Niedziela, 11 listopada 2018 r.

Jakub Bartkowski: - Chciałem się zrehabilitować

- Szkoda, że nie udało się nam wykorzystać tych wcześniejszych sytuacji z pierwszej połowy, kiedy mogliśmy podwyższyć wynik, bo ciężej byłoby wtedy utracić to prowadzenie. Założyliśmy sobie, że w drugiej połowie będziemy kontynuować grę, którą graliśmy w pierwszej, że będziemy strzelać kolejne bramki, a niestety dosyć szybko sami je straciliśmy. I to przypadkowe, bo nie wiem czy przy tym rzucie karnym był jakiś kontakt i czy za takie rzeczy powinno się je gwizdać - mówił po meczu z Zagłębiem Lubin, obrońca krakowskiej Wisły, Jakub Bartkowski.

- Sędzia ma natomiast VAR i widocznie jakieś podstawy ku podyktowaniu tej "jedenastki" były - dodał. - Bramki straciliśmy dosyć kuriozalnie, ale najważniejsze, że potrafiliśmy zdobyć tą zwycięską i że zasłużyliśmy na trzy punkty, bo i w pierwszej i w drugiej połowie wydaje mi się, że byliśmy dziś lepsi - mówił wiślak.

- Na pewno był to korzystniejszy występ, niż w Gliwicach. Chciałem się zrehabilitować, bo tam zagrałem na pewno słabszy mecz. I to nie tylko jeśli chodzi o straconą bramkę, bo przy niej było trochę pecha. Niepotrzebny był też wtedy ten drybling, ale trzeba było gonić wynik i jakieś ryzyko podjąć. Akurat w moim przypadku skończyło się najgorzej, jak tylko mogło się skończyć, ale chciałem się zrehabilitować i fajnie, że udało się dołożyć asystę przy bramce "Brozia". Najważniejsze jest jednak zwycięstwo i trzy punkty - dodał.

Teraz przed zespołem dwutygodniowa przerwa w grze ligowej, bo czekają nas mecze reprezentacyjne, ale dla Bartkowskiego potrwa ona o wiele dłużej. W najbliższym spotkaniu ligowym nie będzie mógł zagrać, bo uzbierał właśnie cztery żółte kartki.

- Wydaje mi się, że dobrze, że sfaulowałem. Faul był taktyczny i czasami trzeba się poświęcić - mówił.

Na zakończenie poprosiliśmy jeszcze o podsumowanie pierwszej części rozgrywek, wszak jesteśmy na półmetku sezonu "zasadniczego".

- Jesteśmy w czubie tabeli, więc jest nieźle. Wiadomo, że przytrafiały nam się gorsze mecze, ale każda drużyna ma jakieś kryzysy. Patrząc na zawirowania wokół klubu i ubytki kadrowe, czy redukcję liczby zawodników, to możemy być tak naprawdę zadowoleni. Wiadomo, że mogłoby być jeszcze lepiej, ale w każdym meczu dajemy z siebie wszystko i choć pierwsza część sezonu się skończyła, to mamy jeszcze pięć meczów i w każdym z nich będziemy wychodzić tak jak do tej pory, bo w każdym będziemy walczyli o trzy punkty. Jest jeszcze 15 punktów do zgarnięcia i nie widzę przeszkód, żeby odnieść jak najwięcej zwycięstw - zakończył wiślak.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


2    Komentarze:

~~~Abg
hm
Podziękuj Kortowi, że sobie odpoczniesz bo to po jego stracie musiałeś faulować. Panie Stolarczyk ja rozumiem, że to Pana ulubieniec ale czas na ławke, Wojtkowski w formie i nie gra?

27            -5
~~~WNB
ocena
Brawo.Kuba jest zawodnikiem grającym cala rundę na równym poziome.(Wpadki mogą się zdążyć każdemu). Walczy nieustępliwie w każdym meczu. Nie zapominajmy o tym,ze chłopak pracuje na dwóch pozycjach. Albowiem od kilku już sezonów nie mamy prawego skrzydłowego(o czym już kilka razy pisałem) za którego Kuba musi robić. Niestety nasz kapitan pomimo strzelonej dziś bramki nadal potwierdza,że nie zasługuje na 1 skład. Oprócz błędów w przyjęciu i rozegraniu,w każdym meczu schodzi do środka,(co nie powinno dziwić,gdyż jest typowym środkowym)przez co pozostawia całą prawą flankę pustą i tam powstaje luka którą skrzętnie wykorzystują przeciwnicy. Niestety Kuba nie jest w stanie przez całą rundę w każdym meczu harować jako obrońca i prawoskrzydłowy. Szacunek za walkę Kubo. Dziś rozegrałeś świetne spotkanie zwieńczone asystą.

6            -4