Kazimierz Moskal: ‑ Nie mamy się dziś czego wstydzić
‑ Zagraliśmy niezłe spotkanie, do samego końca staraliśmy się zdobyć bramkę, ale to nam się nie udało. Zagraliśmy na zero z tyłu, ale z przodu nic nie chciało wpaść. Mimo wszystko dziękuję zawodnikom za to w jaki sposób dziś zagrali i za ambicję do samego końca ‑ powiedział po meczu z Wisłą, trener Sandecji, Kazimierz Moskal.
‑ Dopóki są matematyczne szanse, będziemy grać i walczyć, ale musimy raz strzelać bramki, a dwa wreszcie wygrać jakiś mecz i to jak najszybciej. Pierwsze spotkanie zagramy we Wrocławiu, a trzeba powiedzieć, że Śląsk ma też swoje problemy. Może to być taki mecz, który natchnie nas to spotkanie na fazę finałową. Nie możemy powiedzieć, że po meczu z Wisłą bardzo się cieszymy, bo potrzebujemy punktów, ale myślę, że nie mamy się dziś czego wstydzić i z większym optymizmem pojedziemy do Wrocławia ‑ dodał Moskal.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Joan Carrillo: - To było ciężkie spotkanie
- « Z kim w rundzie finałowej?!
- « Słabo, słabiej, najsłabiej. Sandecja - Wisła 0-0
- « Tym razem - wyjątkowo - bez oceniania gry wiślaków
- Podsumowanie 30. kolejki LOTTO Ekstraklasy »
- Rycerze wiosny. Kolejorz i Nafciarze wyprzedzili Jagiellonię »
- Jakub Bartkowski: - To nie był nasz dzień »
- Tomasz Cywka: - Cały czas walczymy o więcej »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Podsumowanie 18. kolejki Betclic I Ligi
- « Wstydliwe pożegnanie z Pucharem Polski... Zawisza - Wisła 4-1
- « Wyniki 1/8 finału Pucharu Polski
- « Jednostronne widowisko. Wisła - Stal Mielec 3-0
- « Wisła gra z Zawiszą! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Mariusz Kutwa: - Wypadek przy pracy
