Niedziela, 10 października 2021 r.

Koszykarki: Wisła CanPack ‑ Contimax MOSiR 53‑71

Koszykarki krakowskiej Wisły doznały w rozgrywkach nowego sezonu I ligi drugiej porażki. Tym razem wiślaczki uległy we własnej hali drużynie Contimaxu MOSiR‑u Bochnia ‑ i tak jak przed tygodniem, na inaugurację w meczu z poznańskim MUKS‑em, również różnicą osiemnastu punktów. Dziś przegrywamy 53‑71.

Wisła CanPack Kraków ‑ Contimax MOSiR Bochnia 53‑71
(8‑20, 12‑18, 19‑16, 14‑17)

Wisła CanPack: Martyna Stasiuk 19 (10 zb., 2 bl.), Karolina Wilk 10 (2x3), Patrycja Rogalska 10, Kornelia Bukowczan 5 (1x3), Weronika Mazur 4, Magdalena Jabłońska 2 (4 as., 7 str., 1 bl.), Joanna Panek 2 (3 prz., 1 bl.), Aleksandra Kozłowska 1 (1 bl.), Emilia Cepuchowicz 0, Zuzanna Piwkowska 0.

Aktualna tabela I ligi kobiet, grupa B:

1. MUKS Poznań 2 4 151 ‑ 117
2. Citronex UKS Basket Zgorzelec 2 4 155 ‑ 127
3. Widzew Łódź 2 4 133 ‑ 119
4. Enea AZS AJP II Gorzów Wielkopolski 2 3 149 ‑ 134
5. Contimax MOSiR Bochnia 2 3 125 ‑ 114
6. Pompax Tęcza Leszno 2 3 134 ‑ 131
7. Lider Swarzędz 1 2 92 ‑ 51
8. AZS Politechnika Korona Kraków 1 2 89 ‑ 70
9. Dijo Maximus Kąty Wrocławskie 2 2 125 ‑ 152
10. RMKS Xbest Rybnik 2 2 138 ‑ 173
11. WISŁA CANPACK KRAKÓW 2 2 102 ‑ 138
12. 1KS Ślęza II MOS Wrocław 2 2 112 ‑ 179


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


3    Komentarze:

~~~Bartek

Can pack
A pomyśleć że jeszcze niedawno grały z tuzami z Francji Turcji czy Rosji. A w lidze canpack był hegemonem. Tyle że specyfika kosza i budowanie drużyn na jeden sezon i od nowa oraz braku nowoczesnej hali pokazały brak perspektyw rozwoju kosza. Niestety kosz wegetuje i ginie śmiercią naturalną przechodzac na poziom amatorski.

18            -5
~~~PaLaCz

Byłem, widziałem
Uważam to za lekko mówiąc nieporozumienie. Pomijając tą nieszczęsną pierwszą polowe, w 3 kwarcie było widać chociaż chęć walki o wynik. Niektóre zawodniczki biegają z głowami w chmurach, a trener na upór maniaka trzyma je na boisku, chociaż ten zbytnio pola do popisu nie ma, raptem 4 zawodniczki grają na boisku, reszta wchodzi na 2/3 minuty i schodzi, przypuszczam ze to młode zawodniczki, które wyglądają perspektywistycznie, niech się ogrywają, ale Panie trenerze - zmiany są po coś, po co zmieniać coś co jest dobre? I po co trzymać coś co jest słabe? Martwi mnie jedno - dlaczego nasza gra w ofensywie tak wygląda? Drużyna wyglada jak zlepek osób przypadkowo spotkanych na ulicy...

11            -5
~~~TS

-
Bochnia dzisiaj na boisku miała 7 zawodników - 5 zawodniczek + para sędziowska

8            -11