Sobota, 18 lipca 2020 r.

Ireneusz Mamrot: - Żegnamy się z Ekstraklasą i na pewno jest to dla nas duża przykrość

- Przyjechaliśmy tutaj zagrać mecz w mocno zmienionym składzie, bo mieliśmy dużo kontuzji, były też pauzy za kartki i wielu chłopaków dostało szansę pokazania się. Będziemy to na spokojnie analizować, bo dla nich był to wartościowy mecz. Przyszło trochę kibiców, trochę inna presja, niż w sparingu - mówił po meczu Wisły Kraków z Arką Gdynia szkoleniowiec zespołu gości, Ireneusz Mamrot.

- Cieszą dwa debiuty. Kacper Krzepisz obronił rzut karny i na pewno będzie to dla niego przeżycie, a Patryk Soboczyński już w pierwszym kontakcie z piłką był bliski strzelenia bramki. Zapamięta ten moment na zawsze, a mógł być jeszcze dla niego piękniejszy. Żegnamy się z Ekstraklasą i na pewno jest to dla nas duża przykrość i dla wszystkich w Gdyni, ale zrobimy wszystko, żeby klub jak najszybciej odbudować i żeby wszedł na tę dobrą drogę. Nie tylko sportową, ale przede wszystkim, żeby cały funkcjonował lepiej organizacyjnie. Powoli się to zmienia, idzie do przodu i będziemy robić wszystko w klubie, żeby te zmiany były korzystne. Z minusów to dwie wymuszone zmiany, bo Mateusza Młyńskiego i Douglas Bergqvist, którzy zeszli z boiska i to trochę komplikowało, bo były trudne momenty. Nie chcę za dużo o tym meczu mówić, ale w drugiej połowie było trudno, a nie mieliśmy już zmian, bo były one wymuszone. Dziękuję chłopakom, że na koniec widać było tę chęć zwycięstwa. Może mecz nie stał na jakimś wybitnie wysokim poziomie, bo ta intensywność na pewno nie była duża i widać było, że obydwie drużyny grają już bez presji wynikowej, ale cieszymy się ze zwycięstwa - zakończył trener Arki.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »

Nikt nie komentował jeszcze tej informacji. Może Ty to zrobisz?