Sobota, 22 grudnia 2018 r.

Rafał Pietrzak: - Jestem dumny, że mogę być tutaj i dzielić z tymi chłopakami szatnię

- Mieliśmy swoje sytuacje i mogliśmy je wykorzystać, zobaczylibyśmy jakby to wyglądało. Jedno nieporozumienie, dekoncentracja i Lech wykorzystał tę swoją sytuację, ale patrząc na całą rundę, na całość drużyny, osobiście jestem dumny, że mogę być tutaj i dzielić z tymi chłopakami szatnię - powiedział po ostatnim meczu piłkarzy Wisły w 2018 roku, przeciwko Lechowi Poznań, nasz obrońca, Rafał Pietrzak.

- Otrzymaliśmy konkretne informacje, spokojnie na to patrzymy, ale dopóki nie zostanie zrobione to, co zostało powiedziane, to dalej będziemy myśleć o tym, co będzie - dodał Pietrzak, komentując aktualną sytuację w naszym klubie. - Czekaliśmy 5-6 miesięcy, więc jeśli poczekamy 3-4 dni, to nie zmienia faktu, że dostaliśmy jakąś oficjalną informację i możemy być spokojni, ale każdy jest dorosły i każdy będzie podejmował decyzje. Dostaliśmy informację, a jaką, to już pozostanie pomiędzy nowym właścicielem, a nami. A to pierwsze spotkanie? Dosyć ambitne plany, tyle mogę powiedzieć - przyznał Pietrzak.

- Chcieliśmy wygrać dla siebie, dla kibiców, żeby wskoczyć w górę tabeli, ale to się nie udało. Patrząc jednak na całą rundę, to możemy być zadowoleni, a po spotkaniu z właścicielami cała drużyna jest spokojniejsza - uważa zawodnik. - Dostaliśmy informację, że przyjedzie nowy właściciel i cieszymy się, że przyjechał, że nikt nas nie oszukał i po prostu zjawił się w hotelu - dodał wiślak.

- Cieszymy się, że jesteśmy tak doceniani przez kibiców - tak Pietrzak komentował pomeczowy transparent fanów z sektora C, na którym znalazły się nazwiska całej drużyny oraz sztabu. - To wsparcie bardzo nam pomaga, cieszymy się, że przyszło aż tylu kibiców, dlatego też dla nich chcieliśmy wygrać, ale mam nadzieję, że to jeszcze nie jest koniec i jeszcze my oraz fani pokażemy siłę Wisły Kraków - mówił obrońca "Białej Gwiazdy".

Na zakończenie Pietrzak został zapytany o to, jak wyglądać będzie wiślacka szatnia bez Zdenka Ondráška.

- Na pewno będzie mniej wesoło, ale też będzie ciszej. Tracimy fajnego człowieka i ta układanka z naszej szatni odchodzi, ale może go jeszcze przekonamy, żeby został. A jak coś, to będzie gdzie pojechać na wakacje - śmiał się wiślak.


 KK, Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


1    Komentarze:

Kosmaty
Brawo.
Od pewnego czasu był w słabej formie, ale akurat wczorajsze spotkanie mu się udało. Całkiem dobrze w obronie, pozwolił co prawda na jakieś dośrodkowania (tego nie uniknie nikt), ale na dobrą sprawę nie dał skrzydłowym Lecha się rozpędzić, za to sam często wędrował pod bramkę przeciwnika i to z całkiem dobrym skutkiem (niestety akurat przy podaniu do Kolara troszkę dokładności zabrakło, ale poza tym był całkiem skuteczny. No a już rzut rożny w punkt na głowie Wasilewskiego... zabrakło szczęścia i byłby gol).

34            -1