Środa, 18 grudnia 2019 r.

Artur Skowronek przed meczem z ŁKS-em: - Musimy szukać punktów, musimy szukać zwycięstwa

- Mecz z Pogonią bardzo dużo nas kosztował, dlatego w tym tygodniu poświęciliśmy więcej czasu na regenerację, tak żeby piłkarze czuli się komfortowo psychofizycznie w jutrzejszym spotkaniu, ale mieliśmy też czas na to, żeby popracować nad stałymi fragmentami gry - mówił na konferencji prasowej, przed meczem z ŁKS-em, trener zespołu Wisły Kraków, Artur Skowronek.

- W ataku mamy pomysł na przeciwnika, ale też nad całościową organizacją, bo ŁKS ma swój styl i na pewno będzie w tym konsekwentny i chcemy temu przeciwdziałać, ale też narzucić pewne swoje schematy, żeby dało nam to skuteczne zakończenie tego roku - dodał szkoleniowiec.

Spotkanie Wisły z ŁKS-em jest dla obydwu zespołów szalenie ważne, ale lekki handicap może mieć przed nim w natłoku grudniowych spotkań, bo wiślacy po poprzedniej kolejce mogli odpoczywać aż o dwa dni dłużej od łodzian. Tym bardziej, że tym przyszło zagrać na bardzo trudnej nawierzchni w Gliwicach.

- Na pewno 48 godzin to jest dużo, ale to jest profesjonalny poziom i piłkarze są przygotowani na takie obciążenia. Na pewno dziś już będą zregenerowani, a poza tym wiedzą, że muszą w domu szukać punktów, żeby wydostać się ze złej sytuacji, a to zawsze powoduje, że tę energię można znaleźć i na pewno tak będzie. Nie szukałbym jakiegoś handicapu w tym meczu, ale rzeczywiście w Gliwicach było ciężkie boisko i to jest dużo w futbolu - przyznał Skowronek.

Wiślacy też mają jednak swoje problemy ze zdrowiem, a ostatnio mocno odczuł to choćby Jakub Błaszczykowski, który zszedł z murawy po boiskowych problemach, a i Paweł Brożek grał pełne 90 minut.

- Jeśli mamy trening regeneracyjny, to nie zawsze ci piłkarze są z zespołem. Pracują indywidualnie z trenerem Leszkiem Dyją - przyznał na ich temat trener. - Mają więcej aspektów prewencyjnych, przygotowawczych do zajęć przed i po treningu, więcej pracy też manualnej z fizjoterapeutami, no i to powoduje, że stają na nogi i są na sto procent gotowi - dodał.

Oczywiście nie mogło też zabraknąć pytań o naszego ostatniego w 2019 roku rywala.

- ŁKS cieszy się grą. Na pewno w ataku pozycyjnym widać tam i konsekwencje w schematach oraz w zasadach gry. Są niekonwencjonalni i robią przewagę w nieelastyczny sposób. Boczni obrońcy grają w środkowej strefie i to jest nieprzewidywalne i trudne do przeciwdziałania w grze obronnej, ale o tym wiemy. Widać tę powtarzalność i na pewno będą konsekwentni. Starają się grać wysokim pressingiem, a u siebie w domu to już na pewno tego się spodziewamy - mówił o łodzianach trener wiślaków, którym po przełamaniu w spotkaniu z Pogonią musiały poprawić się nastroje.

- Przede wszystkim widziałem inne twarze po meczu, w tym wszystkich ludzi w klubie, co pokazuje jakie emocje dotykają Wisłę Kraków i cieszę się, że trochę tych ciężarów z pleców zrzuciliśmy, aczkolwiek wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego w jakim miejscu dalej jesteśmy. A precyzując - trochę uśmiechu się pojawiło, ale tylko na chwilę, bo mamy bardzo świadomych piłkarzy, świadomy zespół, świadomych ludzi w klubie i wiemy, że niczego tym meczem nie wygraliśmy i musimy potwierdzać swoją wartość w kolejnych meczach - stwierdził Skowronek.

Opiekunowi zespołu Wisły przypomniano poprzednie spotkanie z ekipą z Łodzi, które "Biała Gwiazda" wygrała aż 4-0.

- Chcielibyśmy szukać sytuacji, tak jak w tamtym meczu, ale też chcielibyśmy więcej równowagi i to jest zauważalne w sposobie gry Wisły i tego będziemy się trzymali, takiej konsekwencji, żeby pewność każdego piłkarza z meczu na mecz rosła, bo dzięki temu zespół będzie rósł. Musimy zagrać otwarcie, bo musimy szukać punktów, musimy szukać zwycięstwa, ale niekoniecznie musi to być aż tak mocno otwarte spotkanie, jak u nas w domu - przyznał trener.

Skowronek został też zapytany o życzenia, jakie otrzymał na klubowej Wigilii.

- Wszyscy jedziemy w jedną stronę i wszyscy życzą przede wszystkim od strony sportowej, żebyśmy wyszli z tej sytuacji i byli silni sportowo na kolejne sezony na poziomie Ekstraklasy. Tego sobie wszyscy razem życzyliśmy, o to walczyliśmy w tych codziennym naszym życiu klubu. A od strony prywatnej życzyliśmy sobie tak jak wszyscy w tym czasie zdrowia, bo to dzięki temu jest energia do codziennej walki o te małe i duże cele i tak było w tych życzeniach - powiedział.

Kolejne pytanie dotyczyło kwestii, która zawsze żywo interesuje kibiców, a mianowicie ewentualnych zimowych wzmocnień.

- Ten zespół udowodnił, że jest w nim duża siła, bo wygraliśmy z liderem i to nieprzypadkowo, a konsekwentną grą. Tutaj jakość widziałem przed podjęciem decyzji, żeby zostać trenerem Wisły i oni to potwierdzali w treningach, aż wreszcie potwierdzili to wynikiem. Na pewno oczekujemy od nich bardzo dużo, a ten zespół na pewno może wejść na wyższy poziom odpowiednim treningiem, ale też wiemy, że potrzebujemy kilku piłkarzy, żeby pomogli na ten wyższy poziom wyjść - uważa Skowronek.

Opiekun zespołu został też zapytany o zimowych sparingpartnerów, ale tutaj nie ma jeszcze pewnych informacji.

- Będzie oficjalny komunikat, bo czekamy na potwierdzenie. Myślimy o Austriakach, Serbach i zobaczymy, czy uda się zagrać z Rosjanami, ale nie ma jeszcze konkretów, bo nie jest to jeszcze stabilnie "klepnięte" - powiedział.

Na zakończenie trener został jeszcze zapytany o Emmanuela Kumaha, któremu z końcem roku wygasa wypożyczenie z jego dotychczasowego klubu.

- Trwają rozmowy między zawodnikiem i zarządem klubu. Nie mogę go określić i uczciwie ocenić, bo nie jest w treningu - powiedział o nim szkoleniowiec.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


10    Komentarze:

GrzegorzS
Kurcze juz z paru źródeł
po zwycięstwie nad Pogonia dobiegają mnie sygnały, że jakoby walczymy o górną ósemkę, że teraz to będziemy punkty seryjnie zdobywać.Ludzie okłady z zimnej wody. Wisła musi zagrać i będzie grac o utrzymanie się w lidze. Szanse na to, że załapiemy się do pierwszej ósemki (przy takim układzie tabeli ilości meczy i ilości punktów jakie zgromadziły na ten moment zespoły z miejsc 1-8) to nie wiem, czy warto ocenic na 10/20%. Naprawdę sporo by się musiało wydarzyć w lidze, by Wisła w następnych 11 meczach rundy zasadniczej zdobyła od 27do 33 punktów a klika zespołów z miejsc 1-8 nie zdobyło ich więcej niż 10/11. Owszem cuda się zdarzają, ale może warto skupic się nad celami realnymi. Takimi celami jest wywalczenie w rundzie zasadniczej w 11 meczach możliwości zagrania w rundzie dodatkowej czterech meczy na własnym boisku. Od 2 lutego zacznie się w lidze wojna nie o punkty, ale o kazdy punkcić, w każdym meczu. My musimy walczyć twardo o cele realne a nie o jakieś kibicowskie fantasmagorie. Celem w Łodzi powinien być choćby punkt lub dodatni bilans bramkowy w pojedynku z ŁKS-em, bo to może byc ważne z punktu widzenia dodatkowych tabelek, które moga decydowac o byc albo nie być. Dla nas drodzy kibice w Łodzi dobrym wynikiem przy założeniu np. strat punktów w tej kolejce, przez zespoły z miejsc 9-14 jest np. bezbramkowy remis. Bo to będzie znaczyło, że tej jesieni zdobędziemy 3 punkt na bioskach rywali, bo do tej pory to tylko dwa razy nam sie udało zremisować. Co więcej jak nie stracimy na wyjeździe bramki to będzie sukces bo narazie to straciliśmy ich na boiskach rywali najwięcej w lidze 25. Mile zas oczekiwane było by wreszcie strzelenie na wyjeździe jedenj lub dwu zwycięskich bramek, bo było to dobrym prognostykiem na kolejne kolejki i pozwoliłoby w tym elemencie usadowić się w środku ligowej tabeli względem goli zdobywanyc na obcych boiskach. To jest realne w jutrzejszym mecz , trzeba zagrać na zero z tyłu i strzelić ŁKSowi ze dwa gole. Mamy na tyle jakości w drużynie by jutro wygrac, ale remis też nie będzie złym wynikiem.

41            -16
Geminus
Nigdy nie zginie ...
jakoś bardziej mi pasuje prosta mowa Skowronka , niż specyficzna gadka i humor Stolara.Mamy przewagę jakości piłkarskiej , mentalną i fizyczną. To musi być mecz tak heroiczny jak z Pogonią.Wygrywamy i wchodzimy w nowe czasy z uśmiechem ,jak Kuba w piątek.JJJBG !!!!!!!:-) :-) :-)

46            -4
~~~Człeniu
Jest szansa po tej kolejce
Zbliżyć się do bezpiecznego miejsca na trzy punkty. Trzeba się w pełni zmobilizować i wreszcie wygrać na wyjeździe. Myślę, że z takim rywalem jak ŁKS jest taka szansa.

40            -5
~~~zagłoba sum
Bez huśtawki, od rozpaczy po euforię i z powrotem, proszę!
Wisła jest do sezonu źle przygotowana fizycznie przez ekipę Stolarczyka ale dopóki była siła, do ok. 60 minuty, wszystko gralo i Pogoń tylko 2-3 razy poważniej zagroziła Buchalikowi. Kto potrafi patrzeć widział bylo, jak ładnie porusza sie zwarta strefa obrony. Podobnie bylo w meczu z Górnikiem. Niestety, godzina dobrej gry a pózniej oddychanie rękawami. Dopiero zimą można będzie to zmienić.

43            -7
~~~Tsss
@Geminus
Przy Skowronku to część kibiców nauczy się trochę taktyki. Przy każdym pytaniu o rywala daje szybką analizę ich gry. Widać, że jest przygotowany do każdego pytania. Warsztatowo podejrzewam Stolar nie miałby startu do naszego nowego trenera. Został zwolniony kilka meczy za późno. Żeby nam się to czkawką nie odbiło.

36            -7
~~~Nh_fan
@~~~zagłoba sum
Masz racje cos nie trybiło wcześniej. Ale masz dowody na te swoje spostrzeżenia? Czy tylko wrzucasz kij w szprychy?

14            -9
szczebelek
Nie przesadzajmy z jakością...
W drużynie jest jakoś gdy patrzymy w perspektywie 14-15 piłkarzy, ale są albo źle przygotowani albo mieli kontuzje przez co motorycznie nie wytrzymują tempa 90 minut. Mimo wszystko jeden stoper lepszy od podstawowej dwójki, skrzydłowy i napastnik to minimum wzmocnień. Jesień pokazała, że bez duetu panów na B z przodu jesteśmy bezzębni...

14            -5
~~~j.k.
@~~~zagłoba sum
Dobrze piszesz, ale z tymi rękawami troszkę przesadzasz: co do meczu w Zabrzu - pełna zgoda, z Pogonią było już troszkę lepiej - ustawienie obrony przez Skowronka dużo w tym pomogło. Na ten krótki czas pracy, Skowronek ładnie przeczytał drużynę i to mnie napawa drobnym optymizmem przed przerwą zimową. Wtedy zobaczymy czym są dla niego przygotowania, w jaki sposób do nich podchodzi, co umieją jego asystencji. Trzeba dać chłopakowi czas. Tęsknię za naszą krakowską piłeczką,ale w sytuacji jakiej jesteśmy aktualnie - liczą się tylko i wyłącznie punkty i nasze istnienie, bo każdy kumaty wie, że jeśli się nie utrzymamy - możemy polecieć w niebyt. Przed meczem z Pogonią założyłem, że do końca rundy musimy zdobyć 6 punktów, aby zima była spokojniejsza, dlatego jutro - nawet po koszmarnie brzydkim meczu - musimy wyrwać kolejne punkty. Bedzie dobrze. Pozdrawiam miło.

26            -4
~~~Janko Buszewski
To nie bedzie łatwe spotkanie
ale musimy podejść do niego w sposób zdecydowany i z nastawieniem walki o komplet punktów.Gra na asekuranctwo i czekanie na kontre moze sie dla nas zle skończyc.Gramy o pełną pule i wychodziwmy ofensywnie.Wóz albo przewóz.My mamy tak mizerny dorobek,że kalkulowanie nie pomoże.Wychodzimy jak po swoje i tyle.pamietać należy,że jest to mecz o przysłowiowe 6 punktów !!!

32            -3
~~~Mostarski Velez
Czujnie z tylu, tak jak z Pogonia
Najpierw tyly i zageszczona druga linia czyli nasza bolaczka caly rok, a z przodu cos tam zagrac potrafimy, LKS popelni bledy przez 90min. WALKA O BYT DLA OBU EKIP. BEDZIE 105% WALKI.

9            -3