Sobota, 27 stycznia 2018 r.

Wypowiedzi po meczu: Wisła CanPack - Energa

Koszykarkom "Białej Gwiazdy" nie udało się podtrzymać zwycięskiej passy w meczach Energa Basket Ligi Kobiet, bo po trzynastu kolejnych wygranych spotkaniach, tym razem wiślaczki zeszły z parkietu "na tarczy". Oto co po dzisiejszej potyczce Wisły CanPack z toruńską Energą, która zakończyła się wynikiem 72-77, powiedziały zawodniczki oraz trenerzy obydwu ekip.

Algirdas Paulauskas (trener Energii): - Na pewno cieszy nas ta wygrana, po niedawnej klęsce u siebie z Artègo. Pomoże nam to odbudować się psychicznie. Z drugiej strony liczyliśmy na to, że Wiśle brakować będzie świeżości. Współczuje trenerowi, bo policzyliśmy, że zagraliście już w tym miesiącu dziewięć spotkań. Wychodzi mecz co trzy dni, a do tego przejazdy, więc nie ma nawet kiedy trenować. Z tej strony współczuje, ale nie zmienia to faktu, że cieszy nas to zwycięstwo. Z drugiej strony, nie zagraliśmy dobrych zawodów, ale mieliśmy dwutygodniową przerwę, w której z kolei mieliśmy dobre treningi. Dziś było natomiast widać, że brakuje nam zgrania.

Krzysztof Szewczyk (trener Wisły CanPack): - Gratuluję trenerowi zwycięstwa, a my - nie ma co ukrywać - jesteśmy w dużym kryzysie fizycznym. Kiedyś musiało to nastąpić i nastąpiło teraz. Jak trener wspomniał - jest to dla nas dziewiąte spotkanie w przeciągu 23-24 dni. Wczoraj mieliśmy dopiero piąty trening w tym roku, jest to więc dla nas ciężki czas, ale musimy sobie z tym poradzić, aby zagrać jeszcze te dwa mecze i spróbować je wygrać. W środę gramy o wejście do rozgrywek FIBA EuroCup, a w sobotę nie możemy się potknąć w lidze, bo nasza sytuacja i pierwsze miejsce stanie się zagrożone. Mimo zmęczenia końcówkę powinniśmy jednak dziś rozegrać mądrzej. Tyle, że gdy nogi nie pozwalają, to stajemy się nerwowi i popełniamy głupie błędy, głupie decyzje. Nie mam pretensji do zespołu, bo walczył, ale dla nas najważniejszy jest teraz odpoczynek, bo tego nam brakuje.

Monika Grigalauskytė (zawodniczka Energii): - Zagrałyśmy naprawdę dobry mecz. W pierwszej połowie skupiłyśmy się na ofensywie, a w drugiej bardziej na defensywie. Byłyśmy w tym meczu bardziej świeżym zespołem i wciąż mieliśmy więcej siły. Dziękuję zespołowi z Krakowa, bo było to bardzo dobre spotkanie.

Klaudia Niedźwiedzka (zawodniczka Wisły CanPack): - Gratuluję zwycięstwa. Tak jak powiedział trener, jest to dla nas ciężki czas. Nie udało nam się niestety wygrać, ale nie poddajemy się, walczymy dalej, bo przed reprezentacyjną przerwą czekają nas kolejne dwa ważne mecze. Będziemy w nich walczyć o zwycięstwa.


 AG, Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


1    Komentarze:

~~~kibol z Reymonta
Pisałem przed sezonem....
ze gra tym skladem w Eurolidze to nieporozumienie.Odbije sie to na grze w Lidze.Puchar Polski juz został przegrany.Widac golym okiem ze fizycznie druzyna jest zdołowana.

6            -2