Sobota, 2 lutego 2019 r.

Krzysztof Drzazga: - Z dnia na dzień ciężko pracuję

- Dobrze czuję się w drużynie, w sparingach gram w pierwszym składzie, ale do pierwszego meczu jest jeszcze ponad tydzień, więc trzeba jeszcze popracować. Jeśli chodzi o dzisiejszy mecz, to w pierwszej połowie wyglądało to naprawdę nieźle, w drugiej może fizycznie było z naszej strony gorzej, rywal dłużej utrzymywał się przy piłce, ale wygraliśmy i to było dla nas najważniejsze - mówił po spotkaniu towarzyskim z MŠK Žilina, młody napastnik Wisły Kraków, Krzysztof Drzazga.

W meczu tym był on bardzo bliski wpisania się na listę strzelców, ale zmarnował rzut karny.

- To już było, staram się to wyrzucić z głowy, a najważniejsze jest to, że wygraliśmy. Teraz trener wyznaczy tego, kto będzie strzelał. Jeśli chodzi o moją współpracę z Marko Kolarem, to trenujemy razem trzy tygodnie, ale czujemy się na boisku, jeden drugiego rozumie i myślę, że zmierza to w dobrym kierunku - przyznał wiślak.

- Jakieś sygnały od dyrektora Arka Głowackiego, że jest taki pomysł żebym wrócił, były. W Puszczy czułem się bardzo dobrze, ale to jest Wisła Kraków, Ekstraklasa - czego chcieć więcej?! Dużo przez ten ostatni czas się nauczyłem, nawet w Chojnicach, kiedy przez prawie pół roku nie grałem, a wręcz siedziałem na trybunach, ale i tak dużo dało mi to mentalnie. Największy natomiast krok do przodu zrobiłem w Puszczy - uważa Drzazga.

- Jestem zawodnikiem ofensywnym, więc bramki i asysty będę próbował zdobywać, ale jeśli zespół będzie wygrywał, a ja nie będę strzelał, to nie będę się obrażał. Mój kontrakt jest jeszcze ważny przez półtora roku, z dnia na dzień ciężko pracuję i staram się dawać z siebie wszystko, a to jak będzie to wyglądało, to zobaczymy. Jest to dla mnie duża szansa i liczę, że dobrze wykorzystam tę rundę - zakończył młody napastnik zespołu "Białej Gwiazdy".


 AG, Redakcja

Tagi:


Zobacz także:


Dodaj komentarz:


Nick:

Temat:

Tekst:

UWAGA: Dodając komentarz akceptujesz naszą politykę prywatności » oraz regulamin komentarzy »


2    Komentarze:

wilkrobert13 2
Powodzenia i...
6 bramek w rundzie rewanżowej!:-)

47            -2
Kosmaty
Powodzenia. Widać, że ta praca, którą wkłada w treningi
przynosi powoli owoce. A i Stolarczyk z pewnością sporo nad Krzyśkiem pracuje ze swojej strony. Oby sparingi przełożyły się na ligę. A co do skuteczności... oczywiście super by było, gdyby się pojawiła, choć pamiętam, że Carlitos też w sparingach też nie strzelał lawinowo, ale już do ligi wparował razem z drzwiami, futryną i całą ścianą. Z drugiej strony asyst Drzazgi nie można lekceważyć, bo nikt nie będzie strzelał wielu bramek, jeśli najpierw ktoś mu nie będzie najpierw dogrywał odpowiednich piłek. Jeśli Krzysiek skończy rundę bez gola, za to z 10 asystami, to i tak będzie to bardzo wielki wkład w wyniki.

27            -5