Czwartek, 2 grudnia 2021 r.

Adrián Guľa: - W końcówce mieliśmy więcej energii

- Cieszymy się z kolejnego kroku w Pucharze Polski. Bardzo ważne jest dla nas to, że odwróciliśmy losy tego meczu, bo gospodarze prowadzili w nim 1-0. Jednak w drugiej połowie nasz zespół fajnie aż do samego końca pracował - powiedział po awansie do ćwierćfinału Pucharu Polski, trener piłkarzy Wisły Kraków - Adrián Guľa.

- Oczywiście składam dużo komplementów dla drużyny z Łodzi oraz dla kibiców. Super mecz, a z mojej perspektywy obydwa zespoły chciały grać w piłkę, dlatego było to fajne spotkanie dla kibiców. Dla nas jest to ważny krok, ale czekają nas następne mecze i potrzebujemy w nich pokazać nie tylko fajną grę, ale także osiągnąć odpowiednie wyniki. Wierzę, że ten awans bardzo nam pomoże. Jeszcze raz komplementy dla Widzewa, ale też dla mojej drużyny, a także dla kibiców. Cieszę się, że i nasi kibice stworzyli bardzo fajną atmosferę i idziemy dalej - dodał szkoleniowiec.

- Cieszę się z tego, że zdrowy jest Żukow oraz Savić, bo możemy z nich skorzystać, bo robią nam w zespole konkurencję. Drużyna od początku do końca była razem i odmieniliśmy losy tego meczu w samej końcówce. Wierzę, że to dla nas ważny krok i dobrze, że to właśnie napastnicy zdobyli bramki. To jest konkurencja oraz praca, która jest potrzebna w następnych meczach i miesiącach, aby to kontynuować. W ostatnich minutach uratowała nas też interwencja Pawła Kieszka, bo zrobiło to różnicę. Mówiłem przed meczem, że dobrze wygląda. Cieszę się, że to potwierdził, że dał wsparcie naszej drużynie - cieszył się Słowak.

- Widzew grał dobrze zwłaszcza w pierwszej połowie. Życzę tej drużynie wszystkiego najlepszego. Był to otwarty mecz, obydwa zespoły grały w piłkę i oczywiście gospodarze mieli swoje sytuacje, ale to drużyna, która walczy o awans do Ekstraklasy, a w Pucharze Polski zawsze jest dużo niespodzianek. W pierwszej połowie Felicio miał z kolei strzał w poprzeczkę i były też inne, choć może nie takie "topowe" sytuacje. Ale i przeciwnik takie stwarzał. Drużyna, która jest w formie i która ma plany aby awansować do Ekstraklasy - może sprawić kłopoty. Liczyliśmy się z tym, a ja cieszę się, że wytrzymaliśmy ten mecz fizycznie. I w końcówce mieliśmy więcej energii. Z tego bardzo się cieszę, że to wykorzystaliśmy - przyznał trener wiślaków.

- W kolejnej rundzie najchętniej zagrałbym z drużyną, z którą będziemy mieli szansę awansować. Mamy bowiem ambicje, aby znów powalczyć o kolejny awans - zakończył trener Guľa.


 Redakcja

Tagi:



Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


19    Komentarze:

~~~Trzezwo
"W kolejnej rundzie najchętniej zagrałbym z drużyną, z którą będziemy mieli szansę awansować"
To co to znaczy? Ze jak trafimy na Lecha to bedzie znow 0:5? WTF?

41            -96
~~~Arkaim
Pan Trener Gula trzyma na lawie od tygodni Savica
...a dzis sie okazuje, ze Savic pomimo totalnego braku gry, wchodzi i z marszu przewyzsza na rozegraniu Skvarke o jedna lige. Savic porusza sie do przodu, caly czas szuka wertykalizacji, to on ma szanse "karmic" prostopadlymi pilami napastnikow, no ale Gula wlozyl do skladu Savica dopiero po lawinie krytyki, ze stawia bez pomyslu na Czechoslowakow... Trener, ktoremu musza podpowiadac dziennkarze i kibice. Dodajmy do tego Mahdioiuego, ktory gra w koleczko, w miejscu, zupelnie nie porafi zdobyc przestrzeni, stworzyc przewagi, zero dynamiki.... Futbol archaiczny.

33            -106
~~~goal
~~~Trzezwo
Trener patrzy na sprawę trzeźwo. Bo zdaje sobie sprawę, kogo ma do dyspozycji.Smuda narzekał, że ma zawodników za 5 złotych, a my mamy teraz większość za darmo.

81            -11
~~~Janko Buszewski
Ja faceta rozumiem,ze chce rywala z podobnej półki
bo miał on na Słowacji wyniki,ale i miał kim zagrac.Jego druzyna miała potencjał i mocny piłkarsko skład a wokół rywali o słabszych cv (cos a:la dzisiejsza Amica z Poznania,czasem Raków,mniej Pogoń ). Dobrze szło,w druzynie był klimat,duch walki.Cos jak Wisła Kasperczka.Wchodzisz,zakładasz gosci na pół gwizdka zaangażowania,pryszka,odnowa,bajerka z kumplami i do domku. Dobre to było trenowaniei mało stresujące,po plecach klepano i sciskano rękę.W Krakowie Gula zastał inny świat. Słabych zawodników,kilka narodowości w szatni,mało zasobnych włascicieli i mgliste perspektywy.Trudno mu to ogarnąc.Robi co może ,z lekka się miotając i szukając wyjscia z impasu.Nie jest to łatwa sprawa. Sam już nie wiem czy projek Wisła wypali pod jego dykatndem,wiem za to na pewno,że zmieniając już teraz trenera tak ad hoc,strzelimy sobie znowu w kolano.Znów rewolucja w szatni,odprawy,nowe metody etc a wyników jak nie było, tak nie będzie.Mielismy w ostatnich latach chyba z 6 szkoleniowców a wynik sportowy ostatnio był za Maaskanta.Ponad 10 lat temu ! W dodatku miał on wtedy pakę całkiem dobrą z niezlymi grajkami w składzie.Pareiko w bramce,Melikson,Biton,Mały w najlepszej formie,Kirm,Sobol itd.Było kim grac,było kim straszyc.Obecnie jest inaczej i taki np Hanousek czy Szocik bądż Mahdioui w obecnej dyspozycji,na ławce by miejsca nie mieli.Dzis trzeba nimi grac !

69            -9
~~~Reyman
Rywala z podobnej półki...
Trenerzyno! Wisła gra puki co w ekstraklasie! I ceny biletów są ekstraklasowe! Nie ma w pucharze Polski zespołów z Niemiec ani z Hiszpanii. Tam wszyscy są z podobnej półki! Także Lech od którego dostałeś 5-0. Żeby takie rzeczy opowiadać .. Co za amator...

8            -71
~~~Trzezwo
Jestesmy obecnie klubem bez ambicji sportowych
Niestety na zespole nie ciazy zadna presja. A sport bez presji wyniku nie ma sensu. Gramy o 10-12te miejsce w lidze jak nas uswiadomil zarzad. Nie wiem czy jest zespol, ktory zalozylby sobie tak beznadziejnie niski cel sportowy, moze poza Leczna, ktora chce sie po prostu utrzymac. Teraz Gula wypowiada wrecz kuriozalne slowa, ze zagralby teraz z rywalem z ktorym mielibysmy szanse awansowac. Czyli my nie chcemy WYGRAC tego pucharu, tylko dla swietego spokoju z kibicami, zapchac sie gdzies do przodu i pokazac, ze nie olalismy pp? Bo jesli chcielibysmy go wygrac to i tak musielibysmy pokonac 3 kolejnych rywali. Po prostu. Mowiac krotko fatalne twitty JAor, fatalne wypowiedzi Pasiecznego (0:5 z Lechem czy 0:1 to jego zdaniem bez znaczenia) i teraz Gula wypowiadajacy sie przed losowaniem PP, to pokazuje jakie mamy ambicje. I pozostaje w tle fatalny obrazek z ub. sezonu jak dzieciak-Kuba wymachiwal rekami do trenera pokazujac, ze w tym klubie hierarchia jest kompletnie chora.

15            -43
~~~Orzeł z Polski
Panie Trenerze
Gratulacje, nie pamiętam kiedy ostatnio awansowaliśmy do 1/4 finału Pucharu Polski. Życzę 9 punktów w najbliższych trzech meczach w lidze i spokojnej zimy.

65            -4
~~~Kibic 20
@Jan Buszewski i Goal
Cieszy, że macie trzeźwe spojrzenie na sytuację Wisły.Martwi, że co poniektórzy kibice(albo i nie są kibicami,) tak plują po trenerze, piłkarzach, a nie rozważa rozsądnie, dlaczego tak jest. Ze nie kupujemy żadnych wartościowych piłkarzy, bo nie ma za co. Wczoraj ktoś wyzywał na naszym forum, dlaczego Kliment dostał tak długi kontrakt i oczywiście trener winny tego. A nie pomyślą, że każde przedluzenie kontraktu też kosztuje. A jak piłkarz wypali, to można też na nim zarobić. I jakby na złość temu wczorajszemu wpisowi Kliment zdobył 2 bramki. Super, oby wypalił. Ja w to oczywiście wierzę.

31            -5
~~~Trx
W sumie
To fajnie . Niezły mecz dobre zmiany na pod męczonego Widzewa które potem okazały się pożyteczne na przykład jak trzeba było gonić zawodników Widzewa przy kontratakach , na plus dzisiaj savic bardzo fajne te 60 min w wykonaniu savica potem Skvarka nawet do presu fajnie schodził . I co najważniejszej napastnik w końcu jest tam gdzie powinien być strzela 2 bramki i mamy awans

20            -3
~~~Borowik
Trenerze OBRONA ?
Obrony jak nie było tak niema. Tylko cudem nie stracilismy wiecej bramek. Organizacja gry w defensywie - czy taka jest ? Druga linia nie współpracuje z obrońcami, boki są tak dziurawe że przyko na to patrzyć. Boczni idą do przodu ale jeden na jeden nawet pierwszoligowiec ich mija - to co szukać w extraklasie.

11            -6
~~~ZKS
zwyciężców się nie ocenia...
...ale było to słabe widowisko w wykonaniu naszych piłkarzy. Powielamy te same błędy. Strata piłki Yawa w środku pola i akcja bramkowa gospodarzy. Kolejny przykład to atak pozycyjny, strata w rozegraniu na 30 metrze przed bramką, kontra gospodarzy i zostajemy z samymi obrońcami bo Savić, FBF i Yaw nawet nie ruszyli, gonił akcję Szocik ale na szczęście przerwana została wślizgiem. Takich przykładów było wiele. Mam wrażenie, że nie gramy "kompaktowo". To takie modne słowo ale wiele znaczy. Przesuwanie formacji trochę u nas leży. technika niestety również. Owszem boisko wczoraj nie było łatwe ale przyjęcie piłki na 5m to jest przesada na tym poziomie. Tego już się nie da nauczyć. Liczę na chłodną analizę tego meczu przez sztab. Liczę również na fajne losowanie. fajnie byłoby taką Arkę wylosować i Młynek strzelający im hat tricka. No ale na ziemię. Twardo stąpamy i budujemy. W zimie trzeba się pożegnać z kilkoma zawodnikami nie rotującymi i w ich miejsce ściągnąć nie ilościowo ale jakościowo lepszych.

8            -9
~~~GrzegorzS
Ostatnio na ten poziom rozgrywek o finał
wdrapaliśmy się gdy bramki dla nas usiłował strzelać Cwetan Genkow a Wisła rok w rok zaczęła łapać się na ligowe lokaty między 6 a 8 pozycja w tabeli. Nie ma tego tez co porównywać do trzech poprzednich sezonów, gdy odpadaliśmy w rundzie pierwszej z zespołami z niższych klas. W tym roku wreszcie udało nam się w rozgrywkach wygrać trzy spotkania i każde w wyniku 1-3 na wyjazdach. Drogim [...]om deprecjonującym pokonanie kolejno Stali Mielec, GKS-u Tychy i Widzewa Łódź pragnę uświadomić że jak by na to nie patrzeć to wszystko zespoły z czołówki polskiej piłki skopanej mieszczące się mniej więcej z zależności od ligowej kolejki między 1 a 24 miejscem w ligowych tabelach w Polsce. Proponuję zwrócić uwagę, że jak do tej pory to wszystkie kluby w ekstraklasy (poza Wisłą), które dotarły do 1/4 finału na swojej drodze do tej fazy w tym roku miały przynajmniej jeden mecz z drużyną z klas amatorskich i niższych zawodowych, a taka Legia to cały czas może traktować te rozgrywki jak sparingi z rywalami o najmniej dwie klasy rozgrywkowe słabszymi. Na marginesie zaskakujące od lat szczęście w losowaniach legijnych (nie wiem ciepłe i zimne kulki?). Ale zostawmy to. Wisła pokonała drużyny mające ambicje by coś w tych rozgrywkach zrobić, z określonym potencjałem sportowym, będące w momencie grania przeciwko nam na określonej fali. Stal i Tychy rosły Widzew ma co prawda wahanie wynikowe, ale to wicelider pierwszej ligi mający realne szanse na awans. W każdym z tych meczy Wisłą co najmniej kontrolowała większość wydarzeń na boisku. W dwóch meczach pierwsza wyszła na prowadzenie i dość szybko zamknęła sprawę awansu w drugiej połowie z Widzewem odrabiał wynik by w końcówce przechylić szale na swoją stronę. 9 zdobytych goli przy trzech straconych żadnej dogrywki, żadnych karnych. Tylko pogratulować drużynie i sztabowi trenerskiemu tego pucharowego dorobku w roku 2021. Widać, że zespół jeśli gra o cel określony, który można rozstrzygnąć w jednym meczu potrafi wyjść skoncentrowany, waleczny, konsekwentny czasem, aż do bólu i skuteczny. Choć mający nadal problem z traceniem przypadkowych bramek. Bo takie straciliśmy we wszystkich trzech spotkaniach. I to należy wyeliminować Wisła nie może tracić bramek w tak głupi prosty sposób. Potwierdzenie tego daje nam liga jeśli drużyna wychodzi na jeden konkretny mecz ligowy o jakąś dla niej ważną stawkę to potrafi zagrać jak z Zagłebiem Lubin, Górnikem Łęczna, Legią czy sraksami. Nasz problem to mentalne przygotowanie do meczu i w czasie meczu z pozostałymi zespołami. Oczywiście na formę zespołu i wyniki składają się kontuzje, kartki, błędy sędziego i potencjał oraz mozliwości rywala. Ale ten mental jest do zagospodarowania. Nie można na rywala wychodzić jak na Lecha czy Śląsk z poczuciem, że my ich tu rozjedziemy przy ignorowaniu możliwości przeciwnika. Nie można tez jak z Rakowem przyjąć, że mamy już 2-0 oni grają w 10 więc tak sobie pokopiemy już dla przyjemności. Wisła niestety nie ma mentalności rozbicia rywala dobicia go dawno już tego nie widziałem ostatnio w czasach Stolarczyka, gdy potrafiliśmy pokaleczyć Lecha, Lechie i parę innych zespołów, ale wówczas to był już łabędzi śpiew starej Wisły z Brożkami, Głowackim, Boguskim, itd. Teraz jesteśmy w fazie budowania nowej drużyny, która ma problemy z mentalnością w efekcie jak mamy dobry dzień wspólny cel to potrafimy pojechać każdego rywala w lidze, ale mamy go wtedy jak mamy a przeważnie mamy muchy w nosie i czekamy co zrobi kolega. Jak dołożymy zaangażowanie, koncentrację to okazuje się, że zawodnicy mają chęć umiejętności, dobra formę fizyczną, itd. Przed drużyna i trenerami dużo bardzo dużo pracy by z tego wreszcie zrobić zespół na miarę walki i miejsca 3/6. Jednak na razie nie widzę nas w walce pucharowej w europie jesteśmy za słabi na to. Nie chcę Wisły, która będzie w LE czy LK brać co mecz lekcję pokory a w naszej lidze będzie jak wydmuszka zespołu, który będzie dostawał baty jak Legia teraz czy Lech w roku ubiegłym. Zbudujmy zespół który będzie potrafił wiązać z sobą grę na dwóch frontach w Polsce i Europie. W Polsce wygra lub zremisuje 60/70% ligowych spotkań, w Europie będzie przyzwoicie grał na poziomie faz grupowych by nie było blamażu. Następne mecz pucharowy w marcu to mam nadzieję będzie mocniejsza Wisła wiedząca już co chce i jak chce grać wzmocniona dwoma trzema nowymi zawodnikami i pewnie już bez paru graczy, ale pozbywał bym się zawodników teraz zimą bardzo ostrożnie, bo nam potrzeba stabilizacji na wszystkich frontach a nie wiecznej zmiany dla zmiany. Co do tego kogo wylosujemy niech to będzie najsilniejszy możliwy rywal, ale niech wreszcie zagramy na swoim boisku przy pełnych trybunach. Bo chcą zdobyć to trofeum trzeba przynajmniej raz wpaść na silnego rywala. Ale pamiętajmy ten mecz z nim zagramy za trzy miesiące mogą to być już inne kadrowo szkoleniowo zespoły, to będzie mecz po okresie zimowych zmian i przygotowań. To będzie już trochę inna liga i oby mocniejsza niż dziś Wisła.

16            -8
Kosmaty
Cóż, plucie na trenera zawsze jest najłatwiejsze, ale
w tym wypadku nie w pełni na nie trener zasługuje (odnoszę się do ogólnej sytuacji). A opluwanie go po tym meczu to kpina i odrealnienie osób to piszących. 1. Obrona. Ona rzeczywiście martwi nawet po tym meczu. Widzew miał niewiele sytuacji, ale te które stworzył były bardzo groźne. Nie można mieć pretensji do Guli za stracone gole Radomiakiem (karny podarowany przez jednego zawodnika) czy Jagiellonią (gra cały mecz w osłabieniu, zdziwiłbym się, gdybyśmy goli nie stracili), ale we wczorajszym meczu sytuacje Widzewa nie wynikały z indywidualnych błędów piłkarzy, tylko z rozklepania naszej obrony przez Widzew. Jednak pamiętajmy, że już w momencie zatrudnienia Guli było wiadomo, że gra obronna będzie słabym punktem Wisły. Tak zawsze wyglądały drużyny przez niego prowadzone, zawsze traciły sporo goli. Został zatrudniony z pełną świadomością tego i kibice to akceptowali chwaląc zatrudnienie akurat Guli na stanowisko trenera. Zarzucanie mu teraz, że Wisła traci sporo goli, to tak jakby wkurzać się na zimę, że jest chlapa. No sorki, wpisane w pakiet. 2. Gra ofensywna. Nie jest najlepsza, ale zobaczmy czym dysponuje Gula. Indywidualnie zawodnicy powinni mieć określoną jakość. W dotychczasowej karierze pokazywali już całkiem niezłe umiejętności, a nawet w Wiśle miewali przebłyski. ALE... no właśnie, ale. Trener tak naprawdę buduje drużynę od podstaw. 6 zawodników wyjściowej jedenastki to transfery z ostatniego lata (Biegański, Hanousek, El Mahdioui, Młyńki, Skvarka, Kliment), 4-5 zawodników wyjściowej jedenastki to młodzieżowcy (Biegańsksi, Gruszkowski, Szota, Młyński, Starzyński). Zauważcie, że tylko 2 nazwiska się powtarzają. Co więcej, dyrektora sportowego mamy od lata (i to nie od początku okienka), a przez ostatnie lata transfery były robione bez oparcia o konkretny schemat budowania drużyny, który zmieniał się wraz z każdym nowym trenerem. Zatem mamy zawodników nadających się do gry w każdym możliwym systemie gry, ale trudno sklecić z nich jedenastkę spójną i mogącą całościowo grać jednym, konkretnym stylem. Np. Skvarka idealnie nadaje się do szybkiej gry kombinacyjnej, ale z kim ma to grać? Z indywidualistą Yeboahem, ociężałym Forbesem, czy nie celującym w takiej grze El Mahdiouim? Z kolei Forbes czy Kliment świetnie sprawdzają się w grze opartej na ostrych podaniach z boku do środka, ale problem w tym, że nasze boki niezbyt dokładnie centrują piłki. I znowu Yeboah, doskonały drybler potrafiący zrobić dużą różnicę i wypracować przewagę w swoim sektorze boiska... tyle że kiedy za nim nikt nie nadąża i nie podporządkowuje się jego grze, to zostaje sam i jest osaczony przez kilu przeciwników. Pakując każdego zawodnika z osobna do drużyn potrafiących ich wykorzystać można śmiało można stwierdzić, że mogliby być liderami, ale grając ze sobą trudno wydobyć ich największe atuty, gdy każdy chce grać co innego. I trener nie poskłada tego do kupy tak od ręki. Od zatrudnienia Guli nie minęło wcale tak wiele czasu i choć powinno być już widać efekty, to ich brak też można zrozumieć. Osobiście wydaje mi się, że wystarczy zmienić (względnie doprowadzić do ładu obecnie posiadanych piłkarzy) 1-2 ogniwa wyjściowej jedenastki i gra będzie wyglądała znacznie lepiej, zacznie się zazębiać. Które? To już zadanie dla sztabu i dyrektora sportowego, choć moim zdaniem najsłabszymi ogniwami jest teraz atak i lewe skrzydło (bez wskazywania personalnie).

15            -2
~~~No name
GrzegorzS
Pisz krótsze wiadomości bo po drugim zdaniu nie chcę mi się czytać.

9            -9
~~~Janko Buszewski
Kibic 20... pisanie nic nie kosztuje
i wystarczy miec kilka klas podstawowej szkoły,zeby umiec stawiac znaki na papierze badz przy pomocy klawiatury.Natomiast do tego,zeby bez emocji czy "kibicowskiego chciejstwa" trzezwo ocenic sytuację w klubie,drużynie,szatni etc potrzeba już tzw nosa.Zeby ocenic to,nie bedac bezposrednio przy druzynie (kibice,dziennikarze,sympatycy etc) potrzeba z kolei,wielu lat obserwacji,porównan i trzezwej oceny stricte piłkarskiej. Mówiąc kolokwialnie,trzeba sie na tym trochę znac.Pisze tu spora grupa dzieci,ignorantów,ludzi co w zyciu nie kopnęli piłki i zwyczajnych .....sorry za dosadnośc przygłupów.Po porazce z takim np Radomiakiem czesc ludzi tutaj pisała "Banasik do Wisły".Jasne,tylko ze ci sami "znawcy" po kilku porazkach pierwsi by krzyczeli "Banasiak out" i z kolei "Ojrzynski jest wolny brac go","Maaskant niech wraca","Sobol,brac Sobola". Tylko trzeba jeszcze wiedziec ze zwolnienie trenera to,odprawa dla niego i kilku członków jego sztabu,zmiana metod trenowania,nieraz systemu,obciązen biegowych,wytrzymałościowych,przymusowa absencja jednej grupy piłkarzy,kosztem innej,tej mającej pewny plac,reorganizacja taktyki,przesuwania,rozkładu sił w meczu itd itp.To jest zwyczjna piłkarska rewolucja.Nieraz taka nowa miotła dobrze sie wstrzeli i od kopa odpali a nieraz,potrzeba na to sporo czasu. Jak masz w lidze kilka punktów róznicy ,by pretendowac do miana teamu od " szorowania dna tabeli",trzy mecze o byc albo nie byc przed zimową przerwą,pustą kasę,kilku trenerów (byłych) na liscie płac i w dodatku słabych sportowo piłkarzy,to zmiana w tym momencie terenera moze ci się odbic czkawką.Nieraz i pierwszoligową czkawką.Bo trzeba nam wiedziec,ze ten handicap punktowy zdobyty teraz moze a w zasadzie będzie on,procentował na wiosnę.Chyba nikt nie sądzi że,Łęczna,Termalica,Lubin,Warta,icki a w szzególnoosci Legia,zimę spędzą na zbijaniu bąków.Będą takze szukac rozwiązan słabej sytuacji w tabeli a" wyscig zbrojen" wygra ten,kto mądrze to wszystko poukłada.My z mocnymi rywalami (prócz amiki) gramy wiosną na ich terenie,mamy niejasną przyszlośc w temacie finansów,ewentualnych odpływów z klubu ,całkiem mozliwych roszad na trenerskiej ławce etc.Nie robmy rewolucji teraz,gdy mamy słabych wojaków,cienki arsenał,do połowy wydrążone okopy a kule latają nam wokół głowy.Moglibysmy ją zacząc jak Hitler czy Napoleon...tylko ze pozniej historia ocenic by nas mogła jako tych,których zima wykonczyła nim jeszcze zaczęli o niej myslec !!

12            -1
~~~Kibic20
@no name
Nie musisz Pana Grzegorza czytać, nie obowiązek. Twoje krótkie wypociny są żenujące, dlatego wolę innych czytać,sa długie ale na temat.

11            -7
~~~Janko Buszewski
Brawo Kosmaty
w punkt.Widac,ze masz pojęcie o piłce. Ten zespół nie jest aż tak zły,jak mówi nam tabela,ale potrzebuje korekt i zazębienia się niektórych elementów.Ja wierzę,że nie przespimy zimy i na wiosnę zaczniemy wreszcie grać zdecydowanie lepiej i skuteczniej.Oby... Na razie jednak,trzeba ugrac maksymalną ilośc punktów w ostatnich meczach ligi,żeby spokojniej przezimowac czas przerwy w grze.

14            -1
~~~No name
@Kibic20
Może i wypociny, może i żenujące ale je czytasz ;) haha

3            -7
~~~Kosmaty
@~~~Janko Buszewski Dziękuję ;)
Co do "nie przespania zimy"... z pewnością Wisła jej nie prześpi, już od pewnego czasu mówi się o przewietrzeniu szatni, a nazwiska jakie są w tym kontekście wymieniane to Yeboah (potencjalny zarobek) oraz 6 piłkarzy, którzy nie znajdują uznania w oczach trenera (zresztą większość z nich nie znajduje poparcia także u kibiców). To zwolni spore kwoty w budżecie płacowym, a przypadku Yeboaha powinno też przynieść przyzwoitą gotówkę za kwotę odstępnego. To pozwoli na wyszukanie i zatrudnienie piłkarzy na ich miejsce, więc nawet jeśli nie wszyscy zostaną wymienieni, to i tak zmiany będą dość znaczne. Problem w tym, kto przyjdzie w ich miejsce i to będzie kluczowe. Upchanie ławki to za mało, przynajmniej 2 z tej liczby powinno być z marszu gotowych do decydowania o obliczu drużyny. I już nie chodzi o umiejętności indywidualne, a raczej o dopasowanie do wizji drużyny. Nie sztuka sprowadzić skrzydłowego z wysokimi umiejętnościami i w poprzednich klubach dającego dobre liczby, który u nas będzie miał marginalny wpływ na osiągnięcia drużyny, bo nie będzie grał (patrz Hugi, choć w jego wypadku myślę, że na wiosnę doczekamy się jego większej i pozytywnej aktywności w grze i osiągnięciach Wisły). Trzeba sprowadzić takiego, który liczby będzie dawał u nas, bez względu na to, co było wcześniej. A to do pewnego stopnia zawsze jest loteria. Niemniej jestem raczej spokojny co do podniesienia jakości drużyny na wiosnę. Kadra będzie trochę przebudowana, a trener zimą będzie miał sporo czasu na spokojne wyciągnięcie wniosków z rundy jesiennej. Pamiętajmy, że on wciąż uczy się naszej ligi, a zespół dopiero niedawno przekroczył linię startową budowaniu drużyny. Ot wystarczy podać przykład Kloppa i Liverpoolu. Pracuje tam od października 2015 roku, ale w 1 sezonie gry przegrał finał LE, przegrał finał EFL Cup, w pucharze Anglii dotarł jedynie do 4 rundy, a w lidze zajął dopiero 8 miejsce (i nie załapał się do europejskich pucharów) W drugim sezonie pracy bez europejskich pucharów odpadł w półfinale pucharu ligi, znowu ledwo 4 runda pucharu Anglii, a w lidze załapał się na 4 lokatę (16 pkt więcej niż sezon wcześniej). Rok później z pucharu ligi odpadł już na początku zabawy, w pucharze Anglii znowu ledwie 4 runda, w lidze znowu 4 miejsce (1 pkt mniej niż poprzednio), czyli brak postępów. Choć w LM dotarł już do finału... który jednak znowu przegrał. No ale to już był sukces. Generalnie widać, że nawet Klopp potrzebował aż 3 sezonów pracy z zespołem by osiągnąć pierwsze sukcesy zbliżone do oczekiwań i dopiero w swoim 4 sezonie wygrał pierwsze trofeum (LM). Czyli nawet taki fachowiec potrzebował 2 pełnych sezonów do zbudowania solidnego fundamentu drużyny i jeszcze jednego sezonu do wprowadzenia poprawek i ostatnich szlifów zanim drużyna zaczęła grać tak jak wszyscy tego oczekiwali. A przecież porównując warunki pracy w Liverpoolu i Wiśle... sorki, o jakim porównaniu tu mówimy. Tak i w Wiśle bardzo wątpię, by już po najbliższym okienku i okresie przygotowawczym wszystko hulało jak należy, ale jestem spokojny o to, że będzie lepiej niż obecnie.

4            -1