Piątek, 2 sierpnia 2019 r.

Maciej Stolarczyk przed meczem z Górnikiem: - Chcemy zaprezentować się jak najlepiej i zainkasować trzy punkty

- Po ostatnim meczu ten czas, który minął, poświęciliśmy na walkę o powrót do gry tych zawodników, którzy nie mogli być brani pod uwagę w spotkaniu z Lechią. Pozostały nam jeszcze dwa dni treningowe i po niedzielnych zajęciach zdecydujemy, który z nich dołączy do meczowej dwudziestki - mówił na konferencji prasowej, przed meczem z Górnikiem Zabrze, trener zespołu Wisły Kraków, Maciej Stolarczyk.

- Ten tydzień to również czas dla nowych zawodników. Dołączyli do nas Serafin Szota i Chuca, zawodnik z Hiszpanii. Na pewno jest to aspekt, na który liczyliśmy. Są to zawodnicy ze sporym potencjałem i tymi transferami chciałem, aby wzmóc rywalizację na tych pozycjach. Okienko jeszcze jest otwarte, również nasze oczy pozostają szeroko otwarte na to co będzie się tam działo. Cieszę się z tego, że dołączyli ci dwaj zawodnicy i ta rywalizacja będzie ciekawsza, co na pewno dla mnie jako trenera jest bardzo interesujące. Nie wiem czy napastnik to będzie ta pozycja, którą będziemy chcieli wzmocnić. Mamy kilka propozycji ciekawych zawodników. Chcę wzmocnić siłę ofensywną, aby rywalizacja była większa, a czy to będzie napastnik, to zobaczymy. Nie będę mówił jaka to będzie pozycja boiskowa. Cieszy mnie fakt, że pozyskaliśmy tych graczy, ale chciałbym wzmocnić rywalizację na wielu pozycjach - dodał Stolarczyk.

Kolejna część konferencji dotyczyła naszego najbliższego rywala - Górnika.

- W poniedziałek gramy z  Górnikiem, który dobrze wystartował. Zdobył cztery punkty, jest to niewygodny rywal, dobrze się broni i wykorzystuje swojego bardzo dobrego snajpera. Angulo, patrząc na statystyki, jest bardzo wartościowy. Zdajemy sobie sprawę, że będzie to trudny mecz, ale dla nas liczy się tylko jeden cel. Chcemy zaprezentować się jak najlepiej w to poniedziałkowe popołudnie i zainkasować trzy punkty. To jest nasz cel - zapewnił Stolarczyk.

- Na pewno nie jest to dobry start, gdy inkasuje się tylko jeden punkt w dwóch spotkaniach. Zdecydowanie nie myśleliśmy o tym przed tymi meczami. Jeżeli chodzi o naszą grę i kreowanie akcji, to jest to coś, gdzie są nasze rezerwy. Nad tym pracujemy i niezależnie od personaliów, od tego, że nie możemy liczyć na zawodników kontuzjowanych, to ten plan jest priorytetem. Zawodnicy, którzy teraz ich zastępują, są w stanie to zrobić, mają wartość której ufam i w którą wierzę. To wszystko spoczywa jednak na moich barkach, żeby jak najlepiej ich do tego przygotować i zaproponować taki plan treningowy, który zostanie zrealizowany w trakcie meczu. To było kluczem do pracy w tych tygodniach, ja widzę progres i konsekwencje w tym co robimy. Mam nadzieję, że zobaczymy to w poniedziałkowym spotkaniu - mówił.

- Nie ma już w Zabrzu Gwilii i Żurkowskiego, ale styl pozostał ten sam. Jest to zespół nieustępliwy, zespół który tworzy się na nowo. Podobnie jak nasz. Jest Bochniewicz, Matras, Matuszczyk, który był w tym zespole, a także Angulo. Ten kręgosłup jest ważny dla zespołu i wokół niego ten zespół jest budowany. Na pewno to jest taka drużyna, którą cechuje charakter do gry. Ta nieustępliwość i wola walki to coś imponującego, jeżeli chodzi o ich grę. Zespół jest sukcesywnie budowany. Tak jak jednak widać było na początku tego sezonu z dobrym skutkiem - dodał trener.

Stolarczyk został zapytany o terminarz, bo też po meczu z zabrzanami czeka nas bez wątpienia trudny wyjazd do Szczecina.

- Patrzymy na to w ten sposób, że możemy zwyciężyć i z Górnikiem i z Pogonią, a nie że ewentualna porażka w poniedziałek sprawi, że do Szczecina będziemy jechać, aby uniknąć pozostania w dolnej części tabeli. Dla nas najistotniejszy jest mecz z Górnikiem i to się dla nas liczy. Nie zaprzątam sobie głowy tego typu tematami, bo scenariuszy jest sporo. Na pierwszym miejscu są zespoły, które zdobyły komplet punktów, ale z naszych doświadczeń wiemy, że jest to liga nieprzewidywalna i wszystko może się wydarzyć. Z pokorą podchodzimy do kolejnych rywali, ale nie ma obaw przed żadnym z nich. Dla nas istotny jest nasz plan i nie roztaczamy czarnych scenariuszy. To nie ma sensu. Tylko ciężka praca, którą wykonujemy na co dzień. Tak do tego podchodzimy - zapewnił Stolarczyk.

Stolarczyk został zapytany o to, czy już w poniedziałek jest szansa na debiut pozyskanego z Villarreal CF pomocnika Chuki.

- Szansa oczywiście jest. Chuca jest z nami dopiero kilka dni i trenuje. Stara się pokazać wszystkie swoje walory. Rozmawialiśmy o tym jak do tej pory funkcjonował na boisku. Dyskutowaliśmy jakie są nasze założenia. Zdaję sobie sprawę, że nie tylko teoria wchodzi tutaj w grę, ale i praktyka. Z Jeanem Carlosem sytuacja zmusiła nas do wprowadzenia go do drużyny, jednak nie było to normalne. Normalne wprowadzanie jest sukcesywne. W szczególności gracza, który w mniejszym stopniu zna ekstraklasową rzeczywistość. Liczę na tego zawodnika, ale chciałbym wprowadzać go do zespołu spokojnie, aby poczuł komfort gry i nie został rzucony na głęboką wodę. Uprzedzam działania, ale tak sobie wyobrażam wprowadzanie gracza, który nie dotknął jeszcze tej ligi - uważa Stolarczyk. - Chuca to gracz uniwersalny i jest alternatywą do środka, jak i do gry na skrzydle. Posiada tego typu walory. To jest dobra wiadomość i dlatego został ściągnięty. Jest uniwersalny i to stwarza mi większe pole manewru - dodał.

Kolejne pytanie dotyczyły krytyki, która pada ze strony kibiców w kierunku Michała Maka i Krzysztofa Drzazgi.

- Mak i Drzazga to piłkarze bardzo potrzebni i w najbliższej przyszłości odpłacą się efektowną grą - przyznał trener.

- Jeśli chodzi o "Burego", to jest jeszcze w etapie leczenia, w którym nie jest dopuszczony do pracy na boisku. Proces leczenia się wydłuża, jeżeli chodzi o jego powrót - powiedział Stolarczyk.

Opiekun wiślaków został też zapytany o inny nowy nabytek Wisły, a więc o Serafina Szotę.

- Przygotowywał się w Zagłębiu, jest w pełnej dyspozycji, jest zdrowy i będzie rywalizował o miejsce w składzie. Jego nominalna pozycja to środek obrony, ale grywał też na prawej obronie. To daje trochę szersze pole manewru jeżeli chodzi o defensywę. Serafin będzie potrzebował trochę czasu, by się zaadaptować do naszych realiów i do Ekstraklasy, bo tu jeszcze nie występował. To jest gracz perspektywiczny i w przyszłości będziemy na niego liczyć. Jest elementem rywalizacji, bo będzie rywalizował na co dzień i nie ma  problemu, żeby grał. Nie chciałbym jednak tego, aby proces był zbyt krótki, bo pozycja którą zajmuje na boisku jest odpowiedzialna i ważne jest odpowiednie wprowadzanie. Chcę żeby zyskał pewność, był silnym punktem zespołu i dawał jakość - zapewnił trener.

Nowy przepis w Ekstraklasie sprawia, że każdy z klubów musi postawić w szerszym niż dotychczas zakresie na młodzieżowców. Stolarczyk został więc zapytany o to, kto aspiruje do gry.

- Każdy z zawodników, którzy są w pierwszym zespole, jest gotowy i są tam po to, aby zaistnieć na boisku. Błędy popełniają wszyscy, młodzi i starsi, taka jest natura piłki nożnej. Element wprowadzania to proces i o tym mówię. Czy zawodnik utrzyma się w jedenastce to moja ocena, ale i to co pokaże na boisku. To aspekt, na który ja zwracam uwagę. Jest przepis, który obliguje ich do grania i wśród tych graczy jest rywalizacja. Wystawiam zawodnika, którzy na to zasługuje. Poprzez swoją postawę Olek Buksa pokazał, że mogę na niego liczyć i że może być zawodnikiem, który może dać nam w ofensywie to na czym nam zależy - mówił Stolarczyk.

- Mam w kadrze do treningu około 25 graczy. Z nich muszę wybrać jedenastkę i muszę wybrać kto z nich jest gotowy do gry, a kto siada koło mnie, bądź nie ma go w dwudziestce. To są moje subiektywne opinie i takie podejmuje. Denys Bałaniuk oraz Artur Balicki walczą o to by zaistnieć na boisku. Ostatnio Denys miał drobny uraz, co było wynikiem przeciążenia. Walczy by grać od początku, cieszę się z tego, jak mocno walczy o siebie i o zespół. To jednak nadal ja decyduję o jedenastce. Jeżeli da mi impuls do tego, aby znalazł się w pierwszym składzie, to przyjdzie i moment na to, żeby to on otrzymał szansę - zakończył Stolarczyk.


 KK

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


20    Komentarze:

szczebelek
Napastnika nie potrzebujemy 😂
Nie potrzebujemy napastnika, bo mamy Brożka, który jak zagra 90 minut to wypada na dwa kolejne spotkania, Bałaniuka, który co chwila łapie urazy i nie wiadomo czy jak wypadnie pierwszy, to drugi go zastąpi. Balickiego, który nadaje się do rezerw, Buksę będącego uzupełnieniem, ponieważ jego młody wiek nie pozwala na eksploatację na maksimum oraz Drzazga, któremu może się zdarzyć sezon konia jak Zieńczukowi... Na pewno gwarantuje efektowną grę i tu chyba przejęzyczenie nastąpiło, bo za fajerwerki na boisku odpowiedzialny jest Blaszczykowski i Savicević... hahaha

34            -38
~~~Miron
Najwyższy czas
No panowie odpalajcie wkońcu te armaty.

39            -1
~~~heniu
Heniu
No widać w tych wywiadach u kogo grał i trenował. Gada jak nasz Heniu Kasperczak. Tylko jeszcze strefę bazową musi dołożyć.

26            -7
kongo
Stolar jak Ty coś palniesz
Weź bramkarza w takim razie jak napastnika nie potrzeba. Ech

28            -48
kongo
Nie rozumie minusow
Goli nie ma kto strzelać a trener pieprzy farmazony że nie wie czy będzie napastnik ale oczywiście Stolar ma zawsze rację. Tylko żebyście się po niej nie zdziwili. Nam potrz9eba typowego napastnika a nie pomocnika takowego udajacego.

28            -48
wilkrobert13 2
trener robi zasłone dymną.
Widać i czuć,że młodzież na forum nie była w wojsku.Wrogom nie zdradza sie poufnych informacji!Wróg nie spi,wróg u bram i takie tam.

44            -6
~~~Criss
Konferencje
Z całym szacunkiem ale wydaje mi się że Stolarczyk za dużo gada i w tym momencie publikowanie takich wypowiedzi zmniejsza szanse zdobywania punktow. Jesteśmy wtedy bardziej przewidywalni.

12            -37
~~~Pp78
@kongo
A na co ty liczyłeś? Że Stolarczyk na forum wywali kogo obserwują i z kim się dogadują nie mając forsy na transfery? Pomyśl czasami!!! To naprawdę nie boli! Pozdrawiam.

43            -5
~~~Dopinguja cy Nie Piknik
Triple "V"
czyżby środek pola: Vullnet, Vukan, Victor? :)

32            -1
szczebelek
Czytać ze zrozumieniem, bo prościej nie będzie.
@Pp78 Gdyby powiedział, że Wisła potrzebuje napastnika i z takowymi rozmawia, a więcej informacji podać nie może to na pewno Legia i cała ekstraklasa by podkupiła wszystkich dostępnych za grosze atakujących?:rotfl: :rotfl: :rotfl: Tu nie chodzi o personalia tylko o wniosek i fakt, że nie mamy napastnika gwarantującego 10 bramek na sezon zamiast mówienia, że Drzazga jest efektowny, bo napastnik ma być przede wszystkim efektywny...

13            -12
Kosmaty
@szczebelek@szczebelek
Bagatelizujesz sprawę konkurencji na rynku i upraszczasz to. Nie masz w tym racji. 1. Napastnicy gwarantujący kilkanaście goli w sezonie to pożądany "towar" na rynku i nie chodzi tylko o ekstraklasę. 2. Wisła ma ograniczone środki więc zawodnicy których może pozyskać są stosunkowo łatwo "dostępni". Być może inni nie wpadli na tego zawodnika (z różnych przyczyn: braku informacji na danego rynku, błędne oszacowanie potencjalnych kosztów transferu, brak przewidzenia woli piłkarza do gry w naszej lidze i wiele innych). Jeśli jednak wyjdzie na jaw, że taki piłkarz jest w zasięgu, to może się nim zainteresować konkurencja dotychczas nie mająca go na radarze. Nawet jeśli ostatecznie i tak trafiłby do Wisły, to takie zainteresowanie może spowodować niepotrzebne komplikacje: od zwiększenia kosztów po niepotrzebną stratę czasu. Zresztą nawet jeśli ligowa konkurencja nie byłaby zainteresowana rzeczywistym transferem, to myślisz, że np. Cracovia nie miałaby ochoty włożyć Wiśle kija w szprychy utrudniając transfer z czystej złośliwości? Albo Korona by utrudnić konkurentowi do miejsca w tabeli... W zeszłym sezonie Wiśle zabrakło 2pkt. do górnej ósemki, a taki szczegół jak brak napastnika w kilku meczach więcej mogą zdecydować o tym czy w tym sezonie się to uda. Połowa ligi balansuje na granicy górnej i dolnej ósemki i dla każdego z tych klubów Wisła jest kolejnym konkurentem nad którym chcą zdobyć każdą możliwą przewagę... W takich ruchach z ich strony nie byłoby nic zaskakującego.

17            -4
szczebelek
Nie odpuszczę...
@Kosmaty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem? Jak Cracovia lub inny klub w Polsce nie znając imienia i nazwiska nawet klubu w którym gra miałaby wsadzić kij w szprychy? Uprościłem to jak się dało... Weźmy, że Stolarczyk by powiedział: " Szukamy napastnika, bo jest słaba konkurencja" i co magiku? Dalej podaj mi wszystkich wolnych zawodników w zasięgu Wisły (może trafisz) nie zapominając, że ktoś mógłby dać kilkaset tysięcy euro za reklamę na banerach lub na czymś innym.

10            -11
~~~Pp78
@szczebelek
Przypomnij sobie przyjście Kuźby do Wisły. Facet już był na zgrupowaniu Widzewa a podpisał kontrakt z Wisłą. Widzew nawet zgłosił sprawę do PZPN-u. To jest jeden z wielu przykładów. Każdy klub ma swoich skautów, którzy w większości szukają zawodników na Bałkanach , w Hiszpanii. Np Wisła, Górnik, sracovia,poległa itd. Jedni drugim na łapki patrzą a szukają w tych samych regionach.

11            -3
Mario
Mamy prawie kompletny skład
Czekamy na napastnika i rekowalescentów i do boju. Panie Stolarczyk teraz w Pana rękach jest to aby chłopaków zgrać poukładać i czekamy na wyniki

10            -2
szczebelek
do Pp78
Czy to w ogóle czytasz z sensem czy piszesz pod swoją tezę? Cały czas swoje piszesz o sytuacji kiedy piłkarz jest znany z imienia i nazwiska natomiast ja się doczepiłem, że Stolarczyk wali farmazony zamiast stwierdzić fakt, że potrzebujemy napastnika. To się chyba różni od zdania: " rozmawiamy z Jankiem Dolasem o kontrakcie"😱😱😱

8            -7
~~~stary zgred
szczebelek;
skoro wypowiadasz się tak kategorycznie, to oświeć mnie w sprawie, o której mam blade pojęcie, a w której znowu zapadła podejrzana cisza. Napisz mianowicie jaka jest obecnie sytuacja finansowa i jakie są finansowe perspektywy klubu na najbliższą przyszłość bo, chociaż może w rozgrywkach Ligi Mistrzów czy Ligi Europy tego nie widać, nasza liga jest mimo wszystko ligą zawodową ( raczej; "zawodową") i gra się w niej za pieniądze. A najlepsi idą grać tam gdzie im płacą. Lepiej albo chociaż w ogóle. Więc napisz co wiesz na ten temat.

12            -3
szczebelek
Idę zjeść snickersa 😂😂😂
Wszyscy wiedzą, że jest tragedia i nie ważne czy to jest 33 czy 30 mln...Fakt jest prosty nie ma napastnika i tyle. Rozumiem, że lepiej opowiadać przez różowe okulary o Drzazdze, Brożku i Bałaniuku przez co wnerwiać ludzi, którzy są na bieżąco z grą zespołu. Trudno pojąć, że jestem poirytowany jak większość pewnie. Skoro wprost mówi się, że Wisła może upaść, to nie lepiej mieć jak jesienią poprzedniego roku dwóch, ale lepszych zamiast pięciu , którzy okazjonalnie coś wbiją? Nie wymagam nowego Żurawskiego wystarczy, że to będzie ktoś pokroju Kolara wzięty z kontuzją lub niechciany w swoim klubie. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

8            -8
stary wiślak
~~~stary zgred!
Ruszyłeś istotny temat,jakim jest stan finansów klubu i jego dług. Wielu powtarza,ze dług wobec Telefoniki to pikuś, bo będzie umorzony i się nie liczy. A ja pytam się czy jest umorzony i kiedy będzie umorzony? Załóżmy ,że pojawia się poważny inwestor,to co wtedy? No,bierze klub z całym dobrodziejstwem inwentarza,czyli z cały długiem czy nie? Czyli na dzień dobry jest w plecy 30 milionów czy 80? Tego nie wiemy.Skoro Wisła, to taka dobra inwestycja,to czemu nie ma odpowiedniego inwestora? Trzeba sobie takie pytania zadawać.I takie pytanie nie jest żadną prowokacją czy jątrzeniem,ale zasadnym zapytaniem o przyszłośc klubu. Sama ofiarność kibiców i kilku ludzi,którzy awaryjnie wyłożyli większe pieniądze,to chyba za mało,by w jakimś, względnie krótkim czasie wyjść na prostą.

14            -6
~~~GURULI 76
STOLAR PRZESTAŃ GADAĆ GŁUPOTY!!!
Nie ma napastnika potrzebujemy go jak ryba wody!!!, mam nadzieję że pod koniec przyjdzie WARTOŚCIOWY NAPASTNIK.

8            -17
~~~Ibrahim ibn Jakub
@starzy: zgred i wiślak
Piotr Obidziński, trzy dni temu: 33 mln zł. Tyle wynosi dług Wisły. Realny, bo w księgach jest 78 mln zł. Ale 45 mln różnicy to taki dług wirtualny - za akcje w stosunku do Towarzystwa Sportowego - który jest niewymagalny. Może też zostać umorzony na żądanie. W każdej chwili możemy o to poprosić. Na razie tego nie robimy, bo wiąże się to z zapłaceniem podatku - 19 proc. od kwoty - w tej chwili nie mamy na to pieniędzy.

2            -4