Niedziela, 10 maja 2009 r.

Maciej Skorża po piłkarskim spektaklu wiosny

- Wygraliśmy niezwykle istotny mecz - dla nas i dla układu całej tabeli. Ile nas to kosztowało sił, nerwów i zdrowia wszyscy widzieliśmy. Oceniając przebieg gry - cel zrealizowaliśmy w połowie, bo trzy punkty zdobyliśmy, ale chcieliśmy zagrać bardziej efektownie - i to nam się nie udało- mówił po meczu Wisły z Legią trener Maciej Skorża.

- Trochę się przeliczyłem, bo myślałem, że Legię uda nam się zepchnąć do większej defensywy i że uda nam się więcej sytuacji stworzyć, stąd moja decyzja, aby rozpocząć mecz wysokim i agresywnym pressingiem, który kosztował nas wiele sił. Legia pokazała jednak bardzo dobrą organizację w grze defensywnej. Myślałem, że drużyna, która rzadko się broni będzie miała z tym problemy. Legia pokazała, że w tym elemencie świetnie sobie z nami radziła. Byliśmy w I połowie stroną przeważającą, stworzyliśmy sobie 1-2 jeszcze sytuację, poza bramką Marcelo, ale nie były one stuprocentowe. Legia miała kłopoty w konstruowaniu akcji pod naszą bramką, bo graliśmy agresywnie.
W II połowie zaczęły się problemy. Zwłaszcza zdrowotne. To jest zwycięstwo okupione najprawdopodobnie trzema bardzo poważnymi kontuzjami. Najgorzej wygląda sytuacja z Rafałem Boguskim. Byłem zmuszony dokonać zmian czołowych zawodników. Cieszę się, że Ci, którzy wchodzili, udźwignęli ciężar tego spotkania - choć ciężko już było mówić o dobrym stylu w naszym wykonaniu. Bo to Legia w II połowie miała więcej klarownych sytuacji i to do nas to szczęście się uśmiechnęło. Potrafiliśmy swoim doświadczeniem i zaangażowaniem to bardzo dla nas cenne zwycięstwo dowieźć. Z tego bardzo się cieszę. Cieszę się z postawy całej drużyny, gratuluję bardzo mocno swoim zawodnikom i być może będzie to taki zwrot w tym sezonie. To szczęście w tym sezonie nie chciało nam dopisywać, no może poza meczem w Wodzisławiu. Myślę, że dziś Janek Urban i drużyna Legii czuje to samo, co my czuliśmy jesienią wracając z Warszawy - dodał trener Wisły.

- To była zła decyzja, że w II połowie cofnęliśmy się, ale po kontuzjach drużyna została przemeblowana. Trochę czasu nam zajęło, aby znów wszystko zaczęło funkcjonować. Kontuzje przychodziły w trudnych momentach, ale wszystko potoczyło się po naszej myśli. Czekam z niepokojem na diagnozy lekarskie, co do kontuzji. Gdybyśmy stracili tych trzech zawodników, w kontekście trzech meczów jakie przed nami, to byłoby to spore osłabienie - obawia się trener.

Skorża chwalił pokonaną w Krakowie Legię. - Proszę zwrócić uwagę, jakich piłkarzy ma Legia - mówił. - Potrzebują 2-3 sekundy, bo spod własnego pola karnego dograć do Chinyamy. 20 minut przed końcem nie byliśmy już tak dobrze zorganizowani, ale wynikało to z układu gry.

- O mistrzostwo trzeba będzie się bić w każdym kolejnym meczu - dodał Skorża, który nie chciał oceniać "procentowych" szans Wisły na obronę tytułu.

- Na pewno w tej sytuacji, kiedy straciliśmy tyle sił i ludzi, żeby pokonać Legię - nie pojedziemy do Łodzi, żeby tam przegrać i stracić szansę na mistrzostwo. Naszym celem jest wygrać w każdym meczu, a nasze morale wzrosło, po pokonaniu dotychczasowego lidera. Nie wyobrażam sobie innego scenariusza, jak zwycięstwo w Łodzi, ale jaka jest liga - każdy wie. ŁKS też potrzebuje jeszcze punktów. Byłem na meczu ŁKS-u z Górnikiem i powiem, że czeka nas tam ciężki mecz - zakończył Skorża.


 Redakcja


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


1    Komentarze:

!@#$
:)
Nie dość, że grała Wisełka o lidera to jeszcze dodatkowo można sobie podnieść adrenalinę kuponem w bet-at-home, i patrzeć jak pieniążki biegają po boisku :)

1            -1