Sobota, 4 października 2014 r.

Fatalna druga połowa. Wawelskie Smoki gorsze od AGH

W spotkaniu 1. kolejki koszykarskiej II ligi - zespół krakowskiej Wisły przegrał derbowe spotkanie z drużyną AZS AGH Alstom 70-83. Wszystko to za sprawą bardzo słabo rozegraniu drugiej połowy, bo po pierwszej to nasz zespół prowadził dwoma punktami.

Przed ligową inauguracją można było być cichym optymistą. Wiślacy wygrali bowiem dwukrotnie z ekipą AGH w sparingowych potyczkach w trakcie okresu przygotowawczego, a i początek tego meczu był dla nas obiecujący. Bardzo dobrze punktował Jakub Krawczyk i choć ekipa gospodarzy na każdy jego punkt odpowiadała, to mieliśmy trochę radosnej koszykówki. Zabawa w "ja trafię, ja odpowiem" zakończyła się wprawdzie skuteczniejszą grą zespołu AGH, który zaczął trafiać z dystansu, ale pierwsza kwarta i tak zakończyła się niemalże remisowo.

W kolejnej skuteczniejszą grą wykazywała się jednak Wisła i można było śmiało powiedzieć, że ekipa Łukasza Kasperca gra ciekawą koszykówkę, która chwilami naprawdę może się podobać. Nic więc dziwnego, że do przerwy "Wawelskie Smoki" prowadziły 43-41.

Nie wiadomo co stało się z wiślakami w przerwie, ale na drugą połowę wyszła jakby inna drużyna. Pudłująca spod kosza, grająca "na siłę", niedokładnie i nie mająca przede wszystkim pomysłu na zatrzymanie Tomasz Zycha, który dziurawił nasz kosz czy to z półdystansu, czy wejściami pod niego. Dość powiedzieć, ale ten "wyga" przesądził w III kwarcie o tym, że to gospodarze wygrali to spotkanie. Wypracowana bowiem kilkunastopunktowa przewaga AGH pozwoliła im bowiem grać spokojnie - nawet wtedy gdy w związku ze sporą liczbą fauli - na ławkę siadał Damian Kalinowski, a siła podkoszowa naszego rywala mocno spadała. Wiślacy nie potrafili jednak tego wykorzystać. Grali nerwowo, niedokładnie. Do tego rzucali z nieprzygotowanych pozycji, a gdy już takie mieli - to i tak drżały im ręce. Gdy zaś w jednej z akcji - zmarnowali ją, mimo że wychodzili w szybkim ataku w trójkę na jednego przeciwnika, wiadomo już było, że losów tego meczu nie uda się już odwrócić.

Ostatecznie dzięki większemu doświadczeniu i skuteczności Zycha, a także dzięki punktom byłych wiślaków - Tomasza Orlickiego i Kamila Kameckiego - to ekipa AGH cieszy się ze zwycięstwa na inaugurację. Przed naszymi zaś zawodnikami chyba więcej pracy, niż mogło im się wydawać. Oczywiście jeśli marzą o czymś więcej, niż tylko o ciężkiej walce o utrzymanie w II lidze.

Aktualna tabela grupy B II ligi:

1. AZS AGH Alstom Kraków 1 2 83 - 70 1.186
2. Stalma AZS UMCS Lublin 1 2 75 - 65 1.154
3. Sokół Ostrów Mazowiecka 1 2 84 - 74 1.135
4. MCS Daniel Gimbaskets 2 Przemyśl 1 2 81 - 73 1.110
5. MKS Skierniewice 1 2 82 - 78 1.051
6. KS Piaseczno 1 1 78 - 82 0.951
7. KS Księżak Łowicz 1 1 73 - 81 0.901
8. ŁKS SMS MG13 Łódź 1 1 74 - 84 0.881
9. Polonia Warszawa 1 1 65 - 75 0.867
10. TS WISŁA KRAKÓW 1 1 70 - 83 0.843


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »

Nikt nie komentował jeszcze tej informacji. Może Ty to zrobisz?