Sobota, 12 grudnia 2020 r.

Czesław Michniewicz: - Wiedzieliśmy, że w takim tempie Wisła tego meczu nie wytrzyma

- Zacznę od gratulacji dla swojej drużyny, bo wygrała bardzo trudne spotkanie z dobrze dysponowanym przeciwnikiem. W pierwszej połowie zagraliśmy nie tak jak sobie zakładaliśmy. Spodziewaliśmy się, że Wisła będzie grała wysokim pressingiem, ćwiczyliśmy wyście spod niego przez cały mikrocykl przed tym meczem. Niestety nie udawało nam się to zbyt często w pierwszej połowie - mówił po spotkaniu z Wisłą, trener zespołu Legii, Czesław Michniewicz.

- Wisła dobrze zakładała pressing i mieliśmy problemy w utrzymywaniu się przy piłce. Nie graliśmy tak, jak to sobie założyliśmy. Łatwo traciliśmy piłkę. Wisła miała ją częściej przy nodze, budowała akcje składające się z większej liczby podań, choć mieliśmy dwa-trzy takie momenty, po których można było pokusić się o zdobycie bramki. W drugiej połowie mecz wyglądał już inaczej. Wiedzieliśmy po analizie pierwszej połowy naszej i przeciwnika, a związaną z motoryką. Wiedzieliśmy, że Wisła bardzo mocno zaangażowała się w pierwszą połowę. Mnóstwo startów i przyśpieszeń na wysokim obciążeniu i wiedzieliśmy, że w takim tempie Wisła tego meczu nie wytrzyma, ale bardziej chodziło nam o nas, żebyśmy to my zmuszali Wisłę do biegania. Mieliśmy dłużej utrzymywać się przy piłce, budować dłuższe akcje, wykorzystywać całe boisko oraz zmieniać kierunek ataku. Zaczęło to wyglądać lepiej, a pierwszy moment, to akcja Mateusza Wieteski, który twierdził, że dobił piłkę po strzale Artura Jędrzejczyka, która już szła do bramki. Chciał zrobić dobrze, a wyszła pozycja spalona, ale nie załamywaliśmy się. Graliśmy do końca, zdobyliśmy bramkę na 1-1 Tomka Pekharta, a potem Tomek strzelił już swoją dwunastą bramkę w lidze i wygraliśmy szczęśliwie, po pierwszej połowie bardzo średniej w naszym wykonaniu - przyznał Michniewicz.

- Gra Wisły nas nie zaskoczyła, bo wiele drużyn gra tak przeciwko nam. Bardziej zaskoczyła nas nasza gra, bo wcześniej gdy przeciwnik grał tak jak Wisła, to spokojnie sobie radziliśmy. Nie szukam łatwych wytłumaczeń, że kilku zawodników w naszym składzie było nowych, którzy ostatnio mniej grali, bo jako zespół nie funkcjonowaliśmy dobrze, a Wisła włożyła mnóstwo energii w pierwszą połowę, żeby przeciwstawić się nam i nie pozwolić nam rozgrywać piłki i to się jej udało - powiedział ponadto szkoleniowiec Legii.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


17    Komentarze:

~~~nołnejm
Czyli "pracę Wróbelka"
opanowali. Teraz nowy trener ich ustawi i panie Michniewicz (o ile będziesz na tym stanowisku nadal) w drugiej rundzie dostaniecie baty u siebie.

47            -18
~~~Dart
..
W sumie taka prawda, skoro obaj trenerzy mówią to samo to chyba tak jest, że drużyna po prostu spuchła w drugiej połowie

50            -2
sk04
Bajdurzenie!
Michniewicz w tym meczu miał furę szczęścia, które zdecydowało o wygranej PoLegłej! Gdyby choć trochę szczęście dopisało Forbesowi, to drugą bramką zamknąłby ten mecz! Na domiar złego Chuca zachował się karygodnie w polu karnym i z prowadzenia zrobił się remis. Michniewicz rozśmieszył mnie tym, mówiąc, że w pierwszej połowie Wisła grała tak, jak każdy przeciwnik PoLegłej! Przecież PoLegła w tej połowie nie istniała! A żółta kartka w drugiej połowie pokazuje, że Michniewicz gotował się, gdy Wisełka wygrywała! Dzisiaj zagrała drużyna chcąca zdobyć mistrzostwo i Drużyna z końca tabeli, tyle, że na boisku różnicy pomiędzy nimi nie było widać! Ale wierzę, że na wiosnę już będzie ta różnica po Naszej stronie!

64            -9
~~~Adamuss
Serio?
Pokażcie mi druga drużynę która grala przeciw Legii tak wysokim pressingiem jak Wisła w tym meczu. Gdyby kondycja była lepsza to ten pressing trwałby dłużej a Legia by tego meczu nie wygrała

77            -6
~~~kibic 1968
czyli,,,
kto oslabnie bedzie mistrzem Polski? Damy rad!e

16            -1
Kosmaty
Cóż, faktem jest, że przy takiej grze Wisły drużyna musiała spuchnąć fizycznie.
Zaskoczyło mnie, że tak długo wytrzymali (ja pierwsze objawy zauważyłem dopiero po 70 minucie), jednak z drugiej strony Michniewicz powiedział to tak, jakby to był plan, mający dać im zwycięstwo (przetrzymać napór Wisły do momentu kiedy Wisła spuchnie i wtedy poprostu wygrać). Tymczasem prawda jest taka, że przy lepszej skuteczności Forbesa... nawet biorąc pod uwagę przewidywaną słabą końcówkę Wisły, to zanim do tego doszło Wisła powinna prowadzić 3:0 i spokojnie stwierdzić "dziękuję, mecz zamknięty".

60            -5
~~~Wqrwiony
ha ha ha Michniewicz....
Trenerze michniewicz,jutro biegiem do sklepu i prosze zakupic 2 metrowa swiece dla najblizszego kosciola ,jako podziekowanie za totalnie glupie zagranie Chuci i..... fakt,ze Forbes nie zna w praktyce zastosowania slowa :"TECHNIKA UZYTKOWA".Wystarczylo tylko,zeby Forbes skorzystal z "prezentu Yeboah'a i panskie przewidywania odnosnie gry Wisly Krakow-ze "nie wytrzyma kondycyjnie" moglby pan wlozyc w karty ksiazki :"Bajki dla Dzieci i mlodziezy".Mina Czesia bezcenna gdy czas sie konczyl a wynik nadal brzmial 1:0 dla Wisly i kolejna 100% nie wpadla Borucowi w siatke.Cos mi sie wydaje,ze wystarcza 2-3 wzmocnienia i Hyballa poprzestawia"rodzimych taktykow"-zwanych u nas szumnie "trenerzy" po katach tej ligii

45            -2
bart
Adamuss
Karabach ! Tyle ze zamiast Forbesa mieli lepszych atakujacych i wtoczyli trojke, choc mogli jeszcze wiecej...

18            -3
~~~Lido
Dno
Wstyd!!! Takiej drużyny nie chcę oglądać. Myślę że Michniewicz oglądał inny mecz, jak długo mamy oglądać tą żenującą grę? Legia która ma prowadzić grę, broni się. Kolejny raz wystawia pigmeja, kolejny raz gra na jednego napastnika, my kibice legii nie chcemy oglądać takiej gry, my chcemy gry ofensywnej ładnej dla oka, my chcemy akcji i strzałów, chcemy zespołu który walczy który gra wysokim presingiem od początku meczu do końca. Tą drużynę na to stać i w tej lidze powinna dominować od początku do końca. Jeśli nie potrafisz tego sprawić to zwijaj manatki i precz. Takie wypowiedzi tylko nas przekonują że nie jest to trener dla Legii.

14            -6
~~~Misiu
Następny mecz Wisły
Z legią to wysoka porażka Legii u siebie. Nie pomogą Wam żadne układy sędziowskie. Chcąc wygrywać w polskiej lidze trzeba pakować po 3 bramki na mecz wtedy meczu sędzia nie przekręci. Olać komisję ligii Lecha & kabaret Legia. Pierwsza połowa wypadła średnio? Pani M kupa szczęścia i bardzo słaba.

17            -8
~~~Mark
Michniewicz oj
Glupaku jaki Legia ma styl żadnego lagowanie na prymitywa drewniaka

12            -6
~~~Tw Bolek
...
Nawet taki "geniusz" futbolu jak pan Czesław roszywfował byłe super plany na Wisłę innego "geniusza " Skowronka .

5            -1
~~~Mów mi Wuju
Misiu
Misiu. zwróć uwagę że w Legii nie mogli zagrać podstawowi ostatnio Kapustka, Karbownik, Antolić, Gwilia a w obronie Lewczuk. A i tak wystarczyło. A czy w Warszawie Wisła wygra? Niewykluczone, bo może się okazać, że Legia zapewni tytuł kilka kolejek przed końcem i zagra młodzieżą.

4            -11
~~~Gurul76
Legia jak zwykle na farcie...
Legia miala duzo szczescia gdyby Forbs strzelil na 2-0 to Legla by sie nie podniosla ale nie wykorzystane sytuacje sie mszcza a tak wszedl hiszpan dal prezent a pozniej przegrana walka o glowke 1-2 Legia na fa4cie wygrala

5            -3
~~~Britney
Haha wiejski filozof...
On wiedzial mimo że Wisla kontrolowala mecz który mu się nie ukladal. Jakoś dziwnie twarz miał czerwoną jak burak ze złosci a jego reakcje i machanie raczkami pokazywały ze on wiedział to haha buc dobry...

5            -2
~~~Te
.
I dlatego z nerwów darł się na sędziego

11            -1
stary wiślak
Żaden polski zespół fizycznie nie jest przygotowany do tak wysokiego pressingu,przez cały mecz.
Ale to nie braki kondycyjne nam ten mecz przegrały,ale błędy indywidualne i nieskuteczność Forbesa.A Legia miała Pekharta.

6            -6