Porozumienie podpisane
miedzy trzema Panmi
kończy problem, który de
facto wywołali
niespełnieni działacze
Wieczystej, sporo tam
kibiców z drugiej
gorszej strony Błoń. Oni
na prawdę myślą, że
złapali Pana Boga za
nogi i będą budować
potęgę. Dla kogo i z
czym. Wieczysta to klub
miejsca pochodzenia
moich dziadków i
rodziców. Do mniej
więcej lat 50
dziesiątych była to
ciekawa wyodrębniona
społeczność związana z
Młynem, Rakowicami,
pracownikami wojska,
kolejarzami plus trochę
rolników i w tym
środowisku działał klub
sportowy zrzeszający
piłkarzy, działaczy z
tego regionu Krakowa.
Rywalizujący wcześniej z
Rakowiczanką (kto
pamięta gdzie było
boisko tego klubu bo ja
wiem), Dąbskim,
Grzegórzeckim,
Prądniczanką, Spartą.
Gdy z Niemcy podzielili
dzielnicą nowym szlakiem
kolejowym a od lat
50-dziesiątych zaczęto
budować bloki dzielnica
się podzieliła na w
sumie trzy odrębne byty
znikła Rakowiczanka a
Wieczysta w sumie
ograniczyła się do
okolic z przyległościami
ulic Pilotów, Ułanów,
Mogilskiej, nasypu
kolejowego z centrum w
okolicy ulicy Majoraj i
tam sobie klub
funkcjonował między 6 a
5 ligą. Pierwsza,
drużyna rezerwy, trochę
młodzieży, dwóch trzech
pracowników, działacze,
kilku trenerów w sumie
może wraz z zawodnikami
wszystkich kategorii
maksymalnie 200 osób
całe środowisko z
kibicami może 500 osób z
rodzinami i tak było
przez lata dziesiątki
lat. To co wyróżniało
Wieczystą to zawsze
fajna w związku z fajnym
podłożem i dobrym
drenażem płyta boiska.
Wisła tam zawsze chętnie
grywała na przestrzeni
lat sparingi w różnych
czasach, czasem grywały
tam rezerwy. I stąd
pomysł Kwietnia na
sponsorowanie tego klubu
bo w sumie to się tylko
do tego sprowadza.
Kwiecień podsypuje kasę
dla pierwszego zespołu,
oraz rezerw i na tym to
się to kończy a klub
działa obok tego i
firmuje to jego hobby. W
sumie nikt nie wie jaki
ma do końca pomysł, bo
Wieczysta i jej
środowisko nie są w
stanie na dłuższą metę
unieść roli i chodzić w
butach w jakie ją
włożono. Kwiecień nie
inwestuje w klub jako
taki to nadal jest i
będzie maksymalnie 50
działaczy, trenerów,
pracowników, środowisko
500 osób. I tu mamy
kilka planów na
przyszłość. Bo
Środowisko Wieczystej
pewnie by chciało by coś
po tym hobby Kwietnia
trwałego zostało, ale to
on by musiał wejść w to
jako właściciel i
sprowadzić działaczy i
całe środowisko do roli
jego pracowników a ta
rola mu nie pasuje. I
środowisko (pewnie
pomysł paru osób) chce
go pociągnąć w tę
stronę, ale pewnie by
chcieli zachować swoja
pozycje a ta jest
słabiutka i zależna od
kaprysu i zadowolenia
sponsora. Czy oni w
realu chcą być satelita
Wisły z tego co wiem
paru wolałoby być
satelita Srakovi i to
oni wydumali granie w
Niepołomicach bo
spotykają się na loży z
Prezesem Puszczy na
Kałuży. I tu mieliśmy
wystrzał tej
niezależności i wykwit
pomysłów na
konfliktowanie się i
dystansowanie z Wisłą.
Jest to o tyle chamskie,
że to nasz klub im
pomagał na kolejnych
poziomach by choćby
zrobili wnioski
licencyjne bo nie mają
do tego aparatu. W realu
Kwiecień jest tu ciut
ofiarą własnego
niezdecydowania, bo z
jednej strony fajnie być
nad prezesem z racji
sponsorowania jakiegoś
klubu i się tym cieszyć
jak pajacyki skaczą na
wolę i rozkaz w
zależności od humoru nad
prezesa, który wyznacza
jak król zadania i
oczekuje realizacji a
jak nie to zwalnia
przestawia pionki na
szachownicy. My już to
przerabialiśmy na inną
skale z Cupiałem. I z
całym szacunkiem dla
niego i jego w Wiśle
osiągnięć dla każdego
Polskiego klubu to droga
donikąd owszem jak są
duże pieniądze i dobry
czas to są sukcesy, ale
nic przy okazji się nie
tworzy i poza
wspomnieniami i medalami
nie zostaje. Wisła S.A.
do tej pory nie ma
własnego stadionu,
ośrodka treningowego, w
sumie nie ma majątku,
itd. Ale zostawmy to na
boku. W sumie działacze
Wieczystej chcą
przerobić w swoich
wizjach wielkości te
sama drogę co my z
Cupiałem przy czym
Kwiecień nie chce być
właścicielem tylko
sponsorem drużyny nie
klubu, klub ma tylko to
firmować. Nie wiem czy
działacze Wieczystej
zdają sobie sprawę z
faktu, że jak np. miasto
postawi im ten stadion
to stanie się jego
właścicielem a jak
Kwiecień się wycofa to
teraz mają stadionik a
po inwestycji miasta
tego stadionu mieć nie
będą, a że nie mają
zaplecza kibiców,
tradycji i paru innych
tematów to skończą jak
parę dzielnicowych
klubów z domku
wędkarskim i zostaną
klubem tenisowym. Dla
miast inwestowanie w
Wieczysta to takie
wchodzenie do d....
bogatemu sponsorowi bez
zasadne. Kwietnia zaś
trzeba wręcz namówić by
wreszcie zaczął
reklamować swoje Apteki
jako sponsor Wisły i
niech się bawi budowanie
jej pierwszej drużyny.
Klub bym jednak
zostawiał Królewskiemu
bo on czuje czutkę.
Dogadali by się wreszcie
i zrobili holding z
podziałem na role i
zadania. Może wiosną
zobaczymy eksperyment.
Miasto na pewno przez
następne lata nie będzie
budować nowego stadionu
dla nikogo może będzie
remontować, poprawiać
infrastrukturę więc
wieczystej stadionu nie
postawi bo i po co.
19
-25
Post dodano: 26 czerwca 2025 r., o godzinie: 09:45.
Ocena postu: -6.
IP: 149.156.234.29 - Kraków.