Piątek, 21 lutego 2020 r.

Zapowiedź 23. kolejki PKO Ekstraklasy

Z zapowiedzią kolejnej reformy ligowych rozgrywek do meczów 23. serii gier sezonu 2019/2020 przystąpią piłkarze jeszcze wciąż z zapewnionym emocjami systemem ESA37. Bo nie ulega wątpliwości, że jest to system rozgrywek, który przyprawiał wprawdzie trenerów o zaburzenia sercowe, ale też dostarczał produkt, przy którym na pewno nie było nudno. Jak będzie w nowym rozdaniu, dopiero się przekonamy. A jak będzie w 23. serii gier Ekstraklasy? Tutaj raczej nudzić się nie będziemy, bo w trwającym rozdaniu ligowym wciąż każda z drużyn ma o co walczyć!

I to chyba największa zaleta krytykowanego przez wielu systemu ESA37. Do 30. kolejki zawsze toczyła się bowiem rywalizacja o miejsce w górnej "ósemce", a jeśli już nawet nie o to, to o zajęcie w każdej z grup lokaty, która w finale sezonu pozwalała rozegrać nie trzy, a cztery mecze u siebie. Części kibiców być może zmartwi ponadto fakt, że w danym sezonie nie zobaczą trzech, a tylko dwa mecze z danym zespołem - bo często właśnie to sprawiało, że frekwencja na spotkaniach ligowych rosła, co cieszyło klubowych księgowych. Teraz będzie z tym gorzej, bo choć PZPN ma do wspólnego worka przez dwa lata "dosypywać", to jednak "piłkarski tort" podzielić trzeba będzie nie na 16, a na 18 kawałków. Najbardziej jednak ciekawi teoria, która mówi, że powiększenie ligi podniesie jej poziom i pomoże w awansie do europejskich pucharów... Na ogół było jednak zupełnie odwrotnie, to raczej zmniejszenie ligi mogło do tego doprowadzić, bo licząc na to, że kadra danego zespołu to 25 zawodników - dojdzie nam do Ekstraklasy 50 nowych piłkarzy. Czy aby na pewno lepszych, od tych, którzy starają się coś w niej zdziałać aktualnie? To już pytanie do rozstrzygnięcia na zupełnie inne rozważania... Zajmijmy się więc tym, co czeka nas w bliższej przyszłości, a więc meczami najbliższego weekendu...

21.02.2020 r. (godz. 18:00): ŁKS Łódź - Pogoń Szczecin
Na wstępie 23. kolejki czeka nas wizyta w Łodzi, gdzie będący w coraz trudniejszym położeniu ŁKS zmierzy się z wciąż szukającą pomysłu na swój atak - po odejściu Adama Buksy - Pogonią. Łodzianie, aby włączyć się jeszcze do gry o utrzymanie - zwłaszcza mecze u siebie muszą wygrywać, ale skoro nie udało się przed tygodniem z Wisłą Płock, to czy uda się z Pogonią?

21.02.2020 r. (godz. 20:30): Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze
Z obydwu zespołów wiosną bardziej "przekonują" jak dotąd zabrzanie, ale czy na tyle, aby wygrać we Wrocławiu? W tym sezonie udało się to bowiem tylko Legii, a Śląsk wciąż ma na bieżący sezon ambitne plany.

22.02.2020 r. (godz. 15:00): Arka Gdynia - Raków Częstochowa
Kolejny mecz, w którym zespół z dolnych rejonów ligowej stawki mocno będzie musiał powalczyć, bo jest w takiej sytuacji, że zdobycz punktowa jest mu niezbędna. Raków mocno celuje jednak w pogoń za "ósemką" i w swoich założeniach na pewno nie jedzie do Gdyni, aby bawić się w "Janosika".

22.02.2020 r. (godz. 17:30): Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok
W ostatnich latach potyczka Legii z Jagiellonią to był ligowy hit, ale w bieżącym sezonie za sprawą białostoczan trudno o takim mówić. "Jaga" nie strzeliła bowiem jeszcze w tym roku bramki, więc raczej ciężko spodziewać się, że będzie w stanie postraszyć legionistów. Z drugiej jednak strony - polska liga widziała nie takie "cuda"...

22.02.2020 r. (godz. 20:00): Piast Gliwice - Cracovia
Ligową sobotę zakończymy w Gliwicach, gdzie aktualny mistrz Polski starać się będzie otrząsnąć po zeszłotygodniowym zimnym prysznicu w Gdańsku. Łatwo jednak o to nie będzie, bo "Pasy" są na dziś zespołem, który najmocniej napiera na liderującą Legię.

23.02.2020 r. (godz. 12:30): Wisła Płock - Zagłębie Lubin
Jedni i drudzy mocno przeciętnie rozpoczęli rundę wiosenną i będzie to dla nich mecz z szansą na przełamanie, tym bardziej, że w walce o "ósemce" w okolicy obydwu drużyn robi się coraz tłoczniej.

23.02.2020 r. (godz. 15:00): WISŁA KRAKÓW - Korona Kielce
Po serii czterech zwycięstw "Biała Gwiazda" dogoniła punktowo kielczan, a że Ci strzelają w bieżącym sezonie bramkę mniej więcej w... co drugim spotkaniu, to nie ma się co dziwić, że z gorszym ich bilansem znaleźli się za nami. Dla obydwu zespołów będzie to starcie z gatunku "o wszystko" i też kto wie, czy nie czeka nas najtrudniejsze z dotychczasowych spotkań w tej rundzie. Warto bowiem podkreślić, że kielczanie choć sami goli nie strzelają, to szalenie mało ich też tracą. Tak jak bowiem Wisła wygrała cztery mecze z rzędu, tak Korona w czterech kolejnych żadnej bramki nie straciła! Czy więc to właśnie wiślacy znajdą sposób na kielecki mur?

23.02.2020 r. (godz. 17:30): Lech Poznań - Lechia Gdańsk
Na zakończenie kolejki czeka nas potyczka w Poznaniu, gdzie w trwającej rundzie mający w swoim dorobku zwycięstwo i porażkę Lech, zagra z gdańszczanami, którzy zaliczyli remis oraz zwycięstwo. Liczne zmiany kadrowe w Lechii stawiały przed wznowieniem rozgrywek przy "biało-zielonych" spory znak zapytania, ale ten jak na razie zmienił się raczej w wykrzyknik, bo Lechia spisuje się nadspodziwanie dobrze.

Aktualna tabela:

1. Legia Warszawa 22 42 45-23
2. Cracovia 22 42 32-17
3. Pogoń Szczecin 22 39 25-18
4. Śląsk Wrocław 22 36 29-23
5. Lech Poznań 22 34 37-22
6. Lechia Gdańsk 22 34 26-24
7. Piast Gliwice 22 34 24-22
8. Wisła Płock 22 31 27-35

9. Jagiellonia Białystok 22 30 31-29
10. Raków Częstochowa 22 29 26-34
11. Zagłębie Lubin 22 28 31-31
12. Górnik Zabrze 22 27 26-27
13. WISŁA KRAKÓW 22 23 26-35
14. Korona Kielce 22 23 12-24
15. Arka Gdynia 22 21 17-31
16. ŁKS Łódź 22 15 21-40


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


11    Komentarze:

~~~Jarek
Podsumowanie
Oby Śląsk i Pogoń wygrały ale jak ŁKS nie zapunktuje to bez wiary pojedzie za tydzień do Gdynii, Arka czysty remis i podobnie jak Płock , nawet Lubin może wygrać bo mamy z Nimi lepsze pojedynki

15            -2
kaem1414
Pierwsza ósemka.
8pkt. Straty, do zdobycia 24

23            -6
GrzegorzS
Wydawalo się, że poprzednie dwie kolejki
to dla nas najważniejsze mecze w tym sezonie, a tu znowu jeszcze ważniejszy. Tak to los i przebieg rozgrywek wyznaczył, że w tej kolejce możemy doskoczyć do zespołów z pozycji 8-12 na dystans dwumeczowy. Jeśli by się to udałowalka o pierwsza ósemkę naprawdę bedzie realnym wyzwaniem. Ta kolejka da odpowiedz na kilka pytań całej lidze. Jeśli bowiem Arka nie pokona Rakowa to można powiedziec, że zakopie się w bagienku po uszy. Jełsi ŁKS nie wygra to ich szanse by wyjśc przed 30 kolejke z ostatniego miejsca w lidze będa tylko iluzoryczne. Zabrze przegrywając moze stracić konfort poduszki bezpieczeństwa. Raków jak przegra to zacznie się tam nerwówka bo stanie w pełnym blasku losów beniaminka, któremu jesienia szło a potem zgasło światło i została walka o ligowy byt. Zabłebie jeśli polegnie to stanie w obliczu kryzysu i zacznie się taniec by zmieniając trenera uratowac awans do pierwszej ósemki. Jagiellonia tez jest w sytuacji przymusu zdobycia punku a tu wyjazd do Warszawy. Dla Płotczan tez wyzwanie bo za chwilę jak punktów nie będzie to pojawią się głosy niezadowolenia z pracy Sobola. Co do zespołów z miejsc 1-7 to one narazie walcza o inne cele, ale jednak zespoły z miejsc 4-7 muszą patrzeć za plecy, bo w sumie każdej z tych drużyn na razie brakuje przynajmniej 8 punktów by zaklepac sobie walkę o tyuł. I jak się tych punktów szybko nie zrobi a drużyny z drugiej połowy tabeli tak zrobia po tych 8 ligowych oczek to wszystkim sie woda zagotuje w chłodnicach i nie będzie spokojnych zespołów. jaki z tego wniosek. Moim zdaniem taki, że zacznie rządzić zasada byle nie przegrać bo jeden punkt to utrzymanie status quo w tabeli i kolejka mniej do końca zasadniczej fazy rozgrywek. Niby więc będzie ciekawie, ale tez pytanie do wszystkich jak w takich warunkach zespoły ze środka tabeli mają budowac składy i inwestowac w młodzych polskich zawodników, gdy na osiem kolejej do końca rozgrywek grozi im udział w rzeźni walki o ligowy byt a dwie trzy porażki moga bużyć plany budowania zespołu pod wodza danego trenera w ramach danej koncepcji rozwoju zespołu. Dlatego nowy system rozgrywek moim zdaniem nie natychmiast, ale w pewnej perspektywie wbrew zdaniu redakcji przyniesie pozytywny skutek w postaci poprawienia wyników w rozgrywkach międzynarodowych. Dlaczego. Bo za rok o tej porze zespoły z miejsc 5-12 będa mogły w spokoju pracowac nad budowaniem zespołu na kolejny rok i to nie na zasadzie ściąganiu drugorzednych obcokrajowców, ale będa mogły dawać szansę młodym tańszym wychowankom. I to nie dlatego, że PZPN ich zmusza by wstawiać ich do składu. Cyrk już zbodowano arena jest teraz czas na zapełnienie go własnymi artystami.

12            -21
GrzegorzS
ŁKS drogi jarku za chwile będzie dla wszystkich
bardzo niebezpieczny. Oni są świadomi, że w lidze już mają porobione. Odpadnie czynnik stresu, będą grać na luzie, by się pokazac w lidze. Będą spokojnie przygotowywac sie pod kontem walki o kolejny awans. Więc tak u siebie czy na wyjeżdzie będą grać bez zbędnego balastu i stresu. Moskala napewno nie wywala bo po co a on doskonali pewnien system grania. Co mają przegrać w lidze przegrają. Utrzymanie to powoli sfera literackiej fokcji, ale mogą wielu zabrać cenne punkty nawet zwykłym remisem. Moim zdaniem dla naszych planów to plus a nie minus. Więc bym tym się nie przejmował co inni dla nas. Najpierw my musimy dla siebie. Dlatego w niedzielę trzeba przyjść na stadion i tak zmobilizować zespół by trzy potrzebne punkty zostały na R22. Te punkty pomogą nam zrealizować cel podstawowy na ten moment. Trzeba się zbliżyć do środka tabeli, by dać sobie szansę na walkę o coś więcej niż ligowy byt. Na osiem meczy przed końcem sezonu zasadniczego cztery to mecze z zespołami z miejsc 8-16 i to trzeba za wszelka cenę wygrać nie ogladając się na to co zrobia inni. To da 35 punktów pozostałych 7/8 trzeba poszukać w pozostałych 4 spotkaniach.

16            -13
~~~Michax
:))
Czy ktoś wie kiedy bedzie podany terminadz kolejek 28-30? Pasuje wiedziec kiedy nie byc w pracy ;)

10            -2
~~~Mike DeVili
Nie patrzeć na innych,
Robić swoje. Tylko zwycięstwo!

18            -2
therone
Czy pierwsza ósemka jest możliwa?
43, 43, 39, 39, 41, 40 - tyle punktów trzeba było zdobyć w ostatnich sezonach, żeby grać w grupie mistrzowskiej. Taka Wisła Płock pewnie uciuła jakoś choćby te 39 punktów, a to by oznaczało, że w najlepszym wypadku musielibyśmy zdobyć 16 punktów w 8 meczach, czyli np. wygrać wszystko u siebie, a na wyjeździe 3 razy co najmniej zremisować. No chyba że zanotujemy 10 zwycięstw z rzędu, ale lepiej skupiać się na kolejnych meczach, nie mamy jeszcze bezpiecznej przewagi nad Koroną, a jak wyprzedzimy Górnika, to można myśleć o wyższych lokatach.

21            -2
szczebelek
Będą się stawiać, ale obstawiam, że wszystko zależy od nas..
Sprawa jest prosta trzeba wygrywać wszystko co się da i po 30-ej kolejce sprawdzić tabelę, bo nie raz było tak, że w meczu o ósemkę lub o puchary dostaliśmy po głowie... Nie nakręcać się na ósemki, a będziecie zdrowsi. Korona ma z nami grać bez Żubrowskiego i Gardawskiego licząc na Cebule i Kiełba, może nie stracili bramki, ale Górnik ich zdominował i tylko mogą się cieszyć, że tego dnia Jimenez i Angulo celowali w kamery telewizyjne, a nasz środek pola to czysta anihilacja...

21            -1
wilkrobert13 2
po prostu wygrywamy!
Chyba że rywale złapia gumę i nie dojadą.A jak dojadą...Tak 3 do zera i tak 3 do zera.haha

8            -1
~~~krakus z dziada pradziada
kaem1414
Widzę i doceniam optymizm, jednak ja przedstawiłbym to tak - Do zdobycia 24pkt a żeby dostać się do pierwszej ósemki potrzebujemy z 18pkt. Dodatkowo w 4 z 8 meczów nie będziemy faworytem, a w pozostałych czterech tez może być różnie, bo te zespoły też grają o życie. Super Wisła!!

15            -2
GrzegorzS
Tu się nie ma co bać tu trzeba
grać. Wisła zaczęła dobrze więc nie rozumiem tych lęków i dmuchania na zimne. Zespół wie co musi i jakie ma cele. Jest zdrowie, jest forma są umiejętnosci. Zagramy na własnym stadionie pięć z ośmiu meczy. W domu zagramy na ten moment z 14, 10, 9, 5 i 1 zespołem w tabeli jedziemy do 2, 7, 15 drużyny. Wliczając derby w krakowie zagramy 6 spotkań. Czego się mamy bac trzeba iśc jak po swoje narzucić swoje warunki i wygrać ile się da zdobyc tyle ile da rady punktów. Mecz meczowi nie równy pewnie, że wyniki moga byc różne, ale bac się czarnego luda, ze sie zapeszy, że nie pójdzie. No to nie pójdzie. Ale ja wierzę, że po prostu będzie dobrze bo to widze na boisku. Jak którys z rywali będzie lepszy będzie miał więcej szczęścia to to stracimy punkty, ale nie rozumiem bania się. My musimy do kazdego meczu iśc na swoich warunkach i starać się realizować własne cele. By to zrobił potrzebuje silnego wsparcia na trybunach przy R22 w rundzie zasadniczej zagramy tu 5 meczy zróbmy jako kibice na każdym ponad 20 000 frekwencje. To nasze zadanie i pokaz naszej siły. Idzcie po bilety. Na ten moment zeszło ponad 14.500 wejścówek co pewnie z darmowymi, Vipowskimi biletami i SkayBoksami już daje widownię rzędu 16/17 000. Więc po prostu Niedziela 15.00 stadion R22 wiara w zespół i walczymy a nie boimy się, że będzie żle. Będzie dobrze.

12            -4