Piątek, 30 października 2020 r.

Puchar Polski: KSZO Ostrowiec Świętokrzyski za pucharową burtą

Drużyna, która w bieżącym sezonie wyrzuciła krakowską Wisłę z rozgrywek Pucharu Polski, a więc KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - sama pożegnała się z tymi rozgrywkami już w kolejne rundzie. III-ligowiec musiał uznać wyższość Górnika Zabrze, z którym przegrał 2-3. Zabrzanie awans wywalczyli jednak dopiero w samej końcówce, bo do 90. minuty przegrywali 1-2.

KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - Górnik Zabrze 2-3 (1-1)

1-0 Wojciech Trochim (3.)
1-1 Stefanos Evangelou (39.)
2-1 Konrad Zaklika (62.)
2-2 Przemysław Wiśniewski (90.)
2-3 Alasana Manneh (90.)

Warto dodać, że od 54. minuty zespół z Ostrowca Świętokrzyskiego grał - po czerwonej kartce - w "dziesiątkę".


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


3    Komentarze:

Kosmaty
Teraz pytanie: czy KSZO było takie mocne, czy też Górnik też się niemalże zbłaźnił?
Ok, stracić 2 gole na sam koniec meczu (90 i 92 minuta) to frajerstwo, ale patrząc na to z drugiej strony... cóż myśleć o tym KSZO? KSZO grając w osłabieniu strzeliło gola na 2:1, a Górnik dopiero w samej końcówce zdołał zdobyć wyrównującą bramkę, a także zwycięską. Jeden mecz, to może być przypadek, ale KSZO dopiero rzutem na taśmę przegrało grając z kolejnym ekstraklasowcem. To nie usprawiedliwia Wisły w żadnym wypadku, ale odrobinę zmienia jednak perspektywę, skoro inny, będący znacznie wyżej w tabeli (a więc i mocniejszy sportowo) ekstraklasowiec pokonuje ich dopiero w takich okolicznościach.

18            -6
~~~Tw Bolek
Kosmaty
Czy mocniejszy sportowo? Ogólnie rzecz biorąc niestety tak ale na pewno nie dysponujący mocniejszym składem a to wiele mówi.

6            0
~~~Maxel
Kosmaty
Wszystkie drużyny z niższych szczeblow gryzalą trawę na boisku. To dla nich okazja do pokazania się a także możliwy dobry zarobek. Często podchodzą bardziej ambitnie do tego niż drużyny z ekstraklasy.

7            -1