Sobota, 5 maja 2018 r.

CLJ: Wisła Kraków - Korona Kielce 0-1

W spotkaniu rozgrywanym w ramach 26. kolejki Centralnej Ligi Juniorów, młodzi piłkarze Wisły Kraków przegrali 0-1 z Koroną Kielce. Wiślakom nie udało się tym samym powiększyć przewagi nad grupą pościgową w walce o utrzymanie w tej lidze. Można tego żałować tym bardziej, że obydwa zespoły, które znajdują się w tabeli naszej grupy CLJ bezpośrednio za nami, a więc łódzki UKS SMS oraz krakowski Progres, również przegrały swoje mecze.

Wisła Kraków - Korona Kielce 0-1 (0-0)

0-1 Piotr Pierzchała (58. k.)

Wisła: Kamil Broda - Daniel Morys, Piotr Świątko, Szymon Jeziorski, Jakub Żółkoś - Franciszek Wróblewski (79. Adrian Grzybek), Kacper Laskoś, Patryk Plewka, Damian Korczyk (69. Michał Banik) - Maciej Śliwa, Michał Feliks.

Żółta kartka: Laskoś.

Juniorzy krakowskiej Wisły do kolejnego spotkania w Centralnej Lidze Juniorów przystępowali w bardzo dobrych nastrojach, po tym jak przed tygodniem pokonali imienniczkę z Płocka aż 5-0. Dodatkowo, do wyjściowej jedenastki, na mecz z Koroną Kielce, wrócił Piotr Świątko, który ostatnio był kontuzjowany. Z takim samym problemem borykał się Adrian Grzybek, który również wrócił do kadry na to spotkanie, jednak w przeciwieństwie do Świątki, zajął miejsce na ławce rezerwowych.

Pozytywna atmosfera w drużynie nie przełożyła się jednak na poczynania boiskowe, bo w pierwszej części gry Wisła dopiero w 26. minucie poważniej zagroziła bramce swojego przeciwnika. Co więcej, do wspomnianej minuty Wisła nie potrafiła... wyjść z własnej połowy, w czym duża zasługa taktyki kielczan. Ich ofensywne usposobienie i wysoki pressing, to coś z czym kompletnie nie radzili sobie młodzi piłkarze krakowskiej Wisły.

Mimo to juniorzy Korony nie potrafili stworzyć sobie dogodnej sytuacji do zdobycia bramki, a najgroźniej pod bramką Kamila Brody, który zastępował nieobecnego w meczowej osiemnastce Kacpra Chorązkę, było w minucie 32. Wtedy to na drodze mocnego i co najważniejsze celnego strzału stanął Szymon Jeziorski - i gdyby nie interwencja naszego stopera, piłka niechybnie wpadłaby do siatki. Na tym jednak skończyła się pierwsza połowa spotkania, która przebiegła pod dyktando Korony.

Jeżeli obserwatorzy tego spotkania liczyli na to, że w drugiej połowie obraz gry się odmieni, to pierwsze jej minuty na pewno na to nie wskazywały. Kielczanie nadal atakowali bramkę Wisły, jednak tym razem przekładało się to na okazje bramkowe. Dwie ofiarne interwencje Jeziorskiego, czy też błąd w komunikacji Damiana Korczyka z Jakubem Żółkosiem, a w konsekwencji obita poprzeczka bramki, poprzedziły kuriozalną sytuację z minuty 58. Wtedy to z pojedynku jeden na jeden z bramkarzem górą wyszedł golkiper Wisły i pewnie złapał piłkę w rękawice. Wciąż niedoświadczony zawodnik na poziomie Centralnej Ligi Juniorów, wypuszczając piłkę z rąk w polu karnym, zapomniał jednak o napastniku Korony wybiegającym tuż zza jego pleców. Ten z łatwością zabrał piłkę Brodzie, a ten ratował się jeszcze faulem. Decyzja mogła być tylko jedna - rzut karny. Ten na bramkę zamienił "koroniarz" i Wisła przegrywała 0-1.

Wtedy jednak juniorzy "Białej Gwiazdy" obudzili się z letargu. Pięć minut po feralnej sytuacji z rzutem karnym sędzia znów wskazał na wapno, jednak tym razem w polu karnym Korony! Wiślacy, a dokładniej Franciszek Wróblewski, nie wykorzystali jednak "jedenastki". Młody zawodnik "Białej Gwiazdy" uderzył zdecydowanie zbyt lekko. Sytuacja ta nie podłamała jednak wiślackiej młodzieży, którzy w pewnym momencie "stłamsili" swoich sobotnich przeciwników, a grę rozruszali zmiennicy, Michał Banik i rekonwalescent - Adrian Grzybek. Ostatecznie jednak nie przyniosło to efektów punktowych - w dogodnych sytuacjach dwukrotnie pomylił się bowiem Maciej Śliwa, który najpierw niecelnie próbował przelobować golkipera, w sytuacji sam na sam, a w doliczonym czasie gry jego uderzenie z półwoleja minimalnie minęło prawy słupek bramki. W ostatniej akcji meczu z rzutu wolnego uderzał jeszcze Szymon Jeziorski, a futbolówka została zblokowana ręką przez ustawionego w murze zawodnika Korony. Gwizdek sędziego Sebastiana Jarzębaka, dobrze znanego wszystkim kibicom krakowskiej Wisły, rozbrzmiał jednak dopiero po upływie doliczonego czasu gry. Wynik nie uległ więc już zmianie, a to oznaczało, że Wisła przegrała z Koroną 0-1.

Aktualna tabela grupy wschodniej - Centralnej Ligi Juniorów:

1. Legia Warszawa 26 62 68 - 20
2. Cracovia 26 57 63 - 21
3. Korona Kielce 26 51 51 - 37
4. Jagiellonia Białystok 26 49 56 - 35
5. Motor Lublin 25 46 47 - 22
6. WISŁA KRAKÓW 26 46 37 - 24

7. UKS SMS Łódź 26 43 47 - 32
8. Progres Kraków 26 40 41 - 35
9. MKS Polonia Warszawa 26 34 43 - 35
10. Znicz Pruszków 25 32 38 - 29
11. Resovia 25 31 36 - 51
12. MOSP Białystok 25 23 26 - 66
13. Stomil Olsztyn 25 19 20 - 42
14. Stal Rzeszów 25 16 20 - 57
15. ŁKS Łódź 25 15 24 - 74
16. Wisła Płock 25 12 15 - 52


 KK

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


3    Komentarze:

staranny kibic
młodzi wychowankowie
Byłem widziałem i na dzień dzisiejszy żaden z młodych naszych zawodników nie ma szans na wzmocnienie naszej drużyny seniorów. Choć jeden z nich mógł zostać wielkim zwycięzcą ale niestety nie został.

26            -2
stary wiślak
staranny kibicu!
Ja bym to określił precyzyjniej. Nie tylko żaden z tych chłopców nie ma szans na wzmocnienie pierwszego zespołu,ale wręcz nie nadaje się nawet do szerokiej kadry.Ale próbować trzeba,bo a nóż?

10            -9
Aaaaaaaaaa
Staranny kibic i stary wislak .
Mówiąc już całkiem precyzyjnie to drużyna seniorów miała by ogromne problemy z utrzymaniem w u19 w Niemczech , Francji , Angli , gdzie wartość sportowa i rynkowa piłkarzy jest o wiele wyższa niż w dorosłej Wiśle.

3            -5