibicem to na pewno jestes ale o taktyce to niewiele wiesz,pomysl,ze legia ma w srodku rogera,iwana,jarzebowskiego gize,i co?wystawisz tam jirsaka ktory nie ma pojecia o grze w destrukcji???musi zagrac diaz ktory swoja agresywna gra musi sprawic aby odechcialo im sie grac,o iwanskiego i gize sie nie boje bo to cienkie bolki,gorzej z rogerem i jarzebowskim...

2            -1