Poniedziałek, 18 sierpnia 2025 r.

Mariusz Jop przed meczem ze Zniczem: ‑ Jesteśmy mocno zmobilizowani

Po ligowej pauzie w trakcie minionego weekendu, w związku z przełożonym spotkaniem z Wieczystą, ekipa krakowskiej Wisły miała więcej czasu od reszty ligowych drużyn na przygotowania do kolejnej ligowej potyczki. A tę zagramy w Pruszkowie, z tamtejszym Zniczem. Oto co mówił przed nią trener zespołu "Białej Gwiazdy" ‑ Mariusz Jop.

Czy nie rozegracie jutro "meczu pułapki"? No bo jak popatrzymy na papier, to tak przyjeżdża lider, z największą liczbą zdobytych bramek w dotychczasowych meczach ‑ do drużyny, która traci je wręcz hurtowo, zajmuje ostatnie miejsce i przegrała wszystkie mecze. Wydaje się, że ten "wiślacki walec" powinien przejechać się po Zniczu, ale jak sobie przypomnę wiele takich meczów z ostatnich lat, to często one były dla Wisły "pułapką". I czy w związku z tym to jest to o czym najwięcej mówicie w szatni, przed tym spotkaniem, żeby nie stracić czujność?

Mariusz Jop: ‑ Dokładnie tak. My już nauczyliśmy się tego, że ta liga jest nieprzewidywalna. Oczywiście fakty są takie, że Znicz traci dużo bramek, ma problemy z grą obronną, też szuka rozwiązań, jeżeli chodzi o ustawienie w grze defensywnej. Nowy trener w ostatnim meczu próbował to robić, a my jesteśmy skuteczni, strzelamy dużo goli. Natomiast to jest historia. I w przypadku Znicza i w przypadku naszym. To jest zupełnie nowe rozdanie, nowa szansa dla każdego i my do tego spotkania podchodzimy tak jak do każdego innego. Jesteśmy mocno zmobilizowani i ciężko pracowaliśmy cały tydzień po to, żeby się optymalnie przygotować.

W przeciwieństwie do Was ‑ Znicz zagrał w miniony weekend, został obity w derbach Mazowsza przez Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Czy to Pana zdaniem będzie miało jakieś znaczenie, że mieliście po prostu więcej czasu, żeby się pod ten konkretny mecz przygotować, a Znicz musiał rozegrać mecz ligowy w weekend?

‑ Na pewno jest więcej czasu na przygotowanie się pod względem taktycznym. Natomiast jest nowy trener, który tak jak mówiłem, szukał kilku rozwiązań w trakcie ostatniego spotkania, jeżeli chodzi o sposób ustawienia w grze obronnej i też jest to dla nas pewna niewiadoma, w jaki sposób oni zagrają. Natomiast tak jak zawsze ‑ my mamy warianty na różnego rodzaju scenariusze, jeżeli chodzi o grę drużyny przeciwnej i tak samo jest teraz. Pewne rzeczy powtarzamy, więc można powiedzieć, że ten czas poświęciliśmy na doskonalenie swojej gry.

Dwa lata temu Znicz był pewnego rodzaju rewelacją rozgrywek, jako beniaminek. Grał bardzo dobrze ‑ taką ofensywną, fajną piłkę. Rok temu też możnaby powiedzieć, że był takim średniakiem. Czy dla Was, dla Pana, jest zaskoczeniem, że oni tak fatalnie rozpoczęli ten sezon?

‑ Myślę, że tutaj znaczenie też miało to, że Majewski nie grał w tych wszystkich spotkaniach, bo widać, że to jest piłkarz, który jeżeli jest na boisku, to ta siła ofensywna Znicza jest dużo, dużo większa. Ostatnio grał, to prawda i chyba ma dwie zdobyte bramki. To całkiem dużo, jak na pozycję numer "dziesięć". Piłkarz na pewno nietuzinkowy, który potrafi zrobić przewagę indywidualnie. Mimo wieku dalej jest bardzo mocną postacią, jeżeli chodzi nie tylko o Znicz, ale myślę, że o całą pierwszą ligę, plus świetny stały fragment gry. Także mocna postać, jeżeli o to chodzi. A wracając do pytania... Tak jest to pewnego rodzaju zaskoczenie, bo Znicz w ostatnich latach przyzwyczaił do tego, że to był taki zespół, który tak łatwo nie tracił na pewno bramek. Słynął z tego, że bronił nisko, dużą ilością, płasko ‑ w takim systemie pięć‑trzy‑dwa. Jeszcze w systemie, który wprowadzał trener Misiura i kontynuuje go w zasadzie teraz w Wiśle Płock. Także tak, jest to pewnego rodzaju zaskoczenie.

Dużo dzieje się wokół Wisły również w kwestiach transferowych. Jak to w Krakowie szybko się wieści rozchodzą. Ervin Omić przyleciał do Krakowa, jest na testach medycznych dzisiaj, przed podpisaniem kontraktu. Cieszy się Pan, że dostanie zawodnika, o którego Wisła starała się tak długo, niczym brazylijski serial?

‑ Zwykłem mówić o piłkarzach, którzy są oficjalnie w klubie. Wiemy, jak jest w piłce nożnej, czasami w ostatniej chwili coś może nie pójść po naszej myśli, także wolą zostawić ten temat jeszcze na przyszłość.

Rozumiem, że w przypadku Božicia i Zimmermana odpowiedź będzie podobna, tak?

‑ W przypadku każdego piłkarza, który nie jest oficjalnie potwierdzony, tak.

Czy rozważa Pan odbicie lustrzane tego swojego systemu z bocznymi obrońcami? Mianowicie wyższe wyjście Lelievelda, bądź Gigera, gdzie szczególnie ten drugi wydaje się, że ma takie konotacje właśnie bardziej do przodu, a wtedy przy wystawieniu Grujčicia, jako tego lewego obrońcy, jego zejście do środka obrony?

‑ Tak, tylko tu jest jeszcze kwestia profilu skrzydła. Czy to jest zawodnik, który lubi szerokość i ma trochę inne predyspozycje, czy to jest piłkarz, który jest taką bardziej "dziesiątką", więc to pytanie, czy w sytuacji jaką my mamy, czyli "Kuzi", który gra po szerokości, czy on się sprawdzi w tej roli? Bo ten wariant to jest oczywiście jakaś alternatywa, natomiast myślę tutaj, że jednak Kuziemka jest piłkarzem, który woli i lepiej się czuje na szerokości, niż w centrum.

Jak teraz traktowany jest Dawid Olejarka? Czy jest jako zawodnik pierwszej drużyny do odbudowania się w rezerwach, czy stricte już zostanie przypisany do tej drugiej drużyny?

‑ W tym momencie, od kiedy wrócił po urazie, no to trenował z nami prawie wszystkie treningi. Ostatni tydzień był w drugim zespole po to, żeby się przygotować do meczu z nimi. Wiadomo mieliśmy ten mikrocykl troszkę przesunięty, więc lepiej było mu się przygotować. Jest dalej w pierwszym zespole. Oczywiście w zależności od sytuacji jaka będzie, będzie trenował z nami, albo będą momenty, kiedy będzie też trenował w drugim zespole.

Adrian Rodado, czy będzie z tym zawodnikiem podpisany kontrakt?

‑ To pytanie nie do mnie.

Kolejny raz kibice będą z Wami na meczu wyjazdowym. Czy to coś zmienia, jeżeli chodzi o Wasze postrzeganie, jak też oddziaływuje na zespół?

‑ No na pewno jest to bardzo ważna informacja i można powiedzieć, że sytuacja się normalizuje, bo te ostatnie kilkanaście miesięcy było czymś, co raczej trudno postrzegać jako coś pozytywnego dla zespołu i dla samych kibiców. Były też sytuacje, kiedy różne grupy nie mogły wejść i obejrzeć meczu. Chociażby grupa osób niepełnosprawnych, też była często dyskryminowana. Ja się bardzo cieszę, że ta sytuacja się normalizuje i na pewno dla zespołu też jest to dodatkowy impuls. Chcemy i cieszymy się, że możemy grać przy wsparciu naszych kibiców.

Z uwagi na to, że jesteście liderami, że rewelacyjnie punktujecie, to czy poza taką naturalną pewnością siebie, co zmieniło się jeszcze względem na przykład poprzedniego sezonu, po tych kilku kolejkach?

‑ No zmieniło się przede wszystkim to ile mamy punktów natomiast sposób naszej gry jest podobny. Myślę że tutaj cierpliwość i konsekwencja była bardzo ważna. Ja się cieszę, że dołożyliśmy do tego skuteczność, bo też były mecze wielokrotnie rozgrywane podobnie. Często mieliśmy bardzo wysokie xG, a tych bramek było mniej. Tutaj te proporcje się trochę odwróciły. Nawet to xG jest trochę mniejsze, natomiast jesteśmy bardzo skuteczni. Ja chciałbym, żebyśmy kontynuowali tę serię, jeżeli chodzi o ten aspekt.

Znicz broni nisko i czy z uwagi na to możemy spodziewać się od początku mocnej nawałnicy w waszym wykonaniu, czy jednak będziecie chcieli wyczekać rywala, biorąc pod uwagę, że on też będzie chciał zapunktować?

‑ Na pewno będą różne momenty w tym meczu. Będą momenty, kiedy Znicz będzie nisko. Będą momenty, kiedy my będziemy trochę niżej i będziemy chcieli wykorzystać też przestrzeń, jaka się w takiej sytuacji tworzy za plecami linii obrony. Myślę, że i takie, i takie będą momenty w tym meczu.

Jak podoba się Panu gra Adriana Rodado?

‑ Mało go widziałem, bo na samym początku miał delikatny uraz stawu skokowego i dopiero będzie wracał do treningu. Ja go nie widziałem w treningu z pierwszym zespołem, bo trenował w tamtym okresie z drugim zespołem, więc trudno mi powiedzieć coś na jego temat więcej.

Czy w tym momencie, gdy patrzy Pan na tabelę ligową, to można się tylko uśmiechnąć, czy jest coś takiego, co spędza Panu teraz sen z powiek?

‑ Zazwyczaj śpię spokojnie i dobrze, także dziękuję.

Jest kwestia reprezentantów, przy okazji meczu z Wieczystą. Czy postawiliście sobie jakąś liczbę, że powołanych powyżej dwóch i mecz próbujecie przełożyć, czy to będzie bardziej płynne?

‑ Zobaczymy co się okaże po tym weekendzie, jakie będą powołania i wtedy pewnie podejmiemy wspólną decyzję z władzami klubu, czy będziemy rozgrywać ten mecz, czy nie. To też zależy od tego co się wydarzy w Wieczystej, bo oni też mogą stracić bramkarza, bo może zostać powołany do reprezentacji, więc to jest taka obustronna niewiadoma.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


5    Komentarze:

GrzegorzS

No mecz mentalnie trudny, ale pikarsko, Wisła
dominuje nad rywalem pod każdym względem, jeśli nie wydrzy się nic nadzwyczajengo to jesteśmy mimo gry na wyjeździe zdecydkowanym faworytem. Rywal się będzie mobilizowa, ale patrząc na to jak gra ostatnio w piłkę to ewidentnie płaci za bezmyślne rozwiąznei kontraktu z byłem trenerem, który z niczego potrafił ukręcić ciekawie grająca ekipę. Wynik każdego spotkania jest zawsze otwarty przed jego rozegraniem, ale remis będzie niespodzianką a inny wynik niz wygrana Wisły naszą porażką. Trudno nawet piosac, że Znicz będzie grał z nami o przełamanie bo na ten moment to tam nie ma co przełamywać. Ale liga jest liga i nikogo nie nalezy skreślać. Na szczęście mamy już ten zapasik w tabeli a poprzednia kolejka pokazała, że niewiele się zmieniło w grze wszystkich zespołów więc, dlaczego miało by się zmienić teraz. Dla kilku naszych piłkarzy ten mecz powinien byćszansą na powrót na dobre tory po słabszym w ich wykonaniu meczu z Pogonią.

30            -9
~~~huta

Pięknych czasów dozylismy
przyjeżdża Wielka Wisła ze swoimi kibicami a miejscowi zamiast swój klub wspierać będą stać pod płotem i tak co mecz do końca sezonu no przecież to jest piękne co się teraz wyrabia ?

76            -2
~~~Mentzen

Mental
Jeżeli podejda do tego meczu jak do poprzednich to będzie dobrze. Spokoj, opanowanie i będą 3 pkt. Ave Wisła!

38            -2
~~~gwardia wareska

Oby jutro nie potwierdziło sie powiedzenie z ub. sezonu:
chcesz się przełamać, zagraj z Wisłą...

8            -12
~~~PilsvasTSW

Odpowiedź do ~~~huta
Tak dozyliśmy....w 2 lidze

8            -11