Poniedziałek, 23 października 2017 r.

Podsumowanie 13. kolejki LOTTO Ekstraklasy

Aż 34 bramki padły w 13. kolejkce ligowej bieżącego sezonu. Najwięcej w meczach Górnika z Koroną oraz Lechii z Lechem, bo po sześć, choć mało kto był po tych meczach zadowolony, zakończyły się one bowiem remisami 3-3. Najwięcej powodów do satysfakcji mają kibice w Gdyni oraz w Płocku, bo tamtejsze drużyny wygrały z odpowiednio Jagiellonią i Śląskiem po 4-1! Ze schematu strzelania bramek wyłamali się niestety piłkarze "Białej Gwiazdy", którzy jako jedyni w tej kolejce nie zdobyli żadnej i przegrali 0-1 z Legią.

Piątek, 20 października:

Zagłębie Lubin 2-2 Piast Gliwice
1-0 Jakub Świerczok (7.)
1-1 Michal Papadopulos (21.)
2-1 Filip Jagiełło (53.)
2-2 Joel Valencia (90.)
Zdecydowanym faworytem tego spotkania byli gospodarze i wszystko bardzo długo układało się po ich myśli. Ostatnie słowo należało jednak do przebojowego Valencii, który w doliczonym czasie gry wyrównał stan rywalizacji. I niespodzianka stała się faktem.

Górnik Zabrze 3-3 Korona Kielce
1-0 Damian Kądzior (6.)
2-0 Igor Angulo (25.)
2-1 Szymon Matuszek (41. sam.)
3-1 Damian Kądzior (45.)
3-2 Goran Cvijanovič (73.)
3-3 Jacek Kiełb (84.)
Niezwykłe tempo akcji zaprezentowała w pierwszej połowie ekipa z Zabrza, a to zaowocowało aż trzema bramkami. Korona odpowiedziała tylko jedną i w drugiej połowie miała przed sobą arcytrudne zadanie. Okazało się jednak, że ambicji kielczanom nie zabrakło. Walczyli do końca i ostatecznie wyrównali, wywożąc z Zabrza cenny punkt. W ekipie gospodarzy pluć w brodę może sobie zwłaszcza Igor Angulo, który przy stanie 3-2 miał wyborną sytuację aby postawić "kropkę nad i", ale ją fatalnie zmarnował. Stąd też zabrzanie dopisują do swojego dorobku tylko jeden punkt.

Sobota, 21 października:

Sandecja Nowy Sącz 1-1 Cracovia
0-1 Michał Helik (9.)
1-1 Filip Piszczek (86.)
Bardzo blisko były "Pasy" drugiego zwycięstwa z rzędu, tym bardziej, że już od 9. minuty zespół Michała Probierza prowadził, a ostatni kwadrans grał z przewagą jednego zawodnika - po czerwonej kartce dla Grzegorza Barana. A mimo tego to spotkanie "przyjaźni" zakończył się takim też remisem. Dobre broniący Michał Gliwa akcję Sandecji rozpoczął, Filip Piszczek ją zakończył i marzenie o kolejnej wygranej "Pasy" muszą odłożyć na zupełnie inny czas.

Pogoń Szczecin 2-3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
0-1 Łukasz Piątek (3.)
1-1 Adam Frączczak (31. k.)
2-1 Adam Frączczak (47.)
2-2 Vitālijs Maksimenko (82.)
2-3 Dávid Guba (89.)
Niesamowitą huśtawkę nastrojów przeżyli kibice obydwu drużyn. Zaczęło się świetnie dla gości, którzy wykorzystali złe odbicie piłki przez Łukasza Załuskę, dzięki czemu wyszli na prowadzenie. Oczywiście mocno podrażniło to szczecinian i zwłaszcza w ostatnim kwadransie pierwszej połowy zrobił się z tego mecz Pogoń vs. Ján Mucha. Ten skapitulował jednak tylko raz, a i to z rzutu karnego i do przerwy mieliśmy remis. Na początku drugiej połowy bramkarzowi niecieczan błąd się już przydarzył i Szczecin cieszył się z prowadzenia. Wszystko wydawało się być więc dla ekipy Macieja Skorży "pod kontrolą" - tyle tylko, że końcówka zawodów była piorunująca w wykonaniu "Słoni". Ci najpierw po zamieszaniu podbramkowym, a następnie po świetnym uderzeniu Dávida Guby zdobyli łącznie dwa gole i choć "piłkę meczową" miał jeszcze Lasza Dwali, to ostatecznie komplet punktów pojechał do Niecieczy! Niespodzianka? Poniekąd tak, ale też szczecinianie wciąż są na równi pochyłej i właśnie dojechali na niej do dna ligowej stawki.

Lechia Gdańsk 3-3 Lech Poznań
1-0 Błażej Augustyn (13.)
1-1 Maciej Gajos (37.)
2-1 Marco Paixão (45. k.)
2-2 Christian Gytkjær (70.)
2-3 Maciej Makuszewski (72.)
3-3 Emir Dilaver (76. sam.)
Niezwykle zVARiowany był to mecz. Obydwa zespoły dały sobie bowiem "po razie", ale choć Lech musiał dokonać aż dwie wymuszone zmiany, spowodowane kontuzjami, na przerwę z prowadzeniem schodziła Lechia. Po sędziowskiej weryfikacji video, poprawiła bowiem swój wynik z rzutu karnego. To nie był jednak koniec emocji. Faul Michała Nalepy kończy się kolejną weryfikacją w wykonaniu sędziego Tomasza Musiała i czerwoną kartką dla obrońcy Lechii. A to dodało poznaniakom skrzydeł i sami wyszli na prowadzenie, wykorzystując m.in. fatalny błąd Dušana Kuciaka. Ale i to, to nie był koniec, bo z czerwoną kartką wyleciał Mihai Răduţ, a błąd zaliczył Matúš Putnocký i Lechia zdołała wyrównać. Sześć bramek, dwie czerwone kartki, gol samobójczy... działo się wiele!

Niedziela, 22 października:

Arka Gdynia 4-1 Jagiellonia Białystok
1-0 Michał Marcjanik (13.)
2-0 Rafał Siemaszko (21.)
2-1 Taras Romanczuk v34.)
3-1 Marcin Warcholak (61.)
4-1 Piotr Wlazło (77. sam.)
Już samą wygraną gdynian rozpatrywać można w kategorii niespodzianki, ale jej rozmiary to już zupełnie inna sprawa. Gdynianie po prostu "przejechali się" po białostoczanach i w naszej niezwykle wyrównanej lidze mają zaledwie cztery punkty mniej od liderującego trio.

WISŁA KRAKÓW 0-1 Legia Warszawa
0-1 Jarosław Niezgoda (21.)
Choć wiślacy za swoją postawę w tym meczu nie zasłużyli na porażkę, musieli zejść z boiska pokonani. To co bowiem wykorzystał Jarosław Niezgoda, zmarnował w samej końcówce Carlitos - i można to oczywiście "zwalić" na pecha, ale też przyznać trzeba, że wiślakom brakowało też zdecydowanie zbyt często zwykłej precyzji. Warszawiacy z kolei zagrali "po swojemu". Zdobyli bramkę, zaryglowali swoją, a że i sędziowskie "szczęście" było z nimi, więc wrócili do domu z kompletem punktów.

Poniedziałek, 23 października:

Wisła Płock 4-1 Śląsk Wrocław
1-0 Nico Varela (14. k.)
2-0 Kamil Biliński (22.)
3-0 Giorgi Merebaszwili (34.)
3-1 Jakub Kosecki (63.)
4-1 Kamil Biliński (76.)
Bardzo szybko zapadła się jakakolwiek koncepcja gry zespołu z Wrocławia, bo po faulu na Nico Varela z boiska wyleciał Igors Tarasovs i muszący radzić sobie w dziesiątkę piłkarze Jana Urbana aż za szybko stracili trzy bramki. Wrocławianie mieli jeszcze cień szansy, aby wrócić do gry, ale Arkadiusz Piech zmarnował "jedenastkę" i całość zakończyła się prawdziwą klęską wrocławian.

Aktualna tabela:

1. Lech Poznań 13 23 22-10
2. Górnik Zabrze 13 23 28-20
3. Zagłębie Lubin 13 23 20-12
4. Legia Warszawa 13 22 14-13
5. Wisła Płock 13 20 16-16
6. WISŁA KRAKÓW 13 20 15-15
7. Jagiellonia Białystok 13 20 16-17
8. Korona Kielce 13 19 17-15
9. Arka Gdynia 13 19 15-13
10. Sandecja Nowy Sącz 13 17 13-13
11. Śląsk Wrocław 13 17 16-19
12. Lechia Gdańsk 13 14 18-19
13. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 13 12 12-17
14. Cracovia 13 11 16-21
15. Piast Gliwice 13 10 13-22
16. Pogoń Szczecin 13 9 11-20


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


23    Komentarze:

logistyk
w niedziele po lidera;)
A judasz niech w tym swoim `wielkim bankomacie` ogląda Nasze plecy.

36            -10
~~~Kibic
wyniki pod nas
nic tylko wygrać , i tak bedzie , liderem w niedziele :-)

31            -10
~~~Peperoni
Faworyci z czołówki tracą punkty i robi tam się ciasno
Mam nadzieje, że w niedzielę wykorzystany swoją szanse i zbliżymy się do lidera, aby tam się umocnić, bo następny mecz wyjazdiwy z Lechem będzie znowu, jak gra o final. Snajperom życzę, " dzień konia", drużynie powodzenia, kibicom zadowolenia, tylko aby sędzia nie wypaczył wyniku i pokazał klasę niezależności !

55            -2
~~~Wiślak
do kibic
nie będzie Wisła liderem w niedziele jak wygra bo ma gorszy bilans bramkowy musiałaby wygrać z 8-0 z legią a to jest nie realne aż tyle

25            -7
heban_1
Bardzo fajnie
ale chyba żeby zostać liderem musielibyśmy wygrać z "tworem" 14:0 (nie mam nic przeciwko). Bo chyba decyduje liczba strzelonych bramek. A poza tym przecież z Górnikiem i Zagłębie przegraliśmy tracąc po 3 bramki.

19            -7
therone
Lidera jeszcze w tej kolejce nie będzie
Ale już tyle samo punktów co lider, czemu nie. Wygrana Lecha wcale nie jest pewna, ale najważniejsza rzecz to wygrać w niedzielę. :-)

34            -3
jedrzej r22
leg(ł)a VARszawa
Zobaczymy jak sobie poradzą ,,Panienki`` Jozaka z Carlitosem. Czuje że po przegranym 5-0 meczu to większość piłkarzy bedzie w szpitalu:lol:

26            -7
~~~ziomek
pytanie dotyczace VARu
w meczu Lechia-Lech sedzia nie zauwazyl faula i po chwili dostaje podpowiedz ze obronca fauluje wychodzacego sam na sam pilkarza i po wykorzustaniu VAR daje czerwona kartke, na jakiej podstawie mogl zastosowac VAR? z tego co wiem ta technologia moze zostac wykorzystana w 3 przypadkach(bledna identyfikacja zawodnika, karny i gol) zna ktos wiecej szczegolow?

17            -8
~~~Jatoja
@~~~ziomek
Jeszcze jest 4.bezposrednia czerwona kartka i tak było. Trzeba przyznać że ostatnio Var jest lepiej wykorzystany niż w pierwszych kolejkach.

17            -1
Filip
Do ziomek
Jest chyba jeszcze czwarta możliwość czyli czerwona kartka. Odnośnie meczu Lechia Lech to znowu korzystny wynik dla nas, a oprócz tego, w kontekście przyszłego tygodnia widać, że defensywa Lecha wcale nie jest taka mocna jak by się mogło wydawać ;) A no i Situm i Janicki zeszli z kontuzjami więc możliwe, że za tydzień lech będzie dość mocno osłabiony.

17            -1
logistyk
@~~~ziomek
W czterech, w tym bezpośrednia czerwona kartka.

10            -1
Smok
Ziomek
I właśnie 4 sytuacja to nadwymiarowa lub niedopatrzona czerwona kartka ....

18            -1
~~~ddd
To się cichy zdziwil
:-) Lechia urwała punkty zdechlakowi! Wszyscy grają pod nas-NIE MOŻEMY TEGO JUTRO SPIER.. !! A za tydzień lider będzie nasz! JJJBG!

17            -1
Smok
VAR
Na marginesie meczu Lechia-Lech pochwaliłbym odważne i trafne decyzje sędziego Musiała. Uważam, że VAR udowodnił swoją przydatność i jeśli o mnie chodzi właśnie tego od wielu lat oczekiwałem w zmianach. Może to jest subiektywne odczucie, ale odnosze takie wrażenie, jakby drastycznie spadła ilość nurków w polu karnym. Oczekiwałbym jeszcze bardziej radykalnych interwencji komisji ligi czy jak to zwał w sprawie aktorstwa niepodlegającego VAR i nie wyłapanego przez sędziego (kary finansowe dla aktorów, wykluczenia za recydywę)..

14            -1
logistyk
Załuska
Kolejne bramki Pogoni zawalił, okazuje się, że jak się nie ma przed sobą Głowy i Ivana, to nie tak prosto dobrze bronić;)

26            -2
TTT
VAR
Jestem zwolennikiem tego systemu. Poprostu jest dużo mniej kontrowersji. Jeżeli chcesz wygrać zrób to uczciwie. Trener Lecha już tak się przyzwyczaił że tak w tamtym sezonie Lech i Legia bydą ciągnięci za uszy a tu ni chu... . Później jakie wyniki były w lidze europy? Teraz widać jak się spisują nasze kluby. Tabela wyrównana , Legia poobijana.

14            -2
heban_1
...
Jaga narazie przegrywa. Chłopaki az sie sam los prosi o wykorzystanie tej sytuacji

5            -1
76piwowar76
do ddd
A jednak nie pod nas grali wszyscy. Łącznie z nami samymi.

15            -1
~~~mirol
do leg(ł)a VARszawa
No to miałeś dobre czucie hahaha... panienki... hahaha

11            -2
~~~pekaes
Poziom spadł
Może być najsłabszy mistrz od kilkudziesięciu lat, ścisk w czołówce niesamowity.

12            -2
tekstyl
Dzięki kiko
Za super pereza. Wyzbyles się lepszego piłkarza jakim jest Stilić by zrobić miejsce dla rodaka a my gramy teraz bez rozgrywającego.

26            -13
logistyk
Tylko Wisła
Można krytykować, można się cieszyć, ale napisze tak: Dziękuje zarządowi, trenerowi i piłkarzom. A za co? A za to, że znów cała Polska żyła meczem Wisły, że cały tydzień w pracy dyskutowaliśmy z kolegami o meczu, dziękuje za ten dreszczyk emocji którego tak dawno nie czułem, a pojawił się w niedziele rano, dziękuje za to, że jest na kogo ściągnąć pełny stadion, a myśle, że i 50 tys by się uzbierało, gdyby tylko mogło. Dziękuje za to, że piłkarsko nie mamy się czego wstydzić, że przyjeżdża mistrz Polski z przepłaconymi gwiazdorami i ustawia autobus przed bramką z respektu do Wisły, dziękuje za walke, zaangażowanie i emocje... i wiecie co? Mnie na stadion chce się wrócić!

61            -13
~~~misiol z telefonu
@logistyk
sama prawda. Obiektywnie rzecz biorąc, Legia zrobiła w ciągu meczu 2 akcje i strzeliła jedną bramkę, przez reszte meczu się broniąc. Czasem dobrze, czasem z masą szczęścia, czasem z pomocą sędziów. Ci zwyczajnie pilnowali wyniku, świadczy o tym niekonsekwencja (przykłady: faul taktyczny Jodłowca przy kontrze na Llonchu, bez żółtka - trzy minuty później kontra Legii i żółtko dla Lloncha za podobny faul taktyczny ; Malarz taranujący Gonzaleza - proszę nie wciskać mi kitu: karny jak skur@esyn ; ostatnia minuta meczu, chamskie pchnięcie ręką Hlouska w plecy Imaza 2 metry od bocznego sędziego - ten chyba musiał zasłaniać sobie oczy chorągiewką żeby nie zobaczyć - bezczelne pilnowanie wyniku, bo wiedzieli że po odgwizdaniu faulu w pole karne pójdzie cała drużyna). Ale Wisła grała na prawdę nieźle, choć widać jak byk, że mamy problem z grą atakiem pozycyjnym. Tu przydałby się rozgrywający łamiący schemat grający zamiast Brożka - gra Pawłem ma sens do robienia miejsca Carlitosowi, gdy przeciwnik atakuje a my czekamy na kontry. Perez na pewno w tym momencie takim rozgrywającym nie jest. Przypomina raczej oldboya grającego weekendowo z kumplami, choć w kwestii wyszkolenia technicznego nie można mu nic zarzucić. Reszta zmian też zawiodła, a szkoda bo w ostatnich minutach meczu Legia czekała na gonga.

12            -3