Sobota, 5 maja 2018 r.

Zmarł Janusz Adamczyk

Dziś w nocy odszedł od nas bramkarz złotej drużyny z 1978 roku oraz trener wiślackich trampkarzy i juniorów - Janusz Adamczyk. Miał 64 lata.

Adamczyk reprezentował barwy naszego klubu w latach 1972-1978 oraz 1981-1984. W sezonie 1977/1978 wraz z m.in. Adamem Nawałką, Kazimierzem Kmiecikiem, Andrzejem Iwanem, Henrykiem Maculewiczem, Zdzisławem Kapką, braćmi Szymanowskimi, czy Stanisławem Gonetem sięgnął po pierwszy od 28 lat tytuł mistrzowski dla "Białej Gwiazdy".

Dla krakowskiej Wisły zagrał łącznie 145 razy, reprezentując jej barwy nie tylko w polskiej lidze, ale także w europejskich pucharach. Oprócz drużyny z Reymonta, której był wychowankiem, grał również dla ŁKS-u Łódź oraz Błękitnych Kielce.

Janusz Adamczyk do Wisły, ale już jako trener, wrócił w 1999 roku i szkolił wiślaków w różnych kategoriach wiekowych, aż do roku 2013.

Cześć Jego pamięci!

Źródło: Wisła Kraków SA


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


12    Komentarze:

~~~(*)
(*)
(*) (*) (*)

22            -3
~~~wiślak90b r
Bramkarz
Niech spoczywa w pokoju,najwidoczniej p.Jezus potrzebował dobrego bramkarza do swej anielskiej drużyny i powołał p.Janusza cześć jego pamięci:-(

37            -6
~~~bob
mecz
Wcześniej Gonet teraz Adamczyk. wieczny odpoczynek.

37            -5
~~~sektor_x
Trener
Człowiek, dla którego szkolenie bramkarzy było prawdziwą pasją..

35            -3
~~~stary zgred
stary zgred
Szkoda. Za szybko.

32            -4
Szczypior
Znałem Go przed laty.
Do zobaczenia Ciapek, super jesteś gość i takim pozostaniesz. Nie mogę Cie odprowadzić bo ledwo chodzę a i daleko do Ciebie.

16            -5
Tss
wiślak90br
Słyszałem że Bóg jest kibicem sąsiadki i co teraz? Zamiast pisać jakieś populistyczne i chwytające za serce teksty sprawdź lepiej kiedy i gdzie jest pogrzeb i idź z szacunkiem pożegnaj - jeśli takim go darzyłeś.

11            -9
~~~Pajhiwo
RIP
Żegnaj przyjacielu, W niebie nie zagrzejesz ławy, Zawsze będziesz w podstawowej 11 Zawsze będziesz się śmiał i wspominał, Bo taki pozytywny „może być tylko bramkarz” [*]

13            -1
~~~robin100
Ogromny żal...
Wspaniały Wiślak, bramkarz, sportowiec...ale jakie znaczenie w takiej chwili mają te pompatyczne słowa?! Odchodzi przecież człowiek, nie jego legenda, ta żyje nadal. Znałem Pana Janusza trochę, prywatnie, i - jak ja to postrzegam - odszedł człowiek bardzo serdeczny, ciepły, uwielbiający dzieci, pełen pokory, przyjazny i radosny (pomimo problemów zdrowotnych i ogromnych cierpień z tym związanych w ostatnich latach). Takim Go zapamiętam na zawsze!! Wieczne odpoczywanie racz Mu dać PANIE...

12            -3
~~~fan1978
spoczywaj w pokoju (i)
moje początki na R22,a w bramce Wisły Pan Janusz! :(

13            -4
~~~sektor_x
Wisła
Szkoda tylko, że klub go tak odrzucił, kiedy potrzebował pomocy.. gdyby nie kibice i przyjaciele, zostałby sam z problemami, bo Wiśle poprostu był niepotrzebny.. zmarł ze sporą zadrą w sercu, mimo iż Wisła i Zwierzyniecki to jego życiowe miłości..

6            -2
~~~Darioo
Darioo
Kiedyś pracowalem u jednego z eks wiślaków i on zaproponował p. Januszowi pracę. Miał prowadzić jedną z filii jego biznesu. Niestety kilka zawistnych i bezwzględnych mend cały czas robiło mu koło tyłka więc się gość zwolnił. Pojechałem zawieźć nowego kierownika za p. Janusza, przywitał nas kawą i ciastkiem, oddał klucze od idealnie wysprzątanego mieszkania i jeszcze na obiad do knajpy zaprosił. Klasa gość! [*]

4            -1