Niedziela, 5 października 2014 r.

Zza bramki. Po meczu Wisła - Jagiellonia

Spotkanie z Jagiellonią śmiało można wrzucić do tego worka, który najchętniej zawiązalibyśmy, schowali, a potem pilnowali, żeby ktoś go nie znalazł i nie rozwiązał - żeby wypuścić. Bo nawet jeśli nasi piłkarze starali się coś w tym spotkaniu zdziałać, to jednak zrobili za mało i zbyt niezdecydowanie, aby z "Jagą" choćby zremisować. Nic więc chyba dziwnego, że przegraliśmy.

Stałe fragmenty... stałe

Drugi mecz z rzędu decydującą można powiedzieć o naszych losach bramkę tracimy po rzucie rożnym. Ale trudno się temu dziwić, jeśli wiślacy bawią się przy nich w "stójkowych". Wystarczy zresztą włączać sobie powtórkę z bramki Michała Pazdana, by zobaczyć, że żaden (!) z wiślaków nie wyskoczył do góry. Nic więc dziwnego, że pochodzącemu z Krakowa obrońcy "Jagi" wystarczyło tylko delikatnie podskoczyć. Maciej Jankowski ładnie za to rozłożył ręce. My też rozkładamy, ale z bezradności do tego, jak nasi piłkarze bronią!

Słupki, słupki i jeszcze raz słupki

Oczywiście bylibyśmy dziś w innych nastrojach, gdyby nie pech wiślaków. Bo Ci solidnie upatrzyli sobie trafianie w słupki. Nie będziemy tego wyliczać, ale rzekomo to piłkarze Franciszka Smudy najczęściej trafiają w nie w całej lidze. W piątek "udało" im się to dwukrotnie... i obyśmy limit pecha już wykorzystali! Oby! A może warto przypomnieć, że podobnie w słupki trafialiśmy też w Bydgoszczy, choć tam skończyło się zupełnie inaczej.

A co z autami?

Przy okazji kolejnych meczów - jeśli nic się nie zmieni - zauważcie jak nasi piłkarze wykonują... wyrzuty z autów. Każda taka sytuacja to solidna frustracja dla naszych bocznych obrońców, bo Ci zwyczajnie nie mają... komu zagrać. Wszyscy stoją i czekają co się wydarzy i najczęściej kończy się to stratą, a ta z kolei narzuca konieczność biegania za piłką. Zamiast więc ruszyć i wyjść do podania, wolimy biegać za rywalami, więc bezsensownie tracimy siły... Do wyraźnej poprawy!

Sędzia gwizdał tak, jak wiślacy grali

Sporo osób miało pretensje do sędziego o to, że nie podyktował rzutu karnego, po zagraniu ręką przez wspomnianego wyżej Pazdana. Wielu przypisuje to rzekomemu spiskowi, na co powiedzieć można tylko - dajcie spokój. Sędziowie w naszej lidze są zwyczajnie słabi, a Jakubik należy do czołówki "słabiaków". Świadczą o tym choćby sytuacje z Mateuszem Piątkowskim, który powinien wylecieć z boiska! W pierwszej połowie napastnik Jagiellonii brzydko zaatakował Michała Buchalika, za co powinien otrzymać żółtą kartkę. Bezdyskusyjnie. Jakubik nie napomniał jednak Piątkowskiego, więc ten w końcówce spotkania brzydko sfaulował Emmanuela Sarkiego, za co sędzia rzut wolny podyktował, ale dodatkowej kary indywidualnej piłkarzowi z Białegostoku nie dał. A chwilę potem Piątkowski strzelił na 0-2. A co do sędziego, to śmiało można powiedzieć, że dostosował się poziomem do... wiślaków. Po prostu.

Jak przepracują przerwę?

Przed naszymi piłkarzami dwutygodniowa przerwa. Jak ją wykorzystają? Oby jak najlepiej, bo trzy kolejne ligowe porażki sprawiły, że przesunęliśmy się mocno w stronę środka tabeli. Zresztą jedenasty w tabeli Górnik Łęczna ma już tylko trzy punkty mniej od nas! My zaś pojedziemy teraz do Górnika, tyle że tego z Zabrza. A tam będą mocno podbudowani - nie tylko wygraną w śląskich derbach, ale i liderowaniem w tabeli... Trzeba będzie więc tam mocno "zasuwać", by nie powiedzieć tego zdecydowanie bardziej po... żołniersku.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


7    Komentarze:

woytek1974
kto trenerem?
Ciekawe jaki trener poprowadzi przygotowania wiślaków do meczu w Zabrzu?

11            -39
Jazz
Co tu dużo mówić...
Jest podobnie jak przed rokiem, szczyt formy w sierpniu, załamanie we wrześniu. Potem zaś mieliśmy więcej szczęścia w zeszłym roku co nawet piłkarze w wywiadach podkreślali, a to piłka dziwnie wpadała do bramki po strzale Garguły, a to Miśkiewicz wyrabiał 200%. Teraz gra jest podobna, ale szczęście nas opuściło i mamy seryjne słupki i błędy sędziowskie na naszą niekorzyść.

16            -3
~~~ja-n
Dwa tygodnie ostatniej szansy dla Smudy
Jesli wczesniej nie abdykuje. Upór w złej sprawie to główna cecha naszego trenera. A powtórka z ostatniego okresu to już pewne miejsce w dolnej części tabeli. Win Smudy nie sposób zliczyć. Wbrew temu co powtarza od meczu z legią nie wyciąga żadnych wniosków. Nie potrafi obiektywnie ocenic naszych zawodników i zachęcić do rywalizacji o miejsce w drużynie. Marzę żeby przyszedł Fornalik.

9            -33
~~~Paweł
Zza bramki
Przestańcie pisać o zmianie trenera , ma kontrakt , nie odejdzie , chyba , że sam zrezygnuje, Fornalik w Ruchu od dziś , reszta zwyczajnie się nie nadaje , Kocian jest wolny ale pewnie szybko znajdzie nowy klub

13            -3
~~~Bohu
Bendarz
Poprostu odszedł bednarz i skończyły sie wyniki :P

26            -19
stary wiślak
Co do trenerów to popatrzmy na Kocjana.
Gość zrobił w Ruchu z niczego,europejskie puchary,a dziś dostaje kopa w dupę. Smuda przyciągnął do klubu paru dobrych zawodników za darmo(Stilic,Sadlok,Jankowski),a dziś stoi przed widmem kopa w tyłek. Ja uważam,że trenerzy powinni raczej pracować do końca kontraktu i wtedy być rozliczani. Chyba,że sami jednostronnie rezygnują.

24            -7
~~~Obiektywn y
Obiektywnie rzecz ujmując
To najważniejsze jest, że wrócili kibice na C. Jest doping który mocno pomaga drużynie. Mnie na stadionie najbardziej fascynuje jak C śpiewa "tak się bawią ludzie kiedy Wisła przegrywa". Słowa tej piosenki najlepiej wszystko oddają.

20            -21