Środa, 8 kwietnia 2020 r.

W najbliższych dniach dojdzie do oficjalnych zmian właścicielskich w Wiśle Kraków SA

- Pracujemy już nad jakimiś drobiazgami, dotyczącymi tego przejęcia, więc myślę, że na dniach powinno się to stać, może zaraz po Świętach - powiedział w rozmowie z radiem internetowym Weszło.FM Jarosław Królewski, potwierdzając jednocześnie, że po uzyskaniu praw do nazwy oraz logotypów klubu przez trójkę pożyczkodawców w osobach wspomnianego Królewskiego, a także Jakuba Błaszczykowskiego i Tomasza Jażdżyńskiego - dojdzie do długo wyczekiwanego przez kibiców przejęcia przez nich wiślackiej spółki.

- Dziś najważniejsze jest zdrowie, najważniejsze żebyśmy na siłę pewnych rzeczy nie przyśpieszali, bo może to spowodować głębsze problemy. Wszystko idzie w idealną stronę i zostały do załatwienia drobiazgi - przyznał ponadto Królewski.

Przypomnijmy, że Błaszczykowski, Jażdżyński i Królewski nieformalnie stali się właścicielami mocno zadłużonej przez ostatnie lata spółki piłkarskiej Wisły w styczniu 2019 roku. Niespełna dwanaście miesięcy później dojść miało jednak do albo zwrotu pożyczonych spółce przez wspomnianą trójkę pieniędzy, albo formalne jej przejęcie przez pożyczkodawców. Do żadnej z tych rzeczy nie doszło, bo przez m.in. brak porozumienia dotyczącego praw do nazwy klubu oraz logotypów - pożyczkodawcy klubu przejąć nie mogli, a dotychczasowy właściciel akcji, a więc Towarzystwo Sportowe nie zwróciło środków.

Ostatecznie 1 kwietnia br. doszło do porozumienia w sprawie nazwy i logotypów Wisły, co prowadzić może jednocześnie do formalnych zmian właścicielskich. Jak przyznał dziś Królewski - powinno to nastąpić w najbliższych dniach.

Źródło: Weszło.FM


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


18    Komentarze:

~~~Johny Walker
Super.
Wreszcie będzie wiadomo z kim można rozmawiać, a nie odbijać się od ściany niemocy, jak było wcześniej. Wraca normalność. Powodzenia.

108            -4
Apsu
Chyba nie mogło nas spotkać coś lepszego...
...właścicielami legenda klubu i jej kibice.

95            -4
~~~Wiślak
Wiślak
Historyczny moment w Naszej Wisełce. Jestem pewien, że klub prowadzony przez trio będzie osiągał sukcesy. Mamy dużo farta, że przejmują Wisłe tak świetni i wiarygodni biznesmeni. Dziękujemy Panowie, dzięki Kuba. WIELKA WISŁA!

82            -5
gamber
kasa
Super wiadomość. Nie znam się na biznesie, ile kosztowała Wisła Kraków S.A. ? 4mln zł pożyczki?

28            -21
~~~Vanna ly
Hanna ly
Tyle samo ile miał zapłacić wana li - 1zł + masa długow

47            -2
Szczypior
Miałem sen.
Proroczy sen,Wisła mistrzem, już niedługo, Jak Maaskant przyszedł do klubu też tak było. Pomyślałem sobie,żadne proroctwo tylko logiczne rozumowanie, na jawie. Mając takich ludzi jak tych trzech muszkieterów i tysiące wspaniałych kibiców innej opcji być nie może.

45            -2
Maxi
Pokazali już że potrafią mądrze zarządzać klubem
I osobiście bardzo to mnie cieszy niech przejmują klub . Widać że to odpowiedni ludzie na odpowiednim miejscu a nie jak poprzednicy z pewną panią na czele . Tylko szkoda że trafili na tak fatalny czas bo liga stoi nie ma meczów stadion Wisły się nie zapełnia i kasa nie wpływa do klubu . Obyśmy wrócili do grania wiem że to nie jest możliwe obecnie a wręcz to by był kryminał ale myślę że to korona g...o się kiedyś skończy zaczniemy grać a w przeciągu pięciu lat będziemy MP

45            -2
wilkrobert13 2
Alleluja i do przodu!
To tak na czasie!Wirus minie,swiat przeminie ale Wisła nigdy we mnie nie zaginie!:-)

24            -3
Kosmaty
@gamber
Tak. To znaczy akcje Wisły były zabezpieczeniem pożyczki, skoro nie została spłacona, to w miejsce spłaty akcje zmieniają właściciela. Można więc uznać, że ceną za nabycie akcji Wisły była równowartość udzielonej pożyczki, nie należy jednak tej "ceny" mylić z "wyceną wartości klubu", czyli kwotą, jaką musiałby zapłacić kupiec chcąc nabyć klub w standardowy sposób. Np. te dwa pajace z grudnia musiały zapłacić 1 złotówkę, a pożyczka jakiej mieli udzielić na spłatę długów miała zostać im zwrócona, a Kwiecień nie podjął się zadania nawet z ceną klubu wynoszącą 1 zł (czyli wycenił wartość klubu poniżej 1 zł). Z drugiej strony dziś ewentualny kupiec musiałby wyłożyć znacznie większą kwotę niż te 4 miliony by stać się właścicielem Wisły. O ile więc "cena" zakupu Wisły przez trio ratowników była w ciągu prawie półtora roku zamrożona na poziomie 4 milionów (z drobnym skokiem w połowie zeszłego roku do 4,5 miliona), o tyle wycena rynkowa wartości Wisły cały czas się zmieniała i rosła. A tak już odchodząc od ceny za Wisłę... Jeśli się nie mylę, przejęcie akcji oznacza także kolejną redukcję zadłużenia o wspomniane 4 miliony, a być może nawet 4,5 miliona (nie wiem jakie zapisy w umowie były zastosowane w odniesieniu do tego 0,5 miliona pożyczonego w późniejszym terminie, ale zakładam, że są takie same jak w pierwszym przypadku, to znaczy pierwotna pożyczka została jedynie powiększona aneksem o kolejną kasę). Tak czy siak te pierwsze 4 miliony (co do których nie mam najmniejszych wątpliwości, te pożyczone w styczniu) były długiem jak w lombardzie albo kredycie hipotecznym: jeśli mamy zabezpieczenie materialne pożyczki i pożyczka ta nie jest spłacana, to zabezpieczenie przechodzi na własność pożyczkodawcy tym samym regulując sprawę roszczeń pożyczkodawcy wobec pożyczkobiorcy jako zaspokojoną. Tu może być nieco bardziej skomplikowane księgowanie, bo z tego co pamiętam pożyczkobiorcą nie była bezpośrednio Spółka, tylko TS, ale mimo to dług był wykazywany w sprawozdaniach dotyczących Spółki (był na tyle wyraźnie zaznaczony, że było dokładnie wiadomo nawet w którym miejscu go szukać). Zatem logiczną konsekwencją przejęcia akcji wydaje się zaspokojenie roszczeń kolejnego "wierzyciela", a tym samym zmniejszenie zadłużenia klubu o kolejne 4-4,5 miliona złotych. Wynika z tego, że nawet pomimo koronawirusa i ogólnie przechlapanej sytuacji Wisła może w tym roku może ze sporą nawiązką przeskoczyć kolejny próg i zmniejszyć zadłużenie poniżej 20 milionów złotych (nie wliczając długu historycznego, którego co prawda nie trzeba spłacić, ale wisieć też nie może, a umorzenie skutkuje naliczeniem podatku). Perspektywa klubu bez długów i możliwości swobodnego operowania zyskiem z korzyścią dla klubu (rozwój i zbudowanie zaplecza finansowego na trudniejsze czasy zamiast ciągnięcia kotwicy zadłużenia) jest coraz wyraźniejsza i bliższa.

22            -4
~~~goal
Kosmaty
Może po podpisaniu ostatecznej umowy, będzie wiadomo coś więcej. M.in. co z tym 40 milionowym długiem, co ostatecznie z akademią, który herb będzie wykorzystywać S.A. itd. Być może jeszcze niejeden zapis nas zaskoczy, nawet po długim czasie. Ale najważniejsze będzie to, kto będzie ostatecznie właścicielem klubu, cała Trójka czy tylko Jeden z nich.

20            -1
~~~KibicE22
jeszcze jeden
Trzeba pamiętać o pomocy pana Bogusława z Warszawy...;-)

34            -2
Kosmaty
@~~~goal
Na część zadanych przez Ciebie pytań można odpowiedzieć już teraz. 1. Jaki herb? W tej chwili nie będzie zmiany i ten stan rzeczy utrzyma się dość długo. Na to pytanie odpowiedział Królewski w audycji TSW na weszło.fm. Stwierdził, że w tej chwili ta sprawa nie znajduje się nawet wśród 30 najważniejszych obecnie. Czyli pokrótce, że teraz jest to zupełnie nieistotne, więc nawet nie będą się nad tym pochylać, przynajmniej do czasu, gdy inne, ważniejsze sprawy zostaną rozwiązane (czyli zapewne do momentu "ułożenia się" trio już w sformalizowanych rolach na pozycji oficjalnego i niepodważalnego właściciela klubu oraz co równie ważne do momentu zażegnania kryzysu finansowego (który obecnie w związku z koronawirusem będzie trwał dłużej niż zakładano)). Co więcej Królewski stwierdził też, że zanim dokonają jakiejkolwiek zmiany w herbie, to będą sprawę konsultowali z kibicami (zapewne jakaś ankieta czy coś w ten deseń), co znowu wydłuży ten czas. Do końca tego sezonu na bank, a moim zdaniem do końca przyszłego temat zmiany herbu nie będzie poruszany. 2. Co z akademią? Te ustalenia zostały podpisane już jakiś czas temu i tu nie ma pola do dywagacji. Poszukaj, bo szczegółów wszystkich nie pamiętam, ale zostały one podane już jakiś czas temu i są powszechnie znane i wiążące. Te dwa pytania mają już bardziej lub mniej konkretne, ale oficjalne odpowiedzi. Kolejne pytania dotyczą właścicieli (1 czy 3, a może jeszcze inaczej)? Tu mogę tylko dywagować. Na chwilę obecną na bank 3, bo umowa pożyczki dotyczyła trio, a wątpię, by w tak trudnej sytuacji którykolwiek z nich zdecydował się na podjęcie tematu w pojedynkę. Poza tym oni bardzo dobrze się uzupełniają i doskonale zdają sobie z tego sprawę, szkoda byłoby rozbijać tak sprawnie działający kolektyw. Szkoda byłoby to robić w dobrych czasach, a w momencie gdy klub wciąż jest niestabilny byłoby to zdecydowanie nierozsądne. Inna sprawa to ekonomia portfela właścicieli. Kiedy klub stanie na nogi na swoich akcjach zarobią znacznie więcej, a o ile zaangażowali się w to porywem serca, o tyle nie ma ŻADNYCH przeciwwskazań etycznych ani biznesowych by mieli na tym nie zarobić. W końcu poza inwestowaniem własnych pieniędzy, czasu i energii podjęli duże ryzyko. A jak to będzie wyglądało w przyszłości? Trudno powiedzieć. Wisła jest obecnie przykładem klubu, do którego właściciel nie musi dokładać by działał, a nawet jest w stanie generować zysk (oczywiście patrząc na sytuację, w której nie mamy do czynienia z długiem, bo w tej chwili pochłania on wszystkie wolne środki). Ale czy którykolwiek się na to zdecyduje? Na pewno nie teraz, choćby dla tego, że spora część umów sponsorskich jest warunkowych i sponsor mógłby chcieć się wycofać, gdyby któregoś z panów zabrakło, a na to ryzyko żaden z nich się nie zdecyduje. Wraz z poprawą finansów Wisły umowy warunkowe zaczną zanikać (nie będzie już sensu i potrzeby by je wprowadzać). A w przyszłości? Możliwe, choć to z pewnością będzie zależało od bardzo wielu czynników i ciężko teraz wyrokować. Kondycji i kierunku rozwoju podstawowych biznesów/źródeł dochodów każdego z właścicieli, kondycji Wisły i kierunku jej rozwoju, osobistych relacji między trójką właścicieli, ewolucji wizji każdego z nich na kierowanie klubem (a że ta będzie się zmieniać jest oczywistym, bo świat nie stoi w miejscu, także piłkarski). To ważne pytanie, ale konieczność odpowiedzi na nie jest bardzo odległa w czasie (zarówno w ujęciu biznesowym jak i kalendarzowym), odłożyłbym je teraz na bok. No i na koniec pytałeś o dług historyczny. Ostatnie informacje jakie się przewijały na jego temat były takie, że trio chce mieć nad nim pełną kontrolę, a TS nie chciał się na to zgodzić. Ostatnie podpisane wiążące dokumenty dotyczące sprawy stwierdzały, że dług będzie umarzany w sposób dogodny dla Spółki (czyli kiedy i ile S.A sobie zażyczy, wtedy i tyle będzie umorzone), ale jak widać nie oznaczało to pełnej kontroli nad długiem. Wygląda jednak na to, że o ile S.A nie ma pełnej kontroli nad długiem, o tyle panuje nad sytuacją na tyle, by nie było to żywotnie niebezpieczne dla płynności Wisły, a cała sprawa powinna się wyjaśnić zanim dług ten ściągnie poważne niebezpieczeństwo na klub. Zakładam, że panowie: 1. albo są bardzo bliscy przejęcia pełnej kontroli nad tym długiem; 2. albo na kalkulatorach wyszło im, że zdołają się z nim uporać zanim ostatnie podpisane dokumenty dotyczące tej sprawy przestaną obowiązywać i zacznie stanowić on jakiekolwiek niebezpieczeństwo; 3. albo by sytuacja nie zrobiła się krytyczna musieli podjąć kroki w ważniejszych sektorach działalności klubu, jednocześnie sprawę tej części zadłużenia (jako obecnie nie stanowiącej zagrożenia) odłożyli na bok i rozprawią się z nią kiedy przyjdzie na to pora (coś na zasadzie, że na wybranie wody z dna tonącej łódki przyjdzie czas jak już zatka się dziurę w burcie, przez którą ta woda się wlewa).

9            -3
gamber
chciałbym kupić Wisłę
To może tak: dajmy na to, że Wisła S.A. jest wyceniona na 100 mln zł. Dług 40 mln zł. Komu i ile mam teraz zapłacić , jeśli chcę kupić Wisłę S.A. i zostać jej jedynym włascicielem? Może jakiś ekonomista mi to wytłumaczy? Matematykę nieźle ogarniam jakby co ;-)

7            -5
~~~*#####*
@gamber. Sprawa jest dziecinnie prosta.
Trzeba dług anulować, podobnie jak dotychczasowe wyniki, jak napisał tutaj kilka dni wcześniej " wybitny fachowiec ". A tak poważnie to wiele osób marzy, aby zaistnieć w klubie. Życzę im powodzenia i niech przyjdą z kasą, bo kasa Socjoc dla niektórych jest niewystarczająca. I tutaj się zgodzę, ale każdy grosz też się przyda. I ich także.

11            -2
~~~*#####*
@Kosmaty. Miło czyta się Twoje wypowiedzi
i odpowiedzi oceniające sytuację. Nie każdy rodzi się geniuszem, ale logiczna odpowiedź zawsze jest logiczna, a nie wymijającą lub rozmyślającą. Właśnie dlatego Cię cenie.

13            -4
~~~goal
Kosmaty
Wszystko, co piszesz, to prawda. Jednak w przeszłości, tej dalszej ale i bliższej, dowiadywaliśmy się o wielu sprawach, które nas mocno zaskakiwały, jak chociażby dalszy wpływ Telefoniki na klub, mimo jego sprzedaży. Herb wydaje się obecnie sprawą drugorzędną, choć na pewno istotną. Jeśli natomiast chodzi o to, kto będzie docelowo właścicielem, to czas pokaże. Ja nie mam nic przeciwko dotychczasowemu układowi, bo jak mówi stare piłkarskie pożekadło - zwycięskiego składu się nie zmienia.

6            -1
~~~EBOM
Do Kosmaty
Fajnie „kombinujesz” z tymi wywodami, ale nie z wszystkim dobrze trafiasz.... :-) Ale fajnie, że „kombinujesz” :-)

6            -3
Kosmaty
@~~~EBOM, @~~~goal
@~~~EBOM oczywiście, że z czymś mogę się nie wstrzelić i pomylić... w końcu nie mam wglądu w dokumenty, ani innego dostępu do wewnętrznych źródeł w klubie. To wszystko tylko moje przypuszczenia oparte na oficjalnych wywiadach czy przeciekach prasowych i próbie wyciągnięcia na ich podstawie najbardziej logicznych (moim zdaniem) posunięć jakie mogą zostać podjęte. Jednak zawsze jakieś szczegóły nie podane do publicznej wiadomości mogą całkowicie zmienić optykę. @~~~goal też nie mam nic przeciwko dotychczasowemu układowi we władzach spółki. Jest skuteczny na najważniejszych polach (finansowym i organizacyjnym) i potrafi wyciągać wnioski by uczyć się na błędach w swoich działaniach (np. w sprawach sportowych). Każdy w tym zespole ma jakieś pole, na którym się sprawdza i nie wiadomo czy gdyby kogoś z nich zabrakło, to którykolwiek z pozostałych potrafiłby "wskoczyć w jego buty" równie skutecznie wypełniając te same zadania. Tak czy siak jedyną niezmienną rzeczą w życiu jest jego zmienność, a jedyną przewidywalną nieprzewidywalność... prędzej czy później układ na szczytach klubowej władzy się zmieni, ale moim zdaniem mało prawdopodobne jest by stało się to do czasu "wyprostowania" finansów i doprowadzenia klubu do poziomu, na którym pozyskane środki będzie można swobodnie inwestować w jego rozwój zamiast łatać dziury w zadłużonym budżecie. Do czasu gdy tak się stanie zmiana układu będzie ryzykowna, a jednocześnie nie będą możliwe drastyczne zmiany w realizowanej strategii. Nie ma dylematów i różnic zdań. Np. nie ma dylematu czy najpierw obniżyć koszty budując własne centrum treningowe należące bezpośrednio do klubu czy najpierw zwiększyć wpływy budując porządny sklep stacjonarny i klubowe muzeum, a może zainwestować te pieniądze w jakiegoś gracza (licząc na to, że przyciągnie kibiców na trybuny i transfer z zyskiem), czy może najlepiej poprostu odłożyć te pieniądze na czarną godzinę i nie obawiać się kolejnego tąpnięcia klubowych finansów. Takich dylematów nie ma, bo i tak nie ma środków na ich realizację, a dopiero przy takich i poważniejszych sprawach mogą wyjść różnice zdań skutkujące niemożnością dalszej współpracy i koniecznością roszad na stanowiskach kierowniczych.

10            -3