Niedziela, 11 listopada 2018 r.

Podsumowanie 15. kolejki LOTTO Ekstraklasy

Pierwsza runda zmagań w Ekstraklasie jest już za nami. Po niej samodzielnym liderem jest zespół Lechii Gdańsk, który o trzy punkty wyprzedza Jagiellonię oraz o pięć Legię. Tuż za podium - z 25 punktami - uplasowały się Wisła Kraków, a także Piast i Korona, a w "ósemce" znalazły się ponadto Pogoń oraz Lech. A gdzie w 15. kolejce było najwięcej emocji? Niewątpliwie w Krakowie, gdzie gol na wagę zwycięstwa "Białej Gwiazdy" padł dopiero w szóstej doliczonej minucie! Ciekawie było też w Szczecinie, gdzie Pogoń pokonała Legię, a także w Białymstoku.

Piątek, 9 listopada:

Górnik Zabrze 2-2 Śląsk Wrocław
0-1 Michał Chrapek (22.)
1-1 Dani Suárez (25.)
2-1 Jesús Jiménez (40.)
2-2 Róbert Pich (60.)
Sporo działo się w potyczce Górnika ze Śląskiem, a kibice zobaczyli aż cztery gole. Najpierw na rajd zdecydował się były wiślak, Michał Chrapek, który oszukał Daniego Suáreza i goście prowadzili 1-0. Hiszpański defensor zabrzan szybko się za swój błąd zrehabilitował, a jego rodak - Jiménez - wyprowadził jeszcze przed przerwą ekipę gospodarzy na prowadzenie. Po godzinie gry znów był jednak remis, bo ładnie sprzed pola karnego przymierzył Róbert Pich i choć do końca meczu jedni i drudzy mieli okazje do kolejnej zmiany wyniku, to całość zakończyła się podziałem punktów.

Pogoń Szczecin 2-1 Legia Warszawa
1-0 Kamil Drygas (12.)
2-0 Zvonimir Kožulj (76.)
2-1 André Martins (90.)
Szczecinianie potwierdzili, że choć sezon zaczęli fatalnie, to rozkręcali się z każdą kolejką i w tej piętnastej zasłużenie pokonali aktualnych mistrzów Polski. Od początku zaskoczyli zresztą Legię solidnym pressingiem. Pierwszą bramkę zdobyli jednak po stałym fragmencie gry, sami nie pozwalając jednocześnie przyjezdnym na zbyt wiele. Konsekwentna gra Pogoni została zresztą nagrodzona na kwadrans przed końcem zawodów, kiedy to kapitalnym uderzeniem popisał się Zvonimir Kožulj, a to oznacza, że legioniści wracają ze Szczecina "na tarczy", bo stać ich było tylko na gola honorowego, w doliczonym czasie gry. Mają się tym samym z czego cieszyć "Portowcy", którzy zadomowili się na dobre w "ósemce".

Sobota, 10 listopada:

Wisła Płock 2-0 Zagłębie Sosnowiec
1-0 Ricardinho (31.)
2-0 Dominik Furman (90. k.)
Zasłużenie wygrała to spotkanie ekipa "Nafciarzy", choć "życie" przyjezdnym dał bez wątpienia sędzia Dominik Sulikowski. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy poza polem karnym piłkę ręką zablokował bramkarz przyjezdnych, Dawid Kudła, a mimo VAR-u, arbiter nie pokazał czerwonej kartki! Mocna kontrowersja pozwoliła Zagłębiu wierzyć w to, że z Płocka uda im się wywieźć choćby punkt, ale sprawiedliwości stało się zadość. Na pewno pochwalić trzeba Ricardinho, który pokazał jak wykańczać akcje sam na sam z bramkarzem, a całość "Panenką" zamknął Dominik Furman.

Lechia Gdańsk 1-0 Cracovia
1-0 Flávio Paixão (79.)
Faworytem tego spotkania byli gospodarze, ale kto wie, czy gdyby swojego "dnia" nie miał Dušan Kuciak, Lechia by to spotkanie choćby zremisowała. Wprawdzie w 28. minucie słowacki bramkarz gdańszczan sfaulował Matuesza Wdowiaka i "Pasy" miały "jedenastkę", ale strzał Javiego Hernándeza obronił. Podobnie jak i instynktownie zaraz potem uderzenie z najbliższej odległości Damiana Dąbrowskiego oraz już w doliczonym czasie gry podobne Michała Helika. Do siatki trafił za to niezawodny w tym sezonie Flávio Paixão i lider pozostanie liderem.

WISŁA KRAKÓW 3-2 Zagłębie Lubin
1-0 Zdeněk Ondrášek (9.)
2-0 Rafał Boguski (22.)
2-1 Filip Starzyński (49. k.)
2-2 Marcin Wasilewski (71. sam.)
3-2 Paweł Brożek (90.)
Który to już raz w tym sezonie piłkarze Macieja Stolarczyka dostarczają w naszej Ekstraklasie iście "hitchcockowskich" emocji? Bo zrobili to znowu... Choć tym razem sporo na własne życzenie. Gdyby bowiem po pierwszej połowie na tablicy wyników świeciło się 4 lub nawet 5 do 0 - lubinianie nie mogliby mieć zbyt wielu pretensji. Co najwyżej do własnej nieudolności. Swoje okazje, poza bramkami, mieli bowiem Martin Košťál, który trafił w słupek, a także Dawid Kort i Rafał Boguski, którzy nie wykorzystali sytuacji sam na sam... I srogo się to na Wiśle zemściło, a dokładniej na... Marcinie Wasilewskim. Ten najpierw sfaulował na rzut karny - choć mamy dziwne wrażenie, że podobnych karnych w historii piłki nożnej nie podyktowano tysiące - a potem pechowo odbił piłkę po niecelnym strzale głową Damjana Bohara i z meczu, który był pod pełną kontrolą zrobił się horror. Ale ten zakończył specjalista od dramaturgii, a więc Paweł Brożek! Trafił bowiem do siatki już po doliczonym czasie gry i trzy punkty zostały w Krakowie!

Niedziela, 11 listopada:

Korona Kielce 1-0 Piast Gliwice
1-0 Elia Soriano (38.)
Przed tygodniem ekipa z Gliwic zachwyciła kibiców, gładko pokonując "Białą Gwiazdę". W Kielcach Piast próbował wprawdzie grać ofensywnie, ale gdy Elia Soriano zaliczył efektownego loba okazało się, że solidność piłkarzy z Kielc była w tym spotkaniu na tyle duża, że komplet punktów pozostał w Kielcach.

Miedź Legnica 0-4 Arka Gdynia
1-0 Michał Janota (10.)
2-0 Nabil Aankour (74.)
3-0 Maciej Jankowski (77.)
4-0 Damian Zbozień (88.)
"Piątka" od Śląska, "czwórka" od Arki... niepoprawny optymista mógłby powiedzieć, że "jest postęp", ale tak na poważnie, to ekipa z Legnicy solidnie pod koniec rundy się "posypała". Z zespołu, który miał dać lidze "nową jakość" pozostał zespół, który jest ostatnio "dostarczycielem punktów". W Gdyni nie mieli nic przeciwko temu, a za dwa tygodnie, po reprezentacyjnej przerwie, Miedź czeka wyjazd do Szczecina. I nie zapowiada on się na przyjemną wycieczkę.

Jagiellonia Białystok 2-2 Lech Poznań
1-0 Przemysław Frankowski (21.)
1-1 Thomas Rogne (27.)
1-2 Marcin Wasielewski (33.)
2-2 Karol Świderski (50.)
Całkiem niezłe spotkanie obejrzeli kibice obydwu ekip. "Jaga" wyszła na prowadzenie, ale to szybko straciła, a z korzystnego wyniku cieszyć mógł się trochę niespodziewanie Lech. W drugiej połowie padła tylko jedna bramka, a to oznacza, że białostoczanie stracili dystans do liderującej Lechii, z kolei Lech pierwszą rundę zmagań zakończył dopiero na miejscu ósmym. Bez wątpienia to dla poznaniaków wynik mocno poniżej oczekiwań.

Aktualna tabela:

1. Lechia Gdańsk 15 31 25-15
2. Jagiellonia Białystok 15 28 26-18
3. Legia Warszawa 15 26 25-18
4. WISŁA KRAKÓW 15 25 28-19
5. Piast Gliwice 15 25 21-18
6. Korona Kielce 15 25 18-15
7. Pogoń Szczecin 15 22 22-18
8. Lech Poznań 15 21 21-21

9. Arka Gdynia 15 20 21-17
10. Wisła Płock 15 18 23-24
11. Zagłębie Lubin 15 17 22-26
12. Śląsk Wrocław 15 16 24-22
13. Cracovia 15 14 11-18
14. Górnik Zabrze 15 13 15-25
15. Miedź Legnica 15 13 16-32
16. Zagłębie Sosnowiec 15 11 21-33


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


14    Komentarze:

~~~Jarek
Podsumowanie kolejki
Brawo Paprykarze , stolica bez sztycha i podium po tej kolejce!!

29            -5
mackub
piękny początek weekendu!!!
Na drużynę ze stoLycy zawsze można liczyć!!! Oby tak dalej!!! I oby jutro były 3 punkty!!!

35            -3
~~~Prawda jest naga
Brawo dla Pogoni.
Legla polegla. Przez tyle ten klub byl ciagniety " za uszy ". Pomagali jej wszyscy legijni dzialacze, nawet sciany i boisko. Czy ktos to widzi inaczej ? Potem wyniki leglej w Europie byly katastrofalne. Wstyd i hanba dla kraju. Czy potrzeba nam mistrza z takiej ukladanki ? Niech mistrza maja uczciwie inni, ktorzy na to sprawiedliwie zapracowali na boisku! Mistrzostwa Legii to farsa ! Od wielu lat !

44            -9
~~~tsS
Pinto
Dopasowal sie do warszawki. Sa siebie warci. Niechcialbym takiego trenera u nas. Pycha I zarozumialosc go skraca.

44            -4
~~~Lando
@~~~Jarek
Jakie podium??? Co najwyżej będziemy na czwartym miejscu...

29            -7
~~~spartakus
@Lando
jarek chyba pisał że 7egła bez sztycha i bez podium po tej kolejce. no ale to musiałby wygrać piast lub Wisełka żeby ich zepchnąc.

11            -3
~~~Hanex
Do Lando
W którym miejscu Jarek napisał, że chodzi o nasze podium?

15            -4
Kosiarz
@~~~spartakus
Wisła musiałaby wygrać za 4 pkty żeby zepchnąć 7 z podium... ;-)

12            -2
~~~podhale
@prawda jest naga
To jest twój punkt widzenia nie obiektywny i taki jakim chcial bys go widziec.A prawda jest taka ze Legia miala bardzo dobre wyniki w europie wpadki tez jak i wszyscy ale wyniki takie jakie nie mial żaden klub od wielu wielu lat a ty nazywasz to kompromitacja. Troche obiektywizmu.

9            -53
~~~Prawda jest naga
~~~podhaLe
Gratuluje warszawskiwgo obiektywizmu ! Moi znajomi ze stolycy mowia podobnie. Biedna ta Legla, bo wszyscy sie jej czepiaja...

32            -5
~~~Ooooooo
po się wdajecie
w dyskusje z cwe L ami ?

18            -5
Jazz
.
Nie cierpię Legii i nie raz już to podkreślałem, ale obiektywnie oceniając to przez dwa czy trzy sezony mieli niezłą pakę. Nie było to z pewnością coś co by można porównywać z Wisłą z sezonu 2002/2003, ale coś tam dawali radę w Lidze Europy. Trochę punktów do rankingu sobie uciułali, dzięki czemu mieli potem łatwiejsze losowania. Jakby nie ta wpadka z Celtikiem to by być może byli teraz w innym miejscu, ale cóż, to ich problem nie nasz. Ostatnie sezony to jednak faktycznie ich spektakularne kompromitacje.

19            -7
GrzegorzS
Waże zwycięstwo pozwoliło się nam utrzymać
na ten moment w walce o puchary a może nawet tytuł. Dawno z tyloma punktami nie zamykaliśmy pierwszej rundy rozgrywek. Przed nami dwa tygodnie pracy i początek odgrywek, będzie ciekawie.

11            -9
~~~KRKPL
Po 15 kolejkach
Jeżeli po 30 kolejce będziemy mieć 2x tyle punktów co teraz to będzie dobrze. oczywiście jeżeli przetrwamy do kolejnego roku co nie jest takie pewne i tutaj mam nadzieje, że coś się w tej sprawie dzieje tzn żebyśmy jednak przetrwali. Dodam jeszcze że gdyby sezon skończył się dziś to jesteśmy na 6 a nie 4 miejscu bo zarówno z Koroną jak i z Piastem przegraliśmy. Wisła Pany!!!

13            -8