Niedziela, 10 maja 2009 r.

Piotr Ćwielong: - Wszystko jest w naszych rękach

- Nie wiem czemu w końcówce tak graliśmy, może w podświadomości chcieliśmy do końca już dowieźć ten wynik. Wiedzieliśmy, że jeśli wygramy to sprawa tutułu będzie w naszych rękach. Jeśli wygramy trzy mecze to nikt już go nam nie wydrze. Wszystko jest w naszych rękach - mówił po meczu z Legią Piotr Ćwielong.

- Chcemy zdobyć w tych trzech meczach 9 punktów i wtedy będziemy się cieszyć – dodał wiślak.

- Mam nadzieję, że kontuzje nie okażą się poważne i wszyscy zagrają z ŁKS-em – mówił „Pepe”, który wierzy, że Rafał Boguski, Radosław Sobolewski i Marcelo, którzy doznali dziś urazów, wykurują się do niedzieli, kiedy to Wisła zagra w Łodzi.

- Ten sezon jest dla nas ciężki, bo w każdym meczu musimy wydzierać to zwycięstwo. Na wyjazdach też nie idzie nam dobrze, ale musimy o tym zapomnieć i po tym meczu każdy wie o co gra – dodał Ćwielong.

- Na tyle długo gram w piłkę, że wiem, że jak się wchodzi w takim momencie to trzeba trzymać piłkę jak najdłużej z przodu. Jest to ważne w takim momencie. Wygrywaliśmy 1-0, więc czas upływał powoli. Jeśli w końcowym rozrachunku będziemy się cieszyć, to nikt nie będzie pamiętał ile wygraliśmy. Dla nas najważniejsze jest, aby wygrać mecz – zakończył Piotr.


 Redakcja


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »

Nikt nie komentował jeszcze tej informacji. Może Ty to zrobisz?