Czwartek, 17 października 2019 r.

Maciej Stolarczyk przed meczem z Piastem: - Jest to dla nas trudniejszy moment

- Mieliśmy okres przerwy na reprezentacje i był to okres dla nas bardzo potrzebny, bo w tym czasie mieliśmy możliwość pracy nad rehabilitacją i powrotem do zdrowia większości zawodników, którzy wcześniej nie mogli uczestniczyć w spotkaniach - mówił na konferencji prasowej, przed meczem z Piastem Gliwice, trener piłkarzy Wisły Kraków, Maciej Stolarczyk.

- Mieliśmy też wydarzenie, jakim był mecz dla naszego współpracownika - Zbyszka, a właściwie dla jego żony - Iwony. Związane to było ze wsparciem, którego potrzebowali po wypadku, którego doznała. Chcę podziękować wszystkim, którzy wzięli na siebie organizację tego spotkania, bo na ten mecz przyjechali ludzie z całej Polski i to na pewno organizacyjnie bardzo było fajne wydarzenie, wsparte przez kibiców i jego cel dla nas to było właśnie to wsparcie i moc pozytywnej energii, jaka miała być przeznaczona dla żony Zbyszka. To jest ta siła i moc Wisły Kraków. To coś, czego gratulują nam później inni ludzie i inne kluby z innych miejsc w Polsce, bo to się rzadko zdarza, żeby takie relacje i wsparcie były w jednym miejscu i w jednym klubie. Nie ukrywam, że jest to taki moment dla nas, że ta relacja i wspólnota będzie dla nas bardzo ważna, bo jesteśmy w specyficznym dla nas momencie. Wisła Kraków nie jest przyzwyczajona do takiego miejsca w tabeli, dlatego też ta jedność jest dla nas kluczowa i współpraca oraz pokazanie siły, którą ten klub posiada i ludzi, którzy go stanowią - dodał trener.

Jako że przerwa ligowa poświęcona była na leczenie urazów, to pierwszym zawodnikiem, o którego zapytano był Jakub Błaszczykowski.

- Proces rehabilitacji Kuby cały czas trwa i w związku z tym, że doznał urazu przywodziciela kilka tygodni temu i był on poważny - dbamy o to, aby wrócił w pełni sił i nie chcemy zbyt wcześnie wprowadzać go na boisko. Wolimy żeby ten proces potrwał kilka dni dłużej, ale żebyśmy byli pewni jego stanu zdrowia. Jest to dla nas bardzo ważny zawodnik i chcemy, żeby był w pełni gotowy do powrotu na boisko, bo zdaję sobie sprawę, że w tego typu sytuacjach urazy niedoleczone mogą spowodować inne problemy. Czekamy na jego powrót - mówił Stolarczyk.

Kolejnym zawodnikiem, o którego zapytano, był Paweł Brożek.

- Może zagrać od pierwszych minut, ponieważ jest brany pod uwagę. Tę decyzję podejmę jednak w najbliższych godzinach, wtedy zdecyduję, czy Paweł zagra od początku, czy jego stan zdrowia na to pozwala, ale jest brany pod uwagę - powiedział opiekun wiślaków, który cieszył się również z tego, że do jego dyspozycji są też nieobecni ostatnio dwaj obrońcy - Łukasz Burliga oraz David Niepsuj. - Obydwaj są zdrowi i są brani pod uwagę na ten mecz, cieszę się, że zawodnicy wracają po kontuzjach i ta rywalizacja jest większa.

Stolarczyk potwierdził również ostatnie doniesienia, a więc te dotyczące kontuzji Vukana Savićevicia, choć ta jest na szczęście niegroźna.

- Vukan nie grał w reprezentacji z powodu delikatnego urazu, którego nabawił się na kadrze, ale liczę na to, że te kilka dni, które mamy do następnego mikrocyklu, to będą dni, po których Vukan wróci w pełni sprawny - powiedział szkoleniowiec.

- Mamy do dyspozycji zawodników, którzy w jutrzejszym meczu będą zdrowi i z nich skorzystam. Rzeczywiście mam trochę korekt w składzie, ale liczę na tych graczy, którzy są cały czas w treningu, bo są przygotowani i są gotowi, żeby jutro wyjść przeciwko mistrzowi Polski. Każdy z tych ludzi, na których postawię, jest gotowy na sto procent - zapewnił ponadto Stolarczyk.

Kolejne pytanie na konferencji dotyczyło tego, jak w ostatnich meczach "Biała Gwiazda" traciła bramki.

- Fakty są takie, że straciliśmy bramki w sposób niefortunny i takie nie powinny nam się przytrafiać. Pomimo dobrych chęci zawodników, nie powinniśmy takie tracić. Zdarzyło się to i musimy sobie z tym poradzić. Jest to dla nas trudniejszy moment i tylko nasze podejście, nasz charakter i sposób bycia oraz reakcja na to co się stało - może zmienić to niedobre wrażenie i ten smak. Są takie trudne momenty, one się zdarzają na całym świecie - w wielu klubach i nawet zawodnicy światowej klasy popełniają tego typu błędy, ale trzeba iść dalej i korygować to swoją pracą. W tej jednak chwili dla nas najistotniejsze jest to, żebyśmy byli zespołem, jednością i szli do przodu - powiedział.

Stolarczyk został także poproszony o charakterystykę naszego jutrzejszego rywala, Piasta Gliwice.

- Trudno coś więcej powiedzieć, jeśli się nadmieni, że jest to ubiegłoroczny mistrz Polski i zespół, który pokazał swoją siłę i swoją klasę w poprzednim sezonie. Co prawda są po korektach, bo wielu zawodników z poprzedniego sezonu już tam nie ma, ale jest to drużyna, która broni tytuł i prowadzona bardzo mądrze i rozsądnie. Grają w podobny sposób, jak w poprzednim sezonie - jest to zespół oparty na Parzyszku, jeśli chodzi o siłę ofensywną, a więc zawodniku, którego piłka szuka w polu karnym. Jest to bardzo trudny rywal, ale w polskiej ekstraklasie nie ma łatwych. Zdajemy sobie z tego sprawę i na własnej skórze tego doświadczyliśmy. Jesteśmy świadomi tego z kim gramy, ale też jesteśmy świadomi tego gdzie gramy i jakim klubem jesteśmy. To jest dla mnie kluczowe - zapewnił trener.

Następne pytanie dotyczyło analizy kontuzji w naszym zespole, których ostatnio jest niestety bardzo dużo.

- Jeśli chodzi o nasz sztab, to nasze spotkania odbywają się cyklicznie, to nie jest nic nowego. Na bieżąco analizujemy to, co należy skorygować, aby te urazy się nie pojawiały. Nie jest to wina lekarza, nie jest to też wina fizjoterapeutów. Ja jestem odpowiedzialny za cały skład, to jest moja drużyna i mamy swoje wnioski, jaką drogę obrać dla tych zawodników, których to spotkało. To są nasze wewnętrzne sprawy. Mamy też taki moment, że w naszej drużynie kontuzji pojawiło się więcej, ale takie momenty się zdarzają i musimy sobie w tych sytuacjach radzić. Po to mamy więcej graczy w swoim zespole, aby oni w tym momencie wzięli odpowiedzialność na siebie. To jest jedyne, co w tej sytuacji mogę powiedzieć - przyznał Stolarczyk.

Kolejne pytanie znów wracało do traconych bramek oraz indywidualnych błędów, po których cieszyli się nasi rywale.

- Analizując głębiej, to bramek straconych po błędach, do tych w ogóle straconych jest mniej niż połowa, ale rzeczywiście one nam się przytrafiły, a nie powinny nam się one zdarzyć. Mam świadomość, że powinienem swoich zawodników uczyć pewnych zachować i z pewne decyzje muszę na nich w czasie gry wymóc. A tak w życiu bywa, że człowiek najlepiej uczy się na swoich błędach, a nie na błędach innych. Nam się one przytrafiły i to jest niedobre, gdy się przegrywa, ale chcę żeby ci zawodnicy też się rozwijali. Zawsze bramka pada po jakimś błędzie, ciężko wskazywać bramki, które zostały zdobyte bez błędu, jak strzały z 40 metrów w samo okienko. Takie gole zdarzają się rzadko. Zawsze to jest więc jakiś błąd. U nas nastąpiła delikatna kumulacja straconych bramek, ale też mieliśmy bardzo dobre momenty w tym sezonie i chcę, żebyśmy do nich wrócili. Nad tym pracowaliśmy, aby to były dla nas punkty odniesienia, a nie stracone bramki i sytuacje, które kreuje przeciwnik - to są rzeczy, nad którymi pracujemy na codzień, a rzeczy, których się trzymamy, które powodują, że mamy pozytywną perspektywę, to są te momenty, w których zespół pokazał dobrą grę i wykazał się pozytywną reakcją, dobrą postawą i to jest pokaz tego, że ten zespół może funkcjonować w sposób dobry i pozytywny - mówił trener.

- Jest to dla nas specyficzny moment, jesteśmy w drugiej części tabeli i nie ma co ukrywać - ogromną rolę będzie miała atmosfera, jaka będzie panowała na trybunach. Brak wsparcia automatycznie spowoduje, że zespół straci zaufanie do siebie oraz straci delikatną wiarę. Oczywiście kibice z reguły reagują na to, co dzieje się na boisku. Jeśli widzą zespół zdeterminowany i walczący, a przede wszystkim zwycięski, to wtedy wspierają, ale też siła tego stadionu polega na tym, że w tych trudnych momentach również jest z zespołem - tak jak to było choćby w meczu z Pogonią, gdy przegrywaliśmy 0-3, a że drużyna dostała duże wsparcie od kibiców, to bliska był zremisowania tego spotkania. To jest teraz kluczowe, bo w głowach zawodników pojawiło się to, co ja dostrzegam, a co jest istotne i ważne, a więc złość sportowa, przez którą chcą zmienić swoje miejsce w tabeli. Myślę i jeszcze raz podkreślę - wspólnie jesteśmy w stanie to wykonać, a odpowiedzialny za to wszystko jestem ja - zakończył Stolarczyk.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


8    Komentarze:

~~~GURULI 76
MAM DUŻE OBAWY CO DO MECZU
Chciałbym się mylić ale Piast może nas jutro rozrzucić jak gówno po polu, remis biorę w ciemno!!!

23            -41
~~~Janexxx
Trener...
Prosi kibiców o wsparcie w meczu z Piastem bo inaczej drużyna straci wiare....Ludzie!!!! Wszyscy na mecz!!!! Skoro trener prosi kibiców to też niech ich słucha i liczy się z ich zdaniem bo to my kibice uratowaliśmy ten klub.A zawodnicy powinni biegać,walczyć aż nie padną bo to jest ich praca i biorą za to niemałe pieniądze,a jeśli stracą wiare to niech zmienią zawód na inny.A skoro przegrywają każdy mecz rzędu to znaczy że źle wykonują swoją prace i nie powinni brać za to wynagrodzenia .Proste jak drut!!! Nie wykonasz należycie swojej pracy nie otrzymujesz zapłaty i tak jest w normalym świecie!!! A jak brakuje im umiejętności to niech nie robią z siebie gwiazd i idą do 3-4 lig bo tam nimi zapewne będą.

31            -24
~~~FanWisły
...
Blablablabla... A jutro po meczu : "to trudny moment, musimy odbić się od dna i jechać do Warszawy żeby zdobyć trzy punkty. Piłkarze robią wszystko by odmienić tą sytuację". Ja już czytać nie mogę tego gadania bzdur pod publiczke.

26            -38
~~~fantastic
trener
Trener to jest Wisla Krakow a nie prywatny folwark klub kibicow ifanow a nie drozyna pana trenera i to My kibice za Nia swiecimy oczami a nie trener bo wy co rusz odchodzicie a my zostajemy po Wsze czasy ... nie zagalopuj sie trenerze nie zagalopuj

9            -14
~~~Pedro52
Guruli,Janexx,Fan Wisły
I wy się śmieci nazywać kibicami Wisły bardzo śmieszne . Jesteście żenujący . Nie pozdrawiam.

27            -9
~~~Jarek
Zza bramki
Tata( Kałużny) a Marcin powiedział, że marne szanse bo Mistrz Polski przyjeżdża, a ja Wam piszę że zapunktuje my bo Piast stracił czterech piłkarzy , piąty ich najlepszy stoper kontuzjowany, w środku pomocy od czarnej roboty Szkot w spódnicy, na skrzydłach Ich Największa siła, szybcy , nietuzinkowi Hiszpańscy gracze a w ataku Parzyszek sprytny jak Tygrysek , nie Mamy wyjścia gryziemy trawę od pierwszej minuty

12            -2
~~~lolo
Panie Trenerze, jesteśmy siłą tego klubu...
Wygrajcie z Piastem Gliwice ⚽⚽⚽😁

19            -3
slaWeKr
Bez marudzenia,ględzenia po bilety
dziś zobaczymy wiernych fanów Wisły w trudnych chwilach a nie tylko tych na meczach z ległą Warszawa,parowozem-kuchenkami Poznań czy sąsiadka. Ja się trzymam słów dopingu "czy wygrywasz czy nie w sercu..." a Ty ? co tv i chipsy bravohahaha

9            -2