Czarne Koszule wygrywają w Krakowie... Wisła ‑ Polonia Warszawa 1‑2
Po raz trzeci z rzędu krakowska Wisła przegrywa spotkanie z Polonią Warszawa. Po dwóch wyjazdowych porażkach, które zanotowaliśmy z "Czarnymi Koszulami" jeszcze w grudniu ubiegłego roku, tym razem zaliczamy porażkę 1‑2 na własnym stadionie. Pierwszą domową w bieżącym sezonie.
Od początku rywalizacja Wisły z Polonią była otwartym widowiskiem, ale jako pierwsi okazję do zdobycia gola mieli gospodarze już w 3 minucie. Dogrania pod bramkę od Raula Gigera nie zdołał jednak dopełnić Julian Lelieveld i po tej sytuacji mieliśmy tylko rzut rożny.
W 10. minucie to już jednak Polonia miała swoją chwilę radości, bo bezpośrednio z rzutu wolnego celnie przymierzył Robert Dadok i "Czarne Koszule" prowadziły 1‑0. No i niewątpliwie przy tej bramce swój udział zapisać można Darijo Grujciciowi, bo to głównie on zrobił lukę w murze.
Polonia z prowadzenia przy Reymonta nie cieszyła się jednak długo, bo tylko do 16. minuty. Chwilę wcześniej dośrodkowanie Juliusa Ertlthalera na głowę Wiktora Biedrzyckiego skończyło się uderzeniem naszego stopera w głowę przez Mateusza Kuchtę oraz rzutem karnym. Z tego mocno i precyzyjnie uderzył Ángel Rodado i było 1‑1.
Już trzy minuty później piłka drugi raz znalazła się w bramce Polonii, bo sytuację sam na sam wykorzystał skutecznie Kacper Duda, ale jednak sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej wiślaka. W 22. minucie Rodado bliski był z kolei dubletu, tyle że jego uderzenie po dograniu od Lelieveld było nieznacznie niecelne.
Polonia nie zamierzała się jednak w Krakowie tylko bronić i w kolejnych minutach sporo pracy miał Biedrzycki, wygrywając górne piłki podawane do Łukasza Zjawińskiego. Tego dobrze obsłużyć próbował w 30. minucie Dani Vega, ale najlepszy strzelec Polonii na nasze szczęście nie doszedł do piłki. Nikt nie wepchnął jej też do bramki po drugiej stronie boiska, po ogromnym zamieszaniu po naszym rzucie rożnym. Końcówka pierwszej połowy to już jednak dwie groźne akcje gości. Najpierw Patryk Letkiewicz musiał się wykazać przenosząc nad bramkę piłkę po "centrostrzale" Vegi, a już w doliczonym czasie gry I połowy było groźnie po strzale głową Souleymana Cissé. Piłka przeleciała jednak nieznacznie ponad naszą poprzeczką.
Od początku drugiej połowy więcej sytuacji zaczęła stwarzać sobie Wisła, ale też wychodząc z kontratakami miała momentami więcej miejsca pod bramką Polonii. W 50. minucie akcję i podanie Ertlthalera nie zdołał jednak skutecznie zakończyć Rodado, bo został zablokowany. Z kolei dwie minuty później Ertlthaler już sam strzelał, ale Kuchta zdołał próbę wiślaka sparować. Z kolei w 54. minucie i po kolejnym dużym zamieszaniu Rodado aż dwukrotnie uderzał na bramkę gości, ale za każdym razem Kuchta zdołał piłkę odbijać. Bramkarz gości dobrze spisał się również w minucie 56., broniąc strzał z dystansu Jamesa Igbekeme. Nie musiał za to interweniować w minucie 61., bo po próbie Dudy futbolówka przeleciała ponad bramką. W 64. minucie znów wykazał musiał się z kolei Biedrzycki, który "ściągnął" z buta piłkę, która nieuchronnie zmierzała w naszym polu karnym do Zjawińskiego. Na kolejną groźniejszą okazję przyszło nam poczekać do 75. minuty, kiedy to miękko w pole karne gości piłkę posłał Marko Božić, ale tego świetnego dogrania nie zdołał wykończyć Biedrzycki, źle dostawiając nogę! Dobrze dostawił za to Wiktor głowę trzy minuty później, ponownie zbierając piłkę dogrywaną do Zjawińskiego.
W 79. minucie jeden z nielicznych w tym okresie spotkania wypadów gości zakończył się dla nich w najlepszy możliwy sposób, bo rozklepana defensywa Wisły została zaskoczona, a strzał Davea Gnaase w sytuacji sam na sam z Letkiewiczem dał prowadzenie Polonii 2‑1...
Wisła miała jeszcze całkiem sporo czasu na to, aby postarać się odrobić tę stratę, bo około kwadrasna, ale grała na tyle schematycznie i chyba wydaje się, że na wysoką obronę gości zbyt często próbowała wrzutek, że do końca spotkania stworzyła sobie tylko jedną okazję do wyrównania, ale tej - już w doliczonym czasie gry - nie wykorzystał Ervin Omić, bo choć wyszedł na wydawało się dobrą pozycję do oddania strzału, to uderzył obok bramki. Polonia jest więc pierwszą w tym sezonie drużyną, która wygrywa przy Reymonta...
1 Wisła Kraków
2 Polonia Warszawa
0-1 Robert Dadok (10.)
1-1 Ángel Rodado (16. k.)
1-2 Dave Gnaase (79.)
Wisła Kraków:
Patryk LetkiewiczRaoul Giger
(87. Jakub Krzyżanowski)
Wiktor Biedrzycki
Julian Lelieveld
Maciej Kuziemka
(63. Frederico Duarte)
Marc Carbó
James Igbekeme
Kacper Duda
(72. Marko Božić)
Julius Ertlthaler
(87. Ervin Omić)
Polonia Warszawa:
Diogo Brasido
Hajdin Salihu
Dani Vega
Bartłomiej Poczobut
(82. Aleksander Buksa)
Oliwier Wojciechowski
(72. Mykyta Wasin)
(90. Przemysław Szur)
Łukasz Zjawiński
Stadion Miejski im. Henryka Reymana, Kraków.
Sędzia: Mateusz Piszczelok (Katowice).
Widzów: 27 613.
Pogoda: 6°.
Redakcja
Tagi:
Zobacz także:
- « Koszykarze: MKS II - Wisła 81-101
- « Betclic 3. liga: Pogoń-Sokół Lubaczów - Wisła II Kraków 3-3
- « Wisła gra z Polonią Warszawa! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « CLJ U-19: Wisła Kraków - Escola Varsovia Warszawa 1-4
- Oceń grę wiślaków (i nie tylko) w meczu z Polonią Warszawa »
- Mariusz Pawlak: - Nie byliśmy zespołem, który sobie stał i czekał »
- Mariusz Jop: - Rywal był bardzo, bardzo skuteczny »
- Siatkarki: Wisła - TS Sparta 2-3 »
Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:
- « Podsumowanie 19. kolejki Betclic I Ligi
- « W Łodzi na remis. ŁKS - Wisła 1-1
- « Igor Łasicki odchodzi z Wisły Kraków!
- « Wisła gra z ŁKS-em! Zapraszamy na relację tekstową live!
- « Olivier Sukiennicki zostanie wypożyczony do Odry Opole
- « Igor bierze wszystko
