Sobota, 6 maja 2023 r.

Radosław Sobolewski: - Łatwo oddaliśmy to, co mieliśmy

- Myślę, że byliśmy wszyscy tu dzisiaj świadkami naprawdę emocjonującego spotkania, stojącego jak na I ligę na naprawdę wysokim poziomie. Oczywiście z mojej perspektywy bardzo żałujemy, że nie zdobywamy tutaj trzech punktów, bo po to tutaj przyjechaliśmy. Natomiast wiedzieliśmy, z kim gramy, bo z liderem na jego boisku - powiedział na konferencji prasowej, po przegranym 2-3 meczu z ŁKS-em, trener zespołu Wisły Kraków - Radosław Sobolewski.

- Nawet z perspektywy tej przegranej jestem zadowolony z gry zespołu. Naprawdę cieszy mnie postawa moich piłkarzy. Wiadomo, że sport drużynowy składa się z takich detali, z indywidualnych, że tak powiem zagrań poszczególnych członów, którzy tworzą ten zespół, no i niestety. Wyszliśmy na prowadzenie 2-1, po naprawdę bardzo dobrej pierwszej połowie. Mimo że przegrywaliśmy, często zakładaliśmy wysoki pressing, spod którego zespołowi ŁKS-u ciężko było wyjść, a my wychodziliśmy z groźnymi akcjami. Myślę, że taki newralgiczny punkt w tym meczu, to była sytuacja z karnym i na 2-2. Mieliśmy już dobry wynik i pewność siebie u nas urosła i niepotrzebnie łatwo oddaliśmy to, co mieliśmy. Myślę, że to był właśnie newralgiczny punkt w tym meczu. Tego bardzo żałuję, bo jeśli byśmy dłużej utrzymali ten korzystny wynik 2-1, to jestem ciekaw, jak ten mecz by się potoczył? Spotkanie obfitowało w wiele sytuacji, stworzyliśmy sobie naprawdę sporo sytuacji do strzelenia bramek z gry. To mnie na pewno cieszy. Znajdowaliśmy w ataku naprawdę często wolne przestrzenie, tak jak sobie zakładaliśmy przed meczem. Strzeliliśmy na boisku rywala dwa gole, ale zbyt łatwo straciliśmy trzy i ostatecznie przegrywamy to spotkanie. Gratuluję trenerowi Moskalowi i całemu sztabowi tego zwycięstwa. I to wszystko co z mojej perspektywy - dodał Sobolewski.

Sobolewski został zapytany o fantastyczną serię Wisły z początku rundy, jednak wspomniano, że gdy przyszło do rywalizacji wyjazdowych z innymi walczącymi o awans drużynami, a więc z Puszczą, Ruchem i ŁKS-em, to każde z tych spotkań zespół Wisły przegrał.

- Każdy z tych meczów był inny - można powiedzieć. Inny mecz był z Puszczą, bo wiadomo, jakie tam panowały warunki. Inny mecz zupełnie był z Ruchem Chorzów, gdzie to już tak naprawdę komentowałem. Graliśmy tam zbyt wolno. Zbyt wolno operowaliśmy piłką, a zupełnie inny mecz jest teraz z ŁKS-em, w którym zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie i żeby to generalizować, że teraz tylko z czołówką nam nie idzie? OK, taki jest fakt, to przyjmujemy i będziemy starali się to na pewno zmienić w kolejnych meczach, ale żeby to tak podsumować i wrzucać do jednego wora, to nie - stwierdził trener Wisły.

Szkoleniowca zespołu z Krakowa zapytano o dwie różne połowy, jeśli chodzi o jakoś gry, które znów rozegrała jego ekipa.

- Czasami jest to pierwsza, a czasami druga połowa. Różnie się to w tej rundzie układało - odpowiedział Sobolewski.

Dziennikarze kontynuowali jednak pytania, zwłaszcza o tę gorszą w wykonaniu zespołu Wisły połowę, a więc drugą w meczu.

- Cały czas chcieliśmy dominować, cały czas chcieliśmy posiadać piłkę. Cały czas atakowaliśmy, chcieliśmy dominować nad rywalem, natomiast pewne rzeczy nie wychodziły już może w ten sposób. Natomiast mieliśmy ambicje, żeby cały czas kontrolować mecz poprzez posiadanie piłki, poprzez stwarzanie sobie dogodnych sytuacji. Nie udało się, po prostu - odpowiedział Sobolewski.

Trenera Wisły zapytano jeszcze o długi fragment meczu, bo od sytuacji, gdy łodzianie strzelili swojego trzeciego gola. Po wyjściu na to prowadzenie wiślacy nie stworzyli już bowiem sobie sytuacji, dzięki którym mogliby doprowadzić do wyrównania.

- Zawiodła ostatnia tercja, ostatnie podanie, które gdzieś tam by przeszywało linię obrony. Również gdzieś to dostarczenie piłki w pole karne. Dlatego nie udało się chociażby powalczyć o ten remis. Założenia z mojej strony na pewno się nie zmieniły, chcieliśmy atakować i grać podobnie, jak w pierwszej połowie, tylko zabrakło tej skuteczności. I to nie tej, jeśli chodzi o strzały, tylko skuteczności bardziej w dograniu w ostatnią tercję. I tutaj widzę pewne mankamenty, jeśli chodzi o naszą grę. Rozwijamy się jako zespół, popełniamy błędy, a najgorzej jak się je popełnia powtórnie, natomiast widzę, że ten zespół idzie do przodu, że się rozwija i można powiedzieć gra jak równy z równym, nawet można powiedzieć, że większość meczu dominuje - jeśli chodzi o utrzymanie się przy piłce z liderem, więc widzę, że to idzie do przodu, ale nie zawsze wiadomo wszystko się układa tak, jakby człowiek chciał. Na pewno przyjechaliśmy tutaj po zwycięstwo, to chciałbym zaznaczyć. I za to podziękowałem chłopakom, że z taką pasją i entuzjazmem przystąpili do tego trudnego meczu i cały mecz to odczuwałem od piłkarzy. Natomiast zaszwankowały czasami takie proste rzeczy - stwierdził trener zespoły Wisły.

Na zakończenie zapytano jeszcze Sobolewskiego o to, czy ŁKS go czymś zaskoczył?

- To jeszcze raz powtórzę. Pierwsza bramka stracona tak naprawdę przez brak komunikacji w moim zespole. Druga to niepotrzebne zagranie w defensywie. Nie jest to więc element zaskoczenia. Jeśli chodzi o wyjście spod naszego pressingu, to nie widziałem zaskoczenia. Byliśmy do tego przygotowani, a ilość odbiorów, a zwłaszcza w tej pierwszej połowie - jeśli chodzi o wysoki pressing - to wydaje mi się z perspektywy mojego zespołu to było bardzo dobre. W fazie budowania wydaje mi się, że ŁKS nas gdzieś tam nie zaskoczył. A jeśli chodzi o budowanie wyżej, to też te akcje nie wynikały z tego, jak znajdują sobie przestrzenie między nami, ale bardziej był to szybki atak, bardziej atak po zagranej piłce już bezpośrednio, więc nie ma mowy o żadnym zaskoczeniu. Tutaj trzeba, przy takim atakowaniu zespołu przeciwnego, wygrywać pojedynki indywidualne i tego nam trochę zabrakło. Jeśli chodzi o zaskoczenie, to nie. Ale myślę, że tak samo jest z drugiej strony. Podejrzewam, że niczym nie zaskoczyłem trenera Moskala, ani jego sztabu. Można powiedzieć, że te zespoły się znają, trenerzy się znają, więc o zaskoczeniu mowy być nie może - zakończył swoje obszerne odpowiedzi na pytania trener Sobolewski.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


38    Komentarze:

~~~Kibol z Reymonta
Był jednym z "Ojców" ....
spadku z Ekstraklasy.Kontynuuje myśl szkoleniową Brzęczka.Efekty są coraz bardziej widoczne.Zmierzamy ku katastrofie(brak awansu).Jeżeli go nie będzie to tylko i wyłącznie dlatego ,że ludzie na górze(Królewski) postawili na Sobolewskiego .Gołym okiem widać,ze Pan Radek ma marną wiedzę trenerską i kompletnie nie radzi sobie w meczach topowych .Tak było gdy walczyliśmy o byt w Ekstraklasie i tak jest teraz.Potwierdza sie pewna prawidłowość u Sobolewskiego.Im bliżej końca rozgrywek gdy trzeba grać coraz lepiej to drużyny prowadzone przez Pana Radka grają coraz gorzej.Tak było w Wiśle Płock,tak było podczas decydujacej fazy walki o byt ekstraklasowy i tak jest teraz .To nie przypadek.

103            -34
~~~Jarek
Po meczu
Sobol buty pastować selekcjonera Jerzego Brzęczka. Jak się gra o awans to drużynę buduje się od obrony. Taka taktyka wysoki pressing i stracimy trzy to nic , wszyscy do ataku strzelimy cztery. Do tego wieczny asystent Bogdan Zając kolejny obrońca ze stażem ligowym i reprezentacyjnym i żadnych mitycznych wniosków co wyjazd. W Niepołomicach stały fragment i gol na krótki słupek, Puszcza trzy razy sam na sam. W Gliwicach kompromitacja ze zmianami i udawanie Greka na konferencji , że zmieniliśmy ustawienia to widać , z Chojnicami się udało na zero z tyłu a w Łodzi zamiast spokojnego prowadzenia to ustawienie obrony z trójkę z wahadłami takie to modne ale nieskuteczne, Górnik Zabrze przeszedł na czterech obrońców i wygrał cztery mecze do zera a Wisła rozdaje prezenty. Bierzcie się do roboty bo bez rozstawienia i gry u siebie to taktycznie na wyjazdach to bez umiejętności gry w destrukcji będzie ciężko .

88            -25
~~~Mark
Wstyd kompromitacja
Zapraszamy na walkę i ekstraklasę i baraże w roku 2024 .Kompromitacja trenerska a zmiany Młyński Gruszkowski poziom okręgówki WSTYD

78            -21
~~~Astralis
Dwie druzyny bez obrony
My prezentujemy poziom dramatyczny w obronie. Puszcza nas ubila jak chciala, Ruch przeprowadzil poltorej akcji i wygral 2:0, a LKS bezwysilkowo strzelil trzy. Ktokolwiek umie cokolwiek zagrac w ofensywie rozbija nas bez trudu. No ale jak mamy takich luzakow w defensywie jak Moltenis i Colley... Moltenis z Puszcza nie wiedzial gdzie jest itd. Ciz, Sobol stawia na niewlasciwe konie. Niestety w ataku gramy jako jedyny klub w 1 lidze bez napastnika. Czyli brak obrony, brak napastnika, a Krolewski ostatnimi tygodniami udzielal dziesiatkow wywiadow jaki on juz jest swietny w zarzadzaniu klubem. Proponuje do polowy czerwca zaprzestac sie czuc jak pierwszoligowi galacticos, zarzad niech zamknie pokornie m*rdy do konca sezonu i ZASUWAMY. Dosc buty Krolewski, dosc luzu w szatni. 4 mecze plus byc moze 2 barazowe. Ryc murawe.

78            -16
~~~Astralis
Troka z tylu
Niestety to sie nie sprawdza, bo wprowadzamy chaos do swojej gry zmianami systemu co drugi tydzien, a co bylo dobre na spadajaca i broniaca sie kurczowo Chojniczanke, nie musi byc dobre na grozny ofensywnie, grajacy z kontry LKS.

54            -3
~~~TSW
Sobolewski co ty wyprawiasz z tymi zmianami ?!
Przegrywamy ,a ty ściągasz napastnika , potem drugiego i kończymy mecz z Dudą w ataku . To jest totalna aberracja ! Kolejny mecz w którym swoimi nie tylko ,że nie pomagasz drużynie , tylko rujnujesz wszelkie nadzieje na poprawę wyniku.

87            -7
~~~kibic62
Sobol
coś powiedział,ale jakby nic nie powiedział!! taki sam jest skutek jego "trenowania"

57            -8
~~~Pierro1
Rada dla Mikołaja Biegańskiego
Mikołaj dobry z ciebie bramkarz ale karne ci nie idą, w Polsce tak naprawdę może z 3 zawodników wykonuje karne dobrze reszta po prostu strzela jeśli karny jest wykonany jak większość proszę cię wygraj wojnę nerwów i nie rób ruchu czekaj aż piłka zacznie lecieć dopiero go wykonaj ok może i ułamek sekundy będziesz wolniejszy ale ręce w lewo ze skrętem dasz radę zrobić przy ostatnich 10 karnych to może z 3 były nie do obrony reszta w zasięgu no ale nie gdy się robi ruch przed strzelającym

77            -3
~~~Janko Buszewski
Niestety nie mamy formacji
obronnej.Z przodu nawet jak istniejemy, to obrona jest niczym tykajaca bomba.Jaroch i Moltenis po krótkim zrywie ,wracają na swoje dawne tory.Łasicki podobnie,zdecydowany brak na boku Hiszpana.W środku pola brak drugiego Hiszpana a Ikbekeme jeśli potrafi czasem dobrze rozegrać, to napewno nie potrafi strzelić. Wczoraj po jego podaniu a nie strzale poszła kontra i....zaczęła się jazda.Colley'owi brak pewności po ostatniej absencji i nawet już nie przypomina tego grajka co jesienią.Wtedy cały zespół grał kichę, ale na Józka można było liczyć. Dziś już nie można. Przy pierwsze bramce,jeszxze można go tłumaczyć,przy drugiej juz niestety nie.Mocno spóźniony, wali gościa w goleń.Bieganski niepewny,Colley tak samo,Molti z Jarochem nie gwarantują spokoju.3 gol wczoraj tez idzie na konto obrony.Jak można przy tak grajacej formacji,myśleć o komplecie na boisku lidera...?Straciliśmy tez Bashę na kolejny mecz.Wszystko sprzysiega się przeciw nam.Mamy dwa teoretycznie łatwiejsze mecze i dwa trudne,ale trzeba by wygrać wszystko.Tylko nie łatwo w to wierzyć przy takim sinusoidalnym graniu.Zwycięstwo przeplatane porażka. A tak się po tych 7 kolejkach ekscytowalismy. W barażach pewnie zagramy,tylko trzeba być prawdziwym optymistą by dostrzec tam dla nas jakaś konkretna szansę.Na boiskach rywala z czuba tabeli,zwyczajnie nie istniejemy i to naprawdę powoduje ów brak optymizmu. Łatwo ogrywac ogórków i śpiewać w szatni,gorzej wyjść na plac u mocnego rywala i pokazać gen zwycięzcy. Smutne ale jakże prawdziwe. Zepsuliscie nam ten weekend koledzy piłkarze a światło w tunelu coraz słabiej się pali !!Tyle o tym.

70            -2
~~~Ona
Niestety
ale wiedziałem ze tak to sie skończy,Trenerem jest przecietnym i w zimie pisałem ze jak chcemy awansowac musi pojawic sie prawdziwy trener.Masa błedów i awans sie oddala.

59            -8
Lucyfer
Czas na zmiany w składzie...
Jak dla mnie gramy bez napastnika lub jak kto woli bez jednego zawodnika... Ten Rodado , na którego Wujo czekał 3 miesiące... Jest bardzo słabym zawodnikiem, więc nie ma sensu wystawiać go ciągle w podstawowym składzie... może będzie lepiej jak wejdzie z ławki...

40            -10
~~~Jaki
Wisła
Trenerze ogarnij się na litość boska z tą grą w obronie 3 stoperów.Nie umiemy tak grać dlaczego tego nie zmieniasz.Zmień bramkarza bo jak będą karne w barażach to pewne ich wykorzystanie.Colleya wywal z 20 meczowej gość jest bez formy i przez niego tracimy być może 1 punkt a na pewno wygraną wczoraj. Musimy wygrac z Termaliką a nie dajesz podstaw gra do tego.Tylko 3 miejsce i gra R22 daje jkąś iskierkę nadziei.Proszę jeszcze raz ogarnij to masz tydzień do meczu.

46            -2
~~~Greg
Sobolewski to świetny trener!
Przynajmniej tak twierdziła sztuczna inteligencja która go wybierała. Tak, dokładnie ta sama która przez rok nie była w stanie trafnie przewidzieć ani 1 frekwencji meczowej. I tak, ta sama według której cały czas gramy w ekstraklasie, bo nie mogliśmy z niej spaść. Taka to inteligencja. Tfu.

36            -14
~~~Krzysiek
Trener
Niestety trener Sobolewski przegrał trzeci mecz taktycznie, nie gra się na wyjazdach ultraofensywna taktyka, większość bramek tracimy po kontrach, gdzie to my powinnismy kontrować rywali (patrz mecz z Arka) . Nasi stoperzy graja na lini środkowej twarzą do swojej bramki... Awanse i finały wygrywa się obroną i cierpliwością a nie atakiem. Bieganski nie pomaga tej drużynie, 2 strzały na puszczy- dwa gole, dwa strzały na Ruchu- dwa gole, cztery strzały na LKS - trzy gole. Jedyne co robimy to podania w poprzek boiska, bezproduktywne, jakby naszym celem było nabić licznik, a przeciez nie o to chodzi.

65            -5
~~~Kibol z Reymonta
I pomysleć,że w Wiśle....
pracował Dawid Szulczek.Był asystentem Skowronka.Nikt się na nim nie poznał w klubie ,że to materiał na bardzo dobrego trenera.Puszczono go do Suwałk zamiast postawić na niego po zwolnieniu Skowronka.Myślę,że dzisiaj nadal byśmy grali w Ekstraklasie albo w najgorszym razie właśnie byśmy do nie spokojnie wchodzili.Postawiła na niego za to Warta i dzisiaj zbiera tego owoce.

30            -5
~~~Ona
błedy trenera
zbyt ofensywna taktyka,gra na trzech stoperów, zmiana pozyacji Villara gdzie gra duzo słabiej niz na prawy skrzydle, zmiany w meczu(musimy gonić wynik a on sciaga napastników dwóch? Taktycznie Sobol tragiczny.Brac Stokowca do końca rundy póki tli sie szansa na awans

16            -10
~~~tom88
Sobol
Prawda, że trenerem jest co najwyżej przeciętnym - no ale kto w naszej lidze jest dobry, tak żeby robił róznicę? Wielkonos z Częstochowy i kto jeszcze? Nikt! Sobol ma wyniki na wiosne, przegaliśmy 3 mecze, ale Barcelona też przegrywa, Reale, manczestery też... Ruch i ŁkS też. Nie da się wszysktkiego wygrać. Sprawa został pokpiona na jesieni przez Brzęczka i Dawidka, którego (skoro nic konkretnego nie umie) rodzina desygnowała na funkcję Prezesa. Gdyby nie jesień, to nawet z tymi przegranymi bylibyśmy na 1 miejscu bezpiecznie.

16            -11
~~~Arek
Bajok Krakowski
Idze,idze ty Bajoku...

23            -2
~~~Bez zmian
Miernota
Mogę umiejętności trenera porownać do nauczyciela, Ktory uczy, ale jest słabym dydaktykiem, metody nauczania zadne.Kto na tym cierpi uczen. Nasuwa się jeden wniosek zmiana trenera. Niestety jest taka prawda ten pan nic wiecej nie wniesie do gry druzyny. Ubogi watrsztat. 80% do gry wniesli Hiszpanie i nie jest to zasługa pana Sobolewskiego.Obrona zachowuje się tragicznie zobacz pierwsza bramka dla Łks-u. Tak to mozna grac w KS GACIANKA.

27            -2
~~~Marck
Panie Trenerze
Taktyka i jeszcze raz taktyka. Te porażki powinien Pan wziąć na swoją klatę. Ta drużyna potrafi atakować ale nie potrafi bronić i to nie jest w dużej mierze wina zawodników. Już po meczu z Puszcza widziałem co się dzieje i co będzie dalej. Dlaczego Pan tego nie widział pozostaje dla mnie tajemnicą.

19            -2
~~~Onomatope jus
Brak awansu i Sobolewski dalej trenerem?
To niestety, patrząc na wiślackie realia, realny scenariusz. Brak awansu, bo - mimo najlepszej kadry w lidze - mamy trenera, który nie przeskoczy pewnego poziomu, trzeba napisać wprost: intelektualnego! Facet ma jeden plan na mecz i jak nie idzie, to buksuje. A trenerem zostanie z uwagi na...oszczędności, oczywiście! Oraz jakieś inne czynniki pozamerytoryczne. Inwestora pod uwagę nie biorę, bo nic o nim nie wiem. Ciekawe, dlaczego Królewski napisał, że to jego rozterki wstrzymują transakcję. Wybaczcie, ale brzmi to absurdalnie, a jeśli (a zapewne tak jest) to prawda...To nie mamy szczęścia do charakteru osób decyzyjnych.

23            -2
~~~Konkord88
Gdybym nie znał kibiców Wisły, to pomyślałbym, że ktoś założył farmę trolli ;]
No i jak w temacie - kibice Wisły na tropie problemu. Kibice Wisły znaleźli - jest to trener - amator, wuefista-parodysta. Kolejny na długiej liście szkodników, nie mogących nawet poprowadzić takiego samograja jak 1.ligowa Wisła, tak jak i poprzednicy nie byli w stanie wprowadzać do pucharów poprzednich samograjów. Ostatnim dobrym trenerem był Henryk Kasperczak i ch... To, że jak ostatnio mieliśmy taką średnią punktową to zdobywaliśmy mistrzostwo, to że na wiosnę zdobywamy najwięcej punktów i bramek, to nie ma znaczenia, to jest po prostu parodia futbolu i tyle, bo nie wygraliśmy wyjazdów do 1. i 2. zespołu i na bagnie w Niepołomicach. Tu trzeba działać! Tu trzeba zmienić trenera, najlepiej na kogokolwiek, bo ten już na pewno wypali. Ja jakoś dosyć dobrze pamiętam przerwę zimową i wtedy większość twierdziła, że trzeba zagrać baraże i to jest nasza jedyna szansa. Pech chciał że zdobyliśmy trochę za dużo punktów i już się ludziom łby przegrzewają. Dobrze, że ten Motor nas jeszcze na jesieni wyeliminował, bo należałoby do listy priorytetów dodać wygraną w Pucharze Polski :D To nie jest tak, że przegrywamy z czołówką bo akurat trener nie ogarnia taktyki, przegrywamy z czołówką bo gramy z nią póki co wyłącznie na wyjeździe i czołówka - uwaga, uwaga - jest czołówką, toteż ma dobrych piłkarzy, składy budowane chociaż od zeszłego roku, a nie klecone z całym szacunkiem, bo nasz skład jest na ten moment niezły - na prędce w zimie z chłopaków, którzy pół roku nie kopali piłki. Czasem się przegrywa i czasem przegrywa każdy, póki zdarza się to wyłącznie z topem i wyłącznie na ich boiskach to to jest zupełnie naturalna kolej rzeczy, właściwa każdej lidze piłkarskiej na świecie, w pozostałych meczach, przypominam - punktujemy samymi kompletami. Pretensje, że gramy trójką z tyłu? No ja też nie jestem fanem, ale znajdźcie proszę w kadrze drugiego lewego obrońcę (Krzyżanowski jest 17-letnim stoperem!); Pretensje, że zmienia napastników? Znajdźcie kolejnych na tej ławce, albo i w szerokim składzie, którzy wczoraj mogli zagrać! Pretensje o kiepskie zmiany? A przepraszam, kto miał wejść, skoro do składu wskakuje Colley i zalicza najgorszy indywidualny występ kogokolwiek w tej rundzie, wchodzi Żyro, Młyński i nie grają kompletnie nic, więc gdzie są te brylanty, które mogą zmienić obraz gry? Jak by popatrzeć na sprawę na chłodno, a nie jak zawsze, w wypadku tego środowiska, wpadać w histerię po każdej porażce, to wniosek jest jeden - NIE DA SIĘ ZBUDOWAĆ DRUŻYNY NA AWANS w ciągu trzech miesięcy i zagrać jednej dobrej rundy, po czym awansować bezpośrednio. Są fajne transfery, ale oni muszą grać non-stop, bo nie ma zmienników, więc zaraz wypada Sapała, po chwili Junca i Mula, teraz Villar i praktycznie zostajemy ze słabiutkim składem z jesieni, tutaj Sobol akurat orze jak morze - ma 7-8 piłkarzy na poziomie, no to zmienia taktykę, tak żeby to zamaskować. W meczach ze słabszymi drużynami to wyjdzie, z ŁKSem na wyjeździe już niestety niekoniecznie. Nie widzę też lepszego na papierze zestawienia niż wczoraj zagrało, w przypadku tylu urazów i niedyspozycji. Po prostu poza pierwszym garniturem, mamy słabą drużynę, złożoną ze słabych piłkarzy, co udowadniała nam w każdym tygodniu na jesieni. Słowem podsumowania - tej drużynie należy się ogromny szacunek za tę rundę - piłkarzom za punktowanie na tym poziomie, trenerowi za przeważnie efektowną i efektywną grę, prezesowi za umożliwienie sfinansowania dalszej działalności ze środków własnych i dyrektorowi za ogarnięcie fajnych zawodników przy istniejących budżecie. Jak to się skończy w tym sezonie - nie wiem, ale bez względu na wszystko, trener Sobolewski (sklerotykom i licealistom, też pragnę przypomnieć o jego statusie jeszcze z boiska i odrobinie elementarnego szacunku do tej osoby) powinien mieć możliwość poprowadzenia drużyny w kolejnym sezonie i jeżeli zachowamy podobną jakość wyjściowej jedenastki, przy dobrych uzupełnieniach zmienników, to będę spokojny o awans, w przeciwieństwie do sytuacji, w której znowu weźmiemy trenera z łapanki i będziemy klecić drużynę od nowa, jak co sezon.

20            -26
~~~as
....
radek ! żeby było prościej ...graj cały mecz "autobus "tylko przeprowadż jedną kontre skuteczną!

23            -2
~~~Dec
Kluczowe było
Bezsensowne wystawienie Benito i Tachiego, a BASHA I Duda na ławie :(

9            -21
~~~bodzio
Rozczarowanie
No cóż, trener zadowolony..... Piłkarze pewnie też. To przecież piękne życie, zarabiać jak w ekstraklasie a pokopać sobie w I lidze. Ograć kilka słabszych zespołów a od tych lepszych (a przecież bardzo przeciętnych) dostać bęcki. Ważne że kasa się zgadza. A trener, no cóż. Wybitny z czasów kariery piłkarskiej, defensywny pomocnik nie wie że mecze wygrywa się defensywą a nie mrzonkami o hura ofensywnej grze (na mecz z liderem na jego boisku trójka obrońców z nieporadnym Colleyem i dodatkowy napastnik)? I te niezliczone błędne wybory personalne o których już nudzi się pisać.

23            -5
GrzegorzS
Ja tego nie rozumię 14 fachowców od trenerki
powyżej się wypowiedziało, jak to jest, że żaden nie prowadzi jeszcze zespołu z Premier Ship. Jesteście najsłąbszym i najbardziej żenującym elementem tego klubu drodzy internetowi napinacze. Internet daje wam forum do bredzenia więc bredzicie. Sobol moim zdaniemporadził sobie w ustawieniem zespołu na ten mecz, niestety bohaterowie ostatniego lub ostatnich meczy popełnili błędy a rywal słabszy piłkarsko je wykorzystał. Trener nie miał możliwości zagrać najmocniejszym możliwym składem. Sa kolejne mecze do wygrania i trzeba je wygrać.

14            -35
~~~TSW
Jak Sobolewski zaczyna robić zmiany
to kończy się mecz a zaczyna kabaret

33            -8
~~~widz
TAKTYKA
Jak jedziemy do lidera z 3 napastnikami ktorzy sie nie wracaja, to na jakis tam Bruk-bet pewnie wystawimy 5-6 , Radek taktyczny geniusz? co moze sie nie udac?

21            -6
gamber
Ekipa
Eksperymentować z ustawieniami akurat u lidera grając to zakrawa na hazard. Dwóch napastników gdzie luki w obronie i pomocy z powodu kontuzji? To szaleństwo. Na usprawiedliwienie trenera zmian, nie ma ławki prawie w cale. Nie ma też sponsora a miał być. No i wiecznie kontuzjowani starzy wyjadacze, z których pensji pewnie możnaby opłacić że 2-3 zdrowych dobrych zawodników. Awans możliwy tylko w pełnym składzie i minimum z 3 miejsca, poniżej to cienko go widzę.

12            -1
~~~Kloszard
Trenerze, jeżeli w obronie rotacja nie przynosi poprawy
to zagrajmy jednym stoperem i 3 obrońcami z prawdziwego zdarzenia, aby nie byli dziurawi, tylko beton !

13            0
~~~TSwiślak
Trenerze Radosławie!
Sabotażysta Józek Colley ,pseudo ,,PKP KOLEJ'',wysadził Ci mecz w powietrze I tak musiało się z Panem Józkiem w SKŁADZIE skończyć.Miało być bombowo i było,szkoda tylko,że dla Łódki.DAVID JUNCA come back!

8            -6
domel1906
Ja mam takie wnioski
Według mnie to wina Sobolewskiego, że od początku uczepił się kilku grajków i tylko ich wprowadza (Żyro, Młyński itp.). Dlaczego nie daje szansy grania innym w większy wymiarze czasu kiedy mecze są rozstrzygnięte? Dlaczego nie grają wtedy np. Szot, Gruszkowsski itp. ? Potem w meczu ma "nóż na gardle" bo musi takiego chłopaka, któremu nie daje żadnych szans wystawić i widać, że odstaje od innych. Nie wierzę, że nie mogli oni by grać w większym wymiarze czasu np. końcówek meczów po to by być w rytmie meczowym. Gdy odejdą do innych klubów i zaczną nagle grać to wtedy się dopiero trener obudzi.

8            -4
~~~Kloszard
Panie GrzegorzuS
Trener na boisku nie popełnia błędów bo w piłkę w tej lidze nie gra. Błędy popełniają najczęściej ci sami zawodnicy i nie widać u nich poprawy. Albo są słabi, albo nie przykładają się do meczu. Soból powinien coś z tym zrobić. A z drugiej strony jako wybitny fachowiec, jestem niesamowicie zdziwiony co Ty tutaj robisz. A może miałeś propozycje z świetnych klubów, tylko zrezygnowałeś. Tam pewnie byłbyś bardziej potrzebny niż tutaj.

16            -4
~~~Wiślak-Kr akus
szkoda mi...
Chcieliśmy posiadać piłkę, chcieliśmy atakować, chcieliśmy....... i co z tego wynika? Nic! Kompletnie nic. Ten zespół nie prezentuje myśli trenerskiej. trudno doszukać się jakiejkolwiek finezji taktycznej. Taktyka opiera się na indywidualnych umiejętnościach piłkarzy, hiszpańskich piłkarzy. Ile bramek wiosną straciliśmy przez szkolne, po prostu idiotyczne błędy. Mam nadzieję, że trener Sobolewski zbliży się kiedyś do poziomu Sobola piłkarza. Teraz to jest niemożliwe. Nieumiejętność doboru piłkarzy, błędy w zarządzaniu potencjałem, fatalne, destrukcyjne dla zespołu zmiany, a także niezrozumiała dla mnie interpretacja i ocena meczów po ich zakończeniu. Wiosenny zryw wywołał euforię wśród kibiców Wisły, zadziwił piłkarską Polskę. Szkoda, żeby ten wiosenny huragan nie zakończył się awansem, w co przyznam już wierzyłem.

12            -3
~~~-Optyk
Do Konkord88
Trafne uwagi. Niestety większość Wiślaków "żyje " ciągle czasami kiedy Wisła lala wszystkich w polskiej lidze i wtedy płakanie bylo, że przegrywają w pucharach... Kto na początku tej rundy zakładał że realnie będziemy walczyć o 1/2 miejsce w lidze ?! Walczymy o awans i do końca trzeba wspierać, a nie ciągle narzekać i krytykować. W mojej opinii to przegraliśmy z drużynami od których byliśmy lepsi piłkarsko. Taki jest futbol czasami.

12            -9
~~~Miniu
Taktyka się kłania.
Widać co mecz,że p.Radosław chce by družyna grała, mniej więcej ,to samo; dobre techniczne przyjęcie , w miarę dokładne podanie,czasem kiwka w sytuacji jeden na jeden ,szybko do przodu.Jest ruch ,bieganie .Pozornie wygląda ,że coś się dzieje.Ale tylko do około 25 metra.Dalej zaczyna się problem bo ani nie oddajemy strzału z dystansu,ani nie gramy bezpośrednio z tzw klepki,ani nie otwieramy/tworzymy sytuacji bramkowej ostatnim podaniem.Często nie jesteśmy w stanie przedrzeć sie przez zasieki obronne przeciwnika... Zaczyna sie podawanie w tył,w bok, jesteśmy przy piłce...mamy przewagę w posiadaniu piłki,w ilości podań.Statystyki pokazują naszą przewagę .Ale jest to przewaga pozorna ,z której NIC najczęściej niestety nie wynika.Cała drużyna zaangażowana w kolejne próby zapomina przy tym ,że obronę mamy jak szwajcarski ser. Przeciwnik przechwytuje niedokładne ,jedno z tysięcy ,tzw krakowskiej szkoły podań i .....wchodzi w nas jak w dziury w ww. serze. Dlaczego p.Sobolewski tego nie czyta ? Dlaczego nie przyjmuje do wiadomości,że taki sposób gry nie skutkuje z dobrze kryjącym ,w obronie i środku pola ,przeciwnikiem. Wiem,źe trener chce zwyciężać w każdym meczu.Kwestia jest dlaczego używa tej same kalki grając z różnymi ,jeśli chodzi o poziom piłkarski,zespołami. Wnioski nasuwają się same ,niestety. Ubogi warsztat i...chyba zbytnie zaufanie we własną nieomylność.Skąd my to znamy? Te cechy poprzednich trenerów prześladują nas ,niestety nie od dzisiaj. P.trenerze proszę postarać się spojrzeć ,może nieco mniej emocjonalnie ,z dystansu ,na to jak gramy ...I może przestać być w końcu z tego zadowolonym .Czasu na opamiętanie się nie zostało za wiele!

12            -3
~~~Tw Bolek
Grzegorz
Z której ty się choinki urwałeś? Co ty bierzesz człowieku że masz takie odloty?

12            -2
~~~wolfy
Trener Sobolewski jest zbyt skromny
Myślę że wystawieniem Dudy w ataku zaskoczył wszystkich.

5            0