Poniedziałek, 30 października 2017 r.

Podsumowanie 14. kolejki LOTTO Ekstraklasy

Remis Lecha w meczu z "Białą Gwiazdą" wykorzystała ekipa Górnika. Dzięki zwycięstwu z Sandecją Nowy Sącz - zabrzanie wracają bowiem na fotel lidera Ekstraklasy. Na drugim biegunie ligowej stawki także mamy "powrót". Po remisie 1-1 z ekipą z Niecieczy - na pozycję spadkową wróciła Cracovia. Wydarzeniem całej kolejki był jednak kończący ją mecz Lechii z Koroną, który kielczanie wygrali - i to w Gdańsku - aż 5-0! Powody do zadowolenia mają jednak nie tylko kibice Korony, ale też Legii, bo ta po trzecim zwycięstwie z rzędu awansowała na pozycję wicelidera.

Piątek, 27 października:

Śląsk Wrocław 3-0 Pogoń Szczecin
1-0 Marcin Robak (4.)
2-0 Marcin Robak (35.)
3-0 Arkadiusz Piech (67.)
W swoich dwóch wcześniejszych meczach ekipa ze Szczecina traciła po trzy gole i tutaj "Portowcy" mają prawdziwą stabilizację, bo we Wrocławiu Łukasz Załuska także trzykrotnie wyciągał futbolówkę z siatki. Różnica jest jednak taka, że swoje pierwsze bramki Pogoń traciła w odpowiednio... 2., 3. i teraz w 4. minucie. Można więc żartować, że tutaj jest "postęp" ekipy Macieja Skorży, która już na dobre zadomowiła się na pozycji czerwonej latarni. Nowy - od bieżącego sezonu - szkoleniowiec Pogoni, miał rozpocząć marsz tego klubu na ligowy szczyt, wszystko poszło zaś w zupełnie innym kierunku. Oczywiście problemy Pogoni cieszą kibiców Śląska, bo ten po chwilowym zastoju dopisał ważne dla siebie trzy punkty i znów goni czołówkę.

Lech Poznań 1-1 WISŁA KRAKÓW
0-1 Carlos López (8.)
1-1 Darko Jevtić (90.)
Pierwsze pół godziny tego meczu należało do wiślaków. Ci dobrze "weszli" bowiem w ten mecz, szybko objęli prowadzenie, a następnie umiejętnie wybijali z uderzenia poznaniaków, którzy jakoś nie potrafili złapać odpowiedniego rytmu gry. Wiślakom animuszu do skutecznego pressingu nie wystarczyło jednak nawet na całą pierwszą połowę i już do przerwy powinien być w tym meczu remis, ale poznaniacy nie znaleźli sposobu na pokonanie Michała Buchalika. Po przerwie dominacja Lecha nie podlegała już jakiejkolwiek dyskusji, wiślacy byli bezradni, trener Nenad Bjelica ściągając obrońców - wprowadzał kolejnych graczy ofensywnych, ale wciąż bramka "Białej Gwiazdy" była jak zaczarowana. W końcu Lechowi udało się przełamać strzelecką niemoc, ale dopiero w ostatniej minucie doliczonego czasu gry! A to oznaczało, że z jednej strony Wisła szczęśliwie wywozi z Bułgarskiej jeden punkt, z drugiej zaś - mogą piłkarze Kiko Ramíreza mieć do samych siebie duże pretensje. Do dopisania całej puli zabrakło mniej niż minutę!

Sobota, 28 października:

Piast Gliwice 2-1 Wisła Płock
1-0 Michal Papadopulos (17.)
1-1 José Kanté (62.)
2-1 Martin Bukata (71.)
To poniekąd klasyka naszej ligi. W poprzedniej kolejce "Nafciarze" błysnęli i rozbili Śląsk Wrocław aż 4-1, no i chyba nikogo nie dziwi, że taki sukces... zmniejsza determinację w kolejnym występie. Ta była większa po stronie gospodarzy, którzy zaliczają pierwsze zwycięstwo, od kiedy ich trenerem jest Waldemar Fornalik, i w nagrodę opuszczają strefę spadkową.

Cracovia 1-1 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
1-0 Michał Helik (81.)
1-1 Vlastimir Jovanović (90.)
Aż do 81. minuty był to mecz do zapomnienia. Na murawie więcej było bowiem fauli, niż składnych akcji, wtedy to jednak przysnął w bramce Ján Mucha, który nie wyszedł do dośrodkowania na piąty metr, a tam w stylu karateki największym sprytem wykazał się Michał Helik i "Pasy" wyszły na prowadzenie. Zostało już niewiele czasu i zamiast grać w piłkę, gospodarze grali "na czas", do czego zachęcał ich mocno trener Michał Probierz - m.in. nie pozwalając zbyt szybko podawać piłek wylatujących poza plac gry. I poniekąd taki "antyfutbol" na "Pasach" się zemścił. Niecieczanie wykorzystali swoją jedyną tak naprawdę szansę, wyrównali i całość zakończyła się tak jak dotychczas w potyczkach obydwu klubów. Cracovia wciąż nie wygrała bowiem z Bruk-Betem Termaliką i za karę ponownie wita się ze strefą spadkową.

Sandecja Nowy Sącz 1-2 Górnik Zabrze
1-0 Michal Piter-Bučko (30.)
1-1 Szymon Matuszek (57.)
1-2 Igor Angulo (62.)
W pierwszej połowie zdecydowanie lepszą drużyną byli gospodarze, a wykorzystując największą broń... zabrzan, a więc stałe fragmenty gry, objęli prowadzenie. Po przerwie role się jednak odwróciły. Wprawdzie spora też w tym zasługa sędziego Pawła Gila, bo Górnik powinien grać w "dziesiątkę", ale po akcjach niezawodnego Igora Angulo, dwie bramki zdobyli zabrzanie. Dopisują tym samym kolejne trzy punkty i wskakują na fotel lidera Ekstraklasy.

Niedziela, 29 października:

Jagiellonia Białystok 3-1 Zagłębie Lubin
1-0 Fedor Černych (2.)
2-0 Karol Świderski (17.)
2-1 Jakub Świerczok (54.)
3-1 Przemysław Frankowski (78.)
Sporo radosnego futbolu zaprezentowały kibicom obydwie ekipy, a że w lubińskiej był nieporadny Ľubomír Guldan, więc miał się kto przyczynić do tego, że Jagiellonia zdobyła szybko dwa gole. To oczywiście ustawiło mecz, który gospodarze ostatecznie zasłużenie wygrali, ale też sytuacji mieli tyle, że mogli zwyciężyć o wiele wyżej. Dla Zagłębia bieżący tydzień nie jest najmilszym czasem. Zaliczają bowiem dwie kolejne porażki - najpierw w Pucharze Polski z Koroną, a teraz w lidze.

Legia Warszawa 2-0 Arka Gdynia
1-0 Jarosław Niezgoda (37.)
2-0 Michał Kucharczyk (85.)
Ekipa trenera Romeo Jozaka wygrywa trzeci mecz z rzędu i to zwycięstwo daje warszawiakom awans na pozycję wicelidera. Spotkanie lepiej rozpoczęli wprawdzie gdynianie, ale swoich okazji nie wykorzystali, a ze stałego fragmentu gry zrobiła to, tuż przed końcem pierwszej połowy, Legia. W drugiej części meczu gospodarze dopełnili ostatecznie formalności i marzenia gdynian o sprawieniu niespodzianki odłożyć muszą na zupełnie inny termin.

Poniedziałek, 30 października:

Lechia Gdańsk 0-5 Korona Kielce
0-1 Nika Kaczarawa (26.)
0-2 Maciej Górski (31.)
0-3 Bartosz Rymaniak (39.)
0-4 Nika Kaczarawa (43.)
0-5 Elia Soriano (74.)
Prawdziwą "jesień średniowiecza" zrobili gdańszczanom piłkarze kieleckiej Korony, którzy robili co chcieli z dramatyczną defensywą Lechii. Takiego wyniku nie spodziewali się chyba nie tylko najbardziej optymistycznie usposobieni fani Korony oraz najwięksi pesymiści, wśród kibiców Lechii... Już zresztą do przerwy kielczanie prowadzili aż 4-0, a w drugiej połowie już tylko dostawili "kropkę nad i". Zresztą wynik mógł być jeszcze bardziej okazały, ale Korona nie wykorzystała jeszcze rzutu karnego. To prawdziwa klęska Lechii, którą już w piątek czekają "trójmiejskie derby". Przed nimi "biało-zieloni" zostali właśnie najgorszą defensywą ligi!

Aktualna tabela:

1. Górnik Zabrze 14 26 30-21
2. Legia Warszawa 14 25 16-13
3. Lech Poznań 14 24 23-11
4. Zagłębie Lubin 14 23 21-15
5. Jagiellonia Białystok 14 23 19-18
6. Korona Kielce 14 22 22-15
7. WISŁA KRAKÓW 14 21 16-16
8. Śląsk Wrocław 14 20 19-19
9. Wisła Płock 14 20 17-18
10. Arka Gdynia 14 19 15-15
11. Sandecja Nowy Sącz 14 17 14-15
12. Lechia Gdańsk 14 14 18-24
13. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 14 13 13-18
14. Piast Gliwice 14 13 15-23
15. Cracovia 14 12 17-22
16. Pogoń Szczecin 14 9 11-23


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


17    Komentarze:

~~~tss
4 punkty
W dwóch następnych meczach to nasz obowiązek. 6 punktów powinno być ale patrząc na naszą grę z Lechem w ciemnio biorę te 4

15            -9
Waldi2
Coście tak cicho?
Jak tam dziewczyny z kałuży? Wczoraj było wam do śmiechu, gdy w końcówce straciliśmy bramkę. Dzisiaj już wam nie jest? My zremisowaliśmy z liderem na jego terenie, wy z 13 zespołem na swoim boisku. Pozdrowienia...link »

43            -4
~~~Jarek
Podsumowanie
Graliśmy bez 6 podstawowych zawodników , najlepszego stopera ligi Gonzalesa, najlepszego i jedynego skrzydłowego w kadrze Małeckiego , dwóch defensywnych pomocników a także wsparcia dla Lopeza , obojętnie kto by zagrał Zdenek czy Brożek , każdy doświadczeniem rozprowadził by kontrę i utrzymał piłkę a tak z eksperymentalnym środkiem pomocy , nasz ofensywny pomocnik Perez z doświadczeniem w La Liga , co nie ma żaden z Polskiej Ligi musi grać defensywnego pomocnika . Ten mecz wybitnie pokazał , że Ci weszli w drugiej połowie , a do tej pory mieli problemy z załapaniem się do kadry meczowej , potwierdzili , że nie nadają na poziom Wisły , rozwiązać z nimi kontrakty , skrócić wypożyczenia ( jak Ze Manuel ) lub wypożyczyć w zimie , bo nie mają szans na grę jak wszyscy będą do dyspozycji trenera

40            -8
andeb
@Jarek
Prawda. I jeszcze 2 rzeczy: Lech pokazał nam jak należało grać z Legią. Zaś Wisła pokazała i to nie pierwszy raz, że mamy za cienkich zawodników, żeby przetrzymać piłkę z przodu choćby parę minut, gdy w obronie się robi gorąco. Mówię o wyszkoleniu, bo chęci akurat nie brakowało

22            -7
~~~~ja
następne kolejki
Nie wyobrażam sobie, ażeby w 2 kolejnych meczach, zwłaszcza u siebie, w Wiślackiej Twierdzy, nie zdobyć kompletu punktów. Dla mnie strata punktów na własnym stadionie, z beniaminkiem i drużyną, która jest w totalnej rozsypce będzie gorsza niż porażka z 7egią. To jest ich zasrany obowiązek zdobyć 6 punktów w tych dwóch meczach. Nie interesuje mnie jak to zrobicie, czy długimi dzidami na Carlitosa, czy składnymi akcjami rodem z La Liga. Ma być 200% ambicji i woli walki, głową, nogą, piętką- nawet ręką strzelić bramkę. Gramy u siebie i mamy być pewni wygranej, walczyć o wygraną przy dopingu własnych kibiców. Nie zaakceptuje w tych dwóch meczach remisu, a o porażce nawet nie chce myśleć. Takimi meczami wygrywa się naszą ligę. Ma być determinacja Macieja Sadloka w każdym z kopaczy, a umiejętności Carlitosa. Wystarczy już tego pobłażania piłkarzom, że nie zgrani, że bez formy, czy źle przygotowani. Po coś trenują 2 razy dziennie, kopiąc skórzany balon. Nie będę miał litości w bezpłciowym tłumaczeniu w razie niepowodzenia, np kolegi Boguskiego, żeby wyciągnąć wnioski. Wnioski zostały wyciągnięte. Nie oczekuje Barcelony, tiki taki, 6:0. 2 mecze- 6 puntków. To Wasz obowiązek, bo gracie z Gwiazdą na piersi. Do boju Wisełko !

50            -8
~~~Wiślak
Wiślak
legia wygrywa ale i tak z mączyńskiego nigdy nic nie było nie ma i nie będzie :lol: :lol:

11            -22
logistyk
kpina
Włączyłem L+extra tylko ze względu na Carlitosa, a od pół godziny o Ległej...

25            -12
~~~rafal k.
Legia
Po pysku dostali od kibicow,cztery kolejne zwyciestwa...cóż...

19            -7
~~~Lando
TSW
Ewidentny karny nie podyktowany przeciwko (L)adacznicy... Faul Pazdana na Siemaszce więcej niż ewidentny!!! cwe(L)ka VARsava...

32            -23
logistyk
.
Legie ciągną za uszy i chyba nikt nie ma wątpliwości, że tak jest. W ostatnich meczach wszystkie sporne sytuacja na korzyść legii, dziś brak karnego, tydzień temu. I nagle legia na 2 miejscu. Taka to już liga.

35            -18
~~~anonimowy anonim
plusowanie i minusowanie
czy tylko mi się wydaje, że oceny postów klikają kibice, którzy nie są kibicami Białej Gwiazdy? to by tłumaczyło te minusy pod postami uderzającymi w ległą i minusy pod chwalącymi Wisłę...

13            -39
~~~Pekaes
Lechia-Korona
Kto oglądał niech sobie porówna jak to jest mieć trenera, a jak w naszym przypadku mieć wf-istę.

29            -97
~~~jazz
@~~~Pekaes
żenujący jesteś, jak ta cała Kabała-Malarz!

45            -13
GrzegorzS
NO to się Lechia pięknie rozkłada
ale na Arkę się muszą spiąć, a dla nas podstawowe info chcąc punktow trzeba w każdy mecz włożyć serce bo się można przejechać i tylko smród zostaje.

15            -4
Mario
pięknie Korona, pięknie Górnik
drużyny z niewielkimi budżetami, ze swoimi problemami, a grają super w naszej Ekstraklapie. Kiko patrz i się ucz

25            -18
~~~AveWisła
TylkoWisła
Zrobić logowanie na stronie i pozbędziemy się dziadostwa że stolicy i zmierdzacych czosnkiem

15            -6
~~~pol
pol
W 3 meczach obowiązkowe 9 punktów z jakimś stylem :)

12            -1