Środa, 27 stycznia 2016 r.

Osłabiona Wisła Can-Pack przegrywa w Bourges

Koszykarki Wisły Can-Pack nie były w stanie przeciwstawić się ekipie Bourges Basket w spotkaniu 12. kolejki koszykarskiej Euroligi. W rywalizacji z francuską drużyną "Biała Gwiazda" wystąpić musiała nie tylko bez wciąż kontuzjowanej Cristiny Ouviñy, ale także bez Devereaux Peters. To przyniosło nam ostatecznie porażkę 45-63.

Mimo wyraźnego osłabienia kadrowego - wiślaczki nieźle rozpoczęły mecz z aktualnym wiceliderem ligi francuskiej. Nasza drużyna po trafieniach Laury Nicholls oraz Yvonne Turner prowadziła 6-2, ale choć gospodynie zdobyły od tego momentu aż osiem oczek z rzędu (6-10), to pierwsza kwarta po "trójce" Turner zakończyła się remisem 14-14. Jakby tego było mało początek drugiej ćwiartki to koncert w wykonaniu Wisły. Agnieszka Szott-Hejmej, a także kolejną "trójką" Turner oraz Małgorzata Misiuk dają nam łącznie dziesięciopunktową serię, co sprawia, że od stanu 11-14 robi się 21-14 dla nas. Niestety był to jedyny taki moment w tym spotkaniu, w którym nasze zawodniczki naprawdę napędziły rywalkom strachu. Wprawdzie po przełamaniu złej passy Francuzek przez Hélénę Ciak (21-16) - znów trafiła Turner (23-16), to po kolejnych dwóch minutach było już tylko 23-22. "Trójka" naszej jedynej Amerykanki w tym spotkaniu pozwoliła nam wprawdzie jeszcze utrzymać przewagę (26-22), ale ekipa z Bourges szybko wyrównała, a końcówka należała już do gospodyń, więc po pierwszej połowie było 29-33.

Taki wynik oczywiście nie przekreślał naszych szans w tym meczu, ale początek III kwarty już niestety tak. Pierwsze w niej punkty zdobyliśmy bowiem dopiero w jej piątej minucie, gdy na tablicy Bourges miało już na swoim koncie 43 oczka. Niestety cała trzecia ćwiartka była w naszym wykonaniu bardzo słaba i poza "plus dwa" od Justyny Żurowskiej-Cegielskiej - nie zakończyliśmy jej z dwupunktowym dorobkiem tylko dzięki "trójce" Misiuk na pożegnanie całej kwarty. Po niej było więc już 34-51, a to oznaczało niestety, że jest "po meczu".

Wiślaczek nie było bowiem już stać na taki zryw, jaki miał miejsce w spotkaniu obydwu zespołów w Krakowie, kiedy to różnica po trzydziestu minuatch była dokładnie taka sama, bo 17-punktowa (41-58), a wszystko zakończyło się i tak naszą wygraną! Tutaj wiślaczki zdobyły wprawdzie jako pierwsze cztery punkty, ale ze stanu 38-51 zrobiło się 38-59 i w samej końcówce udało nam się już tylko nieznacznie zmniejszyć rozmiary tej porażki.

Mimo przegranej wiślaczki mogą być już niemal pewne co najmniej szóstego miejsca w grupie, co daje awans do gry w rozgrywkach FIBA EuroCup. Po porażkach w 12. kolejce Castors Braine oraz Spar Citylift - zespoły te mają już tylko matematyczne szanse, aby nas dogonić. Wszystko rozstrzygnie się jednak zapewne dopiero za tydzień.

Aktualna tabela grupy B Euroligi Kobiet:

1. UMMC Jekaterynburg 12 22 888 - 754 1.178
2. Nadieżda Orenburg 12 21 793 - 720 1.101
3. ZVVZ USK Praga 12 20 833 - 703 1.185
4. AGÜ Spor 12 17 788 - 797 0.989
5. Tango Bourges Basket 12 17 719 - 731 0.984
6. WISŁA CAN-PACK KRAKÓW 12 17 702 - 828 0.848
7. Mithra Castors Braine L'Alleud 12 15 735 - 828 0.888
8. Spar Citylift Girona 12 15 704 - 801 0.879


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


5    Komentarze:

GrzegorzS
Został jeden mecz co się musi stać
by po nim awansować????

3            -8
~~~Jarek
Szanse Wisły
Awans jest realny , trzeba wygrać dwa mecze z Orenburgiem u siebie i w Kayseri a Bourges musi ponieść z kimś porażkę . Turczynki praktycznie nie mają szans bo jadą do Jekaterynburga a mają gorsze bezpośrednie pojedynki z Francuzkami

7            -1
GrzegorzS
Jarku
patrzmy optymistycznie, ale zachowajmy realizm oceny. Pisanie, że trzeba wygrać to stawianie od wielką presją. Kontuzje dopadły nas w najgorszym momencie, o awans będzie więcej niz ciężko. Mecz z Nadieżdą będzie tu kluczowy, a na porażkę Francuzek to bym tak bardzo nie liczył, jeśli my z nimi nie wygraliśmy we własnej hali to tak po prawdzie naprawde wiele by się musiało wydarzyć. Raczej powoli żegnamy się z rozgywkami pucharowymi w tym sezonie. Powoli trzeba się skupić na lidze i ja znowu po prostu wygrać.

4            -6
~~~jazz
@GrzegorzS
Po pierwsze zostały dwa mecze, a nie jeden. Po drugie z Francuzkami Wisła u siebie wygrała, a nie przegrała jak w Twoim równoległym chyba świecie! Jesteś niestety ignorantem. I to nie tylko polonistycznym, czy matematycznym. Wychodzi na to, że także i o zgrozo - wiślackim! A co do awansu, to 5-6 miejsce daje grę w EuroCup i tam się właśnie znajdziemy.

7            -1
GrzegorzS
Drogi jazz w moim równoległym świecie
został jeden kluczowy mecz by zając wysze miejsce niz szóste. Bo jak go przegramy z Nadieżdą to ten drugi będzie o utrwalenie 6 pozycji w tabeli. Dlaczego bo porównując liczbę punktów, którymi Wisła ograła zespół z Francji u siebie (o ile pamientam było 66-64) i liczbę punktów, którymi poległa to przy równej liczbie punktów Francuski, będą wyżej. Co więcej Spor też u siebie pokonaliśmy 66-65, czyli jednym punktem i ..... Ale dobra pogódzmy się na stwierdzeniu, że może i na ten moment musi starczyć awans z miejsca szóstego, oby wogóle był ten awans.

1            -4