Czwartek, 23 lutego 2023 r.

Radosław Sobolewski przed meczem z Odrą: - Ten zespół nie ma zamiaru się poddać

Przed nami już trzecie spotkanie ligowe w 2023 roku i w nim zespół krakowskiej Wisły zmierzy się na własnym stadionie z Odrą Opole. Oto co na przedmeczowej konferencji prasowej mówił trener zespołu "Białej Gwiazdy" - Radosław Sobolewski.

Pierwsze z pytań na tradycyjnym spotkaniu z przedstawicielami mediów dotyczyło nowego zawodnika naszej drużyny, który dołączył do zespołu wczoraj, a więc o Jamesa Igbekeme.

- Jeśli chodzi o aspekt fizyczny, to James jest gotowy do grania, widać że pracował nad sobą, że nie ma żadnych zaległości. Problemem mogą być sprawy związane z piłką i to jak będzie się czuł w nowym otoczeniu, jeśli chodzi o sprawy piłkarskie. Natomiast jest on do dyspozycji już na ten mecz - zdradził szkoleniowiec.

Kolejne pytanie dotyczyło analizy poprzedniego meczu wiślaków, w którym zmierzyliśmy się z Arką. Po pierwszej połowie przegrywaliśmy zasłużenie, ale w drugiej to tylko "Biała Gwiazda" strzelała gole. Martwić mogło jednak wszystkich to, jak słabo Wisła wyglądała zwłaszcza przed przerwą.

- Przeanalizowaliśmy to i odpowiedź jest prosta. W pierwszej połowie graliśmy na bardzo niskim procencie skuteczności, jeśli chodzi o pojedynki - czy to w ataku, czy to w obronie. W ten sposób się po prostu nie da dobrze grać. Bardzo mnie natomiast cieszy reakcja zespołu, bo jeszcze 2-3 miesiące temu ten zespół by się rozsypał i ten mecz mógł skończyć się w większym wymiarze na korzyść Arki Gdynia, natomiast wyszedł zespół, który chce bić się o swoje i tak naprawdę jak tylko poprawiliśmy ten aspekt - jeśli chodzi o procent wygrywanych pojedynków i w ataku i w obronie - i jak to się już przechylało na naszą korzyść, to strzeliliśmy te trzy bramki. I to jest sygnał, że ten zespół nie ma zamiaru się poddać, nawet przy niewielkich chwilowych niepowodzeniach, bo tak mogę nazwać tę pierwszą połowę. Bo potem wyszedł zespół, który był bardzo mocno nastawiony na to, żeby odrobić straty i w konsekwencji również wygrać tak naprawdę bardzo ciężkie spotkanie - mówił Sobolewski.

Teraz naszym rywalem będzie walcząca o utrzymanie Odra Opole. To drużyna, która w bieżącej rundzie zanotowała dwa wyjazdowe spotkania, dopisując po nich aż cztery punkty, do tego bez straty gola.

- Co zrobi Odra, tego na 100 procent nie wiemy, ale możemy przypuszczać po analizach dotychczasowych meczów. Pierwsze co rzuca się w oczy, to na pewno jest to zespół inaczej grający, niż jesienią. Naprawdę kompaktowo, naprawdę mocno broniący, o czym świadczą te ostatnie dwa mecze, dwa ciężkie wyjazdy z Podbeskidziem i z Zagłębiem Sosnowiec, w których zespół Odry nie stracił bramki. Jak wyjdą na nas - zobaczymy. Podkreślam to cały czas, że chcemy "grać swoje". Oczywiście też gramy przeciwko ambitnym drużynom, które mogą gdzieś tam nam popsuć zamiary, ale chcemy grać agresywnie, chcemy grać wysoko, chcemy przebywać na połowie przeciwnika i będziemy dążyć do tego, aby ta gra tak wyglądała. Wiem, że czeka nas na pewno bardzo trudne spotkanie. Zespół Odry nie stracił jeszcze bramki i to o czymś świadczy. Będziemy musieli naprawdę cierpliwie i z ogromną determinacją, z ogromną agresją kruszyć ten mur, abyśmy mogli cieszyć się z trzech punktów, abyśmy mogli cieszyć się z przynajmniej pierwszej zdobytej bramki. Taki mamy plan na ten mecz. Mam nadzieję, że wszystko nam wyjdzie tak, jak sobie zakładamy, żeby zagrać i konsekwentnie oraz tak, by zaprezentować atrakcyjny styl - stwierdził szkoleniowec.

Trener Wisły został także zapytany o Alana Urygę i o to czy można się go już spodziewać w kadrze meczowej?

- Musimy mieć z tyłu głowy, że Alan miał długi rozbrat z piłką i kiedy dojdzie do formy, kiedy dojdzie do dyspozycji będzie mógł pomóc zespołowi, ale pokażą to najbliższe tygodnie. Zwiększamy na pewno obciążenia Alanowi. Widać że potrzebuje zwłaszcza treningów z piłką, bo to głównie na siłowni spędził szmat czasu, więc zależy mi, żeby w dłuższej formule występował w sparingach. I taki mam plan na sobotę. A kiedy wskoczy do "dwudziestki", to musimy na to poczekać - powiedział.

Gdy już padło przypomnienie o sobotnich planach, kiedy to Wisła zagra mecz sparingowy z III-ligową Polonią Bytom, to właśnie zapytano trenera o ewentualną kontynuację takich gier.

- Założenie jest jedno, żeby grać takie sparingi i organizować takie sparingi dla tych zawodników, którzy nie będą dostawać minut w lidze. Bezwzględnie tak wygląda nasza koncepcja. Mamy w najbliższej przyszłości zaplanowany trening, czy też mecz kontrolny z naszą drużyną CLJ, a później będziemy szukać drużyn, które pomimo rozpoczynającej się rundy będą chciały rozegrać sparingi. Jak tylko będzie to możliwe, to będę starał się rozgrywać takie mecze kontrolne - zapewnił Sobolewski.

Trener zespołu Wisły został jeszcze zapytany o zamknięte okno transferowe w kontekście zawodników, którzy mieli wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów, ale tej opcji nie wybrali, czy więc trener zamierza mocniej z nich skorzystać?

- Nie do końca jest to prawda, że okno zamknęło się zupełnie, bo można jeszcze wytransferować zawodników do niższych lig i mamy czas na pewne kwestie. Sugestia, że będę z nich korzystać w większym wymiarze, tak jakbym specjalnie ich odsuwał od zespołu, to tak nie jest. Ci zawodnicy, którzy nie mieszczą się w kadrze meczowej, to u mnie jest tylko jeden czynnik, czyli forma sportowa. I nic więcej - zakończył trener zespołu "Białej Gwiazdy".


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


6    Komentarze:

GrzegorzS
No to jutro widzimy się znowu na stadionie
będzie to trudnymecz, bo rywal będzie bardzo zdeterminowany by coś uszczknąc, ale Wisła po wykonanej pracy po wykonanych wzmocnieniech a raczej po dokonanej przebudowie nie ma innej alternatywy niż w jutrzejszym meczu rzucić wszystkie siły narywal a i wygrać kolejny mecz. Oczywiście wynik to sprawa otwarta to jest sport są błędy problemy z sędziowaniem, ale Wisła ma potrzebną jakośc by złamać każdego rywala w pierwszej lidze i w większości meczy będzie zdecydowanym faworytem. Drużyna musi temu sprostać. Realnie na każdą pozycję jest dwóch na niektóre trzech zwsodnikó o potencjale przewyższającym naszego jutrzejszego rywala nie będzie więc alibi i nie może być gry na alibi. Jedank co najważniejsze nie można rywala mimo wszystkich naszych plusów w żadnym elemencie zlekceważyć trzeba z R22 zrobić twierdzę, która do końca sezonu bdzie dawać komplet punktów, bo one decydować będa o realizacji celu zasadniczego czyli awansu. Trzeba wygrać realnym bowiem scenariuszem w tej koljce jest w razie zdobycia 3 punktów wejście na miejsca barażowe i zmniejszenie straty do wyprzedzających nas zespołów. Naprawdę zapowiada się atrakcyjny mecz toczony w przystępniejszych dla kibiców warunkach termicznych choć chyba będzie deszczowo.

41            -20
~~~Kikkkk
Sobol zobaczymy
Sobol ocenimy Was po 10 meczach jak będzie 7 zwycięstw to wtedy wierzymy że awansujecie ! ?

48            -4
~~~Angol
Podtrzymajcie tą passę
Odra, mimo niezłego bilansu na wiosnę, musi zostać rozdupcona. W innym razie nawet remis będzie porażką, a sukces z Gdyni rozmieni się na drobne. Jeśli zagramy agresywnie i z charakterem to o wynik będę spokojny. JJJBG!

39            -4
~~~Inek
Plewka
A co z Plewka?

16            -10
~~~Wiślak-Kr akus
Trenerska nowomowa zamiast konkretów.
Trochę przypominają mi te wypowiedzi trenera Skowronka. Duże pseudo naukowego żargonu piłkarskiego, z którego nic nie wynika. Może panie trenerze prościej. Pressing, szybkość, przygotowane stałe fragmenty, schematy czy właściwy dobór piłkarzy pod kątem przeciwnika i aktualnej formy? Podkreślanie siły słabej Odry jest trochę uwłaczające Wiśle Kraków. Oni mają wyjść na boisko z wiedzą, co mają robić i jak grać. W przerwie można dokonać korekt, a nie dyscyplinować zawodników.

6            -5
~~~Janko Buszewski
Rozumiem,ze niektórzy tutaj
chcieliby usłyszec z ust Radka,ze ten zespół nie ma ani ambicji,ani charakteru i odpuszcza walkę o cokolwiek...? Bardzo mądre słowa i mające sporo z rzeczywistością.No ale oczywiscie to jest PR i przekaz medialny a w takim nawet Guardiola i jego MC grając z jakimś QPR czy Swindon powie ,"ze to bedzie trudny mecz a przeciwnik to klasowa druzyna".Tak to działa.Dlatego słowa słowami a granie graniem a jakośc musisz pokazac na placu a nie w mediach.Kto jak kto,ale Sobol to wie.Pomijając wątpliwosci dotyczace jego warsztatu o których często tutaj,widac gołym okiem, ze ten team zaczyna miec serce.Na jakims filmie niedawno widziałem ,jak zyła ławka w czasie meczu w Gdyni,jak emocjonowali sie nowi Hiszpanie,jaka była radość po meczu.Nie jest to jeszcze żaden dream-team ,ale widac ze coś się ruszyło.Dlatego trzeba podtrzymac passę i ograc Odrę,która do potentatów ligi chyba nie należy?Potem mamy Katowice,które tez są do ogrania,nawet przy Bukowej.Zdobyc 12 punktów w 4 meczach...a czemu nie....!?

10            0