Niedziela, 2 listopada 2025 r.

Łukasz Becella: ‑ Postraszyliśmy trochę Wisłę Kraków

‑ Przed meczem mieliśmy taki cel, żeby zagrać o 1, 2, 3 procent lepiej, niż w meczu z GKS‑em Tychy, bo cały czas naszym celem jest rozwój tego zespołu. I to był nasz cel ‑ mówił po meczu Chrobrego z Wisłą opiekun ekipy z Głogowa ‑ Łukasz Becella.

‑ Myślę, że to zrealizowaliśmy, a spotkaliśmy się z zespołem, który jest najsilniejszy w lidze. Jest liderem tej ligi. Nie tylko liderem "na papierze", czyli w tabeli, ale jest zespołem, który zdobywa najwięcej bramek, który oddaje najwięcej strzałów, który podaje najwięcej kluczowych podań w pole karne, który jest drugim najlepiej dryblującym zespołem, który jest trzecim najlepiej dośrodkowującym zespołem... Także zderzyliśmy się z zespołem, który pokazał bardzo dużą jakość. Myślę, że my zrobiliśmy progres tym meczem i cieszę się, że go rozegraliśmy. Myślę, że w całokształcie postraszyliśmy też trochę Wisłę Kraków, bo myślę, że do samego końca mogliśmy się pokusić o tę jedną bramkę. Oczywiście przy odrobinie szczęścia, przy stałych fragmentach gry. A tak już bardziej analitycznie i dokładniej ‑ jeśli chodzi o ten mecz ‑ to w pierwszej połowie przeciwnik jednak narzucił nam swój sposób grania. Chcieliśmy być więcej przy piłce, ale to były tylko fragmenty. Tak jak wiemy świetnie o tym, że Wisła jest zespołem, który jest średnio 57% przy piłce, to w tej pierwszej połowie to się im udało. No i zdobyli kluczową bramkę, po ataku pozycyjnym. Trochę uważam, że mogliśmy zapobiec tej sytuacji, bo bramkarz sam powiedział, że noga mu trochę została w błocie. Wypluł tę piłkę i ta dobitka była trochę szczęśliwa. Straciliśmy tę bramkę i to była 25. minuta. Wiadomo, że Wisła ma taką jakość, że ciężko od razu narzucić sposób grania. Musieliśmy zaczekać do drugiej połowy i ona była remisowa 0‑0. Pokazaliśmy, że ciężko jest komukolwiek, żeby taką sytuację stworzyć. Byliśmy 56% czasu przy piłce, zmieniliśmy sposób grania, bo chcieliśmy trochę kontrolować i przygotwać tę jedną akcję, żeby jednak postraszyć przeciwnika bramką wyrównującą. I do tego dążyliśmy tymi stałymi fragmentami gry, sytuacjami po których ta piłka znajdowała się w polu karnym. I z tego jestem dumny, z tego zespołu. Na pewno muszę pogratulować Wiśle Kraków, jako liderowi, ale też dzisiaj zwycięstwa. Bo muszę mieć w tym wszystkim pokorę i szacunek do przeciwnika. Bardzo dobra praca trenera Mariusza Jopa. Uważam, że fantastycznie pilnuje krakowskiej filozofii, czyli grania w piłkę i kreowania wielu sytuacji. I to mu się udaje, choć oczywiście chcieliśmy się przeciwstawić naszym sposobem grania. Nie chcieliśmy wygrać, czy zremisować meczu z Wisłą Kraków podstępem, tylko chcieliśmy się też sprawdzić. Dlatego ten dzisiejszy mecz powoduje to, że nasi zawodnicy powinni mieć głowę do góry, ze względu na to, że jeszcze niedawno walczyliśmy o utrzymanie, byliśmy zespołem, który walczył o byt klubu, o można powiedzieć byt pierwszej ligi w Głogowie. A dziś jesteśmy zespołem, który rywalizuje z Wisłą. Może nie jak równy z równym, ale byliśmy zespołem, który mógł postraszyć tego przeciwnika. Dlatego też w całokształcie jestem zadowolony, oczywiście z postępów zespołu, natomiast zawsze nie lubi się przegrywać. Chciałbym żeby przynajmniej ten remis był tutaj trochę szczęśliwy, na wyrost, ale chciałbym żeby taka sytuacja była, bo zawsze w piłce gra się nie tylko o sytuacje wizualne, ale przede wszystkim o to żeby jednak wygrywać, zdobywać punkty ‑ zakończył swoją bardzo obszerną pomeczową wypowiedź trener Chrobrego.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


7    Komentarze:

~~~TSW

My mamy towar
a oni becel :D

8            -15
~~~10-tka

po meczu
Z tym postraszeniem to mam mieszane uczucia co do reszty panie Becella zgoda....

45            -3
~~~Burczga28

...
Straszyliście ale Wisła się nie bała i szła po swoje

30            -2
~~~gwardia wareska

No, te kilka minut straszenia na początku I i II połowy...
Panie trenerze. Wasze akcje kończyły się przewaznie przed polem karnym Wisly...

26            -1
~~~j.k.

...
Miła i rzeczowa wypowiedź. Chyba nawet zbyt nam "przylukrował" :) Inni stracą tam punkty. My robimy swoje!

46            -1
~~~Stint

No nie zagrali jak
MIEDZ drużyna jednego meczu z Wisłą. Wygrać z Wisłą a potem cierpieć 6 kolejek

26            -1
~~~WSPower

Nieskuteczność
Baju, baju - będziesz w raju :) O najniższym wymiarze kary zdecydowała nie gra Chrobrego, a nieskuteczność naszych piłkarzy. Mogło być 2-3:0. Do przerwy :)

18            -1