Sobota, 28 maja 2016 r.

Maciej Musiał: - Ci chłopcy muszą sobie radzić

- Musimy czekać na końcowe rozstrzygnięcia, ale najważniejszy krok zrobiliśmy. Remis nic by nam nie dawał. Wiedziałem, że ten mecz będzie tak wyglądał. Raz, że graliśmy piąte spotkanie w przeciągu dwóch tygodni i ciężko było fizycznie temu podołać. A do tego ciążyła na nas presja. Wyszliśmy z dużego dołka i wydawało się, że wszystko jest już w porządku, ale porażka w środę z Podhalem trochę nam sprawę skomplikowała. Dziś wracamy do gry i wierzę, że nam się uda - powiedział po wygranej 1-0 z Popradem Muszyna trener rezerw Wisły, Maciej Musiał.

Docenić trzeba na pewno fakt, że w ostatnich meczach graliście mocno odmłodzonym składem, co dotyczy głównie formacji defensywnej.

Maciej Musiał (trener Wisły II): - Tak, nasza obrona - z wyjątkiem Jakuba Janura - jest z Centralnej Ligi Juniorów, czyli są to sami juniorzy, ale akurat obrona - poza końcówką, kiedy chłopcy się trochę pogubili - grała dziś przyzwoicie. Ja natomiast więcej oczekuję od tych zawodników, którzy tutaj są od nawet dwóch sezonów. A nie wyglądało to do końca najlepiej.

To już bez wątpienia dla tej młodzieży solidne przetarcie przed kolejnym sezonem.

- Tak, bo oni mają umowy i chcemy, aby większość z nich została i będą grali w tej lidze w przyszłym roku. Z trenerem Dariuszem Wdowczykiem zdecydowaliśmy, że przez tydzień Jakub Bartosz, Krystian Kujawa i Piotr Żemło jeszcze nam pomogą, a później będą mieć urlopy przed nowym sezonem, bo ta trójka jest przymierzana do gry w Ekstraklasie. I tutaj te priorytety są inne. Jeśli mamy się za rok utrzymać i mamy grać tym składem, to Ci chłopcy muszą sobie radzić.

Dziś jednym z bohaterów był na pewno nasz bramkarz, Mateusz Zając, który niedawno przedłużył kontrakt z Wisłą.

- Tak, Mateusz zostaje w Wiśle, ale czy będzie trzecim bramkarzem, czy może zostanie wypożyczony - tego nie wiem. Jego forma w tym półroczu bardzo wzrosła i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni.

Jak duże zmiany kadrowe czekają nasze rezerwy latem?

- Mniej więcej wiemy już kto zostaje - między innym Oskar Wąsikowski i Jakub Mordec. Nie wiemy natomiast czy zostanie Grzegorz Marszalik, bo złożono mu propozycję, ale ma się nad nią zastanowić. Pierwotnie odmówił, ale jeszcze się zastanawia. Jest jeszcze kilka znaków zapytania, ale nie chcę o nich na razie mówić, bo jeszcze nie rozmawiałem ze wszystkimi chłopakami.

Ostatecznie wiadomo już, że Wisła II zapewniła sobie dziś utrzymanie w reformowanej III lidze.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


2    Komentarze:

~~~mc
Brawo trenerze
Gratulacje! To utrzymanie wcale nie było takie pewne!

10            -2
~~~bartek111 1
Brawo za utrzymanie
Ale czas przestać ich głaskać. Albo się nadają do zawodowej gry w piłkę, mają potencjał albo trzeba podziękować. Ci zawodnicy mają realnie walczyć o pierwszy skład ewentualnie o rolę jokera.

6            -1