Sobota, 7 kwietnia 2018 r.

Jakub Bartkowski: - To nie był nasz dzień

- Nie stwarzaliśmy sobie dziś sytuacji, nie potrafiliśmy przebić się przez defensywnie ustawioną Sandecję. To nie jest żadne wytłumaczenie, bo nie tak chcieliśmy grać, przede wszystkim chcieliśmy stwarzać sytuacje. Niestety to nie był nasz dzień - mówił po bezbramkowo zremisowanym spotkaniu Wisły Kraków z Sandecją Nowy Sącz, defensor naszej drużyny, Jakub Bartkowski.

- Przed kolejką rozmawialiśmy o tym, że nie patrzymy na innych. Wszystko zależy od nas, wszystko jest w naszych nogach i zależni jesteśmy tylko od siebie. Przyjechaliśmy tutaj, by zdobyć trzy punkty, to się niestety nie udało. Kolejka tak się ułożyła, że jesteśmy na siódmym miejscu. Plan minimum został zrealizowany, teraz przed nami kolejne mecze w fazie finałowej - oceniał zawodnik "Białej Gwiazdy".

- Fajnie, że mecze z Legią i Lechem gramy u siebie, to jest fajna sprawa dla kibiców. Oni też oczekiwali, że te mecze będą u siebie i dla nas też fajnie, że będziemy mogli w tych meczach grać, bo wiadomo, że potencjalnie więcej kibiców na te mecze się zgromadzi, niż na inne - przyznał Bartkowski, pytany o korzystny terminarz oraz mecze z drużynami walczącymi o tytuł, które rozegramy na stadionie przy ulicy Reymonta.

Nasz zawodnik został również zapytany o to, czy pod wodzą nowego trenera, Joana Carrillo, drużyna zrobiła postęp.

- Ciężko mi to ocenić. Myślę, że w kilku meczach w tej rundzie pokazywaliśmy duży potencjał, chociażby w meczu z Legią. Przytrafiały się też słabsze mecze, to jest dość normalne. Mam nadzieję, że po następnych siedmiu spotkaniach będzie można taką ocenę postawić, że ten postęp jest - powiedział nominalny prawy obrońca, który dziś został wystawiony na lewej stronie defensywy.

- Dałem dziś z siebie sto procent, mam nadzieję, że trener pozytywnie oceni moją grę. Uważam, że trener mi ufa i nieraz mówił mi, żebym zachowywał spokój i cierpliwość. Wtedy, kiedy nie grałem, dawał mi sygnały, że liczy na mnie i że na pewno dostanę jeszcze swoją szansę. Wiadomo, że chciałbym zagrać w następnym meczu. Jak postąpi trener okaże się na dwie godziny przed naszym występem w Płocku - zakończył Bartkowski.


 Redakcja, KK

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


1    Komentarze:

~~~goal
Powinien wrócić na prawą stronę ...
... i nabierać doświadczenia, ale Carrillo zablokował go swoim Palčiciem.

8            -9