Czwartek, 24 czerwca 2021 r.

Zawodnicy zespołu juniorów na treningu Wisły Kraków

Paweł Koncewicz-Żyłka, Kamil Głogowski, Sławomir Chmiel i Patryk Warczak - to zawodnicy naszej drużyny juniorów U-18, którzy dołączyli do trenującego pod wodzą Adriána Guľi pierwszego zespołu Wisły Kraków.

Wspomnieni piłkarze to aktualni wicemistrzowie Polski w Centralnej Lidze Juniorów U-18.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


20    Komentarze:

~~~Paweł Kasprzyk
I brawo
Koncewicz Żyłka- chłop jak tur. Nabrać trochę masy i stoper na lata jak się fachu nauczy. Szkoda że Szywacza nie ma- lewa nogą jak wiatrak

49            -7
~~~OLD KIBIC
Bardzo brakuje mi drużyny rezerw
Juniorów mamy niezłych co pokazała tabela CLJ i większość z nich w juniorach już nie zagra. Nie zagrają też poza wyjątkami w pierwszej drużynie, więc gdzie mają się ogrywać i być w rytmie meczowym ? Wszystkich też nie wypożyczymy, bo mogą nie grać, albo być potrzebni do gry w kadrze, więc chyba lepiej jednak ponownie utworzyć drużynę rezerw, aby trener Gula obserwował ich postępy i jak trzeba z nich korzystał. Utrzymywaliśmy juniorów, więc może będzie nas stać na utrzymanie drużyny rezerw, a słabszych wypożyczyć.

57            -5
~~~twuj nik
Młodzież to nasza przyszłość!
Panie trenerze czekamy na wprowadzanie młodzieży do składu!

38            -6
macio1906
Witam wszystkich
czy wie ktoś dlaczego nie próbujemy Chełmeckiego? czy może wakacje lub nie daj boże kontuzja oglądałem go w clj i fajnie się prezentował.

39            -12
KyluAce
?
A gdzie Kacper Chełmecki i Wiktor Szywacz ?

44            -9
~~~Edi
Pytanie
Dlaczego nie dołączą Chełmeckiego. Przecież to nasz najlepszy strzelec w U 18

42            -7
~~~ard
Kacper Chełmecki
Czy wy macie jakąś obsesję na punkcie tego chłopaka? Gole w CLJ w kontekście gry Ekstraklasie nie znaczą kompletnie NIC. Przerabialiśmy to przy Tomaszu Zającu, Kamilu Kuczaku, Konradzie Handzliku i jeszcze kilku innych zawodników. Nie dotyczy to zresztą tylko polskich grajków - Lubomir Tupta w Primaverze też dużo strzelał, ale ile był warty w dorosłym futbolu widzieliśmy niedawno. Dajcie Kacprowi i trenerom pracować nad jego rozwojem, aby był fizycznie i taktycznie gotowy do gry z dorosłymi mężczyznami. Sztucznym pompowaniem tylko robicie mu krzywdę.

40            -9
~~~SMOK
Bez przesady
Nie wszystko na raz. W drużynie potrzebne jest doświadczenie, którego młodzi nie maja. Powoli, poklei, niech młodzi zdobywają to doświadczenie ale musza grac z już doświadczonymi.

22            -4
~~~SMOK
~Edi
Chełmecki już wcześniej był dołączony do treningów z pierwsza drożyną.

27            -3
~~~Realista 2
Argumenty jak z kosmosu
Edi, co można wywnioskować z Twojego długiego wywodu? Ze nie ma problemu ze nie powołujemy najlepszego strzelca CLJ Wisły bo może sobie nie poradzić, wiec lepiej nie próbować gdyż ileś przypadków wcześniej sobie nie poradziło? Lepiej wiec powoływać tych którzy nie byli wśród rówieśników na swojej pozycji najlepsi bo oni bardziej się sprawdza. A ten najlepszy się nie sprawdzi. Nie! Chcemy aby powoływać Chelmeckiego bez patrzenia na wagę, wzrost czy kolor włosów. I tak się utwierdzam gdy pamietam Frankowskiego

11            -7
stary wiślak
7 lat temu,zdobyliśmy mistrza Polski juniorów,po spektakularnym 10:0 w finale.
I co z tego. Nikt z tamtego zespołu nie gra już ani w Wiśle,ani w polskiej ekstraklasie,ani w przyzwoitym klubie zagranicznym.Jasne,że juniorzy powinni być w klubie naturalnym zapleczem i to nie podlega dyskusji.Natomiast sam sukces zespołu juniorskiego niczego nie gwarantuje.Polskie kluby są skazane na eksport najlepszych młodych piłkarzy,jeśli takowych posiadają.Dochowanie się i wypromowanie takich piłkarzy,staje się żródłem dochodu klubu i ratowania budżetu,a niekoniecznie trwałym wzmocnieniem kadry pierwszego zespołu. Warto o tym pamietać.

11            -9
~~~Diogenes2 2
@stary wislak
Dokladnie to samo chcialem napisac heh Widzialem juz 2 zlote ekipy juniorskie Wisly i z tych dwoch skladow przebil sie jeden zawodnik (Zawadzki) i to na chwile. Pilka juniorska nie ma absolutnie przelozenia na seniorska. To wlasnie teraz jest kluczowy moment jak tym zawodnikom sie pomoze przejsc do doroslej pilki czytaj: jak sie wzmocnic (sila, sprinty, wydolnosc). Ktos moze umiec grac w pile, ale jesli nie ma szybkosci, przyspieszenia, sily, to moze robic koleczka w miejscu z pilka i nie byc w stanie minac ani jednego obroncy. Jesli sie tego nie dopilnuje to pokoncza w Proszowiankach jak Leszczaki i inne gwiazdy.

7            -4
~~~Diogenes2 2
Ciepelko, wygoda
Niestety, zapewne bedzie tak, ze nasi juniorzy, chwaleni, grajacy z prestizowej Wisle sa juz rozpuszczeni mentalnie. Oni sa "nasyceni". I oni nie zrobia karier, tylko chlopaki z mniejszych klubow, z wiosek, chlopaki z wieksza determinacja, marzacy o grze w Wisle, ktorzy beda harowac zeby to osiagnac. Niestety strefa komfortu powoduje samozadowolenie i brak rozwoju.

14            -6
~~~FanatykWi sły
U nas to nawet 35 latek to "młody" talent
Co się tyczy młodych graczy i tego kiedy powinni być wprowadzani do zespołu. Niektórzy mówią, 18 lat za młody, musi się ograć kilka lat w niższych ligach. Na pierwszy rzut oka wydaje się to sensowne ale efekt tego jest taki, że z różnych powodów u nas młodzi są nawet gracze 25 letni. Jak "małolat" (18/19 lat) ma talent, solidnie pracuje na treningach i nie jest gorszy niż doświadczony gracz "ze stażem w ekstraklasie" to powinien grać od kopa. Na zachodzie nie ma 23 letnich 20 letnich czy nawet 19 letnich talentów, tam talent to jest gość, który ma 15 lat, jak ma 19 lat to już gra w pierwszej drużynie, nawet jeśli nie w każdym meczu pełne 90 min to jednak gra. U nas (nie mówię już konkretnie nawet o Wiśle) nie da się. Młody musi czekać na miejsce w składzie.

4            -3
stary wiślak
~~~Diogenes!
Jest jeszcze kilka innych minusów. Ambicje rodziców,chcących z synusia szybko zrobić gwiazdę,zarabiającą duże pieniądze i do tego dochodzi menager.Ci chłopcy często są spod klosza rodzicielskiego i w zderzeniu z trudnościami nie dają sobie rady. Są miękcy psychicznie i też fizycznie.Poza tym,wobec tego,co było jeszcze kilkadziesiąt lat temu,nie ma masowego grania w piłkę. Do klubu trafiają ci,których przyprowadzą rodzice,bo nawet rozgrywek szkolnych jest niewiele, Gdzie ma trener szukać talentów? Kiedyś się przeszedł po Błoniach i tam grało setki chłopaków, Dziś rośnie tam wysoka trawa.

13            -7
~~~Johny Walker
stary wiślaku, nie zgodzę się z tobą
7 lat temu to były ostatnie dni Cupiala w Wiśle, który nie dbał o juniorów i na ten temat miał swoje zdanie. Wolał kupić ukształtowanego młodego zawodnika niż wychowywać. Po Cupiale, wiemy jaki nastał okres i kryzys Wisły. Wszędzie kasy brakowało i nikt o juniorów nie dbał, więc wyników brakowało a zawodnicy odchodzili. To prawda, że kariery nie zrobili. Obecnie jest inna Wisła i idzie droga innych znanych europejskich klubów i chce posiadać wychowanków i wprowadzać do I drużyny, a kilku już sobie świetnie radzi, więc droga jest przetarta i oby tak dalej, przy pomocy pierwszego trenera, który ich uczy i systematycznie wprowadza. U nas w kraju ilu wychowanków sprzedał Lech czy Legia ? Tak m.in. zarabiają obok sponsorów.

10            -4
~~~FanatykWi sły
Do stary Wiślak
Dużo prawdy jest w tym co piszesz. Z drugiej strony jest sporo klubów osiedlowych i to takich nowych klubów poza tymi, które "zawsze" były. Więc ktoś tam trenuje nie zmienia to jednak tego o czym piszesz, kiedyś po osiedlach czy jak mówisz na błoniach grało więcej osób. Były turnieje w szkołach lub nawet na osiedlach i z takiego turnieju można było spokojnie trafić do klubu bo gości z talentem było nie mało. Piszę o początku lat 90tych. Były turnieje dzikich drużyn gdzie nie żadko można było wyłowić prawdziwe talenty. Odnośnie psychiki, managerów i nadambitnych rodziców - wszystko prawda.

9            -2
~~~OLD KIBIC
stary wislaku
To prawda co piszesz. Błonia były kuźnia talentów i czasami nawet nie było miejsca gdzie pograć. Sam kiedyś tam też kopałem z późniejszymi zawodnikami Wisły. Pomógł im trener Adam Grabka. Ale " to se ne vrati" Dzisiaj inwestycja rodzica w syna piłkarza to komercja. Niestety nie wszyscy sobie poradzą i od tego jest trener, który dokonuje selekcji. Kiedyś a teraz to dwa światy, więc trzymam się obecnego.

7            -1
stary wiślak
~~~Johny Walker!
Nic tu Cupiał nie miał do rzeczy! Wielu z tamtych juniorów odeszło z Wisły i w słabszych klubach też sobie nie poradzili. Po prostu nie nadawali się do wyższych lig.Jedyny,który był najbliżej załapania się trwale do ekstraklasy był Bartosz.Ale i dla niego były progi za wysokie.

2            -5
~~~Johny Walker
stary wislaku
Nie każdy junior jest Lewandowskim lub Boguskim. Wielu przepadło bezpowrotnie z różnych przyczyn, ale to ich problem. Wybrali inna drogę niż karierę.

6            -3