Piątek, 3 listopada 2017 r.

Kiko Ramírez przed meczem z Sandecją: - Dobro Wisły i jej imię jest i będzie najważniejsze

- Sandecja to zespół, który zaskakuje i robi jak do tej pory bardzo dobre wrażenie. Jest to drużyna, dla której nie ma straconych piłek i taka, która dużo biega, dużo walczy. Ma w sobie wiele solidarności między zawodnikami, dużo jest w ich grze pomocy, dużo pozytywnej agresywności, dlatego też czeka nas bardzo ciężki mecz, z bardzo ciężkim przeciwnikiem, ale jesteśmy na to nastawieni - powiedział, przed spotkaniem ligowym z Sandecją Nowy Sącz, trener krakowskiej Wisły, Kiko Ramírez.

Konferencję prasową, przed jutrzejszym meczem z zespołem z Nowego Sącza zdominował w dalszej części jeden temat przewodni, a mianowicie "kontuzje w drużynie". Dlatego też z góry zakładając to o czym sztab trenerski chce na spotkaniu z przedstawicielami mediów powiedzieć, poza tradycyjną obecnością Pani tłumacz, Moniki Chlebek, obecny był także asystent Kiko Ramíreza, a mianowicie Gonçalo Feio. I to właśnie on tłumaczył każdą wypowiedź szkoleniowca Wisły Kraków. A wszystko to - to oczywiście pokłosie artykułu, który opublikowała w bieżącym tygodniu "Gazeta Krakowska", a który dotyczył właśnie licznych urazów w naszym zespole. A wszystko rozpoczęło się od rozmów o przedłużającym się powrocie do zdrowia nieobecnego od końca sierpnia Frana Véleza.

- W tej chwili Fran rehabilituje się w Hiszpanii. Zdiagnozowano u niego zapalenie spojenia łonowego. Jego aktualna praca, to fizjoterapia, aby wzmocnić mięśnie w tej okolicy. W tej chwili pracuje nad tym, aby mógł wrócić, ale nie chcemy mówić o datach, kiedy miałoby to nastąpić. Wiemy, że się leczy i liczymy na to, że stanie się to jak najszybciej - przyznał Ramírez.

- Nigdy na żadnej konferencji nie powiedziałem ani jednego złego słowa na sztab, z którym na co dzień pracuję. Ramię w ramię toczymy wszystkie walki, w każdym tygodniu, żeby wszystko było jak najlepiej. Wiemy, że w tym tygodniu ukazał się artykuł, ale informacje, które się w nim ukazały, w żadnym elemencie nie były konsultowane ze sztabem szkoleniowym. I być może dlatego pojawiły się tam rzeczy, które nie były zgodne z prawdą, nie były zgodne z rzeczywistością. Dotyczył on codziennej pracy drużyny i sztabu. Odbieram to jako brak szacunku w stosunku do mnie i do sztab, który pracuje wspólnie - zarówno ten szkoleniowy, jak i medyczny. Wszystko po to, aby było jak najlepiej, aby Wisła była silna. Ta praca ma swoje problemy, bo mamy w zespole cztery kontuzje, ale pojawienie się ich w piłce nożnej jest normalne. Sztab pracuje wspólnie, żeby kontuzje jak najszybciej wyleczyć i aby nowe się nie pojawiły. Informacje, które się pojawiły, nie były w jakikolwiek sposób konsultowane z członkami sztabu, więc niech ujrzą światło dzienne nazwiska, bo klub nie może sobie pozwolić na to, że są w środku osoby, które działają przeciwko klubowi! Jeśli rzeczywiście były jakieś informacje, to niech też pojawią się ich źródła - grzmiał Ramírez.

- Z nowych kontuzji pojawiła się tylko ta Pola Lloncha. Uraz Pawła Brożka miał miejsce w meczu z Legią, a kontuzję Frana Véleza już komentowałem. Ona przeciąga się od dość dawna. Chwała natomiast Ivánowi Gonzálezowi za to, że wytrzymał tyle, ile mógł. Ostatecznie musiał przejść zabieg wyczyszczenia kolana. Być może mamy teraz mało zawodników, zwłaszcza w bloku obronnym, ale prawdą jest też, że są zawodnicy, którzy pracują bardzo ciężko od dość dawna, aby dodać wartości do tego zespołu i teraz jest czas na nich, żeby udowodnić swoją jakość i żeby dostali szansę, na którą zasłużyli - dodał trener Wisły.

- Jeśli chodzi o Frana, to leczy się w Hiszpanii, bo jest to specyficzna kontuzja i jest w miejscu, które specjalizuje się w leczeniu tego typu urazów. Jest to kontuzja, która wymaga wiele pracy nad mięśniami, nad ich wzmocnieniem. Potrzebne jest specjalistyczne podejście - mówił Kiko Ramírez, który odparł też zarzuty, że fakt iż Vélez grał nie w pełni zdrowy w spotkaniu z Lechią Gdańsk, pogłębiły ten uraz. - Pierwsze dolegliwości pojawiły się u Frana po meczu z Wisłą Płock. Kontuzja, którą leczy to nie jest coś, co pojawia się po jednym spotkaniu. Jest spowodowana brakiem równowagi, brakiem odpowiedniej konstrukcji mięśniowej. Nie przez jeden mecz pojawiła się ta kontuzja i nie przez jego dolegliwości w spotkaniu z Lechią, bo nie były one wspólne z tymi, które Fran leczy w tej chwili - bronił sytuację z Franem Vélezem trener Wisły.

- Oprócz kontuzji Véleza, która przeciągnęła się bardzo długo i której ostateczna diagnoza została zrobiona mniej więcej tydzień temu, a nie był on w grze przez półtorej miesiąca, to kontuzje pojawiają się w futbolu. To jest sport kontaktowy, a my jesteśmy taką drużyną, że zostawiamy wiele zdrowia na boisku. Zostawiamy na nim wszystko co mamy. Podobnie jest na każdym treningu, gdzie jest wysoki poziom rywalizacji i to są rzeczy normalne. Dodam, że drzwi są dla dziennikarzy otwarte, jeśli chcecie zobaczyć z bliska jak pracujemy, to zapraszamy. Codziennie sporo godzin spędzamy planując, monitorując i analizując, więc jeśli są jakieś pytania, jakieś wątpliwości, to najpierw serdecznie zapraszamy, żeby zobaczyć to z bliska, jak pracujemy. Ostatnio wszyscy wiemy w jakiej sytuacji znalazła się Wisła. Wiemy, że jest nam w klubie ciężko, ale powoli i solidnymi krokami wyciągamy Wisłę z tej sytuacji. To co zostało dokonane, to zasługa całego klubu - pracowników i wszystkich z nim związanych. Dobro Wisły i jej imię jest i będzie najważniejsze - powiedział szkoleniowiec zespołu "Białej Gwiazdy".

Na zakończenie dyskusji o urazach Ramírez odniósł się jeszcze do najnowszego urazu w drużynie, a mianowicie Pola Lloncha.

- Pol Llonch ma około 1,5 cm naderwania mięśnia i taka kontuzja, to zazwyczaj co najmniej trzytygodniowa przerwa, ale nie chcemy wcielać się w rolę doktora. On to pilnuje. Nie ma dwóch takich samych zawodników i dwóch takich samych kontuzji, więc nie chcemy wystawiać terminu, żeby doprowadzić do niego na siłę. Na szczęście rehabilitacja przebiega dobrze, Pol czuje się coraz lepiej i wszystko idzie w odpowiednim kierunku - przyznał Hiszpan.

Oczywiście na konferencji prasowej nie rozmawiano wyłącznie o kontuzjach. Sami zapytaliśmy zresztą szkoleniowca o Marko Kolara, bo to jak na razie jedyny zawodnik, który trafił do Wisły latem br., a który nie zdołał jeszcze zadebiutować. W związku zaś z tym, że na konferencji prasowej obecny był też Tibor Halilović, zapytaliśmy też o jego sytuację. Co zaś ciekawe, Kiko Ramírez odebrał to jako kolejną próbę (?) skupienia się na narodowościach, a nie na umiejętnościach poszczególnych zawodników. A bynajmniej nie taki był cel naszego pytania! Hiszpan jest jednak jak widać mocno na tym punkcie przewrażliwiony...

- Nie patrzmy na narodowość, bo to jest ostatnia rzecz, na którą patrzymy przy wybieraniu składu - rozpoczął swoją wypowiedź trener. - Mamy szeroką grupę zawodników i wszyscy pracują po to, aby grać. Dyskusja o jednym, czy dwóch zawodnikach, byłaby nie w porządku w stosunku do pozostałych piłkarzy, którzy nie znaleźli się w pytaniu. Każdy z nich chce grać, każdy niech pracuje na to, aby grać. Marko Kolar jest powołany na jutrzejszy mecz i być może zobaczymy go jutro po raz pierwszy na murawie w koszulce Wisły Kraków. Jeśli zaś chodzi o Tibora, to dostawał już szansę i nadal będzie dostawał swoje minuty. Nie chcę natomiast dyskutować o zawodnikach indywidualnie, bo jest wielu piłkarzy, o których moglibyśmy dyskutować. Jest Martin Košťál, który pracuje fantastycznie, jest też Julián Cuesta, który jest już zdrowy i walczy o miejsce, które ma w tej chwili Michał Buchalik. Jest też Kuba Bartosz, który przed tygodniem nie był w kadrze, a swoją pracą zasługuje na bardzo dużo. Najlepiej więc nie dyskutować indywidualnie o poszczególnych zawodnikach - mówił Ramírez.

I choć nie chciał on rozmawiać indywidualnie o piłkarzach, to i tak dziennikarze ten temat podjęli, bo najpierw zapytano Hiszpana o kolejny kiepski występ Zé Manuela, co miało miejsce w Poznaniu. A następnie o chwalonego z kolei Vullneta Bashę

- W meczu z Lechem przede wszystkim my jako sztab może popełniliśmy błąd, jeśli chodzi o przeprowadzone zmiany. Ci piłkarze, którzy weszli, popełnili sporo błędów. Jeśli chodzi o Zé Manuela, to długo wszystko analizowaliśmy - nie tylko była to analiza zespołowa i nie tylko analizowaliśmy Zé Manuela, ale także każdego zawodnika. Nasza praca jest taka, że chcemy wyciągnąć co tylko jest możliwe z każdego piłkarza, którego mamy. Jeśli dotychczas dany zawodnik nie potrafił pokazać swojego najlepszego futbolu, swoje najlepsze atrybuty, to nasza praca ma doprowadzić do tego, żeby on mógł to zrobić. Na tym się skupiamy. Mamy grupę zawodników, z którą pracujemy i chcemy im pomóc, żeby mogli pokazać się z jak najlepszej strony - mówił trener.

 - Wszyscy już widzieli co Vullnet Basha może dać naszemu zespołowi. Jesteśmy bardzo z niego zadowoleni. Przyszedł w trudnym momencie, bo sezon już trwał i nie miał czasu na to, aby od razu się przygotować. Ten czas już jednak minął i on czuje się dobrze. Jest ważnym elementem naszego zespołu. Ma szacunek w szatni i na boisku i jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. A to czy gra z Polem Llonchem, czy z Víctorem Pérezem nie ma znaczenia, bo ma podobną rolę na boisku. Jest ona taka, że ma pokazywać swoje najlepsze atuty, żeby pomagać zespołowi i bez względu na to kto gra obok niego, to się to nie zmienia - powiedział Ramírez.

Warto dodać, że za tydzień, w trakcie czekającej nas przerwy na mecze reprezentacyjne, zespół Wisły Kraków ma zaplanowane do rozegrania spotkanie towarzyskie. Możliwe, że będzie to potyczka z drużyną z zagranicy.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


20    Komentarze:

kagawa321
Zespół
W zespole ewidentnie coś źle się dzieje. Wszędzie pojawiają się jakieś niepokojące informacje, co do zdrowia piłkarzy czy tez wybory do meczowej 18. W każdej plotce jest ziarenko prawdy. Mam nadzieje ze Kolar dostanie swoją szansę, bo to Kocur, na treningach wyglada na prawdę dobrze. Mój skład na Sandecje Buchak-Cywka, Arsenic, Glowa, Sadlok, Basha, Perez-Tibor-Kostal-imaz i Carlitos.

12            -45
~~~FanNatic9 0Abg!!!
Wisla wróci na szczyt!!
Wierze w to.. zaproponować Carlitosowi podwyze i niech podpisze na 2 sezony a jak nie to w czerwcu sprzedać go za maksymalna wysoka kasę. Mam na myśli jakieś 20 milionów zł. . I wychodzimy bez długów i będzie superowsko. CZY NA DNIE CZY NA SZCZYCIE WISLA KRAKÓW CAŁE ŻYCIE! !!!!

48            -11
~~~Jarek
Raport
Trenerze , 100% poparcia , nie dawaj się hienom i prowokatorom z Dziennika Polskiego , typu Tymczak i o dziwo Karcz! Skład wg treningów , Buchalik - Cywka , Głowacki , Zoran, Sadlok - Boguski , Basha , Tibor , Imaz - Perez- Carlos

30            -36
~~~rafal k.
dobrze Kiko
fajna wypowiedz,jesli szczegółowo analizowałes mecz z Lechem to mam nadzeje,ze wyciągniesz z tego wnioski,mecz przegraliśmy faktycznie przez skandaliczne zmiany,cala trojka plus Inez kompletnie nie umieli chociaż na 30 sekund przytrzymać pilke przy kontrze,przez co obrona ne miała chwili wytchnienia!dodatkowo fatalna gra Cywki i tu uważam nalezy dac szanse od 1 minuty Bartkowskiemu!

56            -3
~~~wiskraków 2222
lanie wody
Wszyscy maja szanse a co z Bartkowskim ? Nie nazywa sie Perez i nie dostanie ani jednej szansy.

37            -11
~~~13124q
won
Kiko był idealnym trenerem na ustabilizowanie klubu w trudnej sytuacji natomiast w obecnym momencie kiedy finanse są stabilne, kadra znacznie mocniejsza jego archaiczna taktyka piłki z XVI wieku już ewidentnie nie pasuję. "Styl" jaki jest prezentowany to żenada, nie jestem hejterem ale boli mnie sposób kopania, Wisła zawsze grała ofensywnie, a mecz z Lechem przelał czarę goryczy...

23            -18
~~~Boli
!
Trenerze przestań p... głupoty i nie mówić sentencji artystycznych, bo każdy to wie, że tak powinno być ! To jest już wk...! Zacznij wreszcie "grać" !.

23            -16
~~~łukasz
Kiko
a mi sie podoba praca jaką w koronie wykonuje Gino Lettieri ...

36            -11
~~~Jatoja
Kiko
Oj Kiko zgrywasz się na sprawiedliwego trenera ale sam sobie strzelasz w kolano takim Ze Manuelem. Kostal zagrał dobry mecz z Lechią a potem prawie nic, to samo Bartosz. Za to swoich rodaków to z samolotu wpuszczasz do 11. Gra też du**y nie urywa.

33            -8
~~~Komar
W sporze z dziennikarzami GK
1906 % poparcia dla Kiko

18            -14
~~~abc
Oby wreszcie zagrał Bartkowski
bo Cywka to tragiczny grajek jest. Kłopoty to jego specjalność.

10            -3
Waldi2
Panie Trenerze
Olej parchatych prowokatorów i rób swoje. Ku chwale Wisły!

17            -5
~~~Combo1906
Bratkowski lub Bartosz mógł
Przez te kontuzje możemy się przekonać jak grają zmienicy hmm

10            -2
~~~Mjnh
Łukasz jak Ci sie podoba praca trenera
To zawsze mozesz przerzucić sie na korone. Niedawno otwarli nowy odc s7 wiec dojazd z Krakowa jest jeszcze lepszy 😄

12            -5
~~~Mruk
Kiko Ech....
Coś nerwowo reaguje nasz trener w temacie uprzywilejowania grupy swoich Iberyjczyków oraz pracy z młodymi piłkarzami. Także szukanie kreta w drużynie zdaje się szczekaniem na wiatr i tworzeniem animozji , przecież kontuzjowanych zawodników nie biorących udziału w treningach i meczach nie da się ukryć i ich zestawienia są ogólnodostępne w każdym klubie, wystarczy to przenieść na fora medialne i jest artykuł- nawet nie potrzeba kontaktować się z nikim w klubie.

7            -5
~~~22ABG22
Kiko nie tlumacz sie
prowokatorom pismakom. Kontuzje to czesc gry. Polacy -nie Polacy, bez znaczenia, niech graja najlepsi. Ale najwyzsza pora powolac do zycia rezerwy!!

10            -3
szczebelek
bez podpalania...
Gdyby spytali się o Kostala zamiast Kolara to by nie powiedział o narodowości, ponieważ obaj nie są Chorwatami, Halilovic nim jest, więc Kiko nie ogarnął kontekstu i odpowiedział na to o czym pomyślał... Co do kontuzji to Lechia, Zagłębie czy Śląsk mają ich więcej i nikt burdelu im nie robi w prasie.. Natomiast co do tłumaczeń w kwestii błędów, to jest średnie ponieważ trener jest tego by wybierać skład na mecz i podejmować decyzję o zmianach, które nie wypaliły... To już wolę Halilovicia, Bartosza, Wojtkowskiego czy Kostala choćby by im się zdarzały błędy zamiast Cywki, Pereza czy Ze Manuela, którzy popełniają takie same gafy jak juniorzy... Moim zdaniem Buchalik w bramce, w obronie Cywka, Głowacki, Arsenic i Sadlok, w pomocy Basha oraz Lopez w ataku to pewniaki u Kiko na ten mecz... Obok Bashy widziałbym Halilovicia, a na skrzydłach Maleckiego i Wojtkowskiego oraz Ondreaska lub Kolara w ataku, ale pewnie wyjdzie Imaz, a na skrzydle Boguski oraz Perez w środku... Balaniuk dostał szansę i powinien poczekać na trybunach na kolejną i mocno pracować na treningach...

7            -2
~~~qazimierz
Chcecie mówcy? To zatrudnijcie Wdowczyka albo Skotrzę
Będą wam pięknie po polsku makaron na uszy nawijać. Tylko co z tego? Czy to o to chodzi? Konferencja jak konferencja. Trzeba ją odbębnić i tyle, więc pojawiają się banały i te same formułki. Czego wy chcecie? Żeby Ramirez zdradzał dziennikarskim hienom to co na prawdę dzieje się w szatni, drużynie, sztabie i w klubie? Ma się otwierać przed ludźmi, którzy czekają tylko żeby wykorzystać jego najmniejsze potknięcie? Lepiej żeby prawił nudne komunały, niż zgrywał showmana, próbował brylować i dawał okazję mediom do ciągnięcia za słówka i ataków. Na co nam to? Mówicie, że Kiko jest przewrażliwiony na punkcie pytań o narodowości. To sobie obejrzyjcie całe transmisje z konferencji. Ciągle padają te same kwestie. Ile razy można na to odpowiadać? Nic dziwnego, że Ramirez w obliczu ciągłych insynuacji zaczyna doszukiwać się ich nawet tam, gdzie ich nie ma. Co do upominania się o poszczególnych zawodników, ja zachwycałem się nad Haliloviciem po sparingach. Prawda jest jednak taka, że tak na prawdę nie wykorzystał kilku szans, które otrzymał w ekstraklasie. Bartosz miał niezły początek, a potem całkowicie zawiódł z Cracovią. Kostal z Lechią nieźle, ale bez przesady. W tych wszystkich chłopakach jest potencjał, jednak tak jak już kiedyś mówiłem, nie mam zamiaru się o nich upominać na siłę, bo pokazali za mało. Jedynie o Wojtkowskiego będę walczył, bo on na to zasłużył. Jak dostaje szansę, to coś wnosi do naszej gry. Oczywiście, też bym wolał, żeby zamiast paru bezbarwnych zawodników grali młodzi, którzy pewnie nie będą gorsi. Jednak nie pieklę się o to, bo skoro 19-letni Wojtkowski może się przebić, to i 22-latkowie są w stanie. Niech to w końcu pokażą!

14            -4
~~~stachu
każda okazja jest dobra
żeby przywalić w trenera. Nawet kontuzje, które wszędzie się zdarzają są do tego powodem. Nikt nie przywali krytyką w zarząd że zlikwidował drużynę rezerw i jedyna droga żeby zawodnik załapał rytm meczowy i formę jest poprzez występy w pierwszej jedenastce. Owszem Kiko stawia z uporem na Ze Manuela i Pereza i przez to jest krytykowany, ale gdyby stawiał na innych a gra wyglądałaby podobnie dopiero byłaby fala krytyki że na ławce siedzą goście z papierami na grę. Przeciecz gdyby nie grali nikt by nie wiedział w jakiej są formie tak samo jak teraz nikt nie wie w jakiej formie są zmiennicy a cała krytyka opiera się na założeniu że Kiko faworyzuje swoich. Krytykujący zakładają, że Kiko to marny trener żaden taktyk a ma świetnych piłkarzy. Nikt nie bierze pod uwagę że świetni piłkarze zdolni od razu do gry na najwyższym poziomie do tego za darmo trafiają się niezmiernie rzadko.Gdyby taka krytyka miała miejsce na wiosnę po przepracowaniu ze wszystkimi zawodnikami całego okresu przygotowawczego zapewne byłaby uzasadniona.

11            -2
~~~wiskraków 2222
idę na mecz
Ale nie spodziewam sie fajerwerków.Po tym co widze to bedzie rombanka defensywna gra z kontry i dzida do Carlitosa.Do przewidzenia taktyka Kiko

3            -2