Piątek, 31 marca 2023 r.

Radosław Sobolewski przed meczem z Chrobrym: - Chcemy się zrewanżować

- Sumiennie i mądrze przepracowaliśmy te dwa tygodnie. Tak jak mówiłem wcześniej - pierwszy tydzień to była praca fizyczna, a teraz już normalny mikrocykl przedmeczowy. Po to pracujemy, by prezentować się jeszcze lepiej i z takimi nadziejami przystępujemy do tego kolejnego meczu - powiedział na konferencji prasowej, przed spotkaniem ligowym z Chrobrym Głogów, trener zespołu "Białej Gwiazdy" - Radosław Sobolewski.

Niestety szkoleniowiec Wisły nie będzie mógł w czekającej nas w sobotnie popołudnie potyczce skorzystać z kilku zawodników, o czym informowaliśmy we wcześniej opublikowanej na naszych łamach wiadomości. Do grona chwilowo nieobecnych dołączył m.in. Alan Uryga, który po serii mocniejszych treningów ma dolegliwości bólowe kolana. - Alan będzie potrzebował dwóch tygodni, by wszystkie jego problemy zdrowotne minęły - uważa Sobolewski. Przerwa reprezentacyjna pomogła natomiast odpocząć Jamesowi Igbekeme. Środkowy pomocnik był jednym z tych zawodników, którzy przed tygodniem pauzowali w naszym spotkaniu sparingowym z Odrą Opole. - Pierwszy tydzień przerwy na kadrę musiał odpocząć, natomiast już ten tydzień trenował z zespołem, zwiększaliśmy obciążenia i James jest brany pod uwagę na ten mecz - powiedział o Nigeryjczyku trener.

Opiekun zespołu "Białej Gwiazdy" został ponadto zapytany o zawodników, którzy dołączyli zimą do Wisły, a wcześniej mieli chwilowy rozbrat z piłką z powodu kontuzji, wymieniając tutaj Davida Junkę, czy Álexa Mulę.

- Ci zawodnicy są monitorowani, ale też są umiejętnie prowadzeni. Pewne rzeczy im skracamy, z części treningu czasami ich wyłączamy, mają też pracę indywidualną, czasami luźniejszy dzień, ale widzę, że to jest fajnie poukładane, a pieczę ma nad tym trener przygotowania fizycznego Kaziu Piechnik. I jak do tej pory bardzo dobrze wywiązuje się ze swojej pracy - przyznał Sobolewski.

Kolejni zawodnicy, o których zapytano trenera to Jakub Błaszczykowski oraz Zdeněk Ondrášek, bo przed tygodniem wreszcie - choć tylko sparingowo - można ich było obejrzeć. Na ich grę w spotkaniach ligowych trzeba będzie jednak jeszcze poczekać.

- Jest jeszcze za wcześniej, by po tak długich kontuzjach i dołączeniu do zespołu przez tydzień mieliby się znaleźć w kadrze meczowej. Muszę być też sprawiedliwy wobec innych zawodników, ale również na pewno bardzo ważną rolę odgrywa ich forma sportowa. O ile są zdrowi, o ile pod tym względem nie odczuwają żadnych dolegliwości, to na formę sportową i fizyczną - trzeba będzie poczekać i dać im jeszcze chwilę na solidne potrenowanie z zespołem. Bo też wypuszczając ich zbyt szybko - mogę zrobić im krzywdę. Przykładowo nie będą dobrze przygotowani, nie będą się dobrze czuli z piłką, zagrają słabszy mecz i nagle będzie fala krytyki. Dlatego też w sposób odpowiedni, w sposób umiejętny, musimy ich wdrażać w zespół, po tak długiej kontuzji. A ile to może jeszcze potrwać? Wiem, że każdy chciałby poznać dokładną datę, ale będziemy działać na bieżąco i zobaczymy jak się będą prezentować oraz jak będzie ich forma i fizyczna i sportowa rosła - powiedział trener.

Sobolewskiego zapytano również o to, czy w trakcie przerwy w rozgrywkach któryś z zawodników zaskoczył go swoją postawą w treningach?

- Cieszy mnie to, że nie będę wskazywał jednego zawodnika, a całą drużynę, bo jest fantastyczna atmosfera pracy. I mogę powiedzieć, że na słowa uznania zasługuje cały zespół. To w jaki sposób pracowali przez ten czas, bardzo mnie cieszy i napawa optymizmem na przyszłość - stwierdził szkoleniowiec.

Następne pytanie dotyczyło integracji zespołu, bo przerwa w rozgrywkach może sprzyjać ewentualnym spotkaniom zawodników - w takiej dodatkowej formie.

- Jestem zwolennikiem spotkań integracyjnych, natomiast wyczuwam też potrzeby mojego zespołu. Wyczuwam potrzeby moich podopiecznych. Naprawdę wielu piłkarzy dawno nie widziało się z rodzinami i dla mnie to był priorytet, żeby taką okazję mieli i zrobiłem ze swojej strony wszystko, aby pójść w tym kierunku. I myślę, że to dla nich jest najlepsze - przyznał trener.

Sobolewskiego zapytano także o nowinki taktyczne w grze zespołu, które pomogłyby w kolejnych meczach zaskoczyć rywali.

- Jedno jest pewne - trenerzy zespołów przeciwnych też nas analizują i wiedzą w jaki sposób gramy. To jest oczywiste, że musimy szukać różnych rozwiązań taktycznych. Nie możemy być jednowymiarowi, wręcz przeciwnie - chcemy czymś zaskakiwać rywala. Pracujemy nad pewnymi rozwiązaniami, żeby trudniej było nas przeanalizować - powiedział krótko szkoleniowiec.

Kolejne pytanie dotyczyło aktualnej serii zwycięstw naszego zespołu, bo podobna taka miała miesjce w sezonie 2010/2011, a Radosław Sobolewski sam miał w podobnych udział, choć wtedy nie jako trener, a jako zawodnik Wisły.

- Jak jestem w trakcie pracy, to raczej na to nie patrzę. Może z perspektywy czasu spojrzę na to inaczej, tak jak teraz spoglądam na te rzeczy, które udało się zrobić jako piłkarz. A jeśli chodzi o aktualną pracę, to nie patrzę na to - stwierdził.

Na zakończenie padło jeszcze pytanie o Chrobrego Głogów.

- Jesienią przegraliśmy mecz wyjazdowy z Chrobrym, teraz chcemy się zrewanżować. Przygotowujemy się jednak podobnie do każdego spotkania, bo to my musimy być w pełni skupieni, w pełni zmobilizowani i zdeterminowani, aby wygrać spotkanie - zakończył trener wiślaków.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


9    Komentarze:

~~~Jaki
Wisła
Trenerze tylko zwycięstwo żadnego kalkulowania. Liczy się tylko wygrana a co ona da zobaczymy możliwe że po dzisiejszym ewentualnym remisie czy porażce Ruchu kontakt będzie już na 1 mecz z nimi. Opłaca się nie kalkulować.Powodzenia jutro do Boku Wisło!Tylko 3 punkty.awans bezpośredni jest na wyciągnięcie ręki ale z pokorą i szacunkiem idziemy po swoje.

62            -3
~~~Wacek
James
Sorki ale po czym odpoczywa James a może już ma jakiś uraz tylko trener nie wie jak to powiedzieć sorki ale coś mi tu nie gra.

9            -91
~~~Zdzis?aw Dyrman, zasadniczo
Czuję jednak noiepokój przed tym meczem.
Przerwy na klub marnych grajków, zwany reprezentacją, zawsze źle działały na Wisłę...

8            -22
~~~Kathi Kibice z Bremen
Wislaki
Trenerze zyczymy wislakom zeby sie odwdzieczyli Chrobremu. Wiselko tylko 3 punkty

24            0
~~~PS
...
Moze po tym , że nie grał za wiele przed przyjsciem do nas , moze nie trenowal regularnie z pelnym obciazeniem , a tu nagle organizm dostal dojazd. Naprawde tak trudno pomyslec i polaczyc kropki ... ?

20            -1
~~~szczebele k
Idąc tym tokiem myślenia...
To Uryga wróci do gry w następnym sezonie... Obstawiam, że to podłoże psychologiczne i każdy ból równa się możliwość kolejnej kontuzji głównie w głowie zawodnika. Jak tej bariery nie przekroczy to trzeba się rozstać.

9            -2
~~~Britney
Alanek
Alanek to jak niegdyś Dawidowski, chyba powinien szukać sobie jakiegoś innego etatu.

9            -4
~~~inek
Uryga
Pamiętajmy, że Uryga ma umowę do 30 czerwca 2026 roku. Rozwiązanie umowy oznaczałoby zapłacenie całego kontraktu. Myślę, że obecnie nas nie stac na taki wydatek. Pamiętajmy jednak, że jego kontuzja nie jest sportowa, odniósł ją w wyniku nie dbania o swoje zdrowie. Jeszcze jest dużo czasu, wiec może się wykuruje i dojdzie do zdrowia. Najgłupszym rozwiązaniem byłoby gdybyśmy z nim rozwiązali kontrakt (płacąc mu całośc) a on po miesiącu by ozdrowiał, i podpisiał kontrakt z innym klubem.

7            -4
~~~Realista8 0
inek
Inek to niemozliwe zeby pilkarzowi niezdolnemu do gry klub placil normalna pensje jak by gral pewnie ZUS mu wiekszosc wyplaca.Ja Urygi wogole nie traktuje jako pelnowartosciowego pilkarza Wisly, najlepiej wyszedl zawodnik bo ma wplaty na konto i niczym nie musi sie przejmowac nawet z treningow jest zwolniony.tylko sie bawic na ananas party.

7            -1