Środa, 23 kwietnia 2014 r.

Wisła przygotowuje się do meczu z Lechem

Piłkarze krakowskiej Wisły intensywnie przygotowują się do meczu z Lechem Poznań, który zagramy już w najbliższy piątek, o godzinie 20:30. Co ważne - przerwę w rozgrywkach udało się wykorzystać na zaleczenie kilku kontuzji.

Jak informuje oficjalna strona naszego klubu - wisla.krakow.pl - normalnie z zespołem trenują ostatni "nieobecni", tj. bracia Brożkowie, a także Rafał Boguski, Marko Jovanović i Michał Czekaj. Zwłaszcza obecność tego ostatniego jest ważna, bo wiadomo, że w Poznaniu nie zagrają pauzujący za kartki Gordan Bunoza i Dariusz Dudka, a także trenujący, ale tylko indywidualnie Arkadiusz Głowacki i Michał Nalepa.

Warto także dodać, że na środowych zajęciach zabrakło natomiast Łukasza Garguły i Michała Chrapka, którzy przechodzili zabiegi w gabinecie masażystów.

Źródło: wisla.krakow.pl


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


9    Komentarze:

GrzegorzS
Wiadomo, że po tak długich przerwach w graniu
Czekaj i Jovanovic beda miec braki, ale możliwe, tez że na adrenalinie na głodzie na tyen jeden pierwszy mecz po dłuższych nieobecnościach będa zmobilizowani na 200%. Inna sprawa, czy Smuda zaryzykuje i postawi od razu na obu tych piłkarzy, gdy Uryga pokazał że można liczyć na jego dobra grę na srodku obrony. Fajnie, że uraz Nalepy nie okazał się w konsekwencji tak groźny jak się na to zanosiło. Możliwe, że w ostatniej fazie Smuda będzie dysponował praktycznie całą kadrą. To powinno poprawić znacznie szanse drużyny w poszczególnych meczach. Inna sprawa w jakiejh formie będa zawodnicy wracający do zespołu, czy ci reanimowani po meczach kończących faze zasadniczą.

1            -2
~~~Znawca futbolu
Mecz z Lechem
Trzeba zacisnąć zęby i starać się mecz wygrać lub przynajmniej nie przegrać. Jak zagrają z zębem to każdy wynik prawdziwy kibic przyjmie ze zrozumieniem. Nie lubię wrajerskich bramek i leniwych zagrań do bramkarza. Grania na stojąco i czekania nie wiadomo na co. Bramka z Podbeskidziemw pierwszych sekundach meczu to nie przypadek. Większość meczów Wisła zaczyna jakby przyjechała na piknik z okazji Dnia Dziecka. Frajerzy, frajerzy, lenie, lenie i jeszcze raz lenie. Jak patrzę na to ostatnie granie to mi się słabo robi. Jak nie pasuje piłkarzykom granie, to można jeszcze sprzedawać pietruszkę lub wykonywać pracę za 1680 zł miesięcznie brutto. Bunoza szuka nowych wyzwań.Bardzo dobrze bo dla Wisły jest za słaby. Długo trzyma piłkę, a potem podaje w popłochu nie wiadomo komu. Krzyż na drogę. Dotyczy to jeszcze innych, ale na razie powstrzymam się od komentarza. Niech dograją do końca, a potem ich rozliczymy.W góre serca. Wisła for ever. Nie dajmy się pyrom !!!

2            -2
~~~the real tomas
JJJBG!
nie oszukujmy się będzie cholernie ciężko...

2            -1
GrzegorzS
A kto powiedział,ze ma byc lekko
i łatwo. ja mam taką nadzieję, że cięzko to w piątek będzie Lechowi i to bardzo ciezko przełknąc gorycz porażki. A czy tak będzie to zobaczymy. Powiedzmy sobie szczerze o ostatnim paśmie naszych meczy i meczy Lecha to mało kto na Wisłę stawia i wiekszość obawia się klęski w Poznaniu. Ale to sport i wiara i nadzieja umieraja ostatnie. Wisła nie jest tak słaba jak jej ostatnie wyniki, ale na ten moment do pucharów to się nasz zespół nie nadaje. Trzeba wzmocnień.

2            -1
~~~lechiagda ńsk
wiskrats
Doping musi wrócić na salony . Sami ocencie jak wygląda teraz sytuacja u nas. Twierdza R22 każdemu kojarzy sie z mega dopingiem , super sprawami i atmosferą , niestety ostatnie czasy pokazały jak czuje się przeciwnik u nas , przytaczając przykład kibiców ? piknikow z bielska. Jestem pewny że każdemu piłkarzowi brakuje tego wszystkiego , pokazania się , otrzymania braw za dobre interwencje czy zagranie. Hasło BEZ KIBOLI NIE MA GOLI jest niestety w naszym przypadku prawdziwe. Czekam na minusy . Pozdrawiam

2            -2
stary wiślak
Jest tylko kolego pewna kwestia!
Jeśli mają być "gole i kibole" na stadionie,to oni sami muszą dokonać wyboru,czy walka z Bednarzem jest ważniejsza od dopingu dla swej drużyny,czy jednak to drugie jest ważniejsze? Na dziś uznano,że w imię "świętej" wojny z Jacusiem,należy bojkotować mecze. Dokąd to prowadzi? Nikt mi na to pytanie nie odpowiedział i to zarówno piknik,jak i skwk-owiec. Zatem co? Bojkot,dokąd?

1            -3
oldkibic
@stary wiślak
Nic nie rozumiesz, to nie jest walka z Bednarzem, tylko z polityką klubu, którego emanacją jest pan J.B., szkoda że jesteś tu odporny na wiedzę podstawową.. Ten najemnik nie potrafi nic zbudować, ale za to ma swoich wielbicieli, choć na szczęście jest ich z każdym tygodniem coraz mniej.. Nawet w ramach ograniczeń narzuconych przez Cupiała można było wiele razy postępować inaczej, dużo lepiej dla klubu, może kiedyś to zrozumiesz, może..

2            -1
stary wiślak
Haha! Nie z Bednarzem tylko jego poliityką? Haha!
Nie ma polityki Bednarza! Żaden prezes w tym konflikcie,mając poparcie Szefa inaczej by się nie zachował! Każde ustępstwo w tym konflikcie byłoby jego klęską,bo o to tylko chodzi jego wrogom. Zawsze jest tak,że można coś robić lepiej,tylko,że ci,którzy krzyczą mu wyp....j,sami nic dobrego nie proponują.

2            0
oldkibic
@stary wiślak - wieczny adwokat Bednarza.
Twoja obrona J.B. jest coraz bardziej żenująca. Bednarz ma swoje pole manewru, gdyby nie miał żadnego, to na jego etacie byłby vacat, wiec przestań pisać bzdury, o tym że każdą, nawet najdrobniejszą decyzję podejmuje Cupiał. To Bednarz wymyślił np. Ferederiksena i jemu podobnych, tak jak odpowiada teraz jako prezes za szereg decyzji, np. nieumiejętność sprzedawania piłkarzy, podobnie jak nieumiejętne rozwiązywanie problemu kibicowskiego.. teza że wszyscy Niemcy są niewinni bo wykonywali rozkazy A.H. jest tylko w Twojej głowie, dobrze ze tylko w Twojej.

2            -1