Poniedziałek, 2 marca 2020 r.

Artur Skowronek przed meczem z Cracovią: - Zrobimy wszystko, żeby wygrać

- Będzie to mój debiut jeśli chodzi o derby Krakowa. Spodziewam się, że choć nie będzie naszych kibiców, już przed wyjazdem na stadion Cracovii dużego ich wsparcia, które na pewno poczujemy. Wiem że będą z nami, gdy będziemy stąd wyjeżdżać i zrobimy wszystko, żeby oddać im to wsparcie i to zaufanie. Po prostu bardzo dużą determinację i ambicję w tym meczu. Zrobimy wszystko, żeby wygrać - mówił na konferencji prasowej, przed spotkaniem derbowym z Cracovią, trener zespołu Wisły Kraków, Artur Skowronek.

Spora część konferencji poświęcona była naszej poprzedniej potyczce, która zakończyła się remisem 2-2.

- Traktujemy ten remis w kategoriach porażki, bo jeśli dostaje się bramkę w 95. minucie to jest żal, że nie zrobiliśmy jeszcze lepszego bilansu, ale cały czas podkreślamy to słowo - pokora - i nie inaczej jest rozmyślając o tym ostatnim meczu, już na chłodno. A także o tym dorobku, który zrobiliśmy w tych czterech ostatnich meczach. Wyciągnęliśmy naprawdę dużo z tych nie tylko ostatnich minut w tym meczu i wierzę w to, że nie będziemy popełniać tych samych błędów - przyznał Skowronek.

- Przed meczem z Wisłą Płock mówiłem, że całą energię wyrzucamy na to spotkanie i teraz jest krótki moment przygotowań do spotkania derbowego, ale też wiemy jak bardzo ważny jest ten jutrzejszy mecz dla nas wszystkich. Cała nasza szatnia napędza się pozytywnie na ten jutrzejszy mecz. Przygotowania były specyficzne i są specyficzne, bo jest mała przestrzeń czasowa, a są w tym okresie trzy mecze do rozegrania. My o tych przygotowaniach i o tym planowaniu wiedzieliśmy już w styczniu i po to było takie obciążenie i łamanie barier w przygotowaniach, żeby to nie było dla nas problemem. Wierzę w to, że będzie duża intensywność przez całe 90 minut, która spowoduje, że zapracujemy na pełną pulę w tym meczu - mówił.

- My wszyscy, piłkarze i trenerzy, nauczyliśmy się pokory w tej ostatniej minucie poprzedniego meczu. Było rozgoryczenie, bo jesteśmy bardzo ambitnymi ludźmi, ale zawsze powtarzam - róbmy to na co mamy wpływ. Wiemy, że popełniliśmy błędy prowokując stałe fragmenty gry, czyli największą siłę Wisły Płock, tym bardziej w końcówce i dlatego wrażenie jest takie, że bardzo nisko broniliśmy, a czego absolutnie nie chcieliśmy. Człowiek umiera głupi, bo popełnia te błędy cały czas, ale ważne żeby nie powielać tych samych i do tego zmierzają odprawy oraz analiza po meczu z Płockiem - dodał szkoleniowiec.

Można powiedzieć, że błędy ze spotkania z Wisłą Płock mogą przed derbami przynieść nam trochę... pożytku, bo i Cracovia potrafi przełożyć stałe fragmenty gry na korzystne okazje podbramkowe. Jeśli więc wiślacy wyciągną wnioski z sobotniego meczu - może to nam przynieść pozytywy.

- Oparliśmy się na tym ile fauli i w jakich strefach popełniliśmy w drugiej połowie, wiedząc o tym jak silną bronią są stałe fragmenty gry Płocka. Nie kontrolowaliśmy emocji w końcówce tego meczu, dlatego nie kontrolowaliśmy też jego przebiegu. Nad tym musimy zapanować, bo ci piłkarze będą jeszcze bardziej chcieli jutro. Kontrola emocji będzie bardzo ważna - uważa Skowronek.

Szkoleniowiec Wisły został zapytany o formę swojego zespołu, bo zdaniem dziennikarza ta wydaje się być... spadkowa. Także jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne do gry.

- W ogóle nie obawiam się o przygotowanie fizyczne, bo wiem co zrobiliśmy w zimie - odparł dobitnie trener. - Jesteśmy przygotowani na to, żeby zacząć spotkanie od początku intensywnie i skończyć je intensywnie. Oczywiście wszystko weryfikuje boisko i nie inaczej było w meczach z Koroną i Płockiem. Bardzo szybko strzeliliśmy w nich bramki, bo mieliśmy pozytywne nastawienie i od początku pozytywną agresję. Na pewno nie ma założenia, żeby odpadać nisko po strzelonych bramkach, ale reaguje też przeciwnik i czasami potrzebujemy za dużo czasu, by się do tego dopasować i żeby znów wziąć stery w swoje ręce. Ja jednak nie uważam, że mecz z Wisłą Płock był tym naszym najsłabszym. Pokazałem piłkarzom wiele bardzo dobrych momentów naszej gry, przede wszystkim w jej organizacji, gdy byliśmy razem i nawet w 90. minucie w wysokim pressingu było bardzo dobre zachowanie się Maćka Sadloka i wymuszenie faulu. Później był aut, przy którym bardzo mocno zamknęła nas Wisła, mieliśmy przy tym wyrzucie z autu niedowagę i niepotrzebnie sprowokowaliśmy rzut wolny. To determinuje potem kolejne zdania i oczywiście widzimy niedociągnięcia w naszej grze, ale uważam, że wielu naszych piłkarzy od początku rundy jest na dobrym poziomie z formą i uważam, że to nie spada, ale oczywiście będzie szansa na weryfikację jutro. Wierzę w swoich piłkarzy, bo mamy naprawdę bardzo dobrą drużynę, świadomą drużynę, która wie co ją jutro czeka. Dzięki temu, że mamy bardzo dobry klimat w szatni i bardzo dobrą atmosferę przezwyciężymy trudne momenty, które na pewno na boisku będą - powiedział Skowronek.

Kolejne z pytań związane było z atutami naszego najbliższego rywala.

- Było mało czasu na rozpracowanie przeciwnika, ale zrobiliśmy to i uważam, że jest to zrobione sumiennie. Jest tam powtarzalność i to zarówno w ataku, jak i w obronie, ale nie chciałbym o tym szerzej mówić - jeśli chodzi o organizację gry. Wiemy jak przeciwnik otwiera grę, jak ustawia się do wysokiego pressingu, gdy my także ją otwieramy. Wiemy jak będzie wyglądała reakcja Cracovii, gdy rozpocznie się ten mecz. Poznaliśmy wiele wariantów stałych fragmentów gry przeciwnika, temu musimy się przeciwstawiać i wystrzegać się rzutów wolnych oraz rożnych. Dlatego to też będzie determinowało naszą taktykę, ale nie mogę szerzej o niej mówić - mówił opiekun wiślaków.

- Oczywiście mają przewagę wzrostową i to może być problemem. Nasi piłkarze będą blisko przeciwnika, będziemy walczyć, ale może zabraknąć centymetrów. Oby nie, dlatego musimy się stałych fragmentów wystrzegać, ale wiele jest charakterystycznych elementów, jak choćby Jablonský i Helik, którzy bardzo mocno wprowadzają piłkę w drugą linię w ataku pozycyjnym. Po zagraniu do przodu idą w pole karne, po to, aby być w wykończeniu dośrodkowania. Mają automatyzmy w bocznych strefach i robią to szybko, dlatego na pewno ważną sprawą jest bronienie światła naszej bramki i zamykania pewnych rzeczy - przyznał.

- Mam nadzieję, że jutro i pomimo tego, że naszych fantastycznych kibiców nie będzie, stworzymy takie też fantastyczne widowisko. My dla swoich kibiców, a oni dla swoich - zakończył Skowronek.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


11    Komentarze:

~~~Lando
TSW1906
świnioPASY nie są wcale takie mocne jak wskazuje ich miejsce w tabeli... Legia w I połowie robiła z nimi co chciała, jeżeli my zagramy tak jak w pierwszych 20 minutach meczu z Płockiem, to zwycięstwo jestem spokojny... ciPASY-WISŁA 1-3

42            -8
~~~Jarek
Podsumowanie
Dziennikarze jak zwykle nieprzygotowani nie znający realiów piłki, to Wisła Płock zagrała najlepszy mecz na wiosnę a nie Wisła słabszy po prostu wykorzystała swoje sytuacje a Korona i Lubin nie , powtarzają bzdury zasłyszane w Lidze + .

38            -7
GrzegorzS
No to trenerze
do odwwżnych świat należy, narzucić swoje warunki i dążyć do zwycięstwa rywal będzie miał wzrost i kilogramy, ale mam nadzieję, że my będziemy mieli szybkość technikę, pomysł i serce. Pojedzmy tam strzelac bramki bo to najważniejsze. Jazda Jazda Jazda Biała Gwiazda!

42            -8
Maxi
Proponuję zagrać Boguskim w pierwszym składzie
3 punkty gwarantowane

37            -92
~~~Sektor x
sektor x
Artur prowadź Nas do VICTORII, a bedzie Ci zapamietane na wieki przez pokolenia !!!

27            -5
Niewierny Tomasz
Jak drzewiej...
Wisła Pany Cracovia Dziady !!!!

6            -3
stary wiślak
Maxi! Uważasz się za dowcipnego?
Jeśli tak,to jesteś w błędzie. Swoją szyderą dołączasz do złośliwych hejterów Bogusia. Co ci ten gość zawinił? Jak go trener wstawia to gra,nie wstawia to siedzi na ławce. Póki co to trener ustala,kto ma grać. A takie szydercze teksty są nie na miejscu,bo dobrze wiesz w jakiej intencji i w jakim kontekście napisałeś swój post.

26            -12
Maxi
stary wiślak
Nie uważam się za dowcipnego a bardziej za wkurzonego . Oczywiście że to był sarkazm z mojej strony taki jestem i się nie zmienię nie piszę tu dla poklasku czy dla plusów . I oczywiście że to nie Boguski jest winien że wszedł na boisko a trener i nawet nie jest winien remisu no może trochę pośrednio bo kto inny by przytrzymał piłkę czy też celnie podał u niego tego nie było jak i jakiejś takiej boiskowej agresji zero . Ale to nie zmienia faktu że jak wchodzi Rafał na boisko to ja się boję o wynik . Przypominacie sobie bodaj że mecz z Górnikiem w grudniu do tej prawie 60 minuty prowadziliśmy 2-1 wszedł Rafał za Brożka i Górnik strzelił nam trzy gole i wygrał .

10            -15
majk
Jeśli wszyscy na cele z trenerem
wiedzieliśmy że jedyną mocną bronią Płocka sa stałe fragmenty bite świetnie prze Furmana to wpuszczenie na boisko w końcówce Boguskiego zamiast trzeciego stopera Heberta było po prostu błędem i tyle. Każdy kto dogłębnie obserwuje Klemenza i Janickiego wie że mimo swojego wzrostu są mega niepewni w grze głową natomiast Hebert jest w tym akurat aspekcie jednym z najlepszych w lidze. Poza tym Boguski to może poza Guerrierem chyba najbardziej chaotyczny piłkarz w Wiśle od lat po prostu nie da się patrzeć na jego grę - poza tym że jest naprawdę pozytywnym i fajnym człowiekiem jego gra nie daje Wiśle nic dosłownie nic

13            -9
~~~Wilga
Czyli kolejnty raz
strzelamy i do obrony. Ciemno to widzę.

6            -11
~~~Zen
Zrób
dobre zmiany

4            -1