Sobota, 13 sierpnia 2016 r.

W naszym przypadku jak coś ma iść źle, to pójdzie źle

Na konferencji prasowej przed meczem z Ruchem Chorzów - trener Dariusz Wdowczyk sporo mówił o błędach naszych obrońców oraz o tym, czego wymaga od swoich podopiecznych. Zwłaszcza jeśli chodzi właśnie o grę w defensywie.

Wszystko rozpoczęło się od pytań przede wszystkim o Tomasza Cywkę, który poprzedniego naszego spotkania, z sosnowieckim Zagłębiem, na pewno nie zaliczy do udanych. Niemalże już tradycyjnie nie obyło się też bez pytań o grę Rafała Pietrzaka.

⁃ Tomek Cywka zagrał według mojej opinii bardzo dobre spotkanie z Cracovią. W Sosnowcu zagrał natomiast bardzo słaby mecz, miał współudział przy obu straconych bramkach, plus jeszcze kilka takich sytuacji, gdzie z racji jego doświadczenia wymagałbym lepszego zachowania. Teraz mamy dwie szkoły, albo mówimy przepraszam, popełniłeś błąd, odstawiam Cię i nie będziesz grał i wchodzi alternatywa, czyli Jakub Bartosz, albo mówimy, Tomek - masz szansę na rehabilitację, pokaż się. To Twoja okazja, aby zmazać plamę z Sosnowca. A którą wersję wybierzemy? Na razie czekamy. Będę bacznie obserwował go na treningu. Mamy takie zajęcia właśnie też trochę pod tych zawodników, którzy mają dośrodkowywać, dogrywać ostatnie piłki. Będę bacznie obserwować, nie tylko Tomka, nie tylko Kubę Bartosza, ale też zawodników po lewej stronie. Rafała Pietrzaka, Adama Mójtę, którzy też mają problemy z dograniem ostatniej dobrej piłki - przyznał trener.

- Liczmy się z tym, że piłka jest grą błędów. Po błędach czasami udaje nam się uniknąć odpowiedzialności, że przeciwnik nie zagrozi naszej bramce, że nie stworzy sobie groźnej sytuacji, że nie strzeli nam bramki. Jeśli mowa o Rafale Pietrzaku, to jest młodym zawodnikiem, nie jest jeszcze doświadczony w grze w Ekstraklasie. Dopiero rozpoczyna gdzieś tą swoją przygodę na tym poziomie. Muszę mieć wkalkulowane to, że być może kilka piłek będzie nieodpowiednich, albo takich, które nie powinny mieć miejsca. Muszę się z tym liczyć. My rozmawiamy z każdym zawodnikiem, staramy się rozmawiać, pokazywać błędy, ale nie możemy też bazować na samych błędach piłkarzy. Musimy też pokazać to co było dobre. W meczu z Zagłębiem Sosnowiec było w naszym wykonaniu sporo dobrych akcji, ale brakowało ostatniego podania. Ten mecz mógł się dla nas zakończyć wcześniej. Graliśmy na wyjeździe, po trzech porażkach. Gdzieś z tyłu głowy każdy ma, że nie można tutaj przegrać, bo my w tym meczu właściwie nie mieliśmy nic do wygrania, a wszystko do przegrania. Gdyby Zagłębie sprawiło niespodziankę, eliminując Wisłę Kraków, to byłoby to wydarzenie dla piłkarzy, dla Sosnowca. A dla nas byłaby to smutna porażka. Cieszę się, że po 120 minutach jesteśmy dalej w Pucharze Polski i że wytrzymaliśmy ten mecz fizycznie - mówił Wdowczyk.

⁃ Analizujemy każde spotkanie, nie każdy jednak omawiamy z zawodnikami, jak teraz po Sosnowcu. Z różnych względów chciałem zrobić to indywidualnie, nie z zawodnikami w grupie. Wyświetlamy im i pokazujemy co robiliśmy dobrze, co robiliśmy źle. Indywidualnie rozmawiam też z zawodnikami, biorę ich na bok, rozmawiamy jakie są oczekiwania, czego nie powinniśmy robić, jak powinniśmy się zachowywać. Popełniamy błędy jako drużyna i jako drużyna też ponosimy konsekwencje w postaci straconych bramek. Gdy przypomnicie sobie państwo ostatnią akcję w meczu w Sosnowcu to dla mnie to jest nie do przyjęcia, że jedna długa piłka potrafi nas zaskoczyć i w ostatniej minucie meczu możemy dopuścić do takiej sytuacji. Błąd ustawienia, błąd rozegrania piłki. Na zasadzie "jakoś to będzie, może sobie z tyłu poradzą". W naszym przypadku jak coś ma iść źle, to pójdzie źle i musimy być o tym przekonani, że los nam nie sprzyja. Całe szczęście, że dobrze w tej sytuacji zachował się Łukasz Załuska i wybronił tę sytuację. Ustawienie naszych obrońców nie było jednak wtedy prawidłowe - zakończył swoją wypowiedź trener.


 Redakcja, KK

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


6    Komentarze:

~~~jaja ture
Chociaż wcześniej nie byłem fanem to ciesze się, ze trenerem
jest D.Wdowczyk. Szuka alternatywnych rozwiązań, mimo urazów zawodników i problemów w klubie. Nie wiemy tez nic o wzmocnieniach. Moim zdaniem, to aktualnie najlepszy trener z ostatnich lat, a budowanie drużyny z tego co jest, nie jest łatwe. Mimo, problemów, wierze, że sobie poradzi ! Czekam na info o zapowiadanych 5 wzmocnieniach. Chyba, ze to także oszustwo.

59            -3
~~~Twister
Trochę mnie rozczarował niestety
Wyjazd nad morze granie uparcie system który się nie sprawdza się. Miałem go za lepszego fachowca choć trzeba oddać ze brakuje ofensywnego pomocnika

14            -16
macio1906
jakub m.....
najnowsze info podobno jakub m wyplacil sobie 400 tys w czwartek i slad po nim zaginal a cale kupno Wisly zalatwial on przez P.Monike i nie koniecznie przez prawnikow !!!! tylko w bardziej naturalny sposob oraz droga :-( ;-) :-( ;-) :-(

7            -20
~~~LK
Wdowczyk dał Legii MP na stulecie Wisły
i utrzymanie Wisły na stulecie Legii. To stary wyga, cudów może nie dokona, ale nic nie zepsuje. Poradzi sobie w każdej sytuacji.

8            -5
~~~kal
@macio1906
najnowsze info, idz się lecz na nogi bo na głowę już za późno!!!! jak niw masz nic ciekawego do powiedzenia to wiesz co......

15            -4
~~~mc
@~~~jaja ture
Zobaczysz niestety wzmocnienia jak "świnia niebo". Módl się lepiej! Oszust przejął nasz klub i nic dobrego z tego nie będzie!

11            -9