Niedziela, 4 listopada 2018 r.

Wypowiedzi po meczu: Wisła CANPACK - Ostrovia

Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami zawodniczek oraz trenerów po spotkaniu Energa Basket Ligi Kobiet, w którym koszykarki Wisły CANPACK Kraków zmierzyły się z zespołem Ostrovii Ostrów Wielkopolski, pokonując go bardzo wysoko, bo 92-46.

Mirosław Trześniewski (trener Ostrovii): - Gratulujemy Wiśle zwycięstwa, jest to dla nas zespół niedościgniony, ale dla naszej młodej drużyny jest to ogromna możliwość sprawdzenia swoich umiejętności i błędów, jakie popełniamy. Dzięki temu wiemy, nad czym trzeba pracować. Jest to dla nas ogromny kapitał. Dziękuję swojemu zespołowi, bo dziewczyny przeżywają ciężkie chwile, grając po kolei z tak wytrawnymi przeciwnikami, a wsparcia "z Ameryki" za bardzo nie mamy, bo Jenna Burdette nie wykonywała swoich zadań jak należy. Nasze młode Polki popełniały jeszcze dużo błędów, ale i tak gratuluję im chęci walki i oby tak dalej.

Ewelina Jackowska (zawodniczka Ostrovii): - Również gratuluję drużynie przeciwnej. U nas zawiodła obrona i zbiórka. To jest nasz główny mankament, ale staramy się, walczymy i mam nadzieję, że przyniesie to nam jakieś procenty w przyszłości.

Krzysztof Szewczyk (trener Wisły CANPACK): - Dziękuję za gratulacje. Wiedzieliśmy, że jesteśmy lepszym zespołem i trzeba to było pokazać. Nic oczywiście nie ujmując drużynie z Ostrowa, który fajnie powalczył. Zrobiliśmy swoje i mamy teraz przed sobą dwa trudne mecze wyjazdowe - w Stambule i w Gorzowie. Będziemy chcieli na przerwę reprezentacyjną wyjechać w dobrych humorach. Apelowałbym tylko, aby dać spokój Klaudii Niedźwiedzkiej, bo ciągle czytam z nią wywiady, a publiczność skanduje, żeby wyszła na boisko, a myślę, że jej to szkodzi. Dajmy jej spokojnie popracować, bo na chwilę obecną zagrała jeden dobry mecz, a oczekiwania wobec niej są ogromne. Ma przed sobą sporo pracy i taka jest ode mnie prośba.

Justyna Żurowska-Cegielska (zawodniczka Wisły CANPACK): - Ja też dziękuję za gratulacje. Mamy w tym sezonie różne cele - my jako Wisła i Wy jako Ostrów. Kiedy spotykamy się w takim meczu, każdy musi zrobić swoje zadanie. My swoje dziś wykonałyśmy. Trener także jest zadowolony ze swojego zespołu, z tego jak walczył, więc obydwie drużyny spotkały się i zagrały tak, żeby zrobić swoje. I to jest fajne. Ja znów witam trenera "na salonach" i jest to dla mnie przyjemny dzień, że mogę się z trenerem Trześniewskim znów spotkać.


 AG, Redakcja

Tagi:




Zobacz także:



Najczęściej czytane w ostatnim tygodniu:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »

Nikt nie komentował jeszcze tej informacji. Może Ty to zrobisz?