Sobota, 4 sierpnia 2018 r.

Czerwona Ściana Białej Gwiazdy

Środowisko kibiców krakowskiej Wisły jest nie tylko liczne ale i bardzo zróżnicowane. I fakt ten jest bogactwem naszego klubu. Biorąc pod uwagę frekwencję, po meczach z Arką Gdynia i Miedzią Legnica, możemy stwierdzić, że Wisła ma 10 tys. Bezwzględnych Kibiców czyli takich, którzy bez względu na wszystko pojawią się na stadionie aby wspierać piłkarzy. Jak na okres okres wakacji i urlopów to wynik zupełnie niezły, w oparciu, o który można zacząć odbudowę pozycji naszego klubu.

Pisząc o kibicach zawsze nasuwa mi się przykład kibiców Borussii Dortmund, którzy kilkakrotnie uratowali klub przed bankructwem. Dużo na ten temat można dowiedzieć się z książki autorstwa Tomasza Ćwiąkały wydanej w serii Giganci Futbolu. Szukając informacji na temat niemieckiego klubu natrafiłem także na wywiad dla PS z dn. 8 września 2017 r., w którym Carsten Cramer, dyrektor marketingu DVB, tak mówił o nieodległej przeszłości niemieckiego klubu: "Kilkanaście lat temu byliśmy na skraju bankructwa. Lojalność ludzi w tamtym fatalnym okresie nas uratowała. Widzieliśmy, że społeczność daje nam ogromy kredyt zaufania w najgorszym momencie w historii. Czy może być coś lepszego? To uświadomiło nam jak ludzie są ważni dla klubu, ale także jak klub jest ważny dla ludzi. Pielęgnujemy tę relację". Warto zapoznać się z całym wywiadem. To jest świetny tekst i wskazówki na nasze obecne kłopoty.

Zresztą Wisłę i Borussię łączy nie tylko podobna historia ale także coś a raczej ktoś więcej ale o tym kiedy indziej.

Szczególną rolę w życiu klubu z Dortmundu odgrywają kibice z trybuny zwanej Żółtą Ścianą. Obecna sytuacja Wisły nie jest łatwa ale popatrzmy na to jak na szansę. Zacznijmy od rzeczy najprostszych. Już od najbliższego meczu z Nafciarzami wszyscy przyjdźmy ubrani na czerwono. Niezależnie od wieku i miejsca zajmowanego na stadionie. Stańmy się Czerwoną Ścianą Białej Gwiazdy. Skończmy z tą jarmarczną pstrokacizną. Niech przychodzenie na czerwono stanie się naszym wiślackim zwyczajem. Wiem, że zapoczątkowano akcję "wraCamy" ale chodzi o to abyśmy na czerwono przychodzili nie tylko na sektorze C ale na wszystkich trybunach.

Druga rzecz, która jest równie prosta, i która jest prośbą do tych 10 tys. Bezwzględnych Kibiców. Frekwencja sama się nie zrobi. Dużą rolę w tym zadaniu mają piłkarze Wisły, którzy zwycięstwami mogą przyciągnąć kibiców na R22 ale równie wielki wpływ na ilość sympatyków na stadionie mamy my. Niech każdy z nas przyprowadzi na mecz z Wisłą Płock jedną dodatkową osobę. To nie wymaga wielkiego wysiłku a efekt będzie bardzo pozytywny. Frekwencja jest kluczem do odbudowy pozycji Wisły, co więcej ten klucz znajduje się w naszych rękach. Skoro potrafią w Dortmundzie to nie ma żadnych przeszkód aby zrobić to w Krakowie. Powie ktoś, że w Niemczech jest inna kultura kibicowania. Fakt, tylko, że kultura to coś co się tworzy każdego dnia. Kibice Widzewa Łódź są najlepszym przykładem, że można i że warto.

To co najbardziej mnie zaskoczyło, gdy szukałem informacji o Borussii to fakt, że Dortmund ma tylko 580 tys. mieszkańców. W Krakowie mieszka znacznie więcej osób, a biorąc pod uwagę, że Wisła ma wielu sympatyków w całej Małopolsce to zapełnienie stadionu nie powinno być dla nas problemem. Zatem zróbmy Dortmund w Krakowie i stańmy się Czerwoną Ścianą Białej Gwiazdy. Bez względu na wszystko.

Pozdrowienia z wiślackich Bronowic, woytek1974


 woytek1974

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


33    Komentarze:

~~~tabaluga
Nawolywanie nic nie da
Po prostu taką mamy mentalność. Taka 7egla na pierwszym meczu eliminacji LM miała ledwo 16 tys ludzi, a żyje tam dwa razy więcej ludzi niż w Krakowie. Co roku wygrywają ligę a i tak są pustki. Jakby ktoś ogłosił że Wisla upada i że za tydzień wyląduje w 4 lidze to przyszedlby cały stadion.

61            -14
~~~Ryba Akwariowa
Kibicu! Na jakim sektorze będziesz na najbliższym meczu?
--- D ---

18            -2
TTT
Nawoływanie
Nic to nie da ponieważ nikogo drogi woytek1974 nie zmusisz ani do zakupu karnetu ani przyjścia w koszulce. Prawda taka, że takie elementy powinno się stopniowo pielęgnować i atmosferę budować z każdym meczem. Niestety u nas było odwrotnie atmosfera była psuta z każdym meczem (wiadomo przez kogo) . Samym komunikatem ludzi nie zjednoczysz bo podziałów dokonało się już za dużo .

50            -6
olszaI
Wojtku....
generalnie dobry tekst. Mało się wypowiadam i nie zawsze się z Tobą zgadzam. Zwrócę tylko uwagę na jedną rzecz, mianowicie: przytaczasz przykład Dortmundu i Widzewa i tu oczywiście masz rację bo "MY" też możemy ale w tym wszystkim jest jeden problem...problem tzw zaszłości. U Nas nie ma jedności kibicowskiej niestety...od czasu sławetnej wypowiedzi Patryka i wyrzucaniu kibiców na drugą stronę łąki i tak na prawdę wszystko od tego się zaczęło. Przerabialiśmy bicie swoich na trybunach, strzelanie do swoich w ramach jedynej słusznej idei, i wyzwiska z uwagi na zerwanie zgód z Lechią i śląskiem (celowo z małej litery). Nam jest potrzebna jedność kibicowska czyli "Wisła bez podziałów" ale by tak się stało to w moim prywatnym odczuciu dużą rolę w tym ma SKWK o ile szanuję ich za różne akcje głównie charytatywne to niestety w okresie 2012-2017znacznie się przysłużyli do rozbicia tej jedności. Sądząc po Twoim nicku 1974 to jesteś 2 lata młodszy i pewnie mijaliśmy się gdzieś na X i powiem tyle życzyłbym sobie i Wiśle takiego klimatu jak był nawet w 2 lidze gdzie brat po szalu był faktycznie bratem a nie ze względu na wiek złem koniecznym. Ale by powrócić do jedności kibicowskiej ktoś (SKWK) musi uderzyć się w pierś i przyznać do błędu że nie zawsze kroczyli właściwą drogą a wtedy i część kibiców wróci bo znam takich już w słusznym wieku którzy wspierają każdą akcję, kupują karnet ale na stadionie się nie pojawiają a wierzcie mi że chciałbym aby hasło "Cała Wisła zawsze razem nabrała realnych kształtów"!!! Pozdrawiam Olsza I

75            -3
~~~gustavo22
Ultras Wisła
Wszyscy na R22, piątek godzina 20.30, Wisła vs Petrochemia, czuję że będzie kocioł! Kupujmy bilety tak by wywrzeć presję na innych naszych kibiców, już nie mogę się doczekać gdy zaintonujemy cały stadion ręce w górę i hukniemy: Wiiiiiiisełka! Wiiiiiiisełka! Wiiiiisełka! Po trudzie całego tygodnia czuję się wtedy wniebogłosy. Dozobaczyska na R22! Ps. Będe zły jutro jak pograją bylejak, ale nie mam zamiaru marudzić i szukać ale.. My Polacy jako przekorny wielce naród tymbardziej możemy śmiało podziałać, brakuje nam meczu Wisły na którym będzie komplet z drużyną teorytycznie jako taką(wszystkie spoza Legia, Lech, Cracovia) tak by przełamać klatwę pełnego stadionu. (Legia dwa razy 0-1 i inne)..

20            -2
milosević
Na czerwono
Nic to nie da. Taka mentalność, jak w komentarzu wyżej. Lat temu 10-12 dało się być na czerwono, przynajmniej na C. Ale niedługo później się to skończyło. Ja zawsze jestem na czerwono, ale co z tego, jak większość ma to w dupie? To chyba odzwierciedla ogół społeczeństwa. Nie ma u nas społeczeństwa obywatelskiego i widać to nie tylko na drogach, w sklepach, ale i na stadionach. Szkoda, bo dobrze rozwinięte i solidarne lokalne społeczności to piękna rzecz i siła napędowa całego narodu.

40            -9
~~~Wiślak
Do autora
"Biorąc pod uwagę frekwencję, po meczach z Arką Gdynia i Miedzią Legnica, możemy stwierdzić, że Wisła ma 10 tys. Bezwzględnych Kibiców czyli takich, którzy bez względu na wszystko pojawią się na stadionie aby wspierać piłkarzy". Drogi autorze nie odbieraj kibicom Wisły, którzy nie byli na meczach przywileju WIERNOŚCI. Ja choć na mecze nie chodzę mam kupiony karnet na cały sezon i kupiony plakat a co najważniejsze WISŁĘ mam w sercu.

30            -2
~~~TsS
Pitolenie
Zapełniajmy najpierw c a nie róbmy gówno burzy z koloru w jaki ubieraja sie kibice. Najpierw trzeba przekonac ludzi by przychodzili na mecz, a nie jak sie maja na niego ubrac. Ile juz bylo akcji ze na c tylko na czerwono i jak sie ta akcja rozwijała wszyscy wiemy. Pojedyncze zrywy. Odkad weszliśmy na nowy stadion kibicowsko zaczelismy pikowac powoli w dól. Wiadomo ze wyniki robia swoje i ze jak byly dobre to byla niezla frekfencja. Osobiscie zaluje ze zrezygnowalismy z nazwy sektor X. Wiem ze wczesniej byl w innym miejscu ale od tego czasu skonczyla sie pewna epoka.

26            -6
~~~krakus76
kolejny apel ....
Moda na chodzenie na Wisłę dopiero przyjdzie za kilkanaście lat pod warunkiem spełnienia kilku warunków. Z mojej perspektywy. Kiedyś na Wisłę chodziło się, bo nie było co robić (to samo wyjazdy). Zawsze to było jakieś urozmaicenie czasu zamiast przesiadywania z kumplami na ławce przed blokiem. Przy okazji można było zrobić zadymę z przyjezdnymi i Policją. Takie były czasy, że na początku lat 90-tych takie atrakcje były na każdym meczu. Kolejnym etapem była era Tele-Foniki i sukcesów sportowych. Tu lukę zimniejszego zainteresowania piłką uzupełniły osoby, które na stadion przyciągnął sukces sportowy. Następny etap to czas nowości związany ze stadionami. Ten efekt można było zaobserwować nie tylko w Krakowie. Efekt nowości już nie działa i teraz na meczach pojawiają się tylko najwierniejsi kibice i dzieci, młodzież, którą rodzice zarazili Wisłą. Aktualnie frekwencji nie zbuduje się ekipami osiedlowymi, bo coś takiego zamiera (integracja grup zorganizowanych może następować jednak w przypadku osób spoza Krakowa, dla których jest to po części forma rozrywki jaką mogą otrzymać w dużym mieście a jakiej nie otrzymają tam gdzie mieszkają). A w przypadku Krakowa to obecnie ludzie walczą o to od pierwszego do pierwszego pracują czasami w 2 pracach jednocześnie. A jak jest w Niemczech ? Po 8 godzinach pracy można sobie pozwolić na przyjemności nie myśląc, że z czegoś trzeba zrezygnować. Jesteśmy dalej państwem na dorobku i dopiero kształtują się o nas pewne postawy spędzania wolnego czasu tj. koncerty (wydanie kilkuset złotych na gwiazdę zagraniczną), kolację w restauracji, podróże zagraniczne itp. Poza tym gdybyśmy mieli w Polsce poziom ligi taki jak w Niemczech to mielibyśmy komplet na każdym meczu. Pozostaje zatem cierpliwie czekać aż społeczeństwo stanie się bogatsze a liga będzie na poziomie tej w Niemczech, Francji, Hiszpanii. Jak tak będzie to będą zapisy na loże i sektory VIP. Zejdź zatem na ziemie i nie twórz kolejnych apeli które będą odbijać się jak kamień o CZERWONĄ ŚCIANĘ. Ps. Łódź to specyficzne miasto. Tam nic nie ma i nic się nie dzieje. Nie dziwię się, się, że Ci, którzy pozostali wykupili prawie wszystkie karnety. Bo to jedna z nielicznych odskoczni od w tym specyficznym mieście.

29            -9
~~~Krzysiek8 6
Podążać przykładem Borussi
Krótko i na temat. Jakiś czas temu byłem służbowo w Dortmundzie i rozmawiałem z kibicem BVB, który potwierdził powyższe - w rękach kibiców leży los klubu. Nie mogłem również uwierzyć jak w mieście mniejszym niż Kraków jest taka moda na klub, który również musi rywalizować o kibiców z Schalke. Karnety sezonowe na Borussię nawet biorąc różnice w zarobkach kosztują ok. 500€, to czym są pieniądze na Wisłę. Może kiedyś i Wisła doczeka się Czerwonej Ściany:-)

19            -3
~~~stary zgred
upraszczasz
Upraszczasz problem i tworzysz fałszywy podział. Z jednej strony jestem przekonany, że Wisła ma o wiele więcej oddanych kibiców, takich `na dobre i złe" niż te 9 500 co było na dwu ostatnich meczach. Z drugiej strony "założę się o flaszkę", że na obydwu ostatnich meczach było sporo ludzi przypadkowych, takich co na R-22 byli pierwszy i, jeżeli nie ostatni, to w każdym razie jeden z niewielu, raz. Rzecz naturalna, zwłaszcza w wakacje, zwłaszcza w mieście turystycznym. Sam przy bramce byłem świadkiem "instrukcji z wtykania biletu", a po wyjściu z kilku miejsc słyszałem języki obce. Nie sądzę, aby to byli "najwierniejsi z najwierniejszych", chociaż nawet najwierniejsi kiedyś mają "pierwszy raz". I ostatni raz też. Tak że definicji "bezwzględnego kibica" "nie kupuję". Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. I wcale nie czarno - biała. A Wisła? Pewnie ma dużo, dużo więcej kibiców. Nie tylko w Krakowie, nie tylko w okolicy (jak ja), ale czasem całkiem daleko. Nie wszyscy i nie zawsze mogą być na trybunach. Natomiast problem jest głębszy. Pisałem o tym wcześniej, widzę że tu już napisał "tabaluga"; polska liga upada, ludzie przestają chodzić. Dlaczego? Jedno z wyjaśnień mieliśmy w ostatnich tygodniach. Można było oglądnąć sobie w TV. Występy polskich klubów w pucharach obnażające piłkarskie dno naszej ligi. Mistrz Polski, drużyna ze stolicy, drużyna z miasta dwumilionowego, jest ośmieszany przez słowacką drużynę z miasta powiatowego, dysponującą kilka razy mniejszym budżetem. Ludzie to widzą, a R-22 nie jest w kosmosie. R - 22 jest w Polsce. Ludzie to wiedzą.

23            -6
~~~mk
Dobrze się czujecie?
Słowo "bezwzględny" nie oznacza bez wzgledu na coś - to po pierwsze. Dalej: co ma społeczeństwo obywatelskie wspólnego z chodzeniem na mecze? Właściwie to z chodzeniem na stadiony, bo nazwać meczami to coś, co można tam obejrzeć, to jak by nazwać osła koniem. No i pytanie retoryczne: jak nazwać kogoś płacącego za jawne oszustwo? No bo to chyba jest oszustwo, jeśli grupka nygusów udaje, że gra w piłkę, mimo że żaden nie potrafi jej kopnąć tak, by doleciała tam, gdzie chce, że już o przyjęciu piłki tak, by nie uciekła na kilka metrów nie wspomnę. Pozdrawiam nawiedzonych!

11            -21
~~~Henry
czerwona ściana
Nie brzmi to najlepiej, źle się to kojarzy hahaha drugą sprawa to porównanie naszej ŻENADY do bundesligi... I dlaczego tam się karnety sprzedają, a tu nie, no pomyślmy chwilę dlaczegóż tak jest... Hmmmmm... Aaaaaa..., już wiem. Bo nasza rodzima liga jest tak przeraźliwie słaba, że nawet pies z kulawą nogą nie chce tego oglądać, ani na żywo ani w TV. Jedyne co go może spotkać ciekawego na stadionie oprócz spektakularnego kopania się po czołgach i cudów w wykonaniu naszych sędziów, to kolejna zbiórka pieniążków na nieudolność włodarzy klubu. Już wiesz Wojtku czemu nie ma "czerwonej ściany"? (tfu ) ;-)

19            -5
~~~Wisła Sarajevo
Ciekawe zjawisko spoleczne
Przeczytalem powyzsze komentarze dot CZERWONEJ SCIANY. Wiekszosc negatywna! `O schodzeniu na ziemie`, `o nie_udawaniu sie`. To wlasnie odzwierciedla sytuacje i fakt dlaczego Wisla JESZCZE nie wyszla z dlugow. Bo w akcje angazuje sie 2-4tys kibicow, a reszta twierdzi, ze ich 10 PLN (na tyle ich np stac) nic nie zmieni, ze to nic nie da. Wiec nic nie robia. Otoz, kazdy najmniejszy gest, kazde 5 PLN bedzie przyczyniac sie do wstawania Wisly z kolan. Podobnie CZERWONA SCIANA. Chocby na plaszczyznie marketingowe jak klub bedzie postrzegany. Ale problemem w Polsce, a zwlaszcza w Krakowie jest marazm. Jest to miasto pozbawione dynamiki. Nic nie ma sensu i wszystko jest bez sensu, idzmy zatem na frytki belgijskie. Niestety frytkami belgijskimi wypelnia gro Wislakow swoje zycie, nie patrzac na to, ze np. powinnismy chyba jednak uratowac nasz klub takze dla przyszlych pokolen Wislakow. 112 lat historii i mamy ppszona odpowiedzialnosc za Wisle i bez znaczenia, ze Cupial, miliarder, prawie dopuscil Wisle do upadku, ze jakis ignorant Dukat wsiadl za stery i prowadzil Wisle na mielizne. Musimy niestety za nich posprzatac, podobnie jak sprzatamy po calej plejadzie pol-amatorow, Basalaju, Bednarzu etc. Ta wspomniana dynamika to jest wlasnie najwiekszy problem na R22 i w KRakowie, w USA jak sie zaczyna akcja pomagania komus/czemu to ludzie sie po prostu wlaczaja, bo to jest pozytywne, fajne i w kupie mozna przeniesc gory. U nas ciagly egoizm, wyalienowanie spoleczne, brak poczucia przynaleznosci do jakiejkolwiek grupy, no a na samej gorze MALKONTENCTWO, NARZEKANIE, CZARNOWIDZCTWO, WYNAJDYWANIE PROBLEMOW I ALIBI.

21            -8
ed_rush
Dla mnie osobiście...
...największym rozczarowaniem jest frekwencja na C. Zawsze najgłośniejsi (nie tylko na trybunie - na forum często tez), najlepsi, najwierniejsi, ci prawdziwi z krwi i kości kibice Wisły Kraków, a nie potrafią wziąć za rękę jednej czy dwóch dodatkowych osob żeby wypełnić po brzegi sektora C. Zacznijmy od tego, a potem wymagajmy od innych.

28            -5
~~~stary zgred
Jeszcze jedno
Jeszcze jedno "Woytku", bo zapomniałem; mam nadzieję, że tego przymusu przychodzenia na czerwono nie traktujesz dosłownie, że wysłannicy z sektora "C" nie będą go bezwzględnie egzekwować na wszystkich. Skutek będzie odwrotny. Paru takich "młodych" co zaczęli chodzić na "C" i po tym, jak tam raz i drugi "dostali w ryj" za to, że nie dość gorliwie wykonują komendy gniazdowego, chodzić przestali w ogóle, pamiętam.

20            -6
woytek1974
@olszaI
Tak, masz rację. Nam jest potrzebna jedność kibicowska ale żeby to nastąpiło to musimy ją budować. Ty, ja i wielu, wielu innych. Samo się nie zrobi. Po spotkaniu w Restauracji "U Wiślaków" długo rozmawialiśmy z przedstawicielami SKWK (sam do Stowarzyszenia nie należę) i wierz, mi że oni mają świadomość popełnionych błędów. Uważam, że to jest dobry czas aby coś odbudować. Najlepszym przykładem jest 19minuta i 06sekunda, cały stadion wstaje i śpiewa czyli sami sobie pokazujemy, że można robić coś razem. Myślę, że z Czerwoną Ścianą Białej Gwiazdy też nam się uda. Serdecznie pozdrawiam.

9            -6
woytek1974
@~~~Henry
Ja nie piszę o czerwonej ścianie tylko o Czerwonej Ścianie Białej Gwiazdy. Widzisz różnicę? Mnie biel i czerwień dobrze się kojarzy w przeciwieństwie do samej czerwieni. Pozdrawiam.

12            -1
woytek1974
@~~~Wiślak
Drogi Wiślaku, skoro masz kupiony karnet to jesteś uwzględniony w liczbie 9500. Jestem chyba ostatnim kibicem, który chciałby odebrać komuś zasługę wierności i wiślackości. Absolutnie zdaję sobie sprawę, że życie różnie się toczy i nie zawsze można być na meczu. Jeżeli czasem werbalizuję moje pretensje to dotyczą one tylko tych, którzy mogą wybrać się na stadion a im się po prostu nie chce.

10            -6
~~~goal
Gdzie ci kibice, prawdziwi tacy?
Dawna czerwona ściana, wypełniona zawsze kibicami na sektorze C, w liczbie 5 i pół tysiąca, zamieniła się w 2-tysieczną grupkę "historyków-polityków", a prawdziwi kibice stali się wyklęci. Myślę, że już pora pogonić ze stadionu "historyków-polityków" i przywrócić na Wiśle, piłkę nożną dla kibiców, a wtedy wróci atmosfera meczu, która odblokuje powrót czerwonej ściany na stadion.

22            -5
woytek1974
Nie komplikujmy!
W moim odczuciu to jest najprostsza akcja. Idę na mecz, ubieram czerwoną koszulkę i po sprawie. Dlaczego część z nas ma taką niewyobrażalną zdolność komplikowania najprostszych spraw? Skąd bierze się to podcinanie skrzydeł samym sobie? Przecież nikt od nikogo nie chce pieniędzy, nikt nikogo do niczego nie zmusza, nikt nie napisał, że to ma być klubowa koszulka. Wystarczy tylko kolor czerwony. Czasami się zastanawiam, czy część z nas, Kibiców Wisły, nie nosi w kieszeni takiego małego smerfa Marudę, który nic tylko w kółko powtarza "na pewno się nie uda". Nie ma sensu go słuchać. Nie chciałbym nikogo urazić ale myślę, że w tej bajce były postaci bardziej godne naśladowania! Pozdrawiam serdecznie i wierzę, że wszyscy razem zbudujemy Czerwoną Ścianę Białej Gwiazdy.

21            -4
~~~bartek111 1
Wisła
Jeśli ma być pełen stadion to muszą być transfery i bardzo dobra gra. Kraków to nie Dortmund. U Nas frekwencja była zawsze zależna od gry piłkarzy. Oczywiście są fanatycy i inni "Werni" Kibice, ale frekwencję tak na prawdę robią ludzie którzy przychodzą obejrzeć dobry mecz piłki nożnej (dobra gra Wisły + dobry przeciwnik). Są to ludzie którym Wisła jest obojętna bo mecz traktują jak wyjście do kina czy teatru. Jeśli Wisła zacznie znów zdobywać mistrzostwa i wejdzie do LM to wtedy ludzie będą chodzić na Wisłę, a tak będzie nadal frekwencja 10-12tys. i ze względu dobrego lub medialnego na przeciwnika 20-24tys na meczu. Wiem że to niektórym się nie podoba ale taka jest brutalna prawda.

15            -2
~~~Piknik z D
Frekwencja na Arce i Miedzi
Jestem przekonany, że gdyby nie przesadzili młynu na D to frekwencja była by znacznie większa. Skoro przenoszą młyn powinni też dać możliwość przesiadki stałym bywalcom D. Nie bez powodu kupili karnety na D, a nie na C.

18            -3
Jaaroo
To jednak trochę bardziej złożony problem.
Jak sam zauważyłeś, to ok. 10 tyś. to ludzie, którzy przyjdą na mecz bez względu na wszystko. Im nie są potrzebne żadne akcje, sztuczne motywowanie czy dziecinne wchodzenie na ambicję. Na czerwono to powinien "świecić" sektor C i tym dawać przykład reszcie, a tam nie dość, że puchy to jeszcze doping na koszmarnym poziomie (ten wszechobecny bluzg jest odstraszający). Od lat żyją własnym życiem, odcięli się od nas dość zdecydowanie i tylko dla pozoru tudzież dla grosza do puszki, przypominają sobie o normalsach. To ich rolą jest budowa atmosfery, która przyciągnie młodzież na trybuny, nie taką co chce się wyżyć na osiedlach czy po dilować w szkole (brutalne ale prawdziwe). To młodzież stanowi o frekwencji i tu dochodzą jeszcze inne, szersze problemy współczesnej rzeczywistości. Tak wygląda teraz świat i nie zmienimy tego, ludzie przyjdą tylko na dobrą rozrywkę (cały czas mówię o tych powyżej 10 tyś.), a co my tu mamy? Poziom sportowy? Super zaopatrzone sklepy firmowe? Perfekcyjna organizacja imprezy? WIZERUNEK? Wszędzie tam gdzie jest poziom sportowy nie ma problemy z frekwencją. Wszystko przed nami, a więc będzie mocna liga i Wisła, będą ludzie na meczach, będą barwy na mieście i wtedy każdy spontanicznie utworzy nie jedną, a 4 czerwone ściany. Czego sobie i Wam życzę. Jeszcze będzie normalnie! PS. Fanatycy - nie komentować - to nie do was było ;)

16            -2
~~~Wiesiek
Nie będzie dalszego wspierania kiboli...
... i nie szantażujeci prawdziwych kibiców płacących po 50 zł za bilet. Kocham moj klub, ale wspieranie kiboli jest sprzeczne z jakimikolwiek zasadami. Nie ulegnę tej presji... I moi koledzy raczej też nie...

6            -19
woytek1974
@Wiesiek
Czyli jak ubierzesz czerwoną koszulkę to wspierasz kiboli. Tak? Pytam bo nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem. A i jeszcze jedno, o jakim szantażu piszesz? Proszę rozwiń swoją myśl...

9            -2
woytek1974
@Jaaroo
A może trzeba odwrócić myślenie? A może to impuls powinien wyjść od nas czyli od Pikników żeby pokazać młodzieży, że można? Przecież to my mamy po kilkadziesiąt lat kibicowskiego stażu. Przecież to my jesteśmy z Wisłą od lat. Uważam, że to my musimy działać bo przez lata pokazywaliśmy, że nam zależy na Wiśle. Młodzi , jak to młodzi, dzisiaj są, jutro wielu z nich odpadnie. Rotacja wśród młodych kibiców jest bardzo duża. Oni działają w głównej mierze w oparciu o modę i emocje. Ja to rozumiem i nie mam o to pretensji. Takie prawa wieku. Ale częściowo od nas zależy ilu z nich zostanie i ilu z nich przekażemy "gen wiślackości". Piszesz o poziomie sportowym i zgadzam się z Tobą ale do tego potrzebna jest kasa. I ta kasa jest u nas w kieszeniach. Wystarczyłoby 20 tys. kibiców, którzy przekazaliby na klub po 1000 zł rocznie czyli kilkadziesiąt zł miesięcznie i suma byłaby bardzo konkretna. Myślę tu o zakupie karnetów, biletów, pamiątek i okazyjnych akcji. Cały czas będę powtarzał, że kibice mogą być jednym z głównych sponsorów klubu. Wierzę, że uda nam się zrobić "Dortmund w Krakowie" i będziemy najsensowniejszą ekipą kibicowską w Polsce. Pozdrawiam

10            -4
Jaaroo
@woytek1974
Zaraz mecz, więc szybko odpowiem :) W swoim wpisie chciałem przekazać, że przebieranie tych 10 tyś. ludzi nie zmieni nic poza tym, że będziemy dobrze wyglądać na zdjęciach. Klub musi "wyzdrowieć" i to jest klucz. Zdrowy klub i dobra gra pomoże powoli zasypać podziały między kibicami, przyciągać inwestorów czy sponsorów.

7            -1
~~~Wiesiek
Klubu kontrolowanego przez kiboli...
... wspierać się niepowinno, ponieważ tym samym się ich legitymuje... O to im właśnie chodzi. Wolę spaść, wygrzebać się 3 ligi niż udawać, że naszym klubem nie nie rządzą "handlarze". Gdyby kibice przycisnęli zarząd poprzez wlaśnie "strajk" żeby się nie skompromitować do reszty w końcu znaleźliby inwestora. Paradoksalnie - uzdrowienie Wisły zależy od tego, jak niska będzie frekwencja. po wywaleniu na zbity pysk kiboli.

6            -18
woytek1974
@Wiesiek
Wiesz co Wieśku zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Dlaczego zakładasz, że jak Wisła spadnie to kibole się wycofają. Ruch spadł, Widzew spadł a kibole są, jak byli. Problem leży zupełnie gdzie indziej. Także serdecznie proszę o inną koncepcję na rozwój i odrodzenie Wisły niż przez degradację bo ta do niczego nie prowadzi a jest powtarzana jak mantra. Pozdrawiam

6            -2
woytek1974
@Jaaroo
Ale dlaczego to od tych 10 tys. Bezwzględnych nie miałaby rozpocząć się terapia ozdrowieńcza? Ktoś kiedyś musi to zapoczątkować więc może nie czekajmy na cudowne uleczenie tylko działajmy. A zupełnie nie zaszkodzi, gdy będziemy dobrze wyglądać na zdjęciach. Pozdrawiam. Szkoda straconych punktów w Białymstoku.

6            -4
~~~piknik z D
Kibole
Dla mnie też kibole to największa bolączka tego klubu. Chcę dopingować Wisełkę, ale wyzwanie innych drużyn czy sędziów lub kogokolwiek to nie jest coś w czym chcę uczestniczyć. Dodatkowo nie mam z zamiaru udawać, że fanatyzuje z Ruchem tylko dlatego, że zmienił się szlak przełomowy dla narkotyków. Dlatego odpuściłem 2 ostanie mecze, bo na mojej trybunie siedział młyn, z którym nie chcę się utożsamiać l.

11            -3
~~~...
Do "kumatych"
Ile teraz kosztuje możliwość wywieszenia fany na trybunie? Stawka jak dwa lata temu 1000 czy inflacja wymogła podniesienie stawki?

7            -4