Niedziela, 13 maja 2018 r.

Rafał Ulatowski: - Sami jesteśmy sobie winni, że nie wygraliśmy tego meczu

- Targają nami wszystkimi w Wielkopolsce emocje, bo nie ukrywam, że kiedy objęliśmy zespół na dwa mecze, zawsze w duszy sportowca i w duszy trenera jest to, że chce zdobyć pełną pulę i tak było z nami. Liczyliśmy na to, że w tych dwóch ostatnich meczach zdobędziemy sześć punktów, a przy szczęściu na innych boiskach, będziemy mecz z Legią grać przy Bułgarskiej o mistrzostwo Polski - mówił po spotkaniu w Krakowie, trener Lecha Poznań, Rafał Ulatowski.

Dla poznaniaków remis w potyczce z "Białą Gwiazdą" oznacza, że zespół ten zakończy sezon na zaledwie trzecim miejscu w tabeli.

- Na pewno był to mecz, który będziemy pamiętać do końca życia, ze względu na emocje w końcówce. Nieczęsto zdarza się, aby mecz był przerwany w środku drugiej połowy z przyczyn pirotechnicznych, później sędzia dolicza osiem minut i w efekcie w dziewiątej straciliśmy bramkę na remis. W związku z tym, mój humor jest taki, a nie inny. Jestem bardzo rozczarowany wynikiem, natomiast nie jestem rozczarowany, a wprost przeciwnie - jestem podbudowany tym jak zespół, po tych 48 godzinach, które mieliśmy ze sztabem, prezentował się w niektórych momentach tego meczu. Druga połowa była taką, w której szybko zdobyliśmy bramkę, a Darko Jevtić trafił jeszcze piłką w słupek, więc była sytuacja na 2-0. Wcześniej Christian Gytkjær trafił także w poprzeczkę, więc nie możemy powiedzieć, że przeszliśmy obok meczu. Byliśmy zespołem, który przyjechał do godnego i trudnego rywala, chciał grać, chciał wygrać i od pierwszej minuty można było to zobaczyć na boisku. To był cel naszego nowego sztabu. Chcieliśmy wyzwolić w chłopakach taką piłkarską sportową agresję, ale okazało się, że nie tylko ta piłkarska agresja została wyzwolona, ale także inna, taka niekoniecznie, która przynosi nam chlubę, w końcówce meczu - dodał trener Lecha.

- Jeśli nie byłoby tego wbiegnięcia zawodników na boisko, to nie byłoby tego dodatkowego doliczonego czasu gry - przyznał także mocno rozczarowany końcówką spotkania Ulatowski.

- Sami jesteśmy sobie winni, że nie wygraliśmy tego meczu. Nie mam do nikogo pretensji, oprócz naszej własnej drużyny, bo nie potrafiliśmy w doliczonym czasie gry utrzymać prowadzenia, mimo że Wisła może i "szumiała", bo może fajnie wyglądało to z trybun, ale nie stwarzała żadnych sytuacji, żebyśmy drżeli, albo żeby Matúš Putnocký musiał interweniować i popisywać się jakimiś super interwencjami. Dlatego też to bardzo boli, bo bardzo, ale to bardzo chcieliśmy wygrać. Nic tak nie buduje bowiem atmosfery w zespole, jak zwycięstwa oraz gdy to co mówi trener, przekłada się na punkty, a wracamy tylko z jednym i stąd ten niedosyt - mówił ponadto Ulatowski.


 Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


10    Komentarze:

~~~TsS
Nie musieliśmy mieć sytuacji
Mieliśmy Brożka 😃

56            -1
taki tam
Podziękuj Makuszewskiemu
hahaha hahaha hahaha szkoda że nie leżał dłużej moglibyśmy może jeszcze 2 gola wcisnąć:rotfl: za takie zachowanie swoją drogą ten pajac powinien być zdyskwalifikowany przynajmniej na 2 mecze pierdolo@y symulat.

89            -1
TTT
Makuszewski
Niech lepiej zacznie grać a nie tak jak ma to we krwi wiecznie przewracać się i symulować. Jeśli tak ma grać w reprezentacji to ja go tam nie chcę widzieć.

84            -1
Ravwell
Naprawdę?
"Wisła nie miała bowiem sytuacji, po której byśmy drżeli" (...) Serio? A to nie jest tak, że każda sytuacja może dac bramkę? No OK. Skoro nie drżeliście, to zgubiła was zwykła pycha...

49            -1
~~~Marioo
Ulatowski
Ale gość pieprzy trzy po trzy. Pajacem był i jak widzę, nim pozostał :lol:

35            -2
Apsu
Trzeba oddać kibicom z Poznania...
... że zachowali się z klasą podczas uroczystości związanych z Naszymi Legendami. Bravo, nie zasłużyliście na takiego irytującego łamagę, padalca, symulanta, oszusta jakim jest Makuszewski.

47            -10
branko16
"Sukces" Ulatowskiego
Pragnę przypomnieć, że jednym z ostatnich "sukcesów" pana trenera Ulatowskiego było spuszczenie GKS Bełchatów do 2 ligi w 2016 roku, więc trener ma spore doświadczenie jeżeli chodzi o wyjaśnianie na konferencjach dlaczego znowu nie udało się wygrać ;-)

34            -1
~~~KUBA
Ulatowski
Ekspert od wbijania przyjaciołom noża w plecy. Nie dość, że chrzani trzy po trzy to jeszcze jest słaby. Oby ten cudak nigdy więcej nie trenował w ekstraklasie.

16            -4
~~~Maxel
@Apsu Ano nie zakłócili
Pewnie z szacunku do Głowy. W końcu u nich grał.

17            -2
~~~Maark
Ulatowski trener!
Bez wynikow bufon!

4            -1