Środa, 19 października 2022 r.

Radosław Sobolewski: ‑ Na razie rodzi się w bólach, ale mam nadzieję, że coś z tego się urodzi

‑ Na pewno cieszy awans do kolejnej rundy, przeszliśmy lidera pierwszej ligi, natomiast powinniśmy znów ten mecz szybciej zamknąć i tego żal ‑ mówił po spotkaniu pucharowym z Puszczą Niepołomice trener Radosław Sobolewski.

‑ Wydaje mi się ogólnie rzecz ujmując gubimy duże rzeczy, poprzez takie detale, poprzez małe rzeczy. Z jednej strony jest to bardzo denerwujące, bardzo frustrujące, ale z drugiej strony wydaje mi się ‑ skoro to są detale, to będziemy je w stanie w krótkim czasie naprawić i skorygować. Jeśli chodzi o sam mecz, to wyglądał jak wyglądał, ale cieszy mnie to zwycięstwo. Będziemy starali się budować gdzieś tam ten optymizm w drużynie, poprzez ten awans. Teraz zostają dwa dni na czystą regenerację i w sobotę niesamowicie ważny mecz dla nas w lidze ‑ dodał Sobolewski.

Opiekun wiślaków został zapytany o bramkę na 2‑2, która padła w 120. minucie z elementu gry, o którym szkoleniowiec dość szeroko przed potyczką z Puszczą opowiadał.

‑ Nie widziałem jeszcze tej bramki na wideo, musiałem jeszcze parę innych rzeczy zrobić z drużyną. Natomiast jakby ona nie wyglądała, to tak jak pan powiedział dobrze broniliśmy się, jeśli chodzi o stały fragment gry, przez te 120 minut, a tutaj zespół, który miał dwóch zawodników mniej jednak dochodzi do sytuacji i strzela nam bramkę. I to co powiedziałem przed chwilą ‑ te duże rzeczy mogliśmy stracić przez taki mały detal. Nie mamy prawa dopuścić do tego, żeby w ostatnich minutach doliczonego czasu stracić w ten sposób bramkę ‑ przyznał dobitnie trener.

Kolejne z pytań dotyczyło strefy mentalnej zespołu i tego, czy ten awans może być dla Wisły momentem zwrotnym?

‑ To jeszcze takie niepełne zwycięstwo, bo 2‑2, jeśli chodzi o samą grę. Oczywiście zwycięstwo jeśli traktujemy to jako awans do kolejnej rundy. Na pewno wyciągniemy rzeczy, która nam dziś nie wyszły. Wiadomo też graliśmy nowym systemem, spróbowałem zupełnie innego ustawienia. Momentami wyglądało to ciekawie. Momentami wyglądało to konsekwentnie, ale wiadomo, że był też błędy, które wynikały z tego, że po raz pierwszy to robiliśmy. Będziemy bardziej pchali zespół w ten optymizm, nie mam innego wyjścia. Będziemy wyszukiwać te rzeczy, które robią dobrze, które ich spełniają, gdzieś sprawiają radość i maksymalnie wydłużać czas tej dobrej gry. Cieszy też ‑ i będę to chłopakom podkreślał ‑ że jednak mogą 120 minut popracować na boisku, wspólnie razem pocierpieć i później gdzieś tam cieszyć się z końcowego rezultatu. Mam nadzieję, że to będzie taki mały impuls do tego, żeby coś się urodziło. Na razie rodzi się w bólach, ale mam nadzieję, że coś z tego się urodzi ‑ mówił Sobolewski.

Trener zespołu "Białej Gwiazdy" został zapytany dokładniej o ustawienie naszego zespołu w meczu z Puszczą.

‑ To nie jest jednorazowo. Przez prawie dwa lata w Wiśle Płock przepracowaliśmy trzy systemy. 4‑1‑4‑1, 4‑3‑3 i to takie w wąskim ustawieniu, ale również później przeszliśmy na piątkę, czy jak ktoś woli na trójkę obrońców, ale będziemy z tego korzystać. To jest bardzo ciekawe rozwiązanie, jeśli nie funkcjonują skrzydła. W tym systemie mają problem ze znalezieniem miejsca w składzie skrzydłowi. Tutaj bardziej operuję "dziesiątkami". Jeśli zawodnicy grający na skrzydłach będą prezentowali się bardzo dobrze ‑ będziemy grali ze skrzydłowymi. Jeśli zauważymy tutaj jakieś deficyty, to będziemy mogli przejść na trójkę obrońców i widać, że to fajnie czasami wyglądało. Zwłaszcza te półprzestrzenie dla dziesiątek. Było tego sporo. Jeszcze jest za mało tych przestrzeni za obrońcami, ale jak to robimy, to jesteśmy groźniejsi. Fajnie, że to wyszło dzisiaj, choć tak jak wyszło. Wiadomo, że to nie był jakiś porywający mecz, ale momenty były ciekawe. Dobrze, że przy tym systemie jest jakiś optymistyczny wynik końcowy, bo też zespołowi pomoże to wdrażać pewne rzeczy i też gdzieś jest tam zaufanie. Poza tym gra na trójkę obrońców dla nas też może być korzystnym wyjściem, bo naprawdę mamy bardzo dobrych ‑ jeśli chodzi o pozycję stopera ‑ zawodników, a jeszcze jest przypomnę kontuzjowany Alan Uryga. Jeśli tylko dojdzie, to ta rywalizacja na tej pozycji będzie dość spora i możliwe, że przy słabszej dyspozycji skrzydłowych do "jedenastki" wskakuje dodatkowy stoper ‑ opowiadał trener.

Następne pytanie dotyczyło grającego dziś na "dziewiątce" Momo Cissé.

‑ Czekaliśmy dziś w średniej obronie, ale nie dlatego, że obawialiśmy się przeciwnika, a dlatego, że chcieliśmy otworzyć przestrzeń za obrońcami rywala. Do tego też potrzebni są szybcy zawodnicy, a Momo jest akurat u nas jednym z najszybszych i taki był plan i strategia na ten mecz. Wiem, że Momo może więcej, że umie i że można z niego wycisnąć znacznie więcej i mam nadzieję, że zacznie pokazywać jak wielki ma talent ‑ przyznał Sobolewski.

Na zakończenie trener został zapytany o nerwowość i frustrację, którą szkoleniowiec momentami pokazuje przy ławce trenerskiej.

‑ Ale to aż tak widać tę frustrację przy linii? Chyba nie ‑ śmiał się Sobolewski. ‑ Znów to są takie drobne rzeczy. Wiadomo, że czasami tak to wygląda z boku. Też byłem piłkarzem i też mnóstwo głupot człowiek nie jeden raz narobił na boisku. Czasami to są aż zbyt proste błędy i przez te małe detale, gdy gubimy piłkę, a przez to płynność gry to później tracimy pewność siebie. Najbardziej denerwują mnie takie małe rzeczy. A co do gry w piłkę, to nie mamy prawa tego zmienić. Jesteśmy w krakowskim klubie, w Wiśle Kraków i tutaj się zawsze wymagało od piłkarzy, żeby grali piłką. Na początku przekaz jest jeden, że gramy i utrzymujemy się przy piłce, żeby bazować na tym, aby tym męczyć przeciwnika. Sami często chcemy wypoczywać przy tej piłce, natomiast to jest krótki czas, a my nie możemy być jednowymiarowi, bo nawet mecz w Niecieczy pokazał jakie mieliśmy problemy, jeśli chodzi o budowanie akcji. To co powiedziałem ‑ ten mecz tak naprawdę nie był całościowo słaby, chodziło mi najbardziej o nasze atakowanie, bo pewnie też trenerzy, sztab zespołów przeciwnych analizują to co mówię, to co chcieliśmy pokazać w meczu z ŁKS‑em i bardzo mocno indywidualnie podeszli pod nas i ciężko nam było utrzymać się przy piłce, z rywalem na plecach. I to jest pierwszy krok, ale nie możemy być jednowymiarowi i też jak zauważymy pewne możliwości, by zagrać bardziej bezpośrednio, to na pewno będziemy z tego korzystać, tak jak chociażby dziś. Było parę takich zagrań poprzez dwie linie i na koniec wydaje mi się, że będziemy groźniejszym przeciwnikiem, któremu też będzie się poprzez to łatwiej grało ‑ zakończył trener zespołu Wisły.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


16    Komentarze:

~~~Bob

Awans
Awans jest, ale wywalczony w skandalicznych okolicznościach. Stracić bramkę grając 11 vs 9 to jest totalna kompromitacja i ten awans tej plamy nie zmazuje dla mnie.

53            -77
~~~TSwiślak

Sobol
Kibice Wisełki też czekają,że COŚ się z tego urodzi i oby tylko nie potwór na koniec sezonu ,a piękny dzieciak urodzony pod szczęśliwą Białą Gwiazdą z KLASĄ EKSTRA!

65            -6
~~~Komar

Fajnie, że są nowe pomysły
Bo ten marazm i zaklinanie rzeczywistości za Brzęczka ( którego, mimo wszystko szanuję) był strasznie demotywujacy.

60            -8
~~~Kathi Kibice z Bremen

Mecz
Kibice z Bremen gratuluja wygranego meczu. Moze to bedzie ten przelom dla pilkarzy. Wiselca potrzebowala tej wygranej .

60            -9
~~~Wiślanin

Panie Trenerze.
Panie Trenerze, cieszy zwycięstwo i awans do dalszych rozgrywek. Ale z przewagą dwóch zawodników, dać sobie strzelić gola w ostatniej akcji meczu , to jest *ur*a dramat. Emocje jak na mistrzostwach świata. Kamil Broda bohaterem meczu. Brawo.

70            -13
~~~Tsw

Wątpię żeby z tego
się coś urodziło. Slabego Brzęczka zastąpił słaby Sobol

26            -110
Wqrwiony

Co sie ma urodzic...?
Panie sobolewski,z calym szacunkiem....ale co sie ma urodzic,jak ani pan ,ani panski "slawny inaczej" asystent nie macie pojecia jak cokolwiek"poczac"....z tymi ludzmi.Przeciez prezentuja soba taka bezladna kopanine,ze juz mnie nie dziwi,dlaczego pan zostal zwolniony z Plocka,a Zajaca pogonili z Jagi i znalazl sie az .....w V lidze.Ludzie kochani,ponoc mial pan byc "mocnym specem" od S.F.G.?A wiec;mamy rzut rozny,Szywacz,robi znak rekoma(krzyzak) i wali pilke na "dlugi slupek"-gdzie nie ma zadnego Wislaka. To bylo chyba dla zmylenia przeciwnika,tak?Przeciwn ik nie zostal "oszukany"-ale zawodnicy Wisly napewno.Takich roznych "perelek" w tym spotkaniu bylo mnostwo-nie bylo tylko celnych podac i jakiejs koncepcji gry. Co Wy cholera z ta Wisla robicie?co wy robicie? Widocznie Currilo (trener Wisly podczas rzadow Marzenki) mial racje ,gdy na "ostrzu noza" postawil sprawe z pana osoba:albo pan-albo On odchodzi, w klubie,gdy byl trenerem.To,co sie wyprawiacie w wisle to juz nawet nie ejst smieszne.to jest wprost zalosne.Zalosna "polska mysl szkoleniowa" w pelnym blasku

34            -87
~~~tom88

nic
nic z tego nie będzie, wieczna II liga może... Niczego nie będzie, aż zmieni się właściciel i wsadzi w to trochę kasy. Pożyczkodawcy precz! Niestety, ale nie mają ani kasy, ani wiedzy do prowadzenia klubu. Może jedna z tych rzeczy by wystarczyła, ale oni nie mają żadnej. Jesteśmy na drodze donikąd

12            -36
~~~Jaki

Wisła
Ma nadzieję trenerze ,że coś się urodzi.Oby grali trochę szybciej, ciągle mamy kłopoty z obroną. Tylko zwycięstwo z Podbeskidziem.

26            -4
~~~~ja

Wqrwiony
10000% racji. Specjalista od rzutów wolnych a tracimy bramki jak frajerzy. Niestety jesteśmy frajerami.

11            -22
~~~Borowik

Trenerze środek boiska.
Trenerze środek,środek boiska. Plewka to nie defesor, Basha za stary i niemrawy, Balta drewniany i bezmyślyny. Wszysko tam przegrywamy . Tam przegrywamy mecze, nezebrana piłka,strata i kontra nikt tego nie zabezpiecza.Jak to naprawisz będziemy wygrywać.

28            -5
~~~Azyl

Kasa
Niestety w klubie jest dramat finansowy.pilkarze mają zaległości paru miesięcy bez wypłaty.to może być dowód słabej gry i ambicji.Jedynie nowy właściciel może coś zmienić i bogaty.ABG

11            -26
~~~1313

bóle
Na razie to wygląda, że urodzi się dziecko Rosemary.

11            -9
~~~Britney

Drużyna ta
na demotywatorach nie miała by opisu. Po h głupie gadanie nic się nie rodzi od kilku lat, ciagle te same kopanie się po czole.

4            -9
~~~Kibic20

@Azyl
A skąd masz takie wiadomości? Bo jak nie jest to prawda, to nie chciałbym być w twojej skórze. Gdyby tak było, reporterzy już by dawno wyniuchali, tak mi się wydaje.

7            -3
~~~Onomatopeju s

Trener zaryzykował ustawieniem i się udało
Teraz tylko wyciągnąć wnioski, Balta na VIP Gol...Silver, znaczy się, i jedziemy!

5            -5