Sobota, 24 maja 2025 r.

Mariusz Jop przed meczem ze Stalą Rzeszów: ‑ Zawsze chcemy grać o zwycięstwo

Przed nami ostatni mecz ligowy zasadniczej części bieżącego sezonu, który zagramy w Rzeszowie z tamtejszą Stalą. Oto co na konferencji prasowej, przed tym spotkaniem, mówił trener Mariusz Jop.

Nie ma w raporcie medycznym Wiktora Biedrzyckiego, czy to oznaczy, że udało się go postawić na nogi? I czy to jest takie postawienie, że można go brać pod uwagę po tej przerwie do podstawowego składu, czy też tylko do kadry meczowej?

Mariusz Jop: ‑ Dzisiaj mamy jeszcze trening i podejmiemy ostateczną decyzję. Natomiast cieszy mnie to, że Wiktor zaczął pracować. Jeszcze może nie tak w stu procentach, ale jest z grupą. Nie robi wszystkich rzeczy, ale dzisiaj jeszcze mamy trening i to też będzie taki test, czy już jest w pełni gotowy do tego, żeby brać go pod uwagę i do wyjazdu i do gry ewentualnie od początku.

Pytanie, które trzeba sobie zadać i na nie odpowiedzieć ‑ to jest też kwestia obsady pozycji "młodzieżowca"? Proszę mnie poprawić, jeżeli się mylę, ale obraca się Pan w obrębie trzech nazwisk, czyli Patryk Letkiewicz, Maciej Kuziemka i Filip Baniowski.

‑ Potwierdzam.

Decyzja już zapadła, który z nich zagra i wiedzą o tym?

‑ Zapadła i wiedzą.

Pociągnę ten temat, bo wydaje się tak na logikę, że najrozsądniejszym wyjściem jest postawianie na Patryka Letkiewicza do bramki, mimo tych jego zakrętów, w tych meczach, w których puszczał bramki po swoich błędach. Ale też dobry mecz przed barażami byłby na plus dla drużyny. Kamil Broda ostatnio dobrze się prezentował i mieć dwóch kozaków na tej pozycji, to byłoby to coś pozytywnego.

‑ Mamy nawet czterech dobrych bramkarzy, bo jest i Anton, który też świetnie prezentuje się na treningach i też zagrał świetny mecz w rezerwach, bo wybronił to spotkanie. W kadrze meczowej może być tylko dwóch, a w podstawowej jedenastce tylko jeden i oczywiste jest, że nie powiem dzisiaj kto będzie stał w bramce, natomiast cieszę się, że ta pozycja jest u nas bardzo mocną pozycją.

Czy Anton jest trochę taką "ofiarą" tego przepisu o obcokrajowcu? Można tak to trochę ująć? No bo stawiając jego np. do bramki nie mógłby Pan skorzystać jednocześnie z Poletanovicia i z Igbekeme.

‑ No tak, wiadomo przepisy są jakie są i musimy też na to patrzeć. Natomiast cieszę się, że jakby z perspektywy trenera ‑ mam tutaj dużo opcji i oczywiście jeżeli wszyscy są i mogą brać udział w meczu, bo wiemy, że jutro kilku zawodników będzie musiało pauzować za kartki ‑ no to ja się cieszę, że mamy ten wybór szeroki, duży, bo to wpływa na jakość treningu. Później się to przekłada na formę zawodników, więc to jest pozytywna dla mnie informacja, że mamy mocną kadrę.

Oczywiście w przypadku Poletanovicia pytam szerzej, bo wiadomo, że on w Rzeszowie nie zagra. O środek pola chciałem zapytać, czy ta układanka się już tam w głowie poukładała, jak to skonstruować w momencie, kiedy wypada trzech tak ważnych zawodników na tych pozycjach powiedzmy od "sześć" do "dziesięć", czyli Duda, Poletanović i Carbó?

‑ Oczywiście mieliśmy trochę czasu w tym tygodniu na to, żeby różne warianty przepracować i sprawdzaliśmy różne rozwiązania. To rozwiązanie już oczywiście mamy gotowe, wiemy jak będzie zestawiona linia środkowa, no ale oczywiście nie zdradzę tego.

To jeszcze o nastawienie mentalne chciałem zapytać. Z jednej strony macie wciąż o co grać. Remis daje Wam bez oglądania się na innych przynajmniej to czwarte miejsce, no ale zwycięstwo może dać ‑ przy sprzyjającym wyniku w Płocku ‑ nawet miejsce trzecie. Ale z kolei już za cztery dni baraż. Jak to sobie poukładać w głowach, bo myślę, że to będzie niezwykle istotne na tym finiszu rozgrywek.

‑ Myślę, że zawodnicy i my jako zespół już pokazaliśmy, że potrafimy się mobilizować na każde spotkanie i odniosę się do ostatniego meczu, bo wynik wysoki, natomiast trzeba było to potwierdzić na boisku. I tu nie ma innej drogi, myślę, jak to nastawienie na najbliższe spotkanie. Pełna mobilizacja, bez jakiegoś kalkulowania, myślenia o tym co będzie za kilka dni, bo to jest pułapka. Jeżeli głowa ucieka za daleko w przyszłość, to wtedy może uciec to co jest tu i teraz. A zgadzam się z tym, że my nawet nie patrząc na sytuację w tabeli ‑ zawsze chcemy grać o zwycięstwo. A tym bardziej, jeżeli może to nam dać wyższe miejsce w tabeli.

Stal to zespół bardzo młody i w "Pro Junior System" są na pierwszym miejscu. Tam jest taka polityka, żeby budować na wychowankach, na Polakach i fajnie to wygląda, ale czasami trzeba przeżywać trudniejsze momenty i wygląda na to, że ta Stal w takim właśnie momencie jest. Jak analizujecie ten zespół, to gdzie Pan dostrzega jego mocne strony na tym etapie powiedzmy sezonu? Bo ostatnie wyniki, jakby przeczą temu, że idzie to w dobrym kierunku. Natomiast to chyba jest taki moment zwrotny, będzie latem trochę transferów. Gdzie Stal jest Pana zdaniem mocna?

‑ Nie chciałbym tutaj mówić o mocnych, czy słabych stronach Stali, ale sam projekt jest bardzo ciekawy. Myślę, że jest to dobre miejsce dla młodych ludzi, którzy mogą się rozwijać. Widać, że mają dużą dozę zaufania od sztabu, od ludzi, którzy zarządzają klubem. No młodość ma to do siebie, że jeżeli jest dobry moment, bo pamiętamy początek sezonu ‑ Stal była wysoko i grali w nie jakoś znacząco zmienionym składzie, ale grali naprawdę bardzo ciekawą, otwartą, ofensywną piłkę i to do tej pory utrzymali. Bo to jest zespół, który jest bardzo ofensywny, natomiast oczywiście ma swoje problemy w grze obronnej, traci dużo bramek. No i to jest ta charakterystyka, jeżeli chodzi o młodość, jeżeli jest dobry moment, to te emocje pozwalają jakby trzymać ten kierunek, natomiast jeżeli jest trochę gorzej, no to wtedy i przy tak dużej ilości młodych zawodników ‑ jest to trudniej zrobić. Bo jednak to doświadczenie, mam na myśli zawodników trochę starszych, którzy już są bardziej ograni, sprawia, że można w tych trudnych momentach zespołowi pomóc i wziąć ciężar gry na siebie, więc tutaj to jest jakiś tam delikatny pewnie ich problem. Natomiast my się jak zawsze skupiamy na sobie, bo wiemy, że jeżeli my będziemy dobrze przygotowani do meczu, jeżeli chodzi o tę sferę mentalną, ale też wszystkie inne elementy, czyli przygotowanie motoryczne i taktyczne, to jesteśmy w stanie ze Stalą na wyjeździe wygrać.

Trochę wracając do tej mentalnej strony, do takiego bycia zespołu razem. Ci zawodnicy, którzy pauzują pojadą z Wami, będziecie razem jako drużyna?

‑ Myślę, że tak.

Z racji ostatnich problemów z kontuzjami stoperów, no i wiedząc, że w bieżącym sezonie swoje problemy mieli też Igor Łasicki i Joseph Colley, którzy są można powiedzieć naszymi podstawowymi stoperami, rozważa Pan taką opcję, że na tej pozycji trzeba będzie być może przesuwać kogoś ze środkowych pomocników lub jak to kiedyś już bywało zapowiadane ‑ przy takich problemach ‑ na przykład, że może tam zegrać jeszcze Bartosz Jaroch? A ewentualnie jeżeli ktoś inny, to kto?

‑ No faktycznie, jakbyśmy rozpatrywali taki czarny scenariusz, że nie wiem jakieś kartki, urazy sprawią, że z tych trzech stoperów, których mamy teraz do dyspozycji, ktoś by wypadł, albo nawet dwóch, no to tam nie ma innego rozwiązania, niż przesuwanie zawodników, albo bocznych obrońców na pozycję stopera, albo kogoś z pozycji "sześć", więc tutaj no nie wymyślimy i nie odkryjemy nic nowego. Natomiast mam nadzieję, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca.

Ja też mam taką nadzieję. Wspomniał Pan też o żółtych kartkach ‑ czy będzie Pan w jakiś sposób uczulał tych zawodników, którzy mają po sześć kartek? Takich jest trzech i wszyscy to są obrońcy, czyli Bartosz Jaroch, Igor Łasicki i Wiktor Biedrzycki, no bo gdyby któryś z nich zagrał i dostał kartkę w Rzeszowie, no to potem na ewentualny finał baraży to też może być problem.

‑ No są jeszcze ci, którzy mają po dwie kartki, tak jak Zwoliński i Sukiennicki, którzy też mają podobny scenariusz, prawda? Oczywiście będziemy na to zwracali uwagę, natomiast jest mecz, który chcemy wygrać i nie możemy się skupiać na tym, żeby nie dotykać rywala, bo to też nie jest rozwiązanie. Jedziemy tam po to, aby wygrać. Oczywiście zawodnicy nie mogą łapać głupich kartek. Mam tu na myśli jakieś gestykulowanie, czy rozmowy z sędzia, bo tego nie chcemy. Natomiast jeżeli taka sytuacja będzie miała miejsce w momencie, kiedy trzeba ratować zespół, to jest to akceptowalne. Natomiast oczywiście zawodnicy wiedzą, że muszą na to uważać.

Czy jest jakaś szansa, że zobaczymy jeszcze Mariusza Kutwę w tym sezonie na boisku?

‑ W tym momencie wydaje się, że jest na to mała szansa.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


7    Komentarze:

~~~Vader

Co się tak naprawdę dzieje z Mariuszem Kutwa?!
Jak w temacie.

60            -4
~~~Wiślak1974

Zawsze chcemy grać o zwycięstwo ...
Tylko zwycięstwo Wisełko ... Jazda , jazda , jazda - biała Gwiazda ! !

25            -4
~~~GURULI76

Pan Jop taktyk dramatyczny
W ostatnim meczu treneiro Jop w sytuacji gdy już 2 środkowych pomocnikow dostali żółtko powinien zmienić 3 to który był zagrożony z prostego powodu na baraże miałby do wyboru przynajmniej po dwóch do wyboru a tak w jutrzejszym meczu mamy problem z 1 środkowym pomocnikiem który mógłby zagrać zagrożony kartkom ja pierdziele....

7            -31
~~~Jaki

Wisła
Trenerze byle zdobyć pkt ważniejsze mecze przed nami akurat jutro nie wymagam grania o wszystko oczyywyhrama będzie niesamowicie cieszyć ale remis zapewni nam 5 miejsce pewnee3 jest mozliiale nie wierzę że Płock nie wygra z miedzią oczywiście może tak być ale miejmy w pamyze za4 dni gramy o wszystko dosłownie poprawki nie będzie w czwartek mecz obojętnie z kim i gdzie będzie decydował o całym sezonie

16            -6
~~~Ironmike

Zagrać to co w Tychach
Jutro na spokojnie - cofnąć się, niski pressing i kilka kontr, z których pewnie coś wpadnie. Żadne szarże i ułańska fantazja, siły i zdrowie będą potrzebne w czwartek

23            -5
~~~Realista

Niebezpieczny mecz
Mało kto pamięta kiedy Stal wygrała ostatni mecz. W takich sytuacjach kluby lubią przełamywać się na meczu z Wisłą.

12            -10
~~~KibicRepry

Pasuje wygrać
Zmiennicy muszą pokazać jakość piłkarską i mental, to jest ich mecz aby coś też udowodnić. Stal raczej wystawi skład pół juniorski, nie mówię, ze to od razu jakieś mega ułatwienie ale nie będziemy grać raczej z wyjadaczami 1 ligi. Łatwo nie bedzie ale tylko zwycięstwo!

4            -3